kto ma taki uklad: syn-corka-syn?

26.07.10, 09:48
Bo ja mam 3,5 letniego synka oraz 1,5 roczna corke i wlasnie
dowiedzialam sie ze w drodze synek... Bardzo sie ciesze, szczegolnie
ze nasz pierworodny chcial malego braciszka. Ale martwie sie jak to
bedzie z zabawami - dwa "starszaki" maja rozna plec, podobnie corka
z maluszkiem. Zas miedzy synami bedzie 4 lata roznicy (czyli troche
duzo). Chcialam miec duza gromadke zeby sie razem bawily a teraz
mysle sobie ze moze nikt z nikim nie zlapie kontaktu (choc pewnie to
glupia obawa, to w koncu rodzenstwo...) czy ktos tak ma? Jak sie
ukladaja zabawy/kontakt miedzy soba w takiej kombinacji....?
dzieki za wasze opinie
kasia
    • sli-maczek Re: kto ma taki uklad: syn-corka-syn? 26.07.10, 21:57
      ja jestem z takiej kombinacjismile Tyle ze u mnie najmlodszy byl
      mlodszy od nas 9lat...koniec koncow - mam z nim lepszy kontakt niz
      ze starszym.Mysle ze dzieci dobieraja sie bardziej charakterami niz
      plcia czy czymkolwiek innym, wiec ciezko przewidziec kto z kim i czy
      wogole. Ale pamietam jedno i do dzis to wypominam rodzicom - czesto
      cos bylo dla najstarszego, bo najstarszy i dla najmlodszego, bo taki
      maly...plus to ze ojciec pracowal za granica (matka czesto adoruje
      jednak chlopcow), wiec uklad dla mnie byl zly,ale to w zwiazku z
      rodzicami. Dzieci to na prawde loteria,ja mam teraz identyczny uklad
      wiekowy jak Ty (tez czekam na trzecie, mam 3,5letnia corke i
      1,5rocznego syna) z tym ze spodziewam sie chlopca.I tez pytalam o
      taki uklad na innym forum...ale tak na prawde wszystko chyba zalezy
      od dzieci.Na pewno w kupie razniej i w to wierzesmilePozdrawiam
    • mama-osama Re: kto ma taki uklad: syn-corka-syn? 28.07.10, 15:22
      u nas tez bedzie taki układ, tyle ze róznica wieku wieksza bo
      dzieciaczki co 3 lata (syn 6lat, córa prawie 3 a najmłodszy jeszcze
      w brzuchu z terminem na pojutrze). Myślę że płec nie ma większego
      znaczenia jeśli chodzi o kontakty między dziećmi, decydujący jest
      charakter i wychowanie. Moje dzieciaki bardzo fajnie sie dogadują,
      maja wspólne zabawy, zainteresowania. Nawet jak do synka przychodza
      koledzy to córa sie z nimi bawi i jest postrzegana jako partner w
      zabawie a nie przeszkadzajka. Mam nadzieje że Paweł bez problemu
      dołączy do tej ekipy smile
Pełna wersja