Dodaj do ulubionych

jak Wam się udaje jeździć na wakacje?!

05.03.10, 13:13
mamy piątkę dzieci, pracuje tylko mąż-zarabia 3 tysiące, ja mam 8 stów z
opieki społecznej. trochę pomaga nam rodzina i od pierwszego do pierwszego
jakoś funkcjonujemy. ale wakacje.... niestety wink, żadnych krewnych w
atrakcyjnych turystycznie regionach nie mamy. kiedy dzieci nie były jeszcze w
wieku szkolnym jeździłam z nimi w trakcie roku szkolnego nad morze. teraz w
sezonie wakacyjnym mogłabym wysłać co najwyżej jedno dziecko;-(
a tak mi sie marzą wakacje... czytałam dzisiaj na emamie wątek wakacyjny: dla
modelu rodziny 2+2, poniżej 10 tysięcy właściwie nic nie ma. eh, życie....
Obserwuj wątek
    • agni71 Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 05.03.10, 13:33
      Chyba nie powinnam pisać, bo pytanie w tytule pewnie jest retoryczne?
      My dzieci mamy troje, co prawda tez tylko mąz pracuje, ale zarabia
      duzo więcej i ... po prostu nas stać na wyjazdy.... Aż zaczynam mieć
      wyrzuty sumienia, że nam sie lepiej powodzi...

      A w jakim wieku masz dzieci? Nie ma u was jakiegoś dofinansowania do
      kolonii i obozów dla dzieci?

      No i może to banał i głupie co napiszę, ale jak sie decydowaliście
      na tyle dzieci - to mieliście lepsza sytuacje finansową. Bo, jakby
      to powiedzieć, chyba wiedzieliście co oznacza finansowo każde
      kolejne dziecko? Czy żyjecie na zasadzie "bóg dał dziecko, da i na
      dziecko?"
      • mamaewuni12 Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 05.03.10, 21:17
        agni71 napisała:

        >
        > No i może to banał i głupie co napiszę, ale jak sie decydowaliście
        > na tyle dzieci - to mieliście lepsza sytuacje finansową. Bo, jakby
        > to powiedzieć, chyba wiedzieliście co oznacza finansowo każde
        > kolejne dziecko? Czy żyjecie na zasadzie "bóg dał dziecko, da i na
        > dziecko?

        Niepotrzebnie to napisałaś.
    • zebra12 No coś Ty za wątek czytała! 05.03.10, 13:35
      Ja mam 3 dzieci i sama pracuję. Zarabiam 1700 plus 1000 alimentów.
      Odkładam rocznie na wakacje ze zwrotu podatku. Twój mąz tez ma taki
      zwrot. Skoro masz 5 dzieci, to możecie mieć ponad 5 tys do zwrotu.
      Oczywiście, jeśli dochody na to pozwolą. Tak więc ja mam 3 tys do
      zwrotu i 1000 mam z tzw trzynastki oraz kilka groszy z "gruszy". Na
      wakacje szukam domku, nie pokoju. Domek musi być płatny za dobę, nie
      od osoby. Pełno takich ogłoszeń. Zwykle domek wychodzi około 100-150
      zł za dobę. To za 10 dni masz 1500. Wyżywienia przeważnie we własnym
      zakresie. W 2000 tys powinnaś się skromnie ze wszystkim zmieścić,
      chyba, że jedziesz daleko i dojazd kosztuje. W tym roku na tym forum
      polecono mi miejscowość w Beskidzie Żywiceckim - Sól. Tam w ośrodku
      wczasowym domek kosztuje 55 zł za dobę! Podróżuję PKP.
      Wakacje wraz z rozrywkami i koloniami dla dzieci (moje jeżdżą na
      kościelne, niedrogie) pochłaniają mi około 4-5 tys złotych. W tym
      roku kolonia na 10 dni do Kołobrzegu wraz z dojazdem kosztuje 650 zł
      od dziecka. Jedzie 2, to wychodzi 1300, a plus kieszonkowe, 1500.
      Jakbyś chciała do tej Soli pojechać, to daj znać, możemy się
      spotkać smile Będę tam od 24 lipca.
      • 3bitt Re: No coś Ty za wątek czytała! 05.03.10, 16:09
        Ja mam co prawda tylko 2 dzieci, zarobki takie same jak u was i też nie szastamy
        na wakacyjne wyjazdy.
        W tym roku wybieramy się tutaj:

        www.zacisze.wysowa.pl/
        Na prawdę nie wychodzi drogo.

