O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach ?

20.07.10, 13:26

Taka mnie myśl naszła jak w tytule.
Podam dwa przykłady z własnego podwórka.
- nie podjęłam teraz nauki poprostu ze strachu że sobie nie poradzę,
że zaniedbam dzieci, dom.
- tak bardzo bałam się 4 dziecka (bo co ludzie powiedzą), że nawet
myslałam o usunięciu.
A jak u Was ?
    • kmms4 Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 20.07.10, 15:43
      1) cciałabym trzecie dziecko ale tak bardzo boję sie jak to będzie
      mam już poukładane życie, mogę za rok iśc do pracy a wiadomo
      malutkie dziecko to jeśli chodzi o to,to krok to tyłu,ja nigdy nie
      pracowałam a mam już prawie 30 lat sad
      2) boję się jeżdzić samochodem i chodzę pieszo choć autko ułatwiło
      by nam życie
      • verdana Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 20.07.10, 16:00
        Nie nazwałabym zastanawiania się, jak niemowlę sobie poradzi w
        czasie mamy studiow strachem - raczej rozwaga i zdrowym rozsadkiem.
        To sa dwie kompletnie różne rzeczy.
    • anna_sla Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 20.07.10, 16:27
      strach przed ciążą oziębia mnie w sferach łóżkowych. Nie boję się dzieci (tych
      mogę mieć dużo), boję się ciąży, żadnej dobrze nie wspominam (choć do
      tragicznych nie należą, przynajmniej nie leżałam 9 m-cy w szpitalu, mimo to nie
      wyobrażam sobie tego stanu w obecnej sytuacji
      )
      • agusia324 Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 20.07.10, 17:44
        Boję się powiedzieć komukolwiek o ciąży... Boję się reakcji ludzi i "wytykania palcami", boję się że nie damy rady finansowo z czwórką maluchów (jak na razie pracujemy oboje i jest ok), boję się że zwolnią mnie z pracy i nie znajdę innej... boję się że nie podołam wszystkim problemom a przede wszystkim boję się że nie znajdę dla każdego z dzieci tyle czasu ile bym chciała im poświęcić...
        eh, co to za życie kiedy tylu rzeczy człowiek nie jest pewien i ciągle się zamartwia...
        ale z drugiej strony jest wiele rzeczy, których się bałam, a jednak ten strach udało mi się zwalczyć:
        - wizyty u dentysty
        - prowadzenie auta (kiedyś miałam wypadek i panicznie bałam się samochodem jeździć przez kilka lat, teraz - sama jestem kierowcą można powiedzieć "zawodowym" - pracuję w różnych miejscowościach więc muszę jakoś dojeżdżać)
      • ladyacid Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 20.07.10, 19:47
        anna_sla napisała :
        strach przed ciążą oziębia mnie w sferach łóżkowych.


        a mnie przed porodem. Ja z tych co bardzo wrażliwe na ból. W ciąży mogę "chodzić"sobie bezproblemowo ale poród ... Porodu panicznie się boję (i CC ,i głównie siłami natury)
        "Inne strachy" potrafię raz lepiej raz gorzej pokonać smile
        • luxnordynka Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 20.07.10, 21:43
          te leki bardzo jednak nas mecza, niestety... Ja zwykle boje sie
          sytuacji, ktore jeszcze nawet sie nie wydarzyly i moga niewydarzyc, mam
          chyba wybujala fantazje... Najbardziej balam sie 4 ciazy i z tego
          strachu wyemigrowalismy. I dobrze. Mysle, ze jesli staramy sie ten
          strach zamienic w dzialanie to wszystko ok, najgorsze jak jest
          paralizujacy.
          • agusia2137 Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 20.07.10, 23:21
            ehhh....ten strachsad Ja jak zaszlam w 4 ciaze to dlugo to ukrywalam az do 24
            tygodnia.wiedzial tylko moj maz,przyjaciolka no i szef bo wyladowalam na
            zwolnieniu lekarskim z zagrozona ciazasad Az wkocu podczas przyjecia urodzinowego
            mojej 2 latki odwazylam sie wszystkim powiedziec i nie bylo tak zlesmile Strach ma
            wielkie oczysmile Teraz zastanawiam sie nad zrobieniem prawa jazdy bo strasznie
            ulatwiloby mi to poruszanie sie z dziecmi po miescie,ale boje sie ze nie zdam i
            tak odwlekam ta decyzje o kursiesad Ale znajac mojego mężulka bedzie mnie tak
            dlugo namawiał aż ulegne:smile
            • kubara1 Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 21.07.10, 11:32
              bopję się, ze nie poradzę sobie logistycznie i finansowo przy
              trzecim dziecku
              boję się, ze już zawsze będę gruba i nei będę akceptowała siebie
              boję się, że moje dzieci będa chorować na raz we trójkę ( jakąś
              obsesję mam chyba powinnam isć do psychiatry, bo moje córki chorują
              w normie , a teraz sobie wkręciłąm wizję trójki chorej na raz i ja
              latająca między nimi bez sił)
              boje się, ze juz nigdy nie znajdę fajnej, ciekawej pracy, ze juz się
              nei rozwinę zawodowo
              czasami boję się, ze mi się już nie nie uda, nic nie zobaczę, będe
              tylko przewijać, gotować , sprzątać itd

