kgr7
26.07.10, 09:48
Bo ja mam 3,5 letniego synka oraz 1,5 roczna corke i wlasnie
dowiedzialam sie ze w drodze synek... Bardzo sie ciesze, szczegolnie
ze nasz pierworodny chcial malego braciszka. Ale martwie sie jak to
bedzie z zabawami - dwa "starszaki" maja rozna plec, podobnie corka
z maluszkiem. Zas miedzy synami bedzie 4 lata roznicy (czyli troche
duzo). Chcialam miec duza gromadke zeby sie razem bawily a teraz
mysle sobie ze moze nikt z nikim nie zlapie kontaktu (choc pewnie to
glupia obawa, to w koncu rodzenstwo...) czy ktos tak ma? Jak sie
ukladaja zabawy/kontakt miedzy soba w takiej kombinacji....?
dzieki za wasze opinie
kasia