        Moim dzieciom jeszcze zupełnie lotto gdzie jadą byle tylko można było ubrać
        kaloszki i się potaplać w jakimś strumyku.

        Myślę że mając nawet jedno dziecko i takie zarobki nie byłoby mnie stać żeby
        wydać w wakacje 10 tys... Wolałabym to przeznaczyć na coś bardziej materialnego-
        coś do domu, dla dzieci, albo jakieś fajne zajęcia w ciągu roku.

      • trojkowamama Re: No coś Ty za wątek czytała! 15.03.10, 12:16
        droga Zebro !!!
        mam 11 -laka którego chcę wysłać na samodzielne wakacje tego roku.
        Myslałam własnie o jakimś "kościelnym" obozie/wyjeździe (jest
        ministrantem) u nas parafia nic nie organizuje _
        -mieszkam koło Krakowa może dasz jakieś namiary jesli masz cos
        niedrogiego a sprawdzonego. Będę wdzięczna .
        • modrooczka Re: No coś Ty za wątek czytała! 15.03.10, 13:14
          My jedziemy w tym roku nad jezioro, domek 200 zł za dzień ale jedziemy z
          zaprzyjaźnioną rodziną, czyli wyjdzie nam 100 zł. Gotować będziemy sami, dookoła
          tylko lasy, więc wydatki na miejscu tylko na jedzenie. Myślę że takie domki są
          dobrym rozwiazaniem. Dla dzieci bierzemy dmuchane materace, dla niemowlaka
          gondolka od wózka i można się zmieścić w trzech pokojach w dwie rodziny.
    • maman3 Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 05.03.10, 14:28
      Zależy , na jak długo chcesz jechac. Jestem na bieżąco,szukam(choć
      już trochę późno)-domek letniskowy(nówka!) ze świetnym aneksem
      kuchennym, na 6 osób-300 zł.dzień- Mielenko. Jesli założysz, że
      będziesz pichcić sama-na dwa tygodnie można wyjechać. Trzeba szukać
      miejsc, gdzie nie "bud" z badziewiem, myślę, że nad jeziorami może
      byc taniej. Poza tym- ja się nie przejmuję rokiem szkolnym-zawsze
      urywam tydzień, jako wielodzietnym przynajmniej to nam sie należysmile.
    • aska1972 Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 05.03.10, 18:59
      My w tym roku byliśmy na wakacjach nad morzem 15 dni całą rodziną (10 osób). Pieniądze mieliśmy właśnie ze zwrotu podatku plus mała pożyczka z pracowniczej kasy zapomogowo-pożyczkowej. Wydaliśmy na wszystko troszkę ponad 10 000 zł. Mieliśmy wspaniałe wakacje wszyscy bardzo zadowoleni. Ja powiem tylko tyle: chcieć=móc. Powodzenia smile
      • verdana Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 05.03.10, 19:08
        Mnie stać na wakacje bez problemu, a jak czytam , ze rodzina 5-6
        osobowa z dochodami rzędu 3800 na pewno może sobie wyjechać, bo 2-3
        tysiące, co to jest.... to mi się nóż w kieszeni otwiera. Dosłownie.
        Te wszystkie oszczednosci, zwroty podatkow - bardzo pieknie, tyle,
        ze trzeba mieć z czego oszczędzać i zwracać. Nie kazdy może -
        wystarczy jedno chorowite dziecko, zepsuta lodówka, wysoki czynsz,
        rata za mieszkanie.
        Uwielbiam takie porady - służą tylko zdolowaniu "niezaradnej" matki,
        ktora nie umie oszczędzać z pensji, z ktorej wyżyć już i tak trudno.
        • sonix73 Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 05.03.10, 19:45
          mam w maju komunię, więc część zwrotu podatku pójdzie na to, choć robię szalenie
          oszczędną komunię, bo zapraszam tylko rodziców chrzestnych.
          swoją droga komentarze, że mam dzieci na które mnie nie stać...eh! ile to ja się
          nasłuchałam, że robię źle, że jestem typem"Bóg da dzieci to i na dzieci"....
          są dla mnie całym światem i mimo, że się nie przelewa to biedy nie ma. jestem
          gospodarna, potrafię zrobić coś z niczego, poluję na okazje i da się, a
          pieniądze...? cóż szczęścia nie dają. a dzieci TAK.wink
          a że sobie czasem ponarzekam i pomarzę...
          • andaba Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 05.03.10, 19:53
            Cóż jeżeli mozna sobie pozwolić na wakacje za zwrot podatku to
            znaczy, że ma sie spore dochody. A jak się ma spore dochody, to i
            zaoszczędzić się da...
            Ja mam to szczęście, że mam matkę na wsi, bo inaczej moje dzieci nie
            wyjeżdżałyby nigdzie, a tak mają zapewnione i wakacje, i ferie.
              • agni71 Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 05.03.10, 20:28
                A może dzieci do dziadków, a ty wyjedż na wakacje z mężem? Chociaż
                na tydzień? Ja jako dziecko prawie kazde wakacje spedzałam na wsi u
                babci, i nie miałam z tego powodu poczucia krzywdy. Nawet nie wiem,
                co moi rodzice w tym czasie robili - pewnie siedzieli w domu, bo nie
                chcialo im sie nigdzie wyjeżdżać wink
                • mamaanieli Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 05.03.10, 21:11
                  rok temu przy modelu 2 + 4 za pobyt czterotygodniowy nad morzem
                  zaplacilimsy okolo 10 tysiecy. to jest oczywiscie suma duza. ale 2 +
                  2 za 10 tys na dwa tygodnie?? mocna przesada. bylismy w okolicach
                  wladyslawowa, mieszkalismy w super miejscu:czysto, schludnie, super
                  fajne warunki dla dzieci, 500 metrow do plazy. kupowalismy obiady
                  (pycha) a sniadania i kolacje we wlasnym zakresie. nie wiem gdzie
                  jezdzą emamysmile) moze na Wyspy Szczesliwesmile
                  ps. jesli pojedziesz z dziecmi na tydzien, przed sezonem,czy na
                  poczatku sezonu to spokojnie znajdziesz cos w fajnej cenie. mam
                  znajomych wielodzietnych ktorzy z wyboru (bo akurat ich zarobki
                  przekraczają mooocno srednią rajową) jezdza pod namiot. z piątką
                  dziecismile malychsmile
            • zebra12 Andaba 07.03.10, 07:41
              Zarabima 1700 zł. To są duże zarobki??? Rachunki comiesięczne, w tym
              przedszkole, telefony, czynsz, prąd, gaz, karty mpk, dojazdy do
              pracy, to ponad 1200 zł... Zostaje mi więc na życie ok 500 zł. Gdyby
              nie alimenty, nie dałabym rady. Cały rok odkładam na te wakacje, ale
              z normalnej pensji się nie da. Więc cały zwrto podatku, a jest to 3
              tys, odkłada. Do tego "trzynastka" i potem "grusza". Czyli wszystkie
              pieniądze ekstra odkładam na wakacje. Za to we rześniu, gdy szkoła
              przychodzi, to jest horror.
          • niespodziewanka Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 05.03.10, 21:50
            > A ty Verdano masz konkretną radę?
            > Jak pojechać na wakacje w 7 osób mając 3800 na rodzinę?

            No my właśnie mamy tyle i szóstkę dzieci czyli na osiem osób smile i o dziwo
            zaczęło nas być stać na wyjazd dopiero przy piątym dziecku (nie było wtedy
            jeszcze ulgi na dzieci). Jesteśmy co prawda w dobrej sytuacji bo mąż z pracy
            dostaje wczasy pod gruszą na siebie i dzieci ( zeszłorocznych co prawda jeszcze
            nie wypłacili) kwota ta starcza na wynajęcie mieszkania/domku na dwa tygodnie a
            jeść czy tu , czy tu trzeba i tak. więc od garów nie odpoczywam ale każdego
            takiego wyjazdu nie mogą się doczekać. W tym roku też jedziemy mamy
            zarezerwowany domek za 250zł za dobę, jest przygotowany na przyjęcie 10 osób,
            więc jedzie z nami znajoma z córka. Moja sugestia jest taka, że jak raz się uda
            to później jakoś tak samo z siebie się udaje.
        • nata76 Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 07.03.10, 13:02
          tomira74 napisała:

          > Czytam Wasze posty i myślę sobie ,że może na moich mazurach
          powinnam
          > zrobić małe pole namiotowe z dotepem do łazienki , aneksu
          kuchennego
          > i PRALKI smile Zrobie miejsce przyjazne i tanie dla rodzin
          > wielodzietnychwink


          TOMIRA< TO JEST MYSL!!!!!Zrób cos takiego, i jeszcze,zeby mozna
          zwierze bylo wziac ze soba. I przyjedziemy. NAlot wielodzietnych
          zrobimy!!!!Kazda cos do jedzenia przywiezie i bedziemy imprezowac
          dwa dni. To sie bedzie działo!!!!!!A Ty od nas skasujesz, a my po
          sobie posprzatamy.smile
              • tomira74 Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 07.03.10, 19:45

                Faktycznie jestem na etapie starania się o środki unijne na
                działalność turystyczną ,ale myslałam o stworzeniu ośrodka
                przystosowanego dla osób nepełnosprawnych.Ma to być niewielki
                gościniec nad stawem rybnym. Ale nie zmienia to faktu ,że jako
                wielodzietna chętnie przyjmowałabym innych wielodzietnych , Wasze
                posty uświadomiły mi ,ze trzeba takich miejsc. Widzę
                jednak ,powiedzmy od strony organizacyjnej ,że nie jest to łatwe. Bo
                stworzenie pokojów typu studio sprawia ,że wyłącza go dla
                mniejszych 'grup' . Jak się ma starszaki moga być w pokoju, obok jak
                maluchy bezwzględnie jeden lokal. W moim projekcie jest
                jeden "lokal" przystosowany dla 5 osób ( ewentualne łózeczo czy
                dostawka albo piętrówka)ale pole namiotowe z dostępem do mediów jest
                mozliwe.Jesli środki unijne mi się trafią ( podono losują)!!Ale
                jeśli zrealizuje ten projekt na pewno wielodzietni będą tam mile
                widziani. I zwierzęta teżsmile
                I żeby mi do głowy Boże nie przyszło mieć więcualej dzieci!
    • matysia20050521 Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 09.03.10, 09:16
      Ja mam taki sposób: jeżdżę nad morze do Junoszyna koło Jantaru. Duży domek
      kosztuje 120 zł z aneksem kuchennym i łazienką.Starsze śpią w namiocie.Zakupy w
      tesko w Nowym Dworze Gdańskim.Plaża i morze gratis.A jedziemy n tyle na ile nam
      starcz czasu min tydzień. frajda jest. Wcale nie musisz wydać nie wiadomo ile
      byle mieć na domek, przejazd , jedzenie i pare stów na kup mi mamo. W 3 tyś się
      zmieścisz.
    • ukryta Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 15.03.10, 15:37
      przeczytałam cały ten wątek i nic mądrego nie umiem dodać.

      nasze wakacje to na razie... jakaś improwizorka jest smile

      syn /prawie 17/ spędzi 3 miesiące u Babci w Olkuszu /zadna wakacyjna atrakcja!/, ale tam luba jego czeka smile więc to największa atrakcja.

      a my z drobiazgiem zostajemy w domu. mamy dość blisko morze i jak tylko pogoda pozwoli, to będziemy z tego korzystać.