              są to moje wewnętrzne strachy, nie są paraliżujące bo nie siedzę i
              nei użalam się nad sobą, pisze o nich tylko tutaj, czasami cos
              szepnę mężowi , zeby mnie postawił na nogi
              ale jest dużo lęków i dużo pesymizmu we mnie neistety
              • luxnordynka Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 21.07.10, 12:23
                Ehhh, zycze wszystkim i sobie tez zeby w miejsce tych naszych
                codziennych lekow, w sumie o balahostki, narodzila sie nadzieja i
                radosc z tego co mamy. No i niech ten strach w swoim czasie
                zmobilizuje nas do zmian, uda sie nam na pewno! Wszystko ma swoj
                czas... Kubara, ja w kazdej ciazy sie balam ze bede gruba, tymczasem
                wciaz waze tyle co w liceum, choc figura sie troche zmienilasmile, dasz
                rade! No i te choroby, najlepiej zyc zasada ze jak sa dzieci to i
                choroby, to normalne, taki dodatek do szczesliwego
                dziecinstwa...Laczmy sie w walce z pokanywaniem leku, Ewa
              • 2007e Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 21.07.10, 15:51
                kubara1 napisała:
                > boję się, że moje dzieci będa chorować na raz we trójkę ( jakąś
                > obsesję mam chyba powinnam isć do psychiatry, bo moje córki chorują
                > w normie , a teraz sobie wkręciłąm wizję trójki chorej na raz i ja
                > latająca między nimi bez sił)
                Chciałabym cie pocieszyc, ze moze byc zupelnie inaczej, choc na poczatek lepiej
                wybrac waiant pesymistyczny i milo sie "rozczarowac". Moi chlopcy pol roku
                (okres ziomowy) praktycznie tylko chorowali, jak sie pojawil 3 synal zla passa
                minela - obaj ozdrowilei, a i przy tym maly nie chorowal. Nie licze takich mini
                przeziebien.
                • sabina211 Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 25.07.10, 21:41
                  Strach nie pozwala mi dokończyć prawa jazdy, chociaż mam wyrzuty sumienia z
                  powodu zainwestowanego w to czasu i pieniędzy. Instruktor skutecznie wmówił mi,
                  że nie nadaję się na kierowcę. Boję się też po raz kolejny zabrać za naukę
                  języka obcego, bo wszelkie próby do tej pory też kończyły się fiaskiem.
                  • joasian79 sabina211 26.07.10, 20:22
                    Nie słuchaj instruktora, tylko go zmień. Jak nauczyciel kiepski, to mówi, że uczniowie tępi wink. Mój mąż też miał takiego "mądrego" instruktora. Jak go zmienił to się okazało, że żadnych problemów nie ma, tylko po prostu szkołę kiepską wybrał. I zdał za trzecim razem. Ja trafiłam na dobrych instruktorów, na szczęście bo sama nie byłam zbyt pewna swoich możliwości. Kiedyś w ogóle nie przypuszczałabym, że mogę być kierowcą(mało pewna siebie i straasznie niezdecydowana). Teraz jeżdżę od roku bez żadnych kolizji(odpukać) i bynajmniej nie tamuje ruchu przez swoje niezdecydowanie smile. Po prostu okazało się, że nie jest ze mną tak źle jak myślałam. Ale zdałam dopiero za szóstym razem. Więc życzę wytrwałości i nie rezygnuj! Szkoda kasy!
    • sli-maczek Re: O jak wielu rzeczach w życiu decyduje strach 26.07.10, 21:31
      trojkowamamo - a moze opowiesz nam jak Ci jest z czworka? Tak bardzo
      sie tego balas, a czuje ze teraz patrzysz juz inaczej, ze potrafisz
      sie cieszyc. Napisz slowko! To na pewno bedzie optymistyczny wateksmile
      • trojkowamama Re:Co zmieniło w moim życiu kolejne dziecko? 26.07.10, 22:26
        Zmiany są, ....tak siedzę i myślę jakie i dochodzę do wniosku, że
        same pozytywne. Jak się domyslacie to mały jest kochany, cieszymy
        się nim, rośnie pięknie (za 3 dni ma już dwa miesiące), z
        cierpliwością wstaję do niego w nocy, nie miałam i nie mam żadnej
        depresji poporodowej itd.
        Ale są i inne zmiany ważne. Totalnie niespodziewane, niezaplanowane.
        NP:
        - Już w zimie chciałam odkładać kasę by móc teraz mojego 5 -
        klasistę gdzieś wysłać na wakacje. Nie odłozyłam nic. Trudno nie
        jedzie.
        Aż dzisiaj niespodzinka. Telefon od mojej szefowej. Mają wolne
        miejsce w wakacyjnych planach i proponje mojemu synowi 2 tygodniowy
        wyjazd w gory(za grosze doslownie)w tym kurs fotografowania itd.

        - Gnietliśmy się w 2 pokojach. Dzieki nieoczekiwanej pomocy
        rodziców pokoi wykończonych (jeszcze bez lamp - gołe zarówki) mamy
        cztery.
        - to że będąc w 4 miesiącu ciązy dostałam pracę juz opisywałam ale
        przyznajcie że jest to zdarzenie nieczęste.
        - Ha paradoksem jest to, że podczas wakacji nie matkuje czwórce
        tylko szóstce dzieci - mam 2 siostrzyczki przyjęte z DD. - Co było
        dla mnie jakiś czas temu zupełnie niedopomyslenia.

        Uskarżać się mogę jedynie na większe zmęczenie niż przy trójce,
        brakiem możliwości wyjścia gdzieś samej(zawsze któryś z maluchów ze
        mną)itp.
        • sli-maczek Re:Co zmieniło w moim życiu kolejne dziecko? 27.07.10, 11:42
          Czyli wszystko sie poukladalosmileAz milo przeczytac.Dla mnie rodzina z
          czworka to taka juz na prawde pelna. Bede musiala ze soba powalczyc
          zeby nie zamarzyc o czwartym. Szczegolnie ze sa takie mamy jak Ty
          ktore potrafia sie cieszyc ta pelnia, mimo ze roboty im
          przybylo.Mocno caluje! I ciesze sie radosnym zakonczeniemsmile
          • housewife1 Re: 16.08.10, 22:49
            Jestem w 3 mscu ( planowanej) ciązy, czekamy na 3 dzidziusia. Boję się, że z
            dzieckiem będzie coś nie tak, że może byc chore, niepełnosprawne... za 10 dni
            mam usg genetyczne, chciałabym mieć to juz za sobą. Boje sie też
            niespodziewanych zdarzeń losowych, które mogłyby dotknąć moja rodzinę np.
            wypadku, powodzi, choroby itd...
            Moje lęki sprawiaja, że czasem nie mogę spać, a czasem nawet łapią mnie takie
            rzeczy jak kołatanie serca. Z wykształcenia wiem, że to może byc początek
            zaburzeń lękowych ale na razie radzę sobie z tym sama.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja