Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE

19.08.10, 07:19
Czytam sobie Wasze forum od dawna i bardzo je lubięsmile Sama mam dwoje dzieci i
na razie więcej nie planuję, a forum to dla mnie kopalnia wiedzy i pomysłów
jak radzić sobie z moimi chłopakami w różnych sytuacjach.
I w tym właśnie miejscu chciałabym Was poprosić o poradę, bo sama już sobie z
tym nie radzęsad
Różnica wieku pomiędzy chłopakami wynosi 3 lata. Jeden ma 7 lat a drugi 4.
Odkąd urodził się młodszy robiliśmy wszystko, aby starszy nie był zazdrosny,
nie czuł się "opuszczony". Wszystko co robiliśmy, organizowaliśmy zawsze było
z myślą głównie o nim. No i co? Obróciło się to przeciwko nam i młodszemu.
Młodszy od samego początku uwielbia brata. Kocha go nad życie. A Starszy
ciągle się od niego opędza, jest złośliwy, niczym się z nim nie podzieli,
wyrywa mu zabawki, o wszystko jest wojna, dokucza mu w towarzystwie swoich
kolegów. Jak ma cukierki to poczęstuje wszystkich kolesi, a bratu pokaże figę.
Traktuje go jak powietrze. Młodszy coś do niego mówi, a ten tego nawet nie
słyszy. Mały dałby się za niego pokroić, zawsze o nim pamięta.
Nie tak to sobie wyobrażałamsad Jestem załamana tym jego zachowaniem.
Próbowałam już wszystkiego. Przecież nie mogę go zmusić, aby polubił brata.
Ogarnęła mnie straszna niemoc. Nie mam już siły z nim walczyć. Zawsze
chciałam, aby moi synowie byli najlepszymi przyjaciółmi, aby się lubili.
Mąż mówi, że starszy po prostu miał wszystko, na wszystko mu pozwalaliśmy i
teraz się to odbija.

Może któraś z Was miała podobny problem i poradziła z nim sobie?
Będę wdzięczna za wszystkie rady.

Kocham moje dzieci i chciałabym abyśmy byli szczęśliwą, kochającą się rodziną.
    • zuzek2007 Re: Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE 19.08.10, 09:04
      Jak przeczytałam twóją historię, to jakbym czytała o mojej sytuacjisad
      Ja mam 2 córeczki 7 i 3 latka, i u nas do niedawna było to samo,
      zupełna ignorancja siostry, odpychanie i tak dalejsmile, ale od kiedy
      przyszły wakacje coś drgnęlo, bo moje corki zostały same, starsza
      kuzynka wyjechała na 6 tyg, a ona tez była żródłem problemusmile i moja
      starsza siła rzeczy musiała bawić się z młodsza i jakoś pomału
      zaczęly łapać kontakt, oczywiście ile było tłumaczenia, krzyków,
      płaczu to az strach, ale widze poprawęsmileoby tak dalejsmile
      Starszej cały czs powtarzam, ze Zu kocha ja nad zycie, wkoczyłaby za
      nią w ogien i przede wszystkim, ze ma szczęscie, ze ma siostre, bo
      je kuzynka jest jedynaczką(niestetysad) i nigdy nie ma sie z kim
      bawić, a ona ma Zusmile
      Jedyne co moge poradzić, to własnie obserwacja dzieci, bo moze jest
      jakies zrodlo tej niechęci i da to sie naprawic, i rozmawiaćsmile
      Trzymam kciuki, bo wiem co przezywasz, mi do niedawna pekało serce
      jak widziałam jak Martyna traktuje Zu, ale widze świetełko w tunelu
      i u Was na pewno coś drgniesmile
      U nas niedługo pojawi się jeszcze Jagoda i juz mam obawy jak to
      będzie wyglądać, ale muszę mieć nadzieję, ze będzie dobrzesmile
    • nata76 Re: Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE 19.08.10, 09:09
      słuchaj, to,ze oni sie kłóca to nie znaczy,ze nie jestescie
      szczesliwa,kochajaca sie rodzina.

      Z doswiadczenia mojego, dwoje dzieci,jeszcze w dodatku tej samej
      płci i to chłopcy i w takim wieku jak Twoi=eskalacja
      konfliktów,czyli wszystko u Was przebiega normalnie!!!!

      Z doswiadczenia niewiele Ci powiem, bo moje dizewczyny juz od
      jakiegos czasu maja jeszcze dwoje rodzenstwa, wiec konflikty jakby
      sie rozłozyły....

      Wiesz, mysle,ze najlepsze co mozesz zrobic,to jak najmniej
      interweniowac miedzy nich. Wchodzic do akcji jak krwe sie leje. Nie
      wczesniejwink

      Chyba na ci tłumaczenie,ze powinniscie sie kochac i takie tam, to
      nawet odwrotny skutek przynosi.

      Czytałam jakies dwie fajne ksiazki o rodzenstwie. Jedna "Mamo,on na
      mnie oddycha" i druga "Rodzenstwo bez rywalizacji". Ale w sumie
      sprowadzaja sie do jednego, jak najmniej interweniowac miedzy
      rodzenstwo.
      I nie walcz z Twoim starszym synem, zostaw go w spokoju. jak uz to
      skoncentrujcie sie na zajeciach,gdzie synowie moga cos zrobic
      wspolnie. Rycerzowa raz kiedys pisała, jakies rozkrecanie radyjka z
      tata.wiesz, meskie zajecia dla chłopaków.
    • rycerzowa Re: Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE 19.08.10, 09:53
      Na skonfliktowane rodzeństwo (jak i społeczeństwo) jest jedna rada - wspólny wróg.
      Spróbuj czasem traktować ich solidarnie a nawet ciut niesprawiedliwie, aby nie było linii podziału ja i brat, każdy z zapleczem, ale my, czyli bracia i oni, czyli rodzice.
      W wieku dojrzewania i tak do tego dojdzie, ale można spróbować wcześniej.
      • sli-maczek Re: Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE 19.08.10, 11:48
        Powtorze po kims - ksiazka 'rodzenstwo bez rywalizacji'. Co mi sie
        tam podobalo, to stwierdzenie ze dzieci rodza sie rozne i nie mozemy
        im kazac sie lubic.Ale musza sie szanowac i szanowac swoja
        odmiennosc. I tyle chyba mozesz zrobic.Reszta to juz ich wlasny
        wybor.Nie mozna na pewno nic zrobic na sile i to lepiej sobie
        odpuscic zanim sie na prawde znienawidza. Ale trzeba wymagac, ze jak
        jedno mowi to drugie slucha, ze dzielic sie trzeba itd. Zycze
        powodzenia, sama mam teraz dwoje (za 2mce trzecie) i roznie bywa.Ale
        chyba poki co udalo mi sie tyle, ze sie ze soba dziela i bronia
        wzajemnie. Zabawy miewaja rozne i czasem mocno sie kloca, ale wiedza
        ze trzeba przeprosic, pomoc jedno drugiemu itd.Zawsze to cos.
      • mirotka Re: Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE 19.08.10, 11:55
        Dziękuję za odzewsmile

        Muszę przyznać, że jak starszy nie ma się z kim bawić lub potrzebuje coś od
        młodszego to a jakże!!! potrafi być miły i bawić się z nim w najlepsze. Młodszy
        też jest coraz cwańszy (szybko się uczy od braciszkasmile) i już nie zawsze pozwala
        sobie w kaszę dmuchać. Zauważyłam też, że jak na nich nakrzyczę czy dostaną
        razem jakąś karę to tworzą wspólny front przeciwko mnie i po cichu w swoim
        pokoju gadają na mnie aż miłosmile)) To mnie trochę pociesza.

        Może problemem jest to, że mają wspólny pokój, ale na razie tak pozostanie. Śpią
        też razem w jednym łóżku. Chcieliśmy im kupić piętrowe i ich rozdzielić, ale na
        razie nie chcą, ponieważ codziennie wieczorem czytamy książki i każdy chce się
        przytulać i zaglądać przez ramięsmile
        Znam wiele rodzin, w których dzieci dzielą pokoje i jakoś nie ma z tym problemu.

        Wiem, że gadanie typu - jesteście braćmi i musicie się kochać, macie tylko
        siebie i takie tam nie ma sensu. Nie raz to wałkowaliśmy i bez skutku. Prośba i
        groźba też na nic.

        Nie chcę tego tak po prostu zostawić - to nie na moje nerwysmile


        • verdana Re: Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE 19.08.10, 12:27
          A więc Ty masz problem, Twoje dzieci problemu nie mają. Majl;epsza
          metodą jest ograniczyć wtracanie się do minimum, póki nie widzisz,
          ze jednej ze stron dzieje sią autentyczna krzywda. Z tego, co
          piszesz, ja wtrąciłabym się w momencie, gdy mlodszy nie został
          poczęstowany cukierkami - i to ostro, najpierw mówiąc, jakie to jest
          nieprzyjemne, a w razie braku odzewu - poczęstowałabym czymś dobrym
          całą rodzine, z wyjątkiem starszego. Pytając go, jak się czuje w
          takiej sytuacji.
          Wspólny pokoj nie jest dobry - ja podzieliłam pokój moich dzieci na
          wdwie dramatycznie male klitki scianka działową - pokoje praktycznie
          nie nadawały się do zamieszkania, a mimo to było lepiej i dzieci
          były zadowolone. Ale to nieco później, na tym etapie też wolały być
          razem.
          Jeśli to nie jest na Twoje nerwy proponuje za kazdym razem, gdy
          zaczynają się kłócić wysylac ich do własnego pokoju i starannie
          zamykać drzwi. Działa. Perswazja, łagodne tłumaczenie, namawianie na
          inne zachowanie, przerywanie kłótni - też działa, tylko odwrotniesmile
          • mirotka Re: Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE 19.08.10, 12:38
            Problem w tym, że oni się mało kłócą, więc nie mogę ich wysyłać do pokoju,
            rozdzielać czy wkraczać gdy leje się krewsmile
            Chodzi o zachowanie starszego wobec młodszego.
            • verdana Re: Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE 19.08.10, 18:10
              Zadziałałabym od drugiego konca - buntując młodszegosmile
    • joxanna Re: Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE 19.08.10, 22:18
      Chyba pierwszy raz tu piszę (mama trójki - od miesiąca), ale może się przyda i
      nasze rozwiązanie, chociaż nie mam za bardzo pomysłu jak to rozegrać z takimi
      dużymi dziećmi.

      Ale miałam podobny problem jeszcze z dwójką na etapie 3-3,5 roku i 1-1,5 roku.
      (starsza siostra lekceważyła młodszego brata) i rozegraliśmy to tak, że
      'uatrakcyjnialiśmy' młodszego - np. jak dzieci dostawały prezenty, to młodszak
      dostawał coś, co faktycznie było atrakcyjne dla siostry (to mogły być nawet
      kucyki), żeby miała poczucie, że musi z nim się kontaktować, negocjować dla
      swoich korzyści. Czysty behawioral, żadnych rozmów o wartościachsmile ale bardzo
      szybko to zadziałało.

      To taka myśl, może jakoś się przyda, coś Wam wpadnie do głowysmile
      • luxnordynka Re: Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE 20.08.10, 12:08
        oprocz tego co juz napisano, jestem pewna, że maluch juz niedlugo wejdzie w
        wiek, w ktorym zacznie sie buntowac przeciwko starszemu bratu, będzie mial
        swoich kolegów i problem sam sie rozwiąże. Ewa
        • anggie2 Re: Konflikt pomiędzy rodzeństwem - POMÓŻCIE 20.08.10, 21:07
          Rozumiem , ze z pewnoscia boli Cie serce jak to widzisz.Dziewczyny juz polecały ksiązkę "Rodzeństwo bez rywalizacji" jest naprawde świtna, pomaga zrozumiec relacje miedzy rodzeństwem od srtory jakiej nie widza ich dorosli.
          Powiem Ci ze ja mam 3 synów. Najstarszy ma 9 lat , sredni 3,5, maluch 13 m-cy. Jak świat swiatem dzieci kłociły sie i beda sie kłócic. Rozamawiam o tym z wieloma osobami, dzieci kłócą sie niezaleznie od dzielacej ich róznicy wieku.
          Ja owszempozwalam zeby sie kłociły , ale nie moga siebie obrażąc, wyzywac, uzywac przemocy. Generalnie jesli zaczynaja sie kłócic o cos konkretnego staram sie ostrzec ich , ze jak za chwile nie znajda wspólnego rozwiązaniea to ja rozwiąze ich problem w taki sposób jaki im sie na pewno nie spodoba.
          Ucze dzieci przede wszytskim szacunku do siebie nawzajem.

          A czy pytasz starszego DLACZEGo tak postępuje, czym młodszy go denerwuje, co młodszy robi takiego ze sie tak zachowuje w stosuku do niego. Pameitaj dzieciom trzeba pomóc nazwac ich emocje, same nie potrafia czasem ich nazwac i okreslic stad takie zachowania.

          Dla pocieszenia Ci powiem ze u mnie rok temu byla masakra nie dogadywali sie na zadnym gruncie, teraz przez wakacje wydaje mi sie ze bardzi sie fajne ze soaba bawia na podwórku