nie pojechaliśmy nad morze...

18.07.10, 22:37
a miało być tak pięknie.... sad
bez dzieci - tylko ja i mój małżonek, no i ekipa znajomych jak co roku... plaża, spacery, grill, full relax... tylko kilka dni, ale zawsze wracałam z takich wyjazdów z "naładowanymi bateriami" na kolejny rok...
a co mam?
mega nasilenie objawów ciążowych - mdłości, spanie, zmęczenie, wkurzenie na wszystko dokoła itp itd...
w moim obecnym stanie nie ma mowy nawet żebym ruszyła się na dłuższe zakupy, jestem wykończona upałami i pracą, więc niestety wyjazd automatycznie odpadłsad
MAM MEGA DOŁAsad buuuu....
Znacie jakieś sposoby na poprawę humoru?
chyba wybiorę się na usg żeby zobaczyć maluszka - może mi się poprawismile
    • mwiktorianka Re: nie pojechaliśmy nad morze... 19.07.10, 16:51
      Rozumiem Cie i przykro mi bardzo,ze tak Wam wyszło tym bardziej,że
      my kilka dni temu wrocilismy znad morza i bylo wspaniale.Jeśli tak
      bardzo źle sie czujesz to nie lepiej wziac kilka dni zwolnienia z
      pracy?W te upały to i bez ciazy ludzie nie wytrzymywali,a co dopiero
      w dwupaku.Teraz chlodniej wiec pewniej lepiej sie czujesz,może
      jednak jeszcze uda sie Wam na troche wyjechac?Pozdrawiam serdecznie.
      • mama.rozy Re: nie pojechaliśmy nad morze... 19.07.10, 21:33
        ja też namawiam na zwolnienie,a oprócz tego na wizytę u dobrej
        kawiarni,klimatyzowanej,spokojnej,gdzie można wyciągną nogi i się
        zrelaksowac.albo kino.albo coś innego.coś dla siebie,zeby chwilę
        odpocząc.pozdrawiamsmile
    • luxnordynka Re: nie pojechaliśmy nad morze... 20.07.10, 07:58
      wspolczuje bardzo, moze w innym terminie sie uda gdzies wyjechac
Pełna wersja