pola468
22.06.10, 20:03
Chyba sypie mi się kondycja fizyczna. Dotkliwie. W ciągu niecałego roku dwie diagnozy - zwyrodnienie kręgosłupa szyjnego (omdlenia, zawroty głowy), tydzień temu zrobiłam badania krwi (poszłam na kontrolę bo jestem stale senna, nerwowa, wypadają mi włosy, przedłużała się @), trafiłam do poradni chorób tarczycy - podwyższone tsh, podejrzenie niedoczynności tarczycy.
Jestem nieco dobita. Niby nic. A jednak potwierdza, to, co czuję - moje ciało słabnie, nie jestem już taka silna, prężna mobilna, jak przed urodzeniem trzeciego syna. Jakoś tak trudno mi to zaakceptować, sporo czasu spędzam z dziećmi (6 lat; 4,5 lat; 19 mcy) sama, mąż pracuje w tej chwili na dwa etaty (ja pracuję w domu nad naszym młodym pokoleniem

) i czuję, że słabnę.
Powiedzcie - jak oswoić sytuację? Czy wśród naszego grona są mamy z podobnymi dolegliwościami zdrowotnymi, jak Wam się układa?
Chyba potrzebuję wsparcia z waszej strony...