mamatroojki
04.08.10, 18:40
Dziś chciałam pograć z naszym prawie już czterolatkiem w jakąś grę
(Bystre oczko, tęcza, superfarmer, piotrusia, pokazałam mu warcaby),
ale za każdym razem, gdy tłumaczyłam mu zasady mówił "mamulka, mam
lepszy pomysł, zróbmy tak ....." Oczywiście zupełnie w poprzek
zasadom. Nie chcę go zniechęcać, więc "graliśmy" wg zasad synusia. A
jak to u Was wygląda ? Pytam, bo z tego, co widzę, koleżanki i
koledzy moich dzieci (dziedział 3-5 dla synka i 8-10 dla córki)
często wprowadzają własne zasady, ustalane w trakcie gdy, córka z
koleżankami nawet nie czytają instrukcji, ale bawią się dobrze ...