Alergia w ciąży

28.05.10, 00:03
Witam, piszę po raz pierwszy, chociaż czytam od kilku miesięcy. Tym razem
zdecydowałam się napisać, bo potrzebuję wsparcia. Zaatakowała mnie wczoraj
alergia na pyłki traw. I chociaż mam z nią do czynienia od 10-ciu lat, po raz
pierwszy jestem w ciąży w tym okresie. Przede mną jeszcze dwa miesiące
męczarni z powodu pyłków i dwa miesiące do porodu. Alergię znoszę bardzo źle.
Normalne funkcjonowanie bez leków jest niemożliwe. Nie śpię w nocy bo nie mogę
oddychać. Nos zapchany, łzawienie oczu i bóle mięśni. Jestem w rozsypce. Byłam
dzisiaj u alergologa i pani doktor przepisała mi tabletki flonidan i spray
avamys. Twierdzi, że nie ma dowodów na to, że leki mogą zaszkodzić dziecku. Ja
jednak jestem pełna obaw, bo na ulotkach producenci piszą, że "nie wolno
stosować u kobiet w ciąży" (podobne opinie znalazłam w internecie). Boję się
zaryzykować zdrowie dziecka a z drugiej strony pragnę wybawienia. Wczoraj
spałam trzy godziny, teraz czeka mnie kolejna noc męczarni (w dzień wcale nie
jest lepiej).Czy któraś z was przyjmowała te lub inne leki przeciwhistaminowe
w ciąży?
    • mikolajmaja Re: Alergia w ciąży 28.05.10, 00:12

      a probowalas odczulac sie biorezonansem? znam duzo osób dorosłych i
      dzieci ktorym to pomogło moze warto sprobowac zamiast sie tyle lat
      meczyc moze pomoze na pewno nie zaszkodzi pozdrawiam
      • luka06 Re: Alergia w ciąży 28.05.10, 00:19
        Próbowałam jakieś osiem lat temu, bo nie chciałam brać leków w czasie karmienia.
        Wcześniej przeszłam terapię przeciwgrzybiczną. Rok później zgłosiłam się z
        "reklamacją", bo w maju moja alergia wróciła. Reklamacja została uwzględniona i
        przeszłam ponownie odczulanie za 50% ceny. Kolejny rok - znowu alergia. Więcej
        już nie próbowałam. Podobno są osoby którym ta metoda pomaga, na mnie jak widać
        nie działa.
        • asia-ch Re: Alergia w ciąży 28.05.10, 09:26
          Mam alergie od ponad trzech lat. I albo jestem w ciąży albo karmię, albo teraz
          tez spodziewam się maleństwa.
          Żadnych leków nie biorę, gdyż w ciąży i w czasie karmienia lekarze mi odradzali.
          Tak więc kicham, prycham, chrapię, trę oczy i żyję dalej.
          • bibba Re: Alergia w ciąży 28.05.10, 09:57
            ja podobnie - podczas ciazy i karmienia unikelam wszelkich lekow
            antyhistaminowych.
            alergolog jednak chyba wie co mowi, a co do wyboru - tak juz jest,
            ze musimy dokonywac ich same na wlasna odpowiedzialnosc.

            duzo sily zycze!
          • luka06 Re: Alergia w ciąży 28.05.10, 13:23
            Gdyby to była kwestia "kichania i prychania" to nie zawracałabym sobie głowy
            wątpliwościami nt stosowania leków. To dokładnie mój 9 sezon alergiczny. Przez
            pierwsze lata też nie brałam leków - bo karmiłam. Nie jestem osobą szczególnie
            troszczącą się o swoje zdrowie, wręcz przeciwnie. Preferuję naturalne metody a
            do lekarza idę w stanach "wyższej konieczności" i to najczęściej z dziećmi. Z
            roku na rok coraz gorzej przechodzę alergię. Teraz z trudem oddycham, zatoki mam
            zapchane, głowa mi pęka, w uszach dzwoni i bolą mnie mięśnie. W nocy doszedł
            jeszcze ból uszu. A to dopiero początek pylenia traw. Nie wyobrażam sobie co
            będzie dalej, kiedy wyjdzie słońce i przestanie padać.
            To nie jest też kwestia rozczulania się nad sobą. Tak jak bibba napisała każda z
            nas ostatecznie sama musi wziąć odpowiedzialność na siebie. Ja mam troje dzieci,
            które mnie potrzebują (dzisiaj np. piknik w przedszkolu na zielonej trawce!),
            jutro impreza urodzinowa na kilkanaście osób, pojutrze komunia, później dzień
            dziecka, wakacje itd. Poza tym praca. Muszę być w formie.
            No i jest jeszcze inny aspekt nieleczonej alergii matki, która w przypadku
            ciężkiego przebiegu może powodować niedotlenienie mózgu u dziecka (tak czytałam).
            Piszę o tym, może nie oczekując gotowej odpowiedzi: brać czy nie brać leki, ale
            chyba muszę to sobie poukładać w głowie (a ta pracuje ostatnio u mnie bardzo
            ciężko).
            Nie planowałam tej ciąży i na początku było mi bardzo trudno. Nadal nie czuję
            jeszcze instynktu macierzyńskiego i szczerze mówiąc nie spieszę się do porodu,
            bo jestem "lekko" przerażona. Nie zrobiłam też badań prenatalnych, bo to i tak
            niczego by nie zmieniło. Jedno jest pewne, że nie chcę zaszkodzić "nowemu
            dziecku", tylko że nie jestem przekonana czym bardziej mu szkodzę - przyjmując
            leki czy nie dotleniając go.
            • bess Re: Alergia w ciąży 05.06.10, 13:49
              Mysle, ze po pierwszym trymestrze mozna leki brac. Na pewno alergolog wie, co
              mozna podac.
              Flonidan podaje sie tez u niemowląt, Avamys działa w nosie.
              Ja w ciąży miałam duży odczyn uczuleniowy na jakis barwnik w rajstopach,
              dermatolog zalecił mi masc sterydowa na łydki- dzieci nic nie ucierpiały.
              jak pisała poprzedniczka problemem moze byc niedotleniona i zmęczona mama.
              Pozdrawiam i życzę odetkania nosa.
              • domagda Re: Alergia w ciąży 05.06.10, 15:39
                Prostej odpowiedzi nie ma, dobrze, że jej nie oczekujesz. Napiszę tylko jak było
                ze mną. W szóstej ciąży miałam okropną alergię, nie stosowałam żadnych leków,
                poroniłam. W siódmej alergolog zalecił mi pimafucort - lek wziewny, zyrtec, i
                coś do nosa- chyba flixonase, ale nie jestem pewna, to było pięć lat temu.
                Urodziłam zdrowe dziecko. Nie wiem, jaka była przyczyna poronienia, to był
                pierwszy trymestr.

                Trzymaj się jakoś.Jak napisałaś, dusząca się mama to niedotlenione dziecko.
                • luka06 Re: Alergia w ciąży 09.06.10, 12:21
                  Bardzo dziękuję za wsparcie. Na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak, że po
                  kilku dniach aplikowania avamysu (tabletek w ogóle nie brałam), mój stan uległ
                  znacznej poprawie. Do tego stopnia, że odstawiłam leki zupełnie, biorę tylko
                  wapno 2 razy dziennie i sól morską, i co jest dużym dla mnie zaskoczeniem -
                  czuję się nieźle. Poza kichaniem i katarem od czasu do czasu nic mi nie dolega.
                  Natomiast pojawił się inny problem - cukrzyca. We wcześniejszych ciążach nie
                  miałam tego problemu, więc teraz dużo czytam na ten temat i staram się nie
                  panikować. Wizyta u specjalisty najwcześniej za tydzień a ja jestem już w 33
                  tygodniu ciąży.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja