kąpiecie dzieci w zimnej wodzie?

10.07.10, 16:29
Właśnie poczytałam sobie artykuł
www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,80256,8116036,hartowanie_podczas_wakacji.html
i stwierdziłam, że ja to chyba za bardzo trzęsę się o swoje dzieci smile. Tekst
"Gdy temperatura spada poniżej 20°C i jest zimny wiatr, dziecko nie powinno
długo siedzieć w wodzie." mnie powalił. Ja w takich warunkach ubieram się w
sweter. Pozwalacie swoim kąpać się jak jest tak chłodno? No i nie powiem
spodobał mi się tekst "lody jak szczepionka". Przyznam, że czasem dawałam jak
byli podziębieni i nie zaszkodziły. Zaczniemy ich więcej jeść tylko dobre
sorbetowe musimy kupić.
    • nomasz-1 Re: kąpiecie dzieci w zimnej wodzie? 14.07.10, 19:34
      nie kąpiemy w zimnej wodzie,dla mnie nie do przejścia wink są inne sposoby na
      hartowanie.
    • dagis.1 Re: kąpiecie dzieci w zimnej wodzie? 15.07.10, 00:03
      ja tam chlodze gady kiedy sie da. ale moje dzieci nie choruja praktycznie wiec
      ja sie nie znam
      • bonga_dax1 Re: kąpiecie dzieci w zimnej wodzie? 15.07.10, 07:30
        W zeszłym roku hartowaliśmy w Bałtyku. My też z konieczności musieliśmy się
        chłodzić. Starczyło nam tej odporności do grudnia, ale i tak sezon chorobowy był
        dużo lżejszy niż rok wcześniej.
        • nomasz-1 Re: kąpiecie dzieci w zimnej wodzie? 15.07.10, 08:12
          w morzu moje też się taplają tylko musi być tak ok 28 stopni w
          powietrzu przynajmniej wink
    • kgr7 Re: kąpiecie dzieci w zimnej wodzie? 15.07.10, 10:19
      Ja chyba troche przegrzewam moje dzieci, ale sama jestem zmarzluch,
      szybko jest mi zimno, nawet latem. A nie cierpie marznac. Nie jestem
      w stanie wziac zimnego prysznica, nawet w upal. Nie toleruje
      klitayzacji, uwazam ja za jeden z najgorszych wynalazkow ostatnich
      czasow (np teraz mamy w pracy klime, wszyscy sie ciesza a ja siedze
      w szaliku). Moje dzieci (male) spia w spiworkach zeby sie nie
      odkopac a do wody w baseniku dodaje zawsze troche cieplej... No i
      nigdy nie pijemy napojow z lodowki, a juz na pewno nie dzieci,
      najwyzej temp pokojowa. Acha, dodam ze chorujemy przecietnie, dzieci
      sa w zlobku wiec przynosza rozne swinswta (zwlaszcza w 1.
      roku "zlobkowania") ale np starszak w tym roku byl chory tylko raz
      (i byla to ospa) a tak to praktycznie nic. Wiec moze fakt, ze sie
      nie choruje nie jest tylko kwestia hartowania sie ale i np dobrego
      odzywiania i stylu zycia...
      Pozdrawiam
      kasia
    • salomea_ Re: kąpiecie dzieci w zimnej wodzie? 17.08.10, 18:26
      W wannie kąpię dzieci w takiej wodzie, jaka im odpowiada - dla mnie by była za
      zimna, ale one cieplejszej nie chcą. Jak byliśmy nad jeziorem, nie mierzyłam
      temperatur - komu ciepło, włazi do wody, komu zimno - siedzi na kocu w ręczniku.
      Wyciągam z wody sama, jak widzę, że się dziecko trzęsie i wargi sinieją.
      Myślę, że trzeba ufać dzieciom - zwykle czują, kiedy im zimno, a kiedy nie.
      • elsa33 Re: kąpiecie dzieci w zimnej wodzie? 05.09.10, 17:34
        Moje taplały się w bałtyku nawet wtedy, kiedy mi było zimno. Od początku lipca zero przeziębień.
        Wchodziły do wody wtedy, kiedy chciały. Starsza regulowała sobie sama, bo szybko marzła. Kąpała
        się np. 5 min, po czym biegła pod ręcznik, po chwili znowu do wody i tak w kółko. Młoda potrafiła
        się chlapać na płytszej wodzie godzinę, ale ona tak szybko nie marznie.
    • anna_sla Re: kąpiecie dzieci w zimnej wodzie? 06.09.10, 22:21
      nie, ale to wszystko prawda co mówią o zimnych kąpielach smile moje bąki tylko czasem jak zabawią się w wannie a matka zapomni o nich na kilka minut to potem wyciągam ich z zimnej wody wink
    • sumatra123 Re: kąpiecie dzieci w zimnej wodzie? 17.09.10, 07:49
      Ja patrzę na to przez pryzmat własnych odczuć, jeśli jestem w stanie wejść do wody i dzieci mają ochotę to pozwalam. Jak nie chcą, to nie. A jak mam wrażenie, że zamarznę to i dzieciom nie pozwalam.
    • 3bitt Re: kąpiecie dzieci w zimnej wodzie? 17.09.10, 11:01
      Jak jest zimno to raczej nie taplali się w wodzie, ale w ładny dzień nalewałam im do plastikowego baseniku lodowatej wody ze szlaucha i mieli czekać aż się nagrzeje, ale gdzie tam. jeszcze się lać nie skończyło, a oni już dupki maczali i wrzeszczeli, że zimneee.
      Lody jedzą nawet w zimie jak mają ochotę.
      Raczej nie jest przewrażliwiona na tym punkcie. Za to muszę się "ukrywać" przed moją mamą bo jakby ona się dowiedziała, ze dzieci w ziemnej wodzie się kąpały to by zawału dostała. Ona ich w lecie w polarki stroi, a przy takich temperaturach jak teraz mamy (okolo 17 stopni) mama wyciągnęła jakieś kurtki zimowe, czapki, rękawiczki i w to mi dzieci stroi jak u niej zostają big_grin

      Nad morzem smyki kąpały się przy mega dużym wietrze i mało ciekawej temperaturze bo większość ludzi chodziła opatulona w kurtki i chusty. No ale to był wyjątek bo przecież jak już się wybralismy nad morze to trzeba bylo na maxa dupinki wymoczyć.

      W górskich baaaardzooo zimnych rzekach też nogi moczyli i łowili ryby. Wydaje mi się, że nie chucham na nich zbytnio, a chorują tak umiarkowanie. Nie mogę napisać, ze są super odporni i nigdy nie mieli katarku, ale jest bez szaleństwo. Dwie poważniejsze infekcje w ciągu roku plus jakaś jelitówka w wakacje i to wszystko.
Pełna wersja