Jak to było u Was?

27.06.10, 13:45
Powiedzcie mi dziewczyny jak udaje wam sie wychodzic z dołkow finansowych. Juz
nie pierwszy raz przeczytałam na tym forum, ze mieli naprawde ciezka sytuacje
finansowa, a teraz nie potrzebuja niczyjej pomocy. Jestesmy młodzi i mamy
trojeczke, mnie marzy sie jeszcze 4 bobas. Ale jak patrze na nasze wydatki, to
zastanawiam sie jak to kiedys moze byc. Na razie tylko najstarszy chodzi do
szkoly, sredni do przedszkola a juz niemale kwoty na nich przeznaczamy.
Wakacje do 5 to tez zaczyna sie kosmos. Na razie "wydalamy", ale z roku na rok
bedzie trzeba coraz wiecej, wiec jak tu marzyc o kolejnym dziecku? Zwłaszcza,
ze prace straciłam, bo dowiedzieli sie ze jestem w ciazy.
    • verdana Re: Jak to było u Was? 27.06.10, 16:06
      Ja od urodzenia trzeciego mam zawsze dwa etaty i prace dodatkowe.
      dziecko poszło do żłobka, nie brałam wychowawczego, bo żal mi było
      starszych. Ale mam taki zawód, ze jest to możliwe. Z jednej mojej
      pensji nie bardzo starczyłoby na cokolwiek.
    • stefania1939 Re: Jak to było u Was? 27.06.10, 17:05
      Ja właściwie mogłabym książkę napisać o tym, jak godziłam i godzę pracę zawodową
      z trójką dzieci, a mam wolny zawód i nienormowany czas pracy. Czasem mój mąż
      brał chorobowe, żebym mogła pracować. Czasem przyjeżdżały dwie babcie, bo jedna
      to mało. Dodam, że każda babcia ma inne zdanie w kwestii wychowywania dzieci.
      Czasami dwójka chorych dzieci zostawała z chorym dziadkiem. Bywało też, że
      zabierałam dzieci na spotkania, chociaż staram się tego unikać, bo różne rzeczy
      odstawiały.Czasem w domu pełnym dzieci próbowałam, coś robić z różnym skutkiem.
      Czasem odbierałam bardzo ważny dla mnie telefon i jednocześnie przebierałam
      osikane dziecko i do dzisiaj tak jest. Stawanie na rzęsach żeby coś zarobić. Na
      szczęście czwarte mi się nie marzy. I tak mam szczęście, że mam taki zawód.
      Bardzo podziwiam natomiast dziewczynę z tego forum, która oprócz trójki swoich
      dzieci, dwójką się opiekuje. Ana może napiszesz jak sobie z tym radzisz?
    • chrust5 Re: Jak to było u Was? 27.06.10, 20:17
      Tak pol zartem, pol serio: a nie masz ochoty zarobic na pracodawcy
      za jawne dyskryminowanie kobiet? Nie zwolnilby wszak mezczyzny z
      powodu ciazy... Zawsze mi sie noz otwiera na takie cos, a w dodatku
      swiadomosc praw w narodzie niewielka. A proces o dyskryminacje z
      punktu widzenia pracownika to czyste marzenie, bo to pracodawca musi
      udodowdnic, ze nie jest wielbladem, czyli ze nie dyskryminowal.
Pełna wersja