Rekrutacja do przedszkoli

08.03.10, 16:50
15 marca rusza rekrutacja na rok 2010/2011 tanich do przedszkoli
publicznych.
W związku z powyższym mam kilka pytań: czy dzieciom z rodzin
wielodzietnych należy się uprzywilejowane miejsce na liście rekrutacji
do przedszkoli publicznych? Kto o tym decyduje? Czy w przypadku rodzin
wielodzietnych praca jednego z rodziców w domu jest postrzegana na
równi z pracą zawodową? Czy ustalono oficjalne minimu: ilo-dzietna jest
rodzina "wielodzietna". Ile dzieci i w jakim wieku powinna wychowywać
matka, aby można ją uznać za osobę pracującą na równi z pracą zawodową?
Jak uważacie, rodzice wielodzietni?
    • undomestic_goddess Re: Rekrutacja do przedszkoli 08.03.10, 18:37
      Rodzina wielodzietna - troje dzieci minimum.
      Rodzic w domu = rodzic niepracujacy

      Z listy uprzywilejowanej startuja dzieci rodzicow samotnych, dzieci
      niepelnosprawne.

      Poszukaj na www. Punktacja jest jawna.
      • tu-jaa Re: Rekrutacja do przedszkoli 08.03.10, 20:56
        wydaje mi się, że za wielodzietność też przydzielana jest znaczna ilość punktów,
        no z tego co pamiętam sprzed dwóch lat smile
        • undomestic_goddess Re: Rekrutacja do przedszkoli 08.03.10, 23:00
          Cale 2 punkty za wielodzietnosc.
      • agava07 Re: Rekrutacja do przedszkoli - "punktacja jest ja 10.03.10, 09:46
        Niestety, nie jest, a na pewno nie w mojej gminie sad
    • nata76 a Wy o Polsce piszecie? 09.03.10, 14:15
      bo u nas zaczeła sie rekrutacja 4 stycznia a 17 było po ptokach, bo
      wszystkie listy do przedszkoli w miescie juz były przepełnione. A od
      dwoch tygodni wisi juz lista dzieci przyjetych do naszego
      przedszkola. Oprocz tych punktów, ktore pisaliscie, to jeszcze u nas
      jest chyba jeden dodatkowy punkt, jak rodzenstwo chodzi juz do
      wybranej placówki.
      • undomestic_goddess Re: a Wy o Polsce piszecie? 09.03.10, 14:44
        o Polsce
    • zebra12 U nas nie było pkt za wielodzietność 09.03.10, 17:00
      Ale widocznie w każdym miejsćie jest inaczej.
      • agava07 Re: U nas nie było pkt za wielodzietność 24.03.10, 22:59
        Oj tak!
        U nas w gminie nie mogli się zdecydować co do kryteriów i miejsca
        wielodzietnych na tej liście - cytuję:

        "Kryteria przyjęcia dzieci do gminnych przedszkoli zawarte w
        regulaminie :

        •dzieci pięcioletnie (już uczęszczające do przedszkola, a w przypadku
        dzieci nowych, gdy przedszkole posiada wolne miejsca)
        •dzieci matek lub ojców samotnie je wychowujących,
        •dzieci matek lub ojców, wobec których orzeczono znaczny lub
        umiarkowany stopień niepełnosprawności bądź całkowitą niezdolność do
        pracy albo niezdolność do samodzielnej egzystencji, na podstawie
        odrębnych przepisów,
        •dzieci z rodzin zastępczych,
        •dzieci z rodzin wielodzietnych,
        •dzieci obojga rodziców pracujących zawodowo,
        •dzieci już uczęszczające do danego przedszkola, oraz ich rodzeństwo,
        •dzieci z rodzin wielodzietnych."

        smile)))
        • anggie2 Re: U nas nie było pkt za wielodzietność 30.03.10, 22:34
          nam powiedziano ze za wielodzietnosc sie dstaje dodatkowe pkt jesli
          rodzenswo jest w wieku szkolnym lib przedszkolnym , nasz Borsuk sie
          nie zalicza- wiec wielodzietni nie jestesmy wg przedszkola- dziwne...
          • agava07 Re: U nas nie było pkt za wielodzietność 31.03.10, 10:53
            Wg mnie przepisy te są mocno przestarzałe i trącą myszką z PRL-u.
            Panuje jakiś kult " obydwojga rodziców pracujących zawodowo ". Wedle
            tych reguł, to nawet dobrze zarabiający rodzice jedynaka mają
            pierwszeństwo w kolejce do gminnego przedszkola za 200-300 zł/m-c przed
            niepracującą matką 12-ciorga dzieci! A przepraszam bardzo, a dlaczego
            ta matka licznej gromadki "nie pracuje"? Bo taka bogata, że nie
            potrzebuje do pracy?! Oj! A poza tym, skoro rodzice już mają tę pracę,
            zarabiają, to... może ich bardziej stać na przedszkole prywatne,
            nieprawdaż? Znam wiele matek, które nie muszą pracować zawodowo, ale
            chcą, bo dla nich spędzanie czasu z własnym dzieckiem jest o wiele
            bardziej męczące niż jakakolwiek "praca zawodowa". Matka rodziny
            wielodzietnej też chętnie wyrwała by się do pracy i dorobiła do pensji
            męża, ale ... Nie Może ! bo tyle ma w domu obowiązków. Czy tak trudno
            to sobie uświadomić? Dlaczego te zasady rekrutacji takie dyskryminujące
            dla nas? I po co nam w ogóle te przedszkola gminne? Żeby bogaci mieli
            taniej? Bo przedszkoli tak w ogóle nie brakuje, zwłaszcza tych
            prywatnych, ale żadne nie jest tak tanie, jak te utrzymywane przez
            gminy.
            Zapraszam do dyskusji, bo może nie mam racji.
            • undomestic_goddess Re: U nas nie było pkt za wielodzietność 31.03.10, 15:09
              Nie masz racji, w wielu rodzinach oboje rodzice pracuje, bo musza i
              nie stac ich na wiecej niz np. dwoje dzieci. A jak ktos chce miec 12
              to powinien sie liczyc z ograniczeniami, jakie rownoczesnie na siebie
              naklada.

              Poza tym, gdy mama jest w domu, to zajmuje sie dziecmi, rodzice
              pracujacy nie maja takiej mozliwosci. I naprawde odczepilabym sie od
              pracujacych rodzicow jedynakow. To bardzo krzywdzace uogolnienie, a
              do tego nieladnie innym zagladac do kieszeni.

              No a skoro matka tej 12 nie pracuje, widac ich na to stac.
              Pieciolatki sa poza tym objete obowiazkiem przedszkolnym, wiec nawet
              wielomama, ktora odchowa swoja gromadke moze wrocic do pracy, gdy
              najmlodsze ma 5 lat.

              Wedlug mnie kryteria sa sprawiedliwe, rodzice faktycznie samotni
              powinni miec bezwzgledne pierwszenstwo, niepelnosprawni rowniez,
              potem oboje pracujacy, a dopiero potem dzieci z rodzin
              wielodzietnych, przy czym pierwszenstwo dla dzieci, ktorych
              rodzenstwo juz chodzi do przedszkola.

              Troche pania Krupska pojechalas z tymi roszczeniami.

              Ja znam wiele matek, ktore pracuja, bo musza, niezaleznie od liczby
              dzieci, a nie dla kaprysu. Nie znam ani jednej, ktora uciekla przed
              dzieckiem do pracy.
              • gosia.w40 Re: U nas nie było pkt za wielodzietność 05.04.10, 22:39
                Moje dziecko dostało się do przedszkola, nie dlatego ,że jest z rodziny
                wielodzietnej, a dlatego , że ma ojca niepełnosprawnego. Za wielodzietność u nas
                nie ma dodatkowych punktów. osobiście uważam, że jedynakowi przedszkole bardziej
                potrzebne (kontakt z rówieśnikami), dziecko z rodziny wielodzietnej pewnych
                rzeczy nauczy sie od rodzeństwa, ma sie z kim bawić itp., a jedynak nie. W
                większości przypadków rodziny wielodzietne są gorzej sytuowane i często nie stać
                ich nawet na gminne przedszkole, dzieci zaczynają edukacje od obowiązkowej zerówki
          • agava07 Re: U nas nie było pkt za wielodzietność 31.03.10, 11:46
            Anggie2 : liczą się dzieci do 14-u lat, a więc to z 2001 też smile, choć
            uważam, że powinni brać pod uwagę dzieci uczące się w ogóle, czyli te
            jeszcze "na garnuszku u rodziców".
            • anggie2 Re: U nas nie było pkt za wielodzietność 31.03.10, 17:47
              tak wiem ze do 14 lat, z tym ze taki jak moj 9 m-czny smyk dla przedszkola sie nie liczy.
              • znowu_mama Re: U nas nie było pkt za wielodzietność 05.04.10, 21:51
                A u nas się liczy. Gdy moje trzecie dziecko urodziło się 2 lata
                temu, jego siostra chodziła do przedszkolnej zerówki. W związku
                z "powstałą wielodzietnością", zostałam zwolniona z opłaty za
                przedszkole. U nas jest chyba tylko górna granica wiekowa. Ale może
                coś się pozmieniało przez te 2 lata?
Pełna wersja