jak złapać wiatr w żagle?

22.06.10, 20:03
Chyba sypie mi się kondycja fizyczna. Dotkliwie. W ciągu niecałego roku dwie diagnozy - zwyrodnienie kręgosłupa szyjnego (omdlenia, zawroty głowy), tydzień temu zrobiłam badania krwi (poszłam na kontrolę bo jestem stale senna, nerwowa, wypadają mi włosy, przedłużała się @), trafiłam do poradni chorób tarczycy - podwyższone tsh, podejrzenie niedoczynności tarczycy.
Jestem nieco dobita. Niby nic. A jednak potwierdza, to, co czuję - moje ciało słabnie, nie jestem już taka silna, prężna mobilna, jak przed urodzeniem trzeciego syna. Jakoś tak trudno mi to zaakceptować, sporo czasu spędzam z dziećmi (6 lat; 4,5 lat; 19 mcy) sama, mąż pracuje w tej chwili na dwa etaty (ja pracuję w domu nad naszym młodym pokoleniem smile) i czuję, że słabnę.
Powiedzcie - jak oswoić sytuację? Czy wśród naszego grona są mamy z podobnymi dolegliwościami zdrowotnymi, jak Wam się układa?
Chyba potrzebuję wsparcia z waszej strony...
    • verdana Re: jak złapać wiatr w żagle? 22.06.10, 20:28
      Ja mam zwyrodnienie kręgosłupa szyjnego, ale ze jestem starsza -
      uznałam to za kwestię wieku i jakoś się nie przejmuję. Trudno, boli
      to boli.
      Moja matka ma niedoczynność tarczycy, to nieźle się leczy, jestem
      pewna, ze jak zaczniesz brac lekarstwa, to poczujesz sie znacznie
      lepiej. To akurat nie jest zła diagnozasmile
    • stefania1939 Re: jak złapać wiatr w żagle? 22.06.10, 21:00
      U nas był taki rok, chyba 2006 albo 7, kiedy niesamowicie dużo chorób nam się
      przytrafiło i było to po narodzeniu się bliźniaków. Najpierw ja byłam na
      patologii ciąży i już nie chce mi się przypominać, co tam podejrzewali. Potem
      bliźniaki trafiły na respiratory. Potem córka miała jelitówkę i trafiła do
      szpitala zakaźnego, właśnie kiedy wyszliśmy z dziećmi z intensywnej terapii do
      domu. Ja miałam problemy z kręgosłupem, mąż miał operacje na oczy. Baliśmy się,
      że oślepnie. Teściowie też chorowali, nie chcę już wyliczać na co, bo długo by
      to zajęło. Straszne, jak to się wszystko na raz potrafi skumulować. Chciałam ci
      tylko napisać, że walczyliśmy z poświęceniem, jeździliśmy po specjalistach i
      szpitalach, i teraz jesteśmy zdrowi i w dobrej formie. Wszyscy przeżyli i mają
      się dobrze(odpukać). I brrrr nie chce nam się nawet tego wspominać. Musisz o
      swoje zdrowie zawalczyć i wszystko będzie dobrze. Na kręgosłup mi pomógł
      fizykoterapeuta. W Ciechocinku są cudotwórcy w tej dziedzinie. Rozmawiałam z
      osobami, które dzięki nim uniknęły operacji.
    • rycerzowa Re: jak złapać wiatr w żagle? 22.06.10, 23:57
      Jesteś przed czterdziestką,tak?
      Taki kryzys. Dobrze funkcjonujący dotychczas mechanizm zaczyna się zacinać.
      Trzeba się leczyć, pilnować spraw zdrowia. Teraz już "samo" nie przejdzie.
      Kryzys - jak każdy - minie w końcu. Oswoisz sytuację.
      Po jakimś czasie - zdziwisz się - znów poczujesz się mocna. Tylko na trochę
      innym poziomie.

      Na kręgosłup szyjny trzeba wziąć serię zabiegów - masaże, naświetlania, terapia
      manualna. Potem codziennie ćwiczyć.
      • jaga68 Re: Do Rycerzowej: jak złapać wiatr w żagle? 28.06.10, 09:00
        Rycerzowa, dziękuję za Twoje słowa smile. A możesz rozwinąć myśl "znów poczujesz
        się mocna. Tylko na trochę na innym poziomie" ?
        Bo powiem szczerze, że baaardzo trudno mi zaakceptować fakt, że po prostu
        najnormalniej w świecie mam coraz mniej energii i siły, i zdrowie też zaczyna mi
        się sypać. Bo przecież kiedyś mogłam góry przenosić, i tak miało być zawsze smile.
        • rycerzowa Re: Do Rycerzowej: jak złapać wiatr w żagle? 29.06.10, 11:14
          jaga68 napisała:

          A możesz rozwinąć myśl "znów poczujesz
          > się mocna. Tylko na trochę na innym poziomie" ?

          Człowiek jest istotą o nieograniczonych zdolnościach adaptacyjnych, radzi sobie z życiem w zmieniających się realiach.
          Miałyśmy kiedyś po jednym dziecku, i co? Ciężko było, ale jakoś się odnalazłyśmy i po pewnym czasie już sobie radziłyśmy, na tym innym, wyższym, poziomie wymagań.
          A potem radziłyśmy sobie z trójką, czwórką, pracą zawodową i innymi obowiązkami.

          Ze zdrowiem to jest tak,że do 30-ki prawie każdy jest zdrowy i czuje się mocny, chociaż dolega to i owo (choćby ciąża).
          A potem zaczyna boleć krzyż.
          Załamka, latasz po lekarzach, a po pewnym czasie stwierdzasz, "boli, no to boli", i funkcjonujesz normalne. Radzisz sobie z dziećmi, pracą, dziadkami - więc czujesz się mocna.
          Potem stwierdzasz, że już nie zarwiesz kilka kolejnych nocy, jak onegdaj. No to nie zarywasz, bo nie możesz, ale radzisz sobie z dziećmi,domem, pracą...
          Potem wyskakuje jakiś inny kłopot, z wątrobą, tarczycą, żylakami, żołądkiem, czasem potrzebna jest operacja. Najpierw załamka - sypię się! A potem wracasz do pracy, do dzieci, łykasz jakieś proszki, ale sobie radzisz. I nie widzisz problemu.
          Az przychodzi moment,że budzisz się rano i myślisz,że gdyby cię nic nie bolało, to by znaczyło,że umarłaś. Boli, czyli żyjesz!
          Wstajesz więc i lecisz do pracy, do dzieci... o pardon, do wnucząt!
          Czujesz się mocna!
    • anna_sla Re: jak złapać wiatr w żagle? 23.06.10, 10:40
      mam niedoczynność i coś z kręgosłupem, ale nie wiem co, bo nie badałam,
      doskwiera mi mocno. Nie mdleję, więc nie to co Ty. Chyba.. Bywają dni fatalne,
      słonko na dworze a ja nie jestem w stanie ogarnąć siebie ani dzieci i siedzę
      wtedy w domu. Niby to tylko łykanie tabletki, ale mechanizm jest jak maszyna z
      trybikami, która sama napędza inne trybiki. Jeśli jakiś trybik zaszwankuje to i
      reszta już nie tak samo współgra. Można by to przyrównać do używanego auta.
      Nawet jak silnik wymienisz to i tak nie będzie auto chodzić tak jak wtedy gdy
      jest nowe..
      • sli-maczek Re: jak złapać wiatr w żagle? 23.06.10, 20:10
        Ja mam niedoczynnosc tarczycy...objawy bez leczenia to tak jak
        mowisz - ospalosc, wypadanie wlosow itd.Ale biore od paru lat
        eltroxin i dzialam jak rakietasmile Jak jest dobrze dobrany to ma sie
        duuuzo wiecej sily.Po prostu brak tego hormonu powoduje wolny
        metabolizm organizmu. Poczekaj az dostaniesz leki, moze sie
        polepszy. A jak niewiele to polecam lekkie podniesienie dawki i jest
        pieknie!
        • luxnordynka Re: jak złapać wiatr w żagle? 28.06.10, 13:15
          ja tez w pewnym momencie podupadlam na zdrowiu, co chwile cos,
          starzejemy sie powoli, poleczylam sie i mi przeszlo. Trzymaj sie,
          bedzie dobrze, Ewa
    • fillette2 Re: jak złapać wiatr w żagle? 28.06.10, 18:39
      Ja też mam niedoczynność, dokłądnie hashimoto, i myslę, że większość
      twojego złego samopoczucia wynika z niewyregulowanej pracy hormonów
      tarczycy. Zaczniesz brać leki i wszystko wróci do normy smile)) I teraz
      mamy tyyyle słońca, trzeba czerpać ile się da smile
    • jaga68 Re: jak złapać wiatr w żagle? 28.06.10, 23:51
      Dobrze by było, jakbyś znalazła kogoś naprawdę dobrego w sprawie kręgosłupa.
      Takiego specjalistę który Ci podpowie jak powinnaś układać się do snu, siedzieć,
      pracować. Jednym słowem oszczędzać go na tyle, żeby nie pogłębiać
      zwyrodnienia.To naprawdę ważne. Trzymam kciuki za powrót do formy.
      • luxnordynka Re: jak złapać wiatr w żagle? 29.06.10, 12:13
        Pola, i jeszcze jedno, ja tez nosilam w chuscie (wozka dla Marysi
        nie uzywalismy), dalej mi sie zdarza nosic, ale, ze smutkiem
        stwierdzam, ze gdy intensywnie nosilam to raz w miesiacu mialam
        ataki rwy kulszowej czy korzonkow, takie ze chodzilam kilka dni
        zgieta w pol, ale i tak nie zaluje noszenia smile Ewa
        • mikolajmaja Re: jak złapać wiatr w żagle? 30.06.10, 19:09
          Witam
          Lekarze lekarzami hormony hormonami a ja mysle ze przyczyna jest
          jedna - my polacy strasznie mało sie ruszamy, a juz my mamy
          kilkorga zieci szczególnie bo wiadomo - brak czasu albo siły...i do
          tego dieta albo jej brak i peyrzą się problemy jeden za drugim...a
          ja Ci proponuje zadbac o siebie zanim pojawia sie inne dodatkowe
          objawy...w moim przekoanaiu wszystkie niedomagania naszego
          orgaznizmu maja swoja przyczyne własnie w diecie i braku ruchu i
          ćwiczen...jak czuje sie zle, ciezko zaczynam iec dolegliwosci biore
          sie za siebie robie sobie program i sie go trzymam 14 dni diety
          oczyszczajacej, przymusowe spacery sam na sam z naturą (kijki i di
          lasu) basen dwa rzay w tygodniu do tego sauna, duzo warzywsmile ziołowe
          preparaty oczyszczające i wzmacniajace...zrzucam z siebie obowiazki
          ide do kinasmile to naprawde nie tylko pomaga ale i zapobiega wielu
          schorzeniom albo odkłada je chociaz w czasie...moja teściowa ma
          dobrze po 50 tak zyje kazdegoo dnia i efekt jest nieprawdopodobnysmile
          jest redaktorem portalu fit.pl jak chcecie moze cie zobaczyc jak
          wyglada kobieta po 50-tce ktora o sibie dbasmile choc to moja tesciowa
          hehe stram sie czasem słuchac co mowi mi na te tematy i o dziwo ma
          racjesmile polecam ruch i zdrowa diete nie dajmy siesmile buziaki
          • verdana Re: jak złapać wiatr w żagle? 30.06.10, 19:19
            Nie jesteś lekarzem. Radzenie komus choremu diety i konkretnego
            ruchu - szczególnie ruchu, przy schorzeniach kregosłupa, bez
            konsultacji z lekarzem - nie jest wskazane.
            Bardzo piekna jest sauna, basen, spacery sam na sam z naturą, tylko
            ciekawe, co wtedy nalezy zrobić z dziećmi? Nie kazdy jma mozliwość
            zostawienia ich z kims pare razy w tygodniu.
            Preparaty ziolowe, oczyszające - oczyszczają przede wszystkim
            kieszeń.
            Ja mam po 50-ce i dolegliwosci raz na kilka lat. Diet
            oczyszczających nie stosuję z zasady, basenu nie znoszę, sauna jest
            przeciwskazana, spacery, owszem, lubię. Tesciowa prawdopodobnie ma
            po rpostu szczęście, tak jak ja.
            Zróznicowana dieta jest dobra tak czy inaczej, ale tarczycy nie
            wyleczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja