media

16.04.10, 09:19
Musze to napisac, bo nie moge.

Widze jak bardzo jestesmy manipulowani mediami i jak jestesmy pod
jej wpływem....
Samo obraz Prezydenta "przed" i "Po" tragedii. Nie wiem,czy
zwróciliscie uwage. Nie chce sie wdawac w szczegoły teraz, bo TRUMNA
jest realna,ale boli mnie to,ze wiele prawd usłyszałam teraz, ze
gdyby nie tragedia, to twiłabym w medialnym obrazie Prezydenta i nie
wiedziałabym nic o Pierwszej Damie,albo jakies przesmiewcze kpiny...

Jestesmy karmieni i rosniemy na tej medialnej papce....Normalnie to
jak powietrze, bo trudno sie odciac...

przepraszam,ale musiałam napisac to teraz.
    • anna335 Re: media 16.04.10, 10:03
      nata tak samo bylismy manipulowani przedtem jak jestesmy maniupulowani teraz.
      nie ogladam telewizji, nie podobaja mi sie tresci ktore prezentowane sa na
      antenie zadnej ze stacji. mam swoje zdanie i nie zmienie go.

      o zmarlych albo dobrze albo wcale.

      • marina2 Re: media 16.04.10, 10:32
        jestem z pokolenia ,które z punktu wiedziało,że media kłamią więc czym skorupka
        nasiąkła...
        nie daje się wkręcać.tego uczę dzieci.przede wszystkim uczę dzieci historii to
        jest obowiązek rodzicielski.
        historia w szkole leży więc mamy "komplety" domowe.
        • leluchow1 Re: media 16.04.10, 10:53
          Dokładnie! Tak jak kiedyś jeździli po nim jak po łysej kobyle , tak teraz
          tworzą mu pomnik. Jedno i drugie było grubą przesadą.
    • chrust5 Re: media 16.04.10, 11:05
      Chyba troche przesadzasz. O tym, ze p. Kaczynska byla bardzo mila
      osoba czytalam juz grubo wczesniej, o tym, ze prezydent tez chcial
      dla Polski dobrze - tez, mimo ze to 'dobrze' nie zgadzalo sie, ani
      z moimi pogladami, ani wielu innych osob. Natomiast jest niepisana
      zasada, ze o zmarlych tylko dobrze, wiec wlasne opinie o zmarlych
      ludzi chowaja w kieszen, ale to chyba tylko dobrze?
      • luxnordynka Re: media 16.04.10, 13:09
        wlasnie o tym wczoraj rozmawialam z mezem, to manipulowanie jest
        wstretne... No to teraz mamy znow bohatera narodowego, Ewa
        • maman3 Re: media 16.04.10, 14:10
          Bo trzeba mysleć... Zgadzam się z mariną2-historia leży; stare
          pokolenie wie, jak mozna zmanipulowac społeczeństwo, młode- już nie-
          obraz w tv-rzecz święta. Dla mnie oczywiste było, że jak tak
          jadowicie sie na kogoś napada-to z reguły atakowanym jest człowiek
          niebezpieczny- bo uczciwy, prawy. Cieszę się, że nie uległam mediom
          i w miarę rządów Kaczyńskiego coraz bardziej stwałam sie jego
          zwolenniczką-nie mam teraz kaca moralnego, jak niektórzy.
          • mroofka94 Re: media 16.04.10, 14:26

            Nie mamy zadnego bohatera narodowego... Ludzie, zacznijcie sami
            myslec.
            Tak sie sklada, ze pisalam prace o smierci JPII w polskich mediah i
            zareczam Wam, ze takiej manipulacji w zyciunie spotkalam, od tamtej
            pory przestalam ogldac TVN i czuje sie o niebo lepiej.

            Teraz nie chodzi o to by L.Kaczynskiego ucznic bohaterem
            narodowym... o nie, nie smile
            Chodzi o to, by ludzie niz rzygali, by go "Słodzic" az do mdlosci ...
            Czy zaczynacie to rozumiec???
            On byl i jest dla mnie bohaterem i zadna papuga dziennikarska nie
            zmieni tego!
            Nawet nie macie pojecia ilu rzeczy Polacy nie wiedza o nim...
            O tym ze liczyl sie ze smierca od dawna ... wieu sprawach "od
            kuchni" i "za kulisam" - kto nam taka prawde poda???

            Prawde, a nie scenki jakim byl ojcem i dziadkiem... tylko jakim byl
            prawdziwym patriota, nie dlatego ze mowil o Katyniu czy dzieki niemu
            powstalo Muzeum Powstania Warszawsiego... ale ze byl gotowy oddac
            zycie za swoj kraj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Na serio i powaznie. Mimo robienia z niego durnwatego karla, a z
            jego zony baby jagi zadufanych w sobie...
            Nawet nie macie pojecia o ilu rzeczach nie wiecie i nie dowiecie sie
            wlasnie dlatego, ze lepiej przekazac cukierkowosc, zamias ... no
            wlasnie... zwyczajnie prawdy.
            • nata76 Re: media 16.04.10, 15:14
              mroofka, chyba nie zrozumialysmy sie do konca...ale nawet nie mam
              sily tlumaczyc...
              • tolka11 Re: media 16.04.10, 16:00
                Media ogłupiają. I dlatego mają wtyczkę/baterię/czy co tam jeszcze.
                Pstryk i można posłuzyć sie zdrowym rozsądkiem. Ot co.
                Ja tam nie mam TV z dwóch powodów, jeden pozostawię sobie, drugi:
                nie lubię jak ktoś do mnie gada a ja nie mam jak mu odpowiedziećwink
                Wyłączyc i już jest zwyczajnie, jak codzień. Czasem mi się tylko
                zdaje, patrząc wokoło, że wyłączyć niemal się nie da, gada toto i
                gada bez końca. Prawda?
            • maman3 Re: media 16.04.10, 20:54
              Mroofka, no lubię Cie bardzosmile. Z ust mi to wyjęłaś...
            • littlepumpkin Re: media 16.04.10, 21:30
              Brawo!!! Bardzo mądra wypowiedź, niestety do tych których głowy przeżarte są
              pewnymi treściami sączonymi jak jad przez niektóre stacje telewizyjne to i tak
              nie trafisadPrezydent Kaczyński i ludzie zgromadzeni wokół niego to byli
              prawdziwi patrioci, ludzie prawi i szlachetni, żyjący według zasad które w
              dzisiejszym świecie niestety stają się coraz mniej ważne, oby więcej takich
              ludzi w naszym kraju!
              • matysia20050521 Re: media 16.04.10, 21:53
                Zdecydowanie tak, media nami manipulują od zawsze i dobrze jeśli sobie z tego
                zdajemy sprawę. Ja też nie mam telewizora i jest mi z tym dobrze. Wystarczy mi net.
    • login_znany_moderatorowi_forum Re: media 16.04.10, 22:51
      Nie wchodząc w dyskusję nt bieżących wydarzeń polecam książkę Roberta Cialdini
      pt."Wywieranie wpływu na ludzi teoria i praktyka". Traktuje o ogólnych
      mechanizmach psychologicznych wywierania wpływu, bez szczególnego rozważania
      mediów i polityki. Warto sobie z nich zdawać sprawę.
    • elgosia Re: media 16.04.10, 23:55
      Nawet nie macie pojecia ilu rzeczy Polacy nie wiedza o nim...
      O tym ze liczyl sie ze smierca od dawna ... wieu sprawach "od
      kuchni" i "za kulisam" - kto nam taka prawde poda???
      Mroofka, masz na myśli coś konkretnego? Co wiesz, a media nam nie powiedziały?
    • maly_ksiaze Re: media 16.04.10, 23:56
      Hejsmile

      Piszesz, że trudno zrezygnować z mediów...hmmm ,my żyjemy bez tv,
      bez prasy a na portalach internetowych widzę nagłówki i...tyle mnie
      to obchodzismile(włączając w to śmierć prezydenta). Odcięcie się od
      zdurniałych hien jakimi jest większość dziennikarzy jest łatwiejsze
      niż sie wydaje, a i życie bez mediów przyjemniejszym jestsmile
      Login znany... pisze o Cialdinim i.. słusznie ale...o takich
      zjawiskach pisał już nie kto inny jak Karol Marks...

      Pozdrawiamsmile
      M
      • marina2 Re: media 17.04.10, 09:52
        Net nie jest wolny od manipulacji.
        Też latami żyłam bez tv.Teraz oglądam rzadko,raczej jako ekran dla filmów
        ,których nie zdążę obejrzeć w kinie.
        Dla mnie podstawą obrony przed manipulacją jakąkolwiek jest wiedza i dystans.
        Kiedy ja chodziłam do szkoły mój kolega z hukiem wyleciał za przedstawienie
        swojej wiedzy o Katyniu na lekcji historii.Dzień przed katastrofa byłam z
        Najmłodszym i Mężem w parku.Alejką szła nauczycielka historii starsza już
        pani.Przemknęło mi jak ona się odnajduje w dzisiejszych czasach.Zapatrzyłam się
        w nią jak sroka w kość.Nikomu z naszej klasy jakoś nigdy nie chce się jej
        odwiedzić.Sadziła na lekcjach androny ,że ho ho...
        Dwoje moich dzieci chodzi do mojej starej szkoły i co?
        Teraz teoretycznie można uczyć prawdziwej historii,ale stwierdzam,że dzieciaki
        są uczone po łebkach.Groza po prostu.
        Uczulam Was zadbajcie o edukację historyczną dzieci.
        • verdana Re: media 17.04.10, 09:59
          A moze powinno się żyć przyszłościa, a nie przeszłoscią? Edukacja
          historyczna tak, ale rzetelna, a nie spełniająca stae zmieniajace
          się wymagania - a to internacjonalizm, a to patriotyzm, a to jeszcze
          co innego. "Prawdziwa" historia nie istnieje, histora jest zawsze
          jakims wyborem, jakąś interpretacją.
          A to, ze Kaczyński liczył się ze swoją smiercią - nie ma sie czemu
          dziwić. Kazdy człowiek w tym wieku się ze śmiercią liczy, ja jestem
          mlodsza o niespełna 10 lat i tez się liczę.
          Tylko bardzo mlodzi ludzie uwazają, ze sa niesmiertelni, a i to nie
          zawsze.
          • mroofka94 Re: media 17.04.10, 14:35

            Verdano zupelnie nie o to mi chodzilo.
            Nata, mi nie wiem czy zle Cie zrozumialam, chodzilo mi o cos glebiej
            od siebie... nie atak Ciebie, zueplnie nie.

            Potrzeba na wszystko czasu. Powoli...

            Znacie przemowienie L. Kaczynskiego w Gruzji? Warto je sobie
            przypomniec.[skoro dzis "wiemy" ze nie byla to zarozumialosc]
            • marina2 Re: media 17.04.10, 15:23
              Historię podajemy przez fakty jakie miały miejsce,czytanie tekstów
              źródłowych,pamiętników-tak wiem są super subiektywne,ówczesnej prasy.Pokazujemy
              w miarę możliwości miejsca bitew,muzea,w tle konieczne stroje epoki
              ,architektura.Nie da się inaczej.Jak można rozumieć współczesny świat bez
              poznania przeszłości?
          • maman3 Re: media 17.04.10, 20:56
            Verdano, przecież wiesz, że nie ma przyszłości bez przeszłości- a
            my, Polacy, od ponad 50 lat nie mamy dostępu do historii-tej
            prawdziwej; najpierw było fałszowanie, a potem(teraz)-zaniedbanie...
            Efekt- nie znając swojej historii stajemy się zakompleksieni,
            gorsi , mniej wartosciowi, bezkrytycznie przyjmujemy obce wzorce.
            Żeby poczuć sie lepiej, trzeba historię odkłamać, a to, jak widać,
            wcale takie proste nie jest...
            • verdana Re: media 18.04.10, 09:48
              Ależ zakompleksienie ma zero wspólnego ze znajomoscią historii. Nie,
              przepraszam, przeciwnie - zakompleksienie wynika miedzy innymi z
              nauczania historii - od kleski do kleski, zawsze Polacy jako ofiary,
              zawsze polscy władcy oceniani negatywnie, a jak się juz trafi cos
              pozytywnego - Wiedeń czy Grunwald, to i tak nie potrafilismy
              wykorzystać zwyciestwa. A obce wzorce - to moze lepiej w ogóle z
              historii zrezygnować - wplyw kultury włoskiej, łacina, makaronizmy,
              a potem ogromny wpływ kultury francuskiej pokazuja, ze obce wzorce
              Polska (jak zresztą niemal wszystkie kraje nieimperialne)
              przyjmowała zawsze. I że to nie zaszkodziło...
              Historia nie jest już fałszowana przez 20 lat, całe pokolenie. A
              zaniedbania nie ma, przeciwnie - w szkole jest o wiele za dużo
              historii, w związku z czym mlodzież ma jej dosyć, nie odróżnia spraw
              waznych od niewaznych. Obetnijmy program historii o polowę -
              znajomość histroii wzrośnie.
              A jeśli chodzi o "prawdę historyczną" - to w historii prawdziwe sa
              daty, fakty czesto dyskusyjne, a interpretacja bywa skrajnie różna.
              Dokumentów, czasopism, tekstów źrodlowych jest taka ilość, że
              dobierając je można przedstawic wszystko w wielu oświetleniach.
              I TO jest podstawa, jakiej należy uczyć młodzież.
              • maman3 Re: media 18.04.10, 14:00
                Nie zgadzam się z Tobą, niestety. A pisząc o tym, że historia jest
                obecnie zaniedbywana, mam na myśli m. in. nieumiejętność jej
                przekazywania -stąd znużenie młodzieży.Mam w rodzinie "obiekty" do
                obserwacji-młodzież od lat 22-do 11( licząc z góry), mam również w
                rodzinie nauczycielkę historii-pożal się Boże. Poczucie dumy
                obywatelskiej jest nierozelwalnie związane z poczuciem dumy
                narodowej-proszę wybaczyć to patetyczne sformułowanie, ale inaczej
                się nie da tego wytłumaczyć. Amerykanie są dumni- i wszędzie czują
                sie pewnie, a nie jak gorsi bracia. I takie samopoczucie
                jest "zdrowe", ono gwarantuje pokój- ale trzeba wiedzieć, jak o nie
                zadbać.
                • verdana Re: media 18.04.10, 14:56
                  Byłam 9 lat nauczycielka historii w liceum, 12 - przygotowywalam na
                  kursach do matury, wykladam historię na wyższej uczelni i jestem
                  autorką podreczników do historii.
                  Miniumum programowe z historii jest nie do ogarniecia na wszystkich
                  etapach nauczania. Podreczniki sa przeładowane faktami, nudne i
                  bezmyslne. Nauczyciele nie mają czasu na wyjasnienia procesów
                  historycznych, bo i tak nie dążą przerobić programu.
                  Amerykanie są narodem, ktory zna tylko niektore epizody z wlasnej -
                  bardzo krótkiej - historii. I ich historia jest inna, prócz Wietnamu
                  jest historią pasma zwycięstw, tego polskie dzieci uczone historii
                  nie będą miały. Ich historia nastawiona jest bardziej na nasz WOS -
                  czyli uczenie zasad funkcjonowania kraju, konstytucji itd. Mlodzież
                  amerykańska wcale nie jest dobra z historii, jest natomiast lepsza w
                  tym, co nazywa się wychowanie obywatelskie. A WOS w wykonaniu
                  polskiej oświaty wola o pomste do nieba.
                  Amerykanie są dumni nie tylko z przeszłosci, o ktorej często mają
                  mętne pojecie, ale z teraźniejszosci. Dla mnie nie tyle historia tu
                  sie luczy. Nawet doskonałe uczenie historii nie pomoże, skoro za
                  największy życiowy sukces będzie się uwazalo studia za granicą i
                  emigrację.
                  • maman3 Re: media 18.04.10, 18:16
                    Zgadzam sie z tym, co napisałaś, tylko rodzi sie pytanie-dlaczego
                    właśnie te studia za granicą i emigrację uważa się za sukces?
                    Uparcie dopatruję sie tu konsekwencji nieznajomości własnej historii
                    i, tak jak zwróciłaś na to uwagę-kiepskiego wychowania
                    obywatelskiegosad.
                    • verdana Re: media 18.04.10, 19:38
                      Nie, obawiam się, że historia Polski nikogo nie przekona do
                      pozostania w kraju. przeszłość, poza bardzo odległą nie jest
                      zachęcająca. zachęcajaca może być tylko przyszłość.
                      • elgosia Re: media 18.04.10, 21:29
                        A których podręczników jesteś autorką? Ciekawe jest to, co mówisz. Jest jednak
                        jeden problem. Jeśli ograniczymy nauczanie historii do paru tematów nie będzie
                        ciągłości, nie będzie pełnego rozumienia zdarzeń i zmniejszy się szansa na
                        zainteresowanie młodego człowieka jakimś okresem albo nawet całokształtem. To
                        nie program jest przeładowany, ale godzin jest mało.
                        I nie uważam, ze powinniśmy upodabniać się do społeczeństwa amerykańskiego.
                        Nasza historia jest, niestety, pasmem nieszczęść, ale nieszczęść, które
                        przetrwaliśmy dzięki wierze, jedności i pewnemu narodowemu sentymentalizmowi,
                        który ujawnił się choćby w ostatnich dniach.
                        Na koniec dodam, że nic tak nie kształci patrioty, jak dom rodzinny i szkoła
                        tego rodzinnego wychowania obywatelskiego niczym nie zastąpi. I piszę to jako
                        matka, patriotka i ... nauczycielka historii.
                        • verdana Re: media 18.04.10, 22:04
                          Ależ nie do paru tematów!
                          Tylko okrojmy setki niepotrzebnych faktow i dat - chocby o podziale
                          dzielnicowym wystarczy wspomnieć, bez rozwazania, jakie kto dostał
                          dzielnice. Za to nalezałoby zamiast kretyńskich pytań "Co mogł
                          zrobic Krzywousty, zeby uniknąć podziału" - wytłumaczyć, ze wtedy
                          podział był doskonałym rozwiazaniem i miał miejsce w niemal całej
                          Europie. Wyrzucić przebieg większosci wojen i powstań, a móqwić o
                          przyczynach i skutkach. Zapomnieć o zjednoczeniu Włoch, a nie
                          zapominac o historii najnowszej - itd.
                          Nie da sie zrobić całościowego wykładu historii, nawet na studiach
                          historycznych. Warto uczyć tego, co przetrwało w kulturze, co jakimś
                          echem odbija się jeszcze w dzisiejszym życiu. To, ze Rzeczpospolita
                          Krakowska miała trzy konstytucje i kiedy nikomu do niczego się nie
                          przyda. Ani uczenie dokładnych dat panowania krolów. Ani
                          szczegółowo - ktory krol dał za co przywileje - wazne, zeby wiedzieć
                          dlaczego zostały nadane i co z tego wynikło - a w jakim roku -
                          zlitujcie sie, po co?
                          Jestem współautorka podrecznika dla 6 klasy i autorką - dla szkoły
                          zawodowej.
                          A patriotyzm nie jedno ma imię i nie da sie powiedzieć, kto i jak
                          powinien go nauczać. I czy w ogóle trzeba.
                          • elgosia Re: media 18.04.10, 23:56
                            Co do przywilejów się zgadzam. Pasjonuje mnie ta epoka, ale ni w ząb nie mogłam
                            zapamiętać, co, kiedy i kto sad Zjednoczenie Włoch jest jednak ważne, podział
                            dzielnicowy można by sobie odpuścić. Ale zrobił się OT, wiec go ciągnąć nie będę smile
                            Dodam na koniec,że patriotyzmu uczyć należy, ale przede wszystkim przez
                            przykład, więc najlepiej w rodzinie.
                            • verdana Re: media 19.04.10, 08:30
                              Problem w tym, ze wszystko jest ważne, a ja chcę spotkać jednego
                              doroslego nie-historyka, ktory po dwóch latach pamieta cokolwiek o
                              zjednoczenu Wloch. Owszem, nalezy wspomnieć, ze Włochy się
                              zjednoczyły i tyle - bez przebiegu.
                              Natomiast nauka historii polskiej i patriotyzm - dla mnie to jednak
                              nie jest tożsame. Historycy (i humanisci w ogóle)musieliby być zatem
                              lepszymi patriotami od inżynierów...
    • nata76 Re: media 17.04.10, 20:53
      napisłam ogólnie, to ze ktos nie ma tv(tez nie mam polskiej
      telewizji),to nie znaczy,ze go media nie otaczaja....siedzimy
      wszyscy np. w internecie.

      głupi przykład. do tej pory na onecie, jelsi bylo zdjecie
      Prezydenta, to jakies karykaturalne, a teraz Prezydent sie smieje na
      zdjeciach, jakies ciepłe zdjecia itp....nie byłam zwolenniczka
      Prezydenta,ale sam fakt manipulacji i to tylko mały przykład. JAk
      tez Ochojska pieknie mowiła o Pierwszej Damie. Robiła milion razy
      wiecej niz jej poprzedniczki,ale po cichu,pomagała z dobrego serca,a
      nie po to,zeby zrobic z tego medialny wizerunek swojej osoby...

      I wielki medialny SHOW jaki został z pogrzebu zrobiony. premie sie
      posypia. czas antenowy zapełniony, a nie dosc tego,wulkan na
      Islandii wybuchł!!!!Tłusty czas dla mediów.

      Oczywiscie, ameryki nie odkryłam, jak piszecie, po to sa media ,zeby
      czas zapełnic,stoi za tym ogromna kasa....


      A gloryfikowanie Prezydenta uwazam za kolejna manipulacje,ale to juz
      nie tylko media za tym stoja....

    • login_znany_moderatorowi_forum Re: media 19.04.10, 18:45
      >A moze powinno się żyć przyszłościa, a nie przeszłoscią?
      To jest bardzo chwytliwe hasło. W ustach polityka oznacza, że nie jest w stanie
      albo nie chce zmierzyć się ze swoją przeszłością (Nie adresuje tego do autorki
      cytatu, bo nie mam powodu!). To co robimy ma swój kontekst, odniesienie.
      Przeszłość daje nam doświadczenie do budowania przyszłości. Ktoś kiedyś ładnie
      powiedział, że rolą rodziców jest dać dzieciom KORZENIE i SKRZYDŁA. Mając nawet
      ogromne skrzydła można być jedynie latawcem, kierującym się tam gdzie zawieje
      wiatr. Dopiero poczucie tożsamości i wartości sprawia, że stajemy się orłem
      zdolnym do samodzielnego lotu. Ludźmi bez poczucia tożsamości łatwo kierować.
      Wiedział o tym Stalin przesiedlając całe narody (skoro już Marks został
      przywołany). Wiedza ta jest obecna i dzisiaj. Koncepcja zjednoczenia kontynentu
      jako „Europy ojczyzn” nie była wygodna. W sferze werbalnej dużo się mówi o
      bogactwie w różnorodności kulturowej, ale w sferze uregulowań wszystko zastępuje
      poprawność polityczna. Częścią tożsamości jest właśnie historia, ale nie ta
      szkolna będąca ciągiem dat. Ważniejsza jest historia przekazywana w rodzinie.
      Zawierająca tradycje, emocje, wartości, dająca poczucie wspólnoty. To się składa
      na niemodny patriotyzm. Dzięki temu Polska przetrwała nie mając przez
      dziesięciolecia państwowości. Zgadzam się w pełni z opinią, że szkoła nie jest w
      stanie zastąpić w takich sprawach rodziny (nawet jakby była taka wola, chociaż w
      Polsce tego nie obserwuję).
      >Ależ zakompleksienie ma zero wspólnego ze znajomoscią historii.
      >Nie,przepraszam, przeciwnie - zakompleksienie wynika miedzy innymi >z nauczania
      historii”
      Wg mnie jednak nie ma nic wspólnego (jeżeli znajomość historii rozumiemy jako
      wiedzę o niej, a nie jej czucie i rozumienie). W żadnym kraju, a już na pewno we
      wspomnianych USA, znajomość faktów historycznych nie jest wysoka. Amerykanie nie
      są dumni ze swojej przeszłości dlatego, że było pasmem zwycięstw, bo większość
      nie ma pojęcia z kim i kiedy. Dokładnie chodzi właśnie o wspomniane „wychowanie
      obywatelskie”. Nie wiem na ile efekt tego procesu można nazwać patriotyzmem, a
      na ile szowinizmem, ale tu wracamy do tematu przewodniego tego wątku. Oni są
      programowani przez polityków, media i system oświaty do „amerykańskiego stylu
      życia”. Amerykańskie=dobre, a jeżeli brali udział w jakiejś wojnie to musieli
      wygrać bo mają najlepszych marines na świecie. Podobnie jest gdzie indziej. W
      Niemczech kupuje się niemieckie samochody itp. Natomiast w Polsce „elity” i
      media wmawiają, że polskie=zaściankowe, że polskością się nie wypada chwalić, że
      wyróżnianie polskich towarów jest nielegalne itp. Bycie „europejczykiem” to
      dopiero jest nobilitacja… Przy osłabianiu roli i funkcji rodziny w
      społeczeństwie skutki są takie jak widać. Tu jest odpowiedź kto i czy w ogóle
      powinien uczyć patriotyzmu. Na szkołę nie ma co liczyć, bo dawno zrezygnowała z
      funkcji wychowawczych na rzecz „świadczenia usług edukacyjnych”. Jeżeli nie
      zrobi tego rodzina, to tę pustkę zapełnią media w sposób opisany powyżej.
      >tylko rodzi sie pytanie-dlaczego właśnie te studia za granicą i >emigrację
      uważa się za sukces?
      A co wkładano młodzieży do głowy, aby zachęcić do udziału w referendum? Że się w
      końcu granice otworzą i będą mogli uciec i szukać szczęścia gdzie indziej…
      I jeszcze jedno na koniec:
      >Historia nie jest już fałszowana przez 20 lat, całe pokolenie.
      Ale co o niej naprawdę wiemy? Co stało za przemianami po okrągłym stole, za
      usilnym „wzmacnianiem” lewej nogi? Dlaczego tak zażarcie broni się, wg słów
      premiera, LEGENDY Solidarności a nie prawdy o niej? Dlaczego część ludzi, jak
      np. śp. Anna Walentynowicz zniknęli z życia publicznego. Dlaczego każda próba
      przeprowadzenia „nieprawomyślnych” badań nt. historii najnowszej kończy się
      wyrzucaniem ludzi? Podobno były nieprofesjonalnie napisane. Może. Ale
      niepochlebnie opisującą Polaków książkę Grossa uznawano powszechnie za dogmat,
      chociaż środowiska historyków, także niemieckich (!), wykazywały skrajne
      nierzetelności i tendencyjność? Słyszał ktoś o tym w ogóle?
      • verdana Re: media 19.04.10, 20:36
        Usciślam - zakompleksienie wynika ze sposobu uczenia historii w
        Polsce. Nie w innych krajach.
        A Twoje rozwazania na koncu - to własnie jest doskonały przyklad
        interpretacji historii, ktora moze być całkiem inna - i nie oznacza
        to, ze nieprawdziwa.
        Jeśli chodzi o książkę Grossa, to recenzowałam ją m.in. ja
        w "Przeglądzie Historycznym" - czyli jednym z najbardziej znanych
        polskich periodyków historycznych - i nie była to pozytywna
        recenzja. Trzeba jednak mieć wiedze o tym, o czym się pisze, a nie
        tylko posługiwać się hasłami z czasopism.
        • rycerzowa Re: media 20.04.10, 00:03
          No tak, miało być o mediach, a znów jest o patriotyzmie.
          Może oddzielny wątek?

          Ad rem:
          Media, jak widać, kreują rzeczywistość, zamiast ją opisywać.
          A historię piszą historycy. Każdy swoją.
          Której mam uczyć swoje dzieci?
          Pardon - wnuki!!!!
        • login_znany_moderatorowi_forum Re: media 20.04.10, 01:25
          > Usciślam - zakompleksienie wynika ze sposobu uczenia historii w
          > Polsce. Nie w innych krajach.
          Pozwolisz, że pozostanę przy swoim zdaniu. Zakompleksienie w Polsce jest
          wynikiem tego jaki obraz Polski kreowany jest przez polskie media i szeroko
          pojęte elity. Zgadzam się, że sposób uczenia historii jest zły (innych
          przedmiotów podobnie) ale to jedynie pogarsza sprawę. Jeżeli młody człowiek
          widzi np. jak znany reżyser wypowiada się o Polsce jako o zaścianku, to trudno
          mu będzie się z takim krajem utożsamiać. Obecna szkoła, w której nauczyciel
          przestał być autorytetem, nie jest wydolna rekompensować takiego wpływu.
          > Jeśli chodzi o książkę Grossa, to recenzowałam ją m.in. ja
          > w "Przeglądzie Historycznym" - czyli jednym z najbardziej znanych
          > polskich periodyków historycznych- i nie była to pozytywna
          > recenzja.
          O to mi właśnie chodziło. W periodykach naukowych takie polemiki się pojawiły.
          Tylko jaki one mają zasięg. Ile z tego przebiło się do mediów masowych. Niestety
          obraz w powszechnym odbiorze był jednostronny. Czy nam się podoba czy nie, to
          media kształtują postawy społeczne, a nie czasopisma naukowe.
          > A Twoje rozwazania na koncu - to własnie jest doskonały przyklad
          > interpretacji historii, ktora moze być całkiem inna - i nie oznacza
          > to, ze nieprawdziwa.
          Tu się trochę gubię. Nigdzie nie pisałem, że ma być jedna jedynie słuszna
          interpretacja historii. Wręcz przeciwnie, powinno się o historii otwarcie(!)
          dyskutować zamiast konserwować legendy. A żeby móc sobie wyrobić własną opinię
          chciałbym znać więcej faktów. Dlatego wskazałam kilka, pierwszych z brzegu,
          niejasnych momentów.
          > Trzeba jednak mieć wiedze o tym, o czym się pisze, a nie
          > tylko posługiwać się hasłami z czasopism.
          Jeżeli dobrze to rozumiem, to pozostawię to bez komentarza.
          • verdana Re: media 20.04.10, 08:56
            Akurat książka Grossa, mimo bardzo wyraźnych błędów
            metodologicznych, otworzyla Polakom oczy na to, że także nie są
            święci. I uwazsam, ze to bardzo dobrze, ze prasa o tym pisała. Tak,
            był to obraz jednostronny, ale w odpowiedzi na poprzedni, także
            jednostronny, jakoby Polacy mieli jedynie czystą kartę w czasie
            wojny. A nie mieli, niestety. I dobrze o tym wiedzieć.
            Chcesz znać fakty? Cóż, nie wszystkie fakty da się poznać, nie
            wszystkie dokumenty istnieją, nie wszystkie motywacje znamy. Jeśli
            chodzi o okrągły stół, to ukazało sie już tykle różnych publikacji z
            wielu strom, ze można sobie wyrobić opinię - przy czym trzeba
            pamiętać, ze to jest opinia, a nie prawda objawiona. Każdy może
            mieć, nawet na podstawie znanych faktów, zupełnie inną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja