nie mam już siły..

14.08.10, 21:15
Masakra- nie mam siły jechac z dziecmi na wakacje sad Chciałabym żeby był już
wrzesień, dzieci do szkoły, ja swój codzienny plan.. jakiś porządek..a tak- w
domu mam 'zoo' Trzech chłopaków 10,7 i 4 lata.. którzy mają najdziwniejsze
pomysły na świecie i od samego rano drą się na siebie, bądź do siebie..
Ja chcę ciszy..
Mąż dopiero co wziął urlop.. i teoretycznie w poniedziałek powinniśmy jechac w
góry na 2-3 dni.. ( nic nie przygotowane oczywiście, łącznie z tym, że
najstarszy nie ma żadnych butów poza sandałami), potem kolejny tydzień.. nad
ocean- pod namiot.. Załamka.. Już widzę ich głupawę.. i ile pracy muszę w to
włożyc, żeby w ogóle co wyszło.. Nie mam siły..
Co robic? Nie jechac.. i nie przejmowac się dziecmi, że nie beda mieli co
wspominac... (tak sugeruje mój małżonek).. czy może jakoś się zebrac.. i
wytrzymac te 2,5 tygodnia?
Jak się zebrac? Jak odpocząc i naładowac akumulatory w ekspersowym tempie?
Macie jakies pomysły?

    • verdana Re: nie mam już siły.. 14.08.10, 21:35
      Moim zdaniem - jechać. Dla mnie odpuszczenie sobie wakacji z
      dziećmi, to tak jak odpuszczenie sobie ich nakarmienia, czy wyjscia
      na spacer. Wakacje są dla dzieci bardzo wazne, to zmiana otoczenia,
      nabywanie nowych doswiadczeń, inny trb zycia. Mozna odpuscić sobie
      ew. te trzy dni w górach - idealnie byloby, aby mąż choć ze dwa dni -
      bo ma urlop - zajął się dziećmi, a Ty byś odpoczęła.
      Dziwi mnie też postawa męża, wygląda na to, ze nie bardzo zależy mu
      na ty, aby dzieci miały wakacje, a przede wszystkim na tym by samemu
      mieć święty spokoj.
    • zuju2 Re: nie mam już siły.. 15.08.10, 11:45
      Jechać! Verdana ma rację.
      A na wakacjach codziennie 2 godzinki dla siebie: spacer samotny
      brzegiem oceanu, a tatuś w tym czasie zajmie się chłopakami. Potem na
      odwrót: tatuś pośpi sobie na plaży, a ty z chłopakami zbudujesz
      podziemny tunel w piasku.
      Przygotowania do wyjazdu to też sprawa całej rodziny. Ty pakuj,
      zakupy wyjazdowe (z butami najstarszego włącznie) zrobi mąż. Chłopaki
      nie mają mieć głupich pomysłów, mają pomagać: 10 latek może zrobić
      prasowanie. Mam dzieci dokładnie w tym samym wieku co Twoje plus 10
      miesięczne niemowlę. Byliśmy na 3 tyg wakacjach 2 tys km od miejsca
      zamieszkania, samochodem. Odpoczęłam, przeczytałam 2(!) książki,
      zwiedziliśmy piękne miejsca, spędziliśmy czas RAZEM.
      Fajnych wakacji życzę!
      • luxnordynka Re: nie mam już siły.. 15.08.10, 12:14
        oczywiscie, że jechac i odpoczac od rutyny. Chlopaki maja glupawki bo sie w domu
        nudzą. Wakacje należą sie każdemu, Tobie zwłaszcza. Ja juz sie nie moge doczekac
        naszych wakzcji w komplecie, jeszcze tylko 3 tygodniesmile Ewa
        • marina2 Re: nie mam już siły.. 15.08.10, 12:43
          Jechać!w górach się zmęczą ,nad morzem możliwe,że spotkają jakiś towarzystwo i
          jakoś się to pokula.Będzie dobrze.
          Byłam teraz z dzieciakami co prawda starszymi -najmłodszy ma 6 lat-na z mojego
          punktu widzenia morderczym wyjeździe.Bez M tzn cząstkowo,bo odwiedziliśmy go na
          statku i cudem udało mu się nawet urwać nieco czasu dla nas.Ale siedziałam za
          kółkiem:towarzystwo na zmianę czytało i się wygłupiało,a jechaliśmy na jeden
          rzut 1200km.Potem zwiedzanie przez ponad tydzień i mus pogodzenia różnej
          "taryfy"wiekowej.Co dwa dni zmiana miejsca,spałam po 6godz i pomimo stresu a/czy
          zdążymy zobaczyć wszystko zgonie z planem b/czy nikt się nie pochoruje-było ok
          c/ogólnego stresu pt "wszystko na mojej głowie" na drugim końcu Europy ,a chłop
          na morzuwink c/czy nie uduszę kogoś po drodze np. 6 latka dla którego najtrudniej
          było o atrakcje ,ale jakoś daliśmy radę d/wreszcie czy auto zda
          egzamin-zdało,ale wiadomo to tylko rzecz,a kiedyś miałam poważną awarie poza
          krajem z trójką dzieci w środku,ale też dałam radęwink więc reasumując wróciłam
          NIBY zmęczona,ale w poczuciu ,że spędziłam dobrze czas z dzieciakami,pokazałam
          im mnóstwo fajnych miejsc,nie martwiłam się żadnych gotowaniem,sprzątaniem tylko
          same przyjemności.Przeciągnęlam ich przez muzea-co lubią,pogadali na żywo w
          innym języku i ugruntowali sobie rzeczywistą potrzebę posiadania "dodatkowych
          języków",pogadali z przypadkowo spotkanymi tambylcami.Wróciłam na haju w
          adrenalinie i z mojego punktu widzenia zmęczona jak chart po gonitwie,ale NIE
          ŻALUJĘ.
          • benignusia Re: nie mam już siły.. 15.08.10, 20:53
            jechać!!nic dodać nic ująć-poprzedniczki napisały wszytko co mi
            chodziło po głowiesmile
            my w wakacje ...jesteśmy w domu,bo niemamy potrzeby nigdzie
            mieszkać ,w pobliżu mojego miejsca zamieszkania mam tyl erzeczy
            które chcielismy zwiedzic,zobaczyc,wlasnie ze wzgledu na dzieci,więc
            w tydzien kiedy to mąż miał wolny i w nast który miał bedzie mamy
            zaplanowane troche wyjazdow,od kilku zamków-to uwielbia córka i
            średniak,po plaże dziś(jestem padnięta...)i kilka innych fajnych
            miejsc dla dzieci,niechciałabym siedzieć w domu z nimi cały
            czas,należy im się coś,bo od września koniec laby tymbardziej dla
            mojej 4 latki.jestem zmęczona,ale wiem że bedziemy mieli fajny czas
            spędzony razem,ładne zdjęcia i wspomnieniasmile
            • patka.f Re: nie mam już siły.. 15.08.10, 21:27
              Tak właśnie zrobię smile
              Jakoś chyba się zbiorę (buty już kupione) i pojedziemy.. Na miejscu juz jest ok,
              tylko to całe pakowanie, szykowanie i marudzienie dzieciaków mnie dobija..
              Dzięki dziewczyny- wiecie o co chodzi wink
Pełna wersja