dzieci pelne zycia

26.07.10, 18:01
Taka mala mysl. Dzwonil dzis moj brat szczesliwy, ze jego poltora
roczna corka liczy do 10ciu i udaje ze czyta bajki...a ja
pomyslalam: O Boze! Moj ma 2mce wiecej, mowi tylko'mama', za to
oboje potrafia rozniesc chate. Teraz jeszcze jestem w ciazy i pewnie
urodze trzecie takie szalone i rozbrykane, ktore ciezko na pupie
usadzic. I pomyslalam ze moze czegos im nie daje? Maly jest bardzo
sprawny fizycznie, od paru miesiecy sam chodzi po schodach, potrafi
sie sam rozebrac,swietnie wyskakuje z lozeczka i niezle potrafi
krzyczec. Czy za malo czasu im poswiecam? Widzialam juz spokojne
dzieci, bo wlasnie bylam ze znajomymi na wakacjach i obie rodzinki
nie mogly wyjsc z podziwu ze moje takie pelne energii. Na boso po
wsi caly dzien biegaly, cala reszta ich nie doganiala nawet tylko po
cichu bawila sie autkami i takie tam. Czy to moja wina? I czy to
czyjakolwiek wina? Czy ja z nimi za malo sie ucze? Za malo je
strofuje? Czy po prostu maja takie temperamenty? Bo poczulam sie
przez chwile jak matka trojki niedopilnowanych dzieci, a moj brat ma
jedno i prosze jakie madre!
    • verdana Re: dzieci pelne zycia 26.07.10, 18:59
      Ludzie różne są... jako też dzieci.
      W dodatku ja bym się zaniepokoiła, gdyby 1,5 roczniak liczył do
      dziesięciu. Serio, to JEST niepokojace.
    • asia889 Re: dzieci pelne zycia 26.07.10, 19:15
      Twoja wina tongue_out, bo takie masz GENY, no może męża ale jego też Ty sobie
      wybierałaś. Moje też bardziej ruchliwe niż wygadane. Ja tam uważam, że małe
      dzieci przede wszystkim mają się ruszać, świat poznawać a nie siedzieć na pupie.
      Córka brata z pewnością ma uzdolnienia językowe/pamięciowe, jednak jeszcze nie
      ma pojęcia co to jest 10 tongue_out. Na takie liczenie jest jeszcze parę lat czasu. Poza
      tym każdy młody tatuś MUSI być dumny ze swojego dziecka smile.

      Verdana, ja bym się zaniepokoiła jakby dziecko książkę telefoniczną nauczyło się
      na pamięć. Ale to dla starszych jednak smile.
      • verdana Re: dzieci pelne zycia 26.07.10, 19:27
        Ja mam męża, który własnie dziecięciem bedąc miał tego typu
        zdolności - czyli biegłe czytanie w wieku niespełna 3 lat, znajomość
        encyklopedii "na pamięć".
        Cóż, neurolog mówił "leczyć", a tesciowa uznała, ze nie ma po co...
        • asia889 Re: dzieci pelne zycia 26.07.10, 19:44
          Moje w wieku 7 lat jeszcze nie potrafią czytać (są po zerówce - nowy program) ku
          uciesze 2 tygodnie starszej siostry ciotecznej (inny rocznik), która po I klasie
          czyta bez problemu i jest z siebie strasznie dumna.

          Verdano, ale Twoje dzieci nauczyły się czytać wcześnie i chyba nie miały z tego
          powodu problemów?
          • monhann2 Re: dzieci pelne zycia 26.07.10, 20:53
            Masz jak najbardziej normalnie rozwijajace sie dzieci i nie masz
            powodu do zmartwien. Czesto gesto u dzieci ponad przecietnych, tzw
            geniuszy czesto jest pozniej zdiagnozowany np autyzm czy inna
            neurologiczna przypadlosc. Oczywiscie nie u kazdego zdolnego dziecka
            ale jesli juz ktos mialby sie martwic rozwojem dziecka, to pewnie
            barddziej Twoj brat niz Tysmile
          • verdana Re: dzieci pelne zycia 27.07.10, 13:31
            Nie, wczesnie czytał tylko najmlodszy (4,5 roku). A bardzo, bardzo
            wczesne czytanie nie musi - ale może - być zwiastunem zaburzeń
            autystycznych.
    • i-t-a Re: dzieci pelne zycia 26.07.10, 21:08
      Moje też takie żywe, choć czasem książeczek długo słuchają. Ale to raczej
      wieczorem jak zmęczeni. A co do różnic między dziećmi - w przedszkolu starszaka
      dzieci nie leżakują i rodzice prosili o zajęcia wyciszające, bo dzieci padają im
      w drodze do domu i śpią po 3 godziny, a Franio wraca sam na rowerze (jedziemy ok
      20 minut), potem wariuje na placu zabaw/w baseniku/na trampolinie. Do
      spokojniejszej zabawy może usiądzie pod wieczór, a zasypia po 20.
      • i-t-a Re: dzieci pelne zycia 26.07.10, 21:09
        No i sądząc po aktywności brzuchowej trzecie będzie nie gorsze od starszego
        rodzeństwa wink
        • sli-maczek Re: dzieci pelne zycia 26.07.10, 21:17
          i-t-a - no wlasnie tego nie dodalamsmile Sadzac po aktywnosci
          brzuchowej moje trzecie moze wrecz przebic pozostalychsmile No nic.
          Takie zmartwienia mam ciazowe.Wiadomo - psychika slaba, a jakos
          odkad jestem w Polsce (2mce wakacji) juz mi pare razy dano do
          zrozumienia ze na glowe mi padlo z ta trzecia ciaza. Problem znany i
          nieraz komentowany, ale mnie dotknal dopiero w tym rokusmile
          Pozdrawiam kochane mamuski i Ciebie i-t-a (na kiedy masz termin?ja
          na pazdzierniksmile)
          • kubara1 Re: dzieci pelne zycia 27.07.10, 08:41
            Ślimaczku kochany, ja mam dwie córki, jedna w wieku 2,5 roku pięknie
            rysoawła układała puzzle mówiła wierszyki, druga nie rysuje nawet
            głowonogów, w pompce ma wszystkie puzzle, uwielbia skakać, drzeć
            książki i robić wszędzie bałagan. loooz, dzieci są zupełnie różne i
            nei powinno się ich na tym etapie porównywać. Ja tylko po cichu
            liczę , ze mój listopadowy Stefanek będzie oazą spokojusmile))
          • i-t-a Re: dzieci pelne zycia 28.07.10, 22:49
            Wzajemnie pozdrawiam! Ja mam termin na początek listopada. Jakoś damy radę smile
    • tylko_mama Re: dzieci pelne zycia 27.07.10, 13:26
      Jejku, a ile 1,5-roczniaków liczy ?
      Nie dajmy się zwariować. Dzieci są przecież tak różne i to jest właśnie
      wspaniałe. I to jakie są w wieku 2-3 lat wcale nie determinuje ich przyszłości.
      Na przykładzie mojej trójeczki:
      1. najstarszy - jako maluch nadwrażliwy, strachliwy, płaczliwy - reagował
      histerycznie na każde nowe miejsce i osobę.
      Bawił się siedząc w miejscu i układając klocki, puzzle, albo rysując.
      Potem miał samochodziki, a jak podrósł, książki. Do 7 lat nie umiał jeździć na
      rowerze, ani wspinać się na drabinki na placu zabaw. W szkole na w-f był zwykle
      ostatni. Zawsze najwyższy i taki niezdarny przez to. Ale za to w wieku 5 lat
      czytał całymi zdaniami i dodawał.
      Zamiast grac w piłkę wolał czytać książki lub układać puzzle z kilkuset
      kawałków. W 4-tej klasie wybrał klasę ... sportową i 4,5 roku trenował
      koszykówkę. I był w tym naprawdę dobry.
      Teraz ma 15 lat 196 cm wzrostu, uwielbia aktywność fizyczną i wraca czasem do
      książek (po kilkuletniej przerwie).

      2. Średni 4-latek jest żywym srebrem o nieograniczonej wyobraźni, uwielbia
      budować z klocków niesamowite budowle i maszyny, zresztą buduje ze wszystkiego
      (np.: z puzzli, naczyń, kartek itp.). Opowiada wspaniałe historie, wymyśla bajki
      itp. I ciągle coś "gotuje" tzn. wykrada jedzenie, przyprawy, słodycze i miesza
      je w szklance, czy miseczce, dolewa napoje, bada jak zmieni się kolor, zapach,
      czy konsystencja. Jak się uda, to potem z tego lepi jakieś kulki. Uwielbia tez
      plastelinę, ale ja głównie ugniata patrząc jak zmieniają i mieszają się kolory.
      Na wykorzystanie każdego przedmiotu ma własny, niestandardowy pomysł. Ciągle
      biega, krzyczy, hałasuje i robi tyle szumu co troje dzieci. Nawet jak siedzi, to
      macha nogami, stuka, wydaje dźwięki. I nie ma żadnych hamulców do obcych,
      zagaduje, całuje itp. Ale poza tym dopiero niedawno nauczył się ubierać, liczy
      tylko do ... 3. nie zna liter, zna tylko podstawowe kolory, nie zna dni
      tygodnia, ani miesięcy, nie umie ubrać butów, zapiąć guzika, ani zamka, nie
      jeździ nawet na rowerku z bocznymi kółkami, ani trójkołowej hulajnodze. Nie umie
      rysować. Na noc nadal nosi pieluchę.

      3. córcia, 2-latka - spokojniejsza od średniego, ale dużo odważniejsza od
      najstarszego. Za to najzdolniejsza i najbardziej samodzielna. rozmawia całymi
      zdaniami, opowiada co robiła w ciągu dnia. Umie się rozebrać i ubrać (poza
      zapinaniem zamków i guzików no i oczywiście bywa, że się zaplącze). Od dawna w
      dzień nie nosi pieluchy i bez uczenia sama zaczęła korzystać z nocnika.
      Próbuje rysować, koloruje malowanki, sprząta, układa, sama sobie naleje picie,
      albo posmaruje chleb masłem. Ale tez lubi biegać, wspinać się, jeździć na małym
      rowerku.

      Nie porównuj i nie szukaj winy w sobie. Zresztą jakiej winy ? W życiu nie
      słyszałam, żeby 18-m-ne dziecko liczyło do 10-ciu.
      A poza tym moja trójka jest wychowywana razem, ma jedna matkę, a różnią się od
      siebie bardzo i fizycznie i charakterem.
    • anna_sla Re: dzieci pelne zycia 29.07.10, 22:55
      wiesz co? Najzdolniejsze z moich dzieci mają zaburzenia integracji sensorycznej.
      Trzecie nie ma raczej żadnego deficytu i rozwija się w normalnym trybie z
      wyjątkiem tego, że wszystkie etapy rozwojowe przechodzi nieco ok. do pół roku
      wcześniej. Moja Magda miała 5 miesięcy jak wołała już "mama", w wieku 6-ciu m-cy
      wołała "am" gdy była głodna, a w wieku 7 m-cy wskazywała paluszkiem miejsce
      bolącego dziąsła i mówiła "ała". Potem mowa potoczyła się jak błyskawica, ale..
      nie siedziała do 10-go m-ca życia, nie chodziła do 17-go m-ca, a biegać nie
      biegała do 3-go roku. Dzieci z jakimiś nawet ciut-problemami rozwijają się nieco
      inaczej. Może tamten mały ma np. problemy z równowagą i więcej statycznie się
      porusza a nadrabia to przyspieszonym rozwojem psychicznym tak jak moje dzieci?
      Rehabilitantka tak mi to właśnie tłumaczyła, że te co nie gonią fizycznie,
      koncentrują się więcej nad rozwojem zdolności umysłowej. Dlatego moja córa w
      wieku 18 m-cy trzaskała puzzle z łatwością.
      • anna_sla Re: dzieci pelne zycia 29.07.10, 22:57
        a dodam jeszcze, że jak i moje dojrzały fizycznie, to wstały i rozniosły mi
        chatę big_grinbig_grin Więc kiedy Twoje nauczą się liczyć do 10-ciu i recytować wiersze
        tamten rozniesie Twojemu bratu chałupę tongue_outbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja