Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!!!

15.04.10, 14:48
Tak jak w tytule pewnie teraz rozpęda się na mnie nagonka, ale tak mi chodzi
po głowie taka myśl. Mamy dwójkę dzieci, 4,5 i 2 latka. Mąż ma dobrą pracę,
więc nie mamy problemów finansowych, ja nie pracuję i zajmuję się domem i
urządzaniem domu, do którego się niedawno wprowadziliśmy. I tu pytanie- jak
można decydować się na więcej dzieci niż jest się w stanie utrzymać. Wiem że
"pan Bóg dał dzieci to da też na dzieci". Ale żyjemy już w takich czasach, ze
trudno jest wychowywać dzieci bez jakichkolwiek fajnych rzeczy dla nich (np.
kursu angielskiego, czasami fajnego ciucha, butów, podkreślam. CZASAMI!!!). Ja
nie mogę sobie tego wyobrazić. Nawet teraz ta sytuacja z rodziną Pana Putry
czy Pana Krupskiego. Ojciec jedyny żywiciel odchodzi i co dalej. Powiem
szczerze nie przechodzi mi to przez głowę. Nie mam nic przeciwko rodzinom
wielodzietnym, gdzie sytuacja materialna jest dobra, gdzie dzieci są jakoś
zabezpieczone w razie jakiś przykrych rzeczy. Ale bycie rodzicem np. 6 dzieci
gdzie sytuacja materialna zostawia dużo do życzenia to dla mnie głupota!!!!-
tu przepraszam za kolokwielne słowo, ale nikogo nie chciałam obrazić tylko
podkreślić jak bardzo mnie to dziwi!!!!
    • modrooczka Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 14:55
      Wiesz co? Jest już wystarczająco dużo forów i strona na fecebooku, gdzie
      przelewają się wiadra pomyj. Tutaj jest sporo osób, które i szanowały ludzi,
      którzy zginęli oraz ich rodziny. To nie jest to miejsce gdzie będziemy prowadzić
      rozważania pod hasłem: "nie rozumiem jak można mieć tyle dzieci". Na pewno
      znajdziesz inne forum gdzie można swobodnie podyskutować. Tutaj postaraj się
      uszanować żałobę, przynajmniej do niedzieli.
      • mamma1975 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 15:03
        Ja również znam Joannę Krupską i jej męża, kiedyś mieliśmy okazję się spotkać w
        kilkukrotnie. I bardzo współczuję jej i całej rodzinie i dzieciom. Co nie
        zmienia faktu, że nie mieści mi się w głowie taka nieodpowiedzialność!!!!
        • aska1972 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 15:43
          Czasami dobrze jest pomyśleć zanim się coś napisze...
          Szkoda słów...
    • login_znany_moderatorowi_forum Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 15:21
      A co liczba dzieci ma do tego? Przy jednym też może nie starczać na fajne
      gadżety. Zmusza cię ktoś do wielodzietności? Nie wyobrażasz sobie jak można mieć
      dużo to nie miej! Tego trzeba chcieć. I zmień forum, będzie ci lżej.
      • luxnordynka Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 15:41
        Login..., a ja myslalam ze Ty przeciwko wielodzietnym... choc nie
        mam pamieci do nickow, moze cos pomieszalam wink
        --------------
        sporo tu juz bylo o finansach, poczytaj choc i tak pewnie sie dziwic
        nie przestaniesz. Szczerze, ja tez czasem mysle o tym, że moze nas
        spotkac jakies nieszczescie, ze zostane sama z 4 dzieci, ale z 1
        myslalabym podobnie. Jestem pewna ze te rodziny sobie poradza.
        Sytuacje zyciowe wymuszaja na czlowieku mobilizacje a wieksza ilosc
        dzieci tym bardziej. Z takim asekuracyjnym mysleniem czlowiek pewnie
        nie powinien sie w ogole decydowac na malzenstwo i rodzine... Ludzie
        obieraja rozne drogi zyciowe i mowienie im ze to nieodpowiedzialnosc
        (choc i tak czasem bywa) moze byc krzywdzace bardzo, pomysl o tym.
        Starajmy sie siebie szanowac na tym forum, bo jest troche
        specyficzne, zyczylabym sobie zeby raczej bylo miejscem wsparcia niz
        dyskusji, ktore niczemu nie sluza, nic nie wnosza ani w Twoje
        myslenie ani w myslenie tych "nieodpowiedzialnych". Szkoda energii,
        pozdrawiam serdecznie, Ewa
        • fajna_kachna Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 16:01
          udało ci się włożyć kij w mrowisko ...

          mam tylko/aż troje dzieci sytuację finansową dziś taką jutro inną a
          więc zgodnie z twoim rozumowaniem dziś mnie stać na dziecko jutro
          nie ...

          morał z tego taki że ludzkość by nie istniała żyjąc tak zapobiegawczo
          • saphire-2 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 16:17
            Na tym forum zawsze się dowiesz, że to cudownie mieć wiele dzieci,
            nawet gdy tylko mąż pracuje i zarabia trzy tysiące. Czasami tu
            zaglądam z przerażeniem. Tylko że jest to forum dla wielodzietnych
            więc nie dziwmy się, że mają takie poglądy - to ich forum. Jak jest
            biednie, to zawsze mozna emigrowac i potem pisać, że jest cudnie.
            Co tam mieszkać w 8 osób w dwóch pokojach - ważne że jest miłość.
            Co tam nie mieć własnego kąta i mieszkać u teściów, ważna jest
            rodzina.
            • andaba Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 16:32
              Biednym można być tak samo mając jedno dziecko. A przy większej
              ilości dzieci w razie nieszczęścia można liczyć na jakąś poomoc
              państwa, natomiast jak masz dwójkę, to ci się każą pocałować w
              odwłok. Tak naprawdę to najgorszej biedy zaznałam, gdy mieliśmy
              jedno dziecko. Odkąd pojawiło się drugie idzie z górki (co nie
              znaczy, ż z MOPS-u zyję).
              • saphire-2 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 16:37
                Możesz mi Andabo wyjaśnić, jak to jest że mając wiele dzieci żyjesz
                lepiej niż z jednym? Mąż lepiej zarabia, na pewno, ale też rodzina
                większa, więc jak?



                przy większej
                > ilości dzieci w razie nieszczęścia można liczyć na jakąś poomoc
                > państwa, natomiast jak masz dwójkę, to ci się każą pocałować w
                > odwłok.

                Na jaką pomoc? Jakieś konkrety? Jesli umrze mąż i matka niepracująca
                zostanie sama z 4 dzieci, to na co może liczyć?
                • tolka11 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 16:53
                  Lubię to forum właśnie za dystans, zyczliwośc i postawienie do pionu
                  jak jest konieczność.
                  Cudny jest stereotyp: wiele dzieci = bieda=patologia=matka w
                  domu=emigracja=i co tam jeszcze komu do glowy wpadnie.
                  Mam tyle dzieci ile chce miec, moja sprawa. Nie oceniam rodziców
                  jedynaków i nie życzę sobie oceniania. Moje życie mój wybór.
                  Mam tylko 3 własnych + 1 dziecko. Nie czuję się wielodzietna.
                  I o dziwo pracuję! Nawet zarabiam tyle ile mój szanowny. Tak jak
                  wiele zresztą dziewczyn tego forum.
                  Nie włozyłas kija w mrowisko. Bezmyślnie powtórzyłaś stereotypy. Ot
                  co.
    • bibba Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 16:59
      mnie zawsze dziwi jak to ludzie wpadaja zniewiadomokad pouzalac sie
      tu nad losem ubogich wielodzietnych, wypisac swoje przemyslenia,
      oceny, wnioski. skad wy sie bierzecie???
      • verdana Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 17:14
        Cóż, u nas też z kazdym dzieckiem wyzzy poziom zycia. Chocby
        dlatego, ze z wiekiem człowiek awansuje. I że wiedzac, ze musze
        zarobić brałam pracę, ktorych przy jednym brać by mi się nie chciało.
        Ale z drugiej strony uwazam, ze człowiek powinien być na tyle
        odpowiedzialny, aby po pierwsze - nie mieć więcej dzieci niż może w
        danej chwili utrzymać - co będzie w przyszłosci - tego nikt nie wie,
        gdyby zastanawiać się, czy za 10 lat będę miała pieniadze, to
        należaloby zostać bezdzietnym. No i po drugie - przy wielu dzieciach
        na utrzymaniu niebezpieczne jest opieranie się tylko na jednym
        pracującym rodzicu.
        • przeciwcialo Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 17:28
          Najmniej mielismy i najgorzej było nam z jednym dzieckiem.
    • undomestic_goddess Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 17:14
      Szczerze? Ja Ci do portfela nie zagladam, ani nie interesuje mnie, z
      czym dajesz kanapki dzieciom, wiec, prosze Cie, wsadz swoj ciekawski
      nos i przemyslenia na przyklad do goracej kawy. No wlasnie, jak kto
      ciekawy...
      Wiele rodzin z jednym dzieckiem nie umie sobie poradzic i
      materialnie, i emocjonalnie.

      A zycie jest ryzykiem, nie slyszalas o tym?

      Ja wole zyc tak jak sobie wymarzylam, niz bac sie wlasnego cienia i
      potem zalowac, bo mozna bylo...
      • przeciwcialo Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 17:29

        >
        > Ja wole zyc tak jak sobie wymarzylam, niz bac sie wlasnego cienia
        i
        > potem zalowac, bo mozna bylo...

        O to, to...
        • luxnordynka Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 18:36
          Saphira, wielkie dzieki za ocene, zwlaszcza o emigracji smile, kogos
          dziwi, że mozna miec wiecej dzieci a mnie wciaz dziwi ze ludziom,
          zwlaszcza kobietom tak latwo jest wyrazac swoje osady, zwlaszcza te
          krzywdzace innych... Internet to wielkie dobro ale czasem tez
          przeklenstwo. dziwi mnie ze ludzie potrafia tak latwo wyrazic
          niesprawiedliwy osad, a pewnie i w swoim zyciu znalezliby zgrzyty,
          Ewa
    • ewka-1974 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 19:14
      Maż traci pracę,ty nie pracujesz i klops. I tu nie ma znaczenia ile
      masz dzieci. Ja miałam tak jak Ty A teraz bieda - bo mąż bez pracy
      a że miał dobrą to mu trudno znależć drugą.
      Więc uważaj co piszesz bo los potrafi być okrutny. A dodam że ja na
      szczęście pracuję. Pozdrawiam i życzę więcej pokory w życiu.Ewa
    • anna_sla Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 21:01
      hmmm.. a mnie się wydaje, że po prostu my tu na forum nie jesteśmy większością
      tongue_out i ta większość TAM nie planowała wielodzietności. Po prostu się nią stała wink
      Druga sprawa taka, że niektórzy mają płytką wyobraźnię i wielką nadzieję..

      ja zostałam wielodzietną zupełnie przypadkiem (choć z tego najniższego pułapu
      pod względem ilości dzieci). Wciąż jestem młodą osobą (choć może już nie tak
      super zdrową) i wciąż jeszcze zaciążyć mogę (a bo to mało się słyszy, że to czy
      tamto co daje rzekomo minimum 90% skuteczności - zawodzi) i patrząc z obecnej
      perspektywy, raczej też byłby to "przypadek".. ale mam zamiar się wzbogacić,
      hehe (marzenie), więc wtedy to kto wie?? tongue_out
    • ana-76 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 21:33
      pewnie że głupota...jak ktoś myśleć nie potrafi i plecie co inni
      gadają.
      Byłam w trzeciej ciąży spotykam koleżankę, patzy na mnie i
      mówi 'boże trzecie dziecko , przecież Wy jak patologia' Od tamtej
      pory zawsze się śmieję że jesteśmy rodziną patologiczną. Nigdy
      nikogo nie prosiłam o pomoc, moje dzieci chodzą w markowych
      ubraniach, mają wszystko czego potrzebują. Nie uwżam że skoro
      zdecydowałam się na czworo dzieci (w listopadzie będzie nas więcej)
      to jestem bezmyślna. Bezmyslni sa Ci którzy posiadają (ale to glupią
      brzmi) jedno dziecko bo okradają je z wielu możliwości. Ja sama
      żałuję że mam tylko jednego brata.
      • mamaanieli Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 21:54
        proponuje koleżance - autorce zająć się swoja cudowną rodzią 2+2 i
        szalonym rodzinom wielodzietnym - czyt. patologicznym - dać spokój.
        ps. moja koleżanka została wdową z dwójka dzieci i jest jej BARDZO
        cięzko - mimo iż jest zaradna, pracowita, wykształcona. wiec argument
        "Krupski" uważam za idiotyczny.
        • sli-maczek Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 22:54
          No tak. Mnie ten post nie urazil. Nie czuje zeby mial jakis sens,
          poza typowym dla nas - Polakow - wywyzszaniem sie kosztem otoczenia.
          Wystarczy wlaczyc jakiekolwiek komentarze na jakiejkolwiek stronce.
          Wszyscy sie obrzucaja i ponizaja innych. Przeciez co to wogole za
          stwierdzenie: 'nie rozumiem jak mozna miec tyle dzieci?' No wiadomo,
          ze nie rozumiesz, bo widac jestes inna i masz inny pomysl na zycie.
          A ja nie rozumiem ludzi co maja dwoje dzieci, za duzo kasy i
          nazywaja zajeciem urzadzanie nowego domu. Jesli dla kogos to sa
          wartosci - prosze bardzo! Swiat jest duzy, na pewno sie wszyscy
          jakos obok siebie pomiescimysmile Nawet jesli mamy z tego forum maja
          tyyle nieodpowiedzialnie poczetych dziecismile
          A tak wogole - skoro nie pracujesz, to nie martwisz sie co bedzie
          jak Twoj maz zginie w wypadku? To chyba dosc nieodpowiedzialne uncertain
          Dziewczyny - nie bierzcie tych slow do siebie. Nie kazdy rozumuje
          tak samo, wiec nie kazdy powinien wchodzic na takie fora? Czy ja
          wchodze na forum dla gejow i pisze: nie rozumiem jak wy sie mozecie
          calowac!!??? Przeciez to bez sensu! Glowa do gory! Ja Was uwielbiam
          i rozumiem Wasze wartosci. Nie mozna sie dac sprowokowacsmile Gosia
          • bibba Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 23:04
            sli-maczku, i o to mi chodzi. skad ci ludzie sie biora? wchodzi taki
            czlowiek znikad na nasze forum i rzuca tu sobie tematem.

            o d razu mysle sobie - no nie ma z kim pogadac w realu, cos mu tam
            zaszlo pod paznokiec i cisnie, szuka/przypadkiem trafia na forum
            wielodzietnych z wyboru - no super, strzal w dziesiatke - tu sie
            wykaze, juz im pokaze, zmiazdzy ich!...

            dlatego nie biore tego sobie do serca, bo to jakis obcy czlowiek.
            zamkniety w swoim swiatopogladzie, kwadratowy.

            ja jestem tu, moja rodzina ze mna, jestesmy zabezpieczeni lepiej niz
            wiele innych rodzin - oboje mamy oszczednosci, mamy tez polisy na
            zycie (na smierc, tak naprawde...) i mamy 4 dzieci. nie wiem, czy w
            ogole to ma sens, pisac o tym, bo cokolwiek my nie napiszemy, autor
            watku (autorka) ma swoje zdanie.



          • a.pantera Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 24.04.10, 22:29
            Na forum jestem gościem i może nie powinnam się wypowiadać, bo wielodzietna nie
            jestem. Ale wydaje mi się, że autorce wątku nie do końca o wielodzietność samą w
            sobie chodziło.
            Moje zdanie jest takie, że jak cię nie stać nie dziecko to go sibie nie rób. Nie
            ważne, czy pierwsze czy czwarte, czy dziesiąte.
            Decydując się na dziecko boerze się za nie odpowiedzialność. Należy mu zapewnić
            byt, i tyle. Rodziny, które decydują się na taki krok świadomie - podziwiam, ale
            są też rodziny takie, które nie są w stanie dobrze zająć sie 2 dzieci, a co
            dopiero np. piątką. I niestety takich chyba jest więcej (na pewno nie na tym
            forum, bo podejrzewam ze takie rodziny nie korzystaja z tego rodzaju hmm nawet
            nie wiem jak to nazawc). I stad stereotypy.
            Ale wracajac do tematu, to ze np pan Putra mial swoje konto, a nie wspolne z
            zona, ze nie byl ubezpieczony na zycie (to informacja nie na 100%) majac 8
            dzieci uwazam za nieodpowiedzialnosc. Inaczej sie zyje w pojedynke, a inaczej
            majac 9-cio osobowa rodzine. Tyle.
      • verdana Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 16.04.10, 07:44
        Nie, ci co chcą jedno dziecko i mają jedno dziecko tak samo nie są
        bezmyslni jak ci, co chcą czworo i maja czworo. To bardzo krzywdzace
        twierdzenie. Równie krzywdzace, jak nazywanie rodzin wielodzietnych
        patologią.
    • urge Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 15.04.10, 23:06
      Hehe smile A mnie zawsze takie posty trochę śmieszą smile
      Sama mam czworo rodzeństwa. Finansowo bywało ciężko ale zawsze
      starałam się porównywać moją sytuację całościowo z sytuacją moich
      koleżanek (zwłaszcza tych którym czasem czegoś materialnego
      zazdrościłam) i nigdy nie chciałam się z żadną na życie zamienić!
      Teraz jesteśmy wszyscy dorośli i widzę jak ogromnym darem ze strony
      moich rodziców było wychowanie piątki dzieci! Nikt z nas się nie
      stoczył, hehe -pokończyliśmy studia (oprócz siostry która jeszcze
      studiuje), troje z nas stworzyło już własne wielodzietne rodziny smile))
      Mogłabym na ten temat wypracowanie napisać ale wniosek jak dla mnie
      zawsze jest tylko jeden -nie wyobrażam sobie rodziny 2+1 czy 2+2, z
      moją trójką mam ciągły niedosyt. Ale nie przyszłoby mi do gowy
      krytykowanie koleżanek które dokonują takiego wyboru -dla każdego
      coś innego.
      Można nie rozumieć ale zarzucać głupotę? To już nie tylko
      bezmyślność ale zwykły brak kultury niestety...
    • jaga68 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 16.04.10, 07:49
      Życie jest ryzykiem, bo nikt z nas nie ma szklanej kuli, żeby zobaczyć co będzie w przyszłości. O tym, czy ktoś jest odpowiedzialny, czy nie, nie decyduje liczba aktualnie posiadanych dzieci!!, tylko sposób postępowania i postawa życiowa, którą się przyjmuje. Odpowiedzialny to ten, kto szuka rozwiązań dla problemów, które niesie mu życie, a życie potrafi być bardzo zaskakujące. Przewidzisz utratę zdrowia, pracy, dachu nad głową ??? Nie. Możesz się w taki, czy inny sposób zabezpieczyć, ale wszystkiego nie przewidzisz. Czy ktoś z nas był w stanie przewidzieć np. kryzys gospodarczy, który zaczął się w Stanach i odbił na całym świecie ??? Jak ktoś jest odpowiedzialny, to będzie odpowiedzialny niezależnie, czy ma jedno czy dziesięcioro dzieci. Zwłaszcza, jak napisała Verdana, większa liczba dzieci wymusza większą aktywność i mobilizację.
    • chiyo28 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 16.04.10, 08:04
      > Tak jak w tytule pewnie teraz rozpęda się na mnie nagonka, ale tak
      mi chodzi
      > po głowie taka myśl. Mamy dwójkę dzieci, 4,5 i 2 latka. Mąż ma
      dobrą pracę,
      > więc nie mamy problemów finansowych, ja nie pracuję i zajmuję się
      domem i
      > urządzaniem domu, do którego się niedawno wprowadziliśmy.

      A po co ten wstęp wogóle ? Chciałas się pochwalić ?
      jesli już to dobrze dziewczyny mowią. Ciekawe co zrobisz, jesli Twój
      pracujący mąż nie daj Boże zginie tragicznie w wypadku. Ciekawe, czy
      renta starczy Ci na utrzymanie siebie, dzieci, urządzanie domu i
      super gadżety. Nawet, jeśli macie odłożone pieniądze, to przy twoim
      wysokim poziomie życia nie starczą Ci na długo.

      Kazdy ma tyle dzieci, ile mu pasuje. Dawno temu miałam inne zdanie
      na temat wielodzietności, ale im dłużej jestem tu na forum, tym
      bardziej widzę, że można żyć inaczej. Nie każdy ma takie same
      priorytety jak Ty. Trzeba nauczyć sie szanować i akceptować wybory
      innych. Ty tego nie potrafisz, zastepujesz to "wielkim zdziwieniem".
      Poczytaj troche wstecz to forum, a może przestaniesz sie dziwić
      ilości dzieci w niektórych rodzinach.

      I może nie powinnam już w to dalej wchodzić, ale wyobraź sobie, że
      rodzina Putry pomimo wielodzietności, tak naprawdę nie była
      patologią i śmiem twierdzić, że nie rózniła sie od Twojej.
      Zona pana Putry tez zajmowała sie domem, dziećmi. Stać ich było na
      wszystko dzieki temu, że jej mąż też miał dobrą pracę i mógł sobie
      pozwolić na 8 dzieci. Dla Twojej informacji cytuję:

      z oswiadczenia majątkowego z 2009r. Zarobki brutto
      za 2008 285.507, kredyt na remont do spłaty
      63.000 (stan na dzień 29.04.2009r.).

      Nie mieszaj wiec proszę rodzin patologicznych z rodzinami ofiar
      tragicznie zmarłych.

      > Ojciec jedyny żywiciel odchodzi i co dalej.
      przepraszam, a czy u Ciebie nie jest tak samo ? Ptrzeciez Ty
      zajmujesz sie domem, a pracuje tylko mąż...
    • mamma1975 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 16.04.10, 10:00
      Przepraszam za wstęp o sobie, bo to mogło zabrzmieć że się chwalę, a nie miałam
      tego na myśli. Chcioałam opisać naszą sytuację. Jeżeli chodzi o naszą sytuację,
      to jestem zabezpieczona na wypadek śmierci męża i pewnie jakby dobrze
      gospodarować to starczy na długo(ubezpieczenie itp). Nie żyję wcale na jakimś
      wysokim poziomie, o czym ktoś tu pisał. Stać nas na rzeczy które są potrzebne do
      życia, ale także dość racjonalnie gospodarujemy pieniędzmi. Podkreśliłam w swoim
      poście że CZASAMI!!!! należy zaszaleć, a tu już ktoś zinterpretował że żyję
      rozrzutnie. Ja tylko chciałam wyrazić swoje zdanie trochę z niepokojem i wcale
      nie atakuję rodzin wielodzietnych, mam ich sporo w swoim gronie, ale też
      przeraża mnie odwaga ludzi, dla mnie nieodpowiedzialność. Wiele rodzin moich
      znajomych ma 3 dzieci olbrzymi kredyt i niepracującą matkę. I jakby tak nie daj
      Boże coś się stało z którymś z rodziców...oj. To jest każdego wybór ile ma
      dzieci, ale czytałam tu nieraz wątki dla mnie szalone, np dziecko rok po roku,
      gdzie matka ledwie wyszła z połogu i już jest w ciąży i tak kilka razy. A jeżeli
      chodzi o moje wejście tutaj to weszłam tu kiedyś przez przypadek, czegoś
      szukałam i jak zaczęłam czytać niektóre wątki to się przerazliłam. Bynajmniej
      nie leczę tu swoich frustracji, o co niektórzy mnie posądzili. Ja jestem
      zadziwiona że tak można!!!!
      • nata76 oj, problemy z czytaniem?i do CHUBUS apel 16.04.10, 10:31
        bo widze,ze jakos tak wybiórczo wszystko czytasz. jakbys sie
        wgłwbiła w cytowany przez Ciebie watek o dzieciach rok po roku, to
        zobaczyłabys kontrowersje i dyskusje wielodzietnych mam. na forum
        jest tez mnostwo pieknych i pouczajacych watkow.

        Zgadzam sie z verdana,ze nie mozna generalizowac, bo kazdy wybór
        rodziców,czy posiadanie jedynaka czy gromady powinien zostac
        uszanowany.

        poza tym, mama1975, chyba wiekszosc z nas zgadza sie z Toba w
        ogolnych kwestiach materialnych. Nie wiem,czy znalazłas tu watek pt.
        narobiłam sobie mnóstwo dzieci, bo lubie sie samobiczowac i chodziło
        mi o ograniczenie przyjemnosci w zyciu"????

        Moja mama podobnie myslala do Ciebie, dwojka dzieci i spokój bo
        trzeba zapewnic to czy tamto. Ja tym przesiakłam. Zwłaszcza,ze my z
        sioistra miałysmy finansowo wiele zapewnione.


        Jednak zmieniły mi sie priorytety i ku rozpaczy zwlaszcza mojego
        ojca, nie wybralam kariery w biznesie ale moja czwoorke. I co? I
        jest ciezko. Ale to moj wybor, z dobrymi i zlymi stronami takiego
        zycia.

        Ja rozumiem, ze Ty tego nie pochwlasz,ale Twoj post jest zupelnie
        nic nie wnoszacy do dyskusji. BO co?Ponarzekac sobie chciałas na
        nas? Zaleczyc wlasne kompleksy?Dowatrosciwoac sie kosztem
        wielodzietnych??

        A najbardziej mnie wkurza,ze wrzucialas nas wszystkich do jednego
        gara!!!I wmieszałas w sprawe ludzi, po ktorych jest teraz\ załoba.

        CHUBUS, POKAZ PANIENCE SWOJE ZDJECIA Z WAKACJI!!!!

        .

      • analist73 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 16.04.10, 10:52
        Nie wiem czy mogę? Lubie sobie czasem pomarzyć i trochę Was podczytuję.
        Wielkie jest zamieszanie na temat rodzin Putry i Krupskiej. Co niektórzy mówią,
        że są nieodpowiedzialni, że się nie zabezpieczyli itd.
        Ale czy wiele potrzeba? Oni mogą mieć pieniądze na koncie, ubezpieczenie na
        wypadek śmierci ale i tak nie mieć z czego w tej chwili żyć.
        Umiera Ojciec, osoba która była właścicielem konta (myślę że jednak większość
        osób obecnie trzyma w bankach nie w skarpetkach). Z jego śmiercią konto zostaje
        zablokowane. I żadnych pieniędzy nie da się wypłacić. Ile osób w takiej sytuacji
        wypłacało przed poinformowaniem banku o śmierci? Znam takie osoby i ilość dzieci
        nic nie ma tu do rzeczy. Trzeba poczekać na odzyskanie tych pieniędzy. A tu bank
        wiedział o śmierci.
        Ubezpieczenie - ile trwa wypłacenie pieniędzy przez ubezpieczyciela?
        Trzeba załatwić formalności, itd.. Myślę, że dwa dni po śmierci jeszcze nikt nie
        dostał pieniędzy z ubezpieczenia.
        Myślę, że mało osób trzyma tyle pieniędzy w domu żeby przeżyć przez tydzień(ja
        nie) przecież są bankomaty, karty tyle że tu zostały zablokowane.
        I gdzie tu jest powiązanie z ilością dzieci, z nieodpowiedzialnością?
        • chrust5 Troche z boku... 16.04.10, 11:02
          Rodzinom Putrow czy innych po prostu wspolczuje i ciesze sie, ze moi
          koledzy po fachu juz organizuja dla nich pomoc prawna. Natomiast
          dziwi mnie i nawet sadze, ze jest nieodpowiedzialnoscia to, co
          napisala analist73 - brak upowaznienia zony do konta osobistego
          meza. Nie kosztuje nic, nie wymaga wiele zachodu, a o ile byloby
          latwiej. Nie ma nic wspolnego z wielodzietnoscia, za to duzo ze
          zdrowym rozsadkiem. A mnie pchnelo, zeby meza upowaznic do konta
          firmowego - a nuz...
          • analist73 Re: Troche z boku... 16.04.10, 11:09
            Zdaje mi się że upoważnienie do konta nic nie pomoże, bo z chwilą śmierci
            właściciela konta, wszystkie upoważnienia wygasają.
            • chubus Re: Troche z boku... 16.04.10, 11:29
              powiem tak:post autorki jest beznadziejny,nie na miejscu i w ogole
              ne przemyslany ale cóz-wychodzi Polskie podejscie czyli dzieci=kasa
              a cała reszta to patologia.
              Szanowna autorko,czy ty ne wiesz że kasa ,dobrz materialne,zamoznośc
              to tylko chwila i bardzo niewiele potrzeba żeby wszystko stracic?i
              nie jest to tego wcale potrzebna smierc partnera.Wiesz,nawet w
              ubóstwie pozostaje to co najważniejsze czyli dzieci,rodzina.i tylko
              o to trzeba dbać i walczyć.resztz to dodatek, który osładza nam
              zycie ale niegdy nie wiesz na jak długo.
              My akurat wychodzimy z założenia,że nalezy zyć chwilą i dlatego
              staramy sie w maksymalny sposob wykorzystac to co mamy na chwile
              obacną,żeby chociaż zostały nam wspomnienia.
              na prosbe Naty wklejam link do albumu tak na osłode.tylko nasza
              ostatnie wyprawa bo nestety nie mam przy sobie wiecej zdjec.wkleje
              przy okazjibig_grin
              tnij.org/gjni
              • bebell Re: Troche z boku... 16.04.10, 13:08
                U nas podobne podejściesmile
                Zdjęcia supersmile fajna osłodasmile
              • ana-76 chubus 16.04.10, 13:20
                fajne zdjęcia wink też lubimy podróżować z dzieciakami, każde z
                naszych dzieci w wieku 3-4mc było na morskim oku. Pamiętam że
                ostatnio bylismy z dwumiesiecznym Frankiem i Pani ktora jechala
                powozem z morskiego oka malo co niespadla z wrażenia wink jak
                zobaczyla małego w nosidle. Nie przeraża mnie wyprawa z trójką, a
                dla porównania moja kumpela z jednym boii się wybrac dalej niż 80km
                od domu. W tym roku planowaliśmy 3 tygodniową podróż kamperem
                Francja-Hiszpania, Ale że trafił nam się fajny dom to zakup kampera
                odłożyliśmy na później - a mieliśmy już piękny model wybrany. Też
                zastanawialiśmy się nad wyprawą do Stanów, chciałabym zobaczyc
                Miami, a mój M chciał przejechać drogę 66. POki co nie mamy wiz i
                tylko to pewnie nas powstrzymuje. Napisz roszę w jaki sposób
                planujecie podróż po stanach (może byc na priv) jak rezerwujesz
                hotele, jakimi liniami latacie.
                • chubus Re: chubus 16.04.10, 13:37
                  My w tym roku lecimy do Miami i ogolnie na floryde ale głowne
                  atrakcje dla maluchów przewidziane sa w Orlando ofkorsebig_grin
                  latamy klm/air france.Hoteli szukamy w necia-głowne i jedyne
                  kryterium to minimum 2 bedrooms + living room.przewaznie rezerwujemy
                  3 pokoje łaczone z czego jeden suite.latamy przewaznie na miesiac bo
                  krocej nie ma sensu.Hotele rezerwujemy przez neta,telefonicznie,
                  płacimy karta.
            • chrust5 Re: Troche z boku... 16.04.10, 11:37
              Nie jestem pewna, roznie bywa z pelnomocnictwami. No i oczywiscie
              zawsze jeszcze jest mozliwosc wskazania uposazonego, poza i przede
              wszystkim przed postepowaniem spadkowym.
              • luxnordynka Re: Troche z boku... 16.04.10, 13:06
                Zgadzam sie z Verdana, rodziny z jedynakami tez sa fajne, zawsze je
                tu bronie, moj maz jest jedynakiem! No i Nata-tez mnie poruszylo to
                oceniania nas po bardzo bardzo wybiorczym czytaniu tego forum... Tou
                raczej, zwlaszcza ostatnio bardzo duzo mowi sie o odpowiedzialnosci,
                koniecznosci zapewnienia dzieciom wakacji, kursow, korkow,
                wyksztalcenia, lepszego ubioru itd... Mamo1975, mowisz ze znasz
                wiele rodzin z wieksza iloscia dzieci, czyone rzeczywiscie sa
                patologia? zreszta niewazne, Ewa
                • ana-76 Re: Troche z boku... 16.04.10, 13:31
                  pisałam o jedynakach, dla uściślenia nie mam nic przeciwko nim.
                  Celowo to podkreśliłam żeby pokazać że jedynaka nieodpowiedzialni
                  rodzice mogą 'okraść' z czegoś bezcennego. Mój do niedawna sąsiad ma
                  jednego syna i dzieciak to taki buc zadufany w sobie że aż przykro
                  patrzeć. Wkurza mnie jak ludzie wbrew mnie próbują się nademna
                  użalać w stylu 'ooo boże jak ty sobie radzisz' zazwyczaj na końcu
                  języka mam 'srak' ale że rodzice mnie dobrze wychowali to to słowo
                  zostaje na tym języku wink))
                  • ewa_anna2 Re: Troche z boku... 16.04.10, 15:55
                    Nie wiem, czy pochodzę z rodziny wielodzietnej. Mam jedną rodzoną siostrę i
                    brata przyrodniego, którego nigdy nie znałam. Zmarł jak miał pół roku, na długo
                    przed moimi narodzinami.
                    Marzę o wielodzietności (3-4 dzieci), ale nie wiem, czy będzie mi to dane.
                    Choćby ze względów zdrowotnych. Znam rewelacyjne rodziny wielodzietne. Rodzinę,
                    która z pięciorgiem dzieci chodziła na pielgrzymki.

                    Znam osoby, które z powodów losowych mają jedno dziecko, bądź nie mają go wcale.
                    Sąsiadka straciła dwoje dzieci (jedno poroniła, drugi żyło 1 dzień). Zmarła
                    całkowicie sama, wcześniej straciła męża. Chciała mieć dzieci, ale nic z tego
                    nie wyszło.
                    Moja ciocia - matka jedynaka. Miała problemy z donoszeniem kolejnych ciąż. Nie
                    jestem pewna, ile razy była w ciąży, ale raz poroniła na pewno.
                    Nie wiem, może rodzice Céline Dion byli głupi - mieli 14 dzieci wink Céline była
                    najmłodsza.

                    Jedynak też może obje rodziców stracić. Marta Kaczyńska jest wprawdzie dorosła,
                    ale taka tragedia może dotknąć i 13-letniego jedynaka.

                    Więc szanujmy się nawzajem. Nigdy nie wiadomo, jaką historię ma dana rodzina.
      • bebell Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 16.04.10, 13:06
        mamma1975 napisała:


        > chodzi o moje wejście tutaj to weszłam tu kiedyś przez przypadek, czegoś
        > szukałam i jak zaczęłam czytać niektóre wątki to się przerazliłam. Bynajmniej
        > nie leczę tu swoich frustracji, o co niektórzy mnie posądzili. Ja jestem
        > zadziwiona że tak można!!!!

        A to koleżanka emocji tu szukasmile ja jak mam się ochotę przerazić któryś z
        "Koszmarów z ulicy wiązów" oglądamsmile Freddy dobrze straszysmile no, ale każdy lubi
        inaczejsmile
        Choć w sumie nie powinnam sobie serwować dodatkowo takich bodźców, bo zgodnie z
        tym, co piszesz powinnam chodzić przerażona na co dzień. My z tych, którzy mają
        wiele dzieci, kredyt na dom i niepracująca matką. Gorzej: mój mąż nie ma stałej
        pracy! Pracuje li i jedynie na umowy o dzieło. Bardzo nieodpowiedzialnie, oj
        bardzo!smile
        Ale, pozwól proszę, pozostać mi taką nieodpowiedzialnąsmile
    • elgosia Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 17.04.10, 00:15
      Mozna brutalnie stwierdzić, że nieodpowiedzialne jest mieć jedno dziecko! A jak
      umrze? A jak się rodzice zestarzeją, to samo do opieki nad nimi zostanie. No i
      szanse na wnuki maleją.
      Mozna tak myśleć, ale po co? Każdy ma tyle dzieci, ile uważa za stosowne i nic
      nam do tego. A kto był nieodpowiedzialny poniesie konsekwencję. Kto chce pomóc
      "nieodpowiedzialnym" niech pomoże, a kto nie, niech nie pomaga. Wolny kraj.
      Tylko po co o tym trąbić?
      • kamienna5 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 25.04.10, 11:59
        Człowiek nie żyje w próżni (chyba że na własne życzenie się izoluje). Putra też
        w próżni nie żył. Z pomocą materialną natychmiast pospieszył PIS. Odpowiedzialny
        za tę rodzinę jest Michał Kamieński. Ze składek, które posłowie łożą, będą
        wypłacane pieniądze dla tej rodziny.

        Ja często miewam myśli, że mąż mi umrze i jak ja wtedy rodzinę utrzymam. Nie mam
        tak dobrze płatnego zawodu... Ale po chwili zawsze przychodzi mi myśl, ze jestem
        okropna - że przejmują mnie finanse, a nie to że brakło by męża i ojca.

        Mam dwoje dzieci. Spodziewam się trzeciego. Dwie ciąże straciłam. Nie wyobrażam
        sobie, że mogłabym mieć tylko tę dwójkę. To dla mnie okropne cierpienie, że te
        dzieci, które planujemy rodzą się od razu do wieczności. Bo myslę sobie, że im
        więcej dzieci, tym człowiek jakoś ma więcej okazji do kochania, przestaje
        patrzeć na siebie i swoje potrzeby, żyje potrzebami innych w taki naturalny
        sposób, przestaje byc egoistą... i jeszcze więcej miłości otrzymuje. Kiedy kocha
        cie pięcioro dzieci to musi być jednak piekniejsze niż kiedy kocha cię tylko jedno.
        Takie Moje przemyslenia.
    • kasia.46 Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 25.04.10, 12:08
      Zgadzam się z tobą 3 dzieci (pomijam ciąże bliźniacze tu możliwa
      opcja 2+2b+2b) to max, nawet jak ktoś ma dużo kasy, to wyżeczenia,
      ciągły brak kasy i przemęczeni ztyrani rodzice, ktrzy pomomo
      wielkich wkładów w miłośc i wychownie swoich dzieci mogą nie zostac
      w przyszłości za to docenieni i wcale nie mam złych doświadczeń
      poprostu to moje zdanie. Wielki podziw i szacunek dla
      wielodzietnych, ale również wyrazy współczucia.
      • login_znany_moderatorowi_forum Re: Pewnie włożę kij w mrowisko, ale to głupota!! 25.04.10, 16:11
        kasia.46 napisała:
        > Wielki podziw i szacunek dla
        > wielodzietnych, ale również wyrazy współczucia.
        Dziekuję za przejawy bezinteresownego współczucia. Miło wiedzieć, że smutny los
        wielodzietnych leży komuś jeszcze na sercu, poza specjalistami od kampanii
        wyborczych. Mam tylko jedno pytanie
        > Zgadzam się z tobą 3 dzieci (pomijam ciąże bliźniacze tu możliwa
        > opcja 2+2b+2b) to max
        Skąd ta arytmetyka? Czy chodzi o to, że dopuszczalne są max cztery ciąże? A
        jeżeli byłoby 2b+2b+2b? A może odpowiedzialni rodzice powinni poprzestać na 2+2b
        albo jeszcze lepiej na 2? No bo przecież 2+2b+2b=6 i nawet "mając dużo kasy
        można się przemęczyć i zatyrać".
        Czy to się bierze z kontaktów z rodzinami wielodzietnymi czy jest po prostu
        projekcją własnych doświadczęń z dwójką? Zauważ, że również rodzice jedynaków
        czy dwójki
        > pomimo wielkich wkładów w miłośc i wychownie swoich dzieci mogą
        > nie zostac w przyszłości za to docenieni
        Dzieci nie są po to aby miały doceniać czy się odwdzięczać, a rodzina to nie
        jest biznes w którym jest coś za coś i liczy się przede wszystkim żeby nie było
        "braku kasy".
        • michalinka75 Tak na zakończenie... 26.04.10, 08:55
          Kilka dni temu oglądaliśmy w telewizji moment w którym Marta Kaczyńska klęka przy trumnie swego ojca. Jeden z moich synów -9 letni popatrzył na mnie i powiedział, że tej pani musi byc teraz bardzo smutno..zaczęłam mu mówić. że to straszny ból stracić tatę i mamę jednocześnie i że on też by bardzo cierpiał, gdyby był w takiej sytuacji i został sam... a mój Mikołaj odpowiedział z cała powagą, mamą, "ale ja bym miał jeszcze braci"...
          • ewa_anna2 Re: Tak na zakończenie... 26.04.10, 14:46
            Fajnie powiedziane, dzieci czasem są takie mądre. Potrafią zawstydzić dorosłych.
            Ale nie wiadomo, dlaczego Maria Kaczyńska miała tylko jedno dziecko, może nie
            mogła więcej?
            Marta K. ma męża, dwoje dzieci więc też sobie poradzi. Teraz jest jej ciężko.
            Ale ma męża, dzieci, którzy mogą ją wesprzeć w tym trudnym okresie.
            • verdana Re: Tak na zakończenie... 26.04.10, 16:59
              Cóż, Kaczyński nie ma już brata.
              Naprawdę, dzieci powinno się mieć tyle, ile się chce i ile mozna
              utrzymać. Natomiast rodzenie/nierodzenie dzieci w imię jakiejś
              ideologii, alebo żeby im za sześćdziesiąt lat ktos został na
              świecie - to pewna przesada.
              • michalinka75 Re: Tak na zakończenie... 26.04.10, 22:31
                Tak Verdano, J. Kaczyński nie ma już brata, ale gdyby pochodził z rodziny wieodzietnej, to miałby jeszcze kilku, albo siostry...
                ..no, i można się tak bez końca licytować...
                Zresztą nie piszę tego i nie napisałam pierwszego postu, aby przekonywac kogokolwiek, kto nie czuje sie na siłach, do posiadania dużej rodziny. Jednak skoro są ludzie, którzy chcą mieć kilkoro dzieci czemu rodzice jedynaków, dwójki dzieci, przychodzą na forum wielodzietnych i "współczują", dogadują..
                Niech każdy ma tyle dzieci ile uważa i nie wtrąca się do wyborów innych, bo każda opcja ma plusy i minusy, ot co..
                Mnie jednak, no cóż, model rodziny wielodzietnej podoba się bardziej. Jestem jedynaczką i ...przykro mi z tego powodu, tak po prostu, bez ideologii...
                Mój synek zaskoczył mnie swoją odpowiedzią bardzo pozytywnie i chciałam się tym z Wami po prostu podzielić smile
                smile
                mama czterech synów smile
                • ewa_anna2 Re: Tak na zakończenie... 27.04.10, 00:08
                  Nie wiem, jak w tamtych czasach wyglądało planowanie rodziny, ale do
                  antykoncepcji raczej ani mama pana Kaczyńskiego i prawdopodobnie żona nie miała
                  dostępu. Skąd wiemy, ze nie miał, że jego mama nie poroniła, np?

                  Mnie też denerwuje generalizowanie w stylu wielodzietni to patologia, bezdzietni
                  i jedynacy to egoiści bo nie zawsze tak jest. Nie znam wielodzietnej rodziny
                  patologicznej, znam same pozytywne rodzinki.
                  Są też cierpiący bezdzietni, którzy na in vitro się nie zdecydują.

                  Jak już pisałam - dzieci czasem mogą zawstydzić dorosłych.
                  Nie wiem, czy mogę córy życzyć wink
                • verdana Re: Tak na zakończenie... 27.04.10, 15:23
                  Zawsze zostaje w końcu ostatnie dziecko - bez przesady, rodzenie
                  dzieci dlatego, aby dorośli ludzie mieli podporę w wypadku smierci
                  rodziców to dziwny pomysł. Kazda rodzina jest równie dobra -
                  niektórzy jedynacy załują swego jedynactwa, niektórzy posiadacze
                  tabunu rodzeństwa ze zgrozą wspominaja dzieciństwo, brak czasu
                  rodziców i brak samotnosci.
Pełna wersja