      ponowię swoją propozycję - może ktoś by chciał i miał odwagę - wysłać swoje dzieci do mnie na wakacje?
      Waterford w Irlandii
      jesteśmy wierzący, chociaż nie katolicy
      dwójkę mogę nakarmić i ogarnąć bez problemu smile
      jakieś 2-3 tygodnie
      jedyna zagadka - transport wink
        • mikolajmaja Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 27.05.10, 23:10
          czas wakacji nadchodzi podbijamsmile i wrzuce swoje trzy grosze dla
          tych mam co wydaja tyl epieniadzy zeby jechac nad nasze zimne
          zatloczone w sezonie morze...polecam Bułgarie i dla tych mam co maja
          za duzo i tych co maja w sam raz i tych co mało majasmile dobry pomysł
          wakcje przed sezonem czyli przed końcem roku sama co roku tak robie
          bo ceny połowe mniejsze wszedzie wiem ze w Bułgari na pieknej plazy
          przed sezonem z gwarancja pogody i ciepła woda mozna się zabawic za
          700-1000 złsmile ale juz z przelotem i wyzywieniem...i nie ma opcji ze
          przez 2 tygodnie wymarzonych wakacji deszcz na łeb beddzie kapał...
          a teraz polecajcie fajne miejsca i sprzedajcie kilka pomysłó bo ja
          dzwonie po biurach od tygodnia i sie ze mnie smieja ze dka 5 osób
          pokoi nie majasmile i tak co roku...kolejna rzecz to domy do wynajecia
          za granica bywaja tańsze od tych naszych ruderek w Polsce tylko na
          paliwko trzeba dorzucic...
          a teraz całkiem na serio wakacje sa przereklamowanesmilewiec niech sie
          nie martwai mamy które nie maja za co jechac bo ja po wakacjach z
          moimi dziećmi wracałam zawsze taka zmeczona ze marzyłam o
          senatorium...a dla odpornych psychicznie polecam wypozyczenie autka
          w Polsce corac taniej takiego ze spaniem i jazda przez siebie moje
          dzieci to lubia taka przygoda prawdziwa bo nie wiedza nigdy gdzie
          trafiasmile
          piszcie gdzie jezdzicie te co maja za co i te co nie maja te co nie
          maja pewnie maja fajniesze pomysły bo musza miec wiecej inwencji od
          tych co majasmile heh na pewnosmile ja chetnie przyjme na wakacje 6 letnia
          dziewczynke jak lubi wyjezdzacsmile moja maja umrze z radosci a klimat
          prawie morski bo szczecin...buziaki
          znowu za duzo napisałamsad
          • bibba Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 27.05.10, 23:21
            no ja w tym roku znow jade wlasnie do polski na wakacje, konkretnie
            najpierw do dziadkow w niemczech, potem w polsce - lubelszczyzna a
            potem roztocze - agroturystyka.

            za domek dla naszej rodziny (6) w zeszlym roku zaplacilam 1200, to
            bylo 6 nocy, 7 dni, i kolacjo-obiady, syte, plus mleko i ser co
            rano do sniadania. i bylo naprawde cudownie.

            gdy jedziemy tu w uk na wakacje - tez wynajmujemy domek, ja w ogole
            nie widze nas w pokojach? jakie kombinacje? kto z kim? no i te
            wczesne pobudki i wrzaski przy kapieli itp.
          • agni71 Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 02.06.10, 10:16
            Trójka dzieci, 8, 6 i 4 lata:
            W Polsce coraz częsciej wynajmujemy cały domek, bo jest tak
            wygodniej po prostu. Ostatnio W Ojcowie, przepieknie polożona chata
            drewniana, duża, z miejscem do wyganiania na zewnątrz i blisko do
            atrakcji. Płacilismy 200 zł/dzień bez wyzywienia.
            Nieco drożej (ale wyższy standard) domki szeregowe w Wiśle, teren
            ogrodzony, fajny plac zabaw, mozliwośc wykupienia wyzywienia (bardzo
            smacznego na miejscu(. Z tym, że tu płacimy chyba 280 zł/dzień (to
            juz ze zniżka dla stałych klientów, bo jedziemy trzeci raz), bez
            wyzywienia, 2 sypialnie, pokój dzienny i aneks.
            Latem wybieramy się w Góry Stolowe - i tam wynajęlismy apartament 3
            pokojowy w takim fajnym starym domu, cena podobna do ww.

            A za granica naprawdę cięzko znależć hotel w BP dla rodziny 2 + 3. W
            tym roku jedziemy na Rodos. Tydzień dla naszej rodziny kosztuje nas
            prawie 13 tys. niestety, a to i tak była najtańsza oferta na ten
            hotel i ten typ pokoju (apartament 2-pok.), bo np. w TUI to samo
            kosztuje 25 tys. sad

            Nasze polskie morze jakos sobie od kilku lat darowaliśmy - poza
            plażowaniem (o ile jest pogoda) jest zdecydowanie mniej atrakcji niz
            w górach. A przy kiepskiej pogodzie wole ziedzać fajne miejsca, a
            nie kisić sie w budynku nad naszym morzem....

            Niestety, u nas odpadaja raczej wyjazdy samochodowe. Ja nie mam
            prawa jazdy, a mąz za bardzio by sie umęczył cały czas prowadząc. Do
            tego mam dzieci z choroba lokomocyjna (sama tez nienajlepiej znosze
            dluga jazde samochodem), więc nawet uroki Bułgarii chyba nie
            zrekompensowałyby mi koszmaru podróży....
            • zebra12 agni71 masakrystycznie drogi ten domek za 280z/dob 12.06.10, 15:21
              Ja też wynajmuję cały domek, bo jest taniej. Ale za taką cenę, to
              żadna okazja. Zwykle są po około 150 zł/doba. Tyle płaciłam rok temu
              w Wiśle - z tv, ogrodem, placem zabaw, a przede wszystkim ciszą i
              spokojem. W tym roku dziewczyny z forum zaproponiwały domek za 25
              zł/doba. Więc się wybieram. Domki są wyposażone we wszystko, co
              trzeba, mają WC itp.
              • agni71 Re: agni71 masakrystycznie drogi ten domek za 280 15.06.10, 13:25
                zebra12 napisała:

                > Ja też wynajmuję cały domek, bo jest taniej.

                My wynajmujemy domek nie dlatego, że jest taniej. Główna motywacja
                to wygoda smile

                Ale za taką cenę, to
                > żadna okazja.

                jw - Takie mam chore podejście, że na wakacjach nie chcę miec
                znacząco gorzej niz w domu smile więc szukam tez odpowiadającego mi
                standardu. Ostatnio w Ojcowie wynajmowalismy uroczy domek (taki
                wiejski dom, po prostu, nie typowo turystyczny "Brda") nieco taniej
                bo 200 zł za dobę. Wszystko byloby super, gdyby nie odrzucająca i
                bardzo, bardzo mała lazienka. Jadąc do Kamratowa w Wiśle, wiem, ze
                spać będę w pościeli z bawełnianej satyny, że do łazienki wejdę bez
                wstrętu, że z kuchni skorzystam bez obrzydzenia, że jest w domku
                mnóstwo szafek, regałów, półek, wieszaczków, co ogromnie
                ułatwia zycie na wyjeżdzie i z dziećmi w dodatku.
                Oczywiście, chetnie poznam fajne, czyste i wygodne miejsca taniej, i
                zawsze z ciekawościa zagladam do tego typu watków w poszukiwaniu
                nowych, ciekawych miejsc noclegowych.

                Zwykle są po około 150 zł/doba. Tyle płaciłam rok temu
                > w Wiśle - z tv, ogrodem, placem zabaw, a przede wszystkim ciszą i
                > spokojem. W tym roku dziewczyny z forum zaproponiwały domek za 25
                > zł/doba. Więc się wybieram. Domki są wyposażone we wszystko, co
                > trzeba, mają WC itp.

                Ten domek tez w Wiśle, czy gdzies indziej? jak gdzie indziej, to daj
                namiary, bo w Wiśle bedziemy w tym roku po raz trzeci, więc juz
                chyba z tym rejonem na jakis czas damy sobie spokój.
    • trissie Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 28.05.10, 10:44
      My korzystamy z tej oferty: www.holidaylettings.co.uk/
      Na tej stronce można znaleźć apartamenty w Hiszpanii za 0k 380-400 funtów na
      tydzień w Hiszpanii. w tym roku płacimy 450 funtów za dwutygodniowe wakacje na
      costa del sol, apartament ma dwie obszerne sypialnie, wielki living room,
      jadalnię, en suite, basen, na 6 apartamentów, blisko do morza. Wyżywienie
      oczywiście we własnym zakresie, plus dojazd.Wydaje mi sie, że to naprawdę
      przyzwoita cena. My mamy trójke dzieci, 4, 2 i 4 miesiące, im raczej wszystko
      jedno dokąd jadą, ale dla nas frajda.
    • jkl13 tanie hotele w Europie 02.06.10, 11:45
      Jeśli ktoś nie potrzebuje luksusów, to polecam hotele Formule 1 w
      Europie (głównie Francja i Niemcy). Pokój 3-osobowy kosztuje od 30-
      40 euro za dobę, we Francji spokojnie można przenocować i w 4 osoby,
      w Niemczech na to nie pozwalają ;p
      Ja nocowałam raz, podczas pobytu we Francji, ale moi rodzice rok
      rocznie korzystają z tych noclegów. Pokoje są malutkie, ale czyste,
      łazienki na korytarzach. W pokojach tyci stolik i czajnik. Dla
      rodziny 2+3/4 dwa pokoje byłyby idealne - rodzice podzieliliby się
      dziećmi i już. Jednyny minus to taki, że trzeba jechać własnym
      autem, bo hotele są zwykle na obrzeżach miast (wyjątkiem - Paryż),
      komunikacją publiczną byłoby się trudno tam dostać. No i pokoje są
      naprawdę małe, nie ma co liczyć na jakiś dłuższe przebywanie w
      pokoju, jedynie nocleg, szybkie śniadanie i wyjazd na zwiedzanie smile.
      Nie ma też dostępu do kuchni, choć w hotelach można wykupić
      wyżywienie (a przynajmniej śniadanie).
      Hotele można zarezerować przez internet, nic się nie płaci.
      Rezygnacja z pobytu także darmowa, ale musi nastąpić przynajmniej
      jeden dzień przed planowanym przyjazdem.
        • housewife1 Re: matysia20050521 01.07.10, 02:52
          matysia20050521 jak sie nazywa ten domek który wynajmujesz, czy mozesz dac
          namiary? może byc na priv
          Junoszyno ma chyba dośc daleko plaze, da się dojechać autem, czy trzeba iśc
          pieszo?
          • nata76 chubus 01.07.10, 08:27
            pozdrowienia, miłych wakacji!!!!kupiliscie caravele.?KOniecznie daj
            mi znac czy trzesie z tyłu (fobia, fobiawink.
            My jutro bedziemy troche blizej Was (sycylia).
            • mali-nki a propos lokum 22.07.10, 21:57
              my jestesmy dopiero od niedawna rodzicami trojki ale nawet jak
              mielismy "tylko" dwojke dzieci to nie wyobrazalam sobie spedzic
              wakacji w jednym pokoju na kupie. Wtedy kazde stekniecie i
              przewracanie sie to dla mnie pobudka, nie mowiac o tym ze z mezem
              tez chce miec pare chwil. Kiedys spedzilismy pare dni nad polskim
              morzem w pokoju razem i z lazienka na korytarzu byl to straszny
              stres dla wszystkich - nigdy wiecej!
              Jakos tak od lat sie sklada ze nie jedziemy na prawdziwe wakacje z
              roznych powodow ale wolalabym do jakiejs pipidowy w lesie jechac ale
              gdzie bedziemy miec conajmniej dwa pokoje niz sie gdzies gniezdzic
              na wyspach szczesliwych.
    • sumatra123 Re: jak Wam się udaje jeździć na wakacje?! 15.09.10, 08:01
      Cześć Dziewczyny, kiedyś tu pisałam ale od bardzo dawna nie zaglądałam. A teraz zajrzałam i witam Was smile

      Chciałam się pochwalić naszymi wakacjami. Zainwestowaliśmy i zakupiliśmy duży namiot. I z tym namiotem pojechaliśmy najpierw do Zakopca, potem do jaskiń i do Częstochowy a na koniec nad morze i do Malborka. Było świetnie. Polecam z całego serca. Nocleg za 5 osób, namiot i auto kosztuje na campingu 50 zł więc nieźle. Trochę trzeba się naszarpać z tym całym towarem ale za to jest przygoda smile Przed wyjazdem pojechałam do lidla i zakupiłam hurtowe ilości soczków, cuksów, napojów i innych, żeby nie kupować tego po zbójeckich cenach w schroniskach. Żarcie różnie - czasem gotowałam jakiś makaron, czasem grill, czasem pizza albo coś lokalnego. Nad morzem ryby z grilla. Razem z zakupami przed wyjazdem wydaliśmy niecałe 3000 i było super. Wystarczyło na zakup kilku głupot - tarcze i miecze w Malborku etc. bilety wstępu np. do kolejek linowych itd. Dzieciaki zachwycone (o dziwo bardziej im się podobały góry niż morze) i za rok też chcą jechać.
      Fakt, jeszcze z 1000 zł wydaliśmy na namiot, śpiwory itd ale to inwestycja na przyszłość. Serdecznie polecam.

      Ps dzieci w wieku niecałe 3,5,6
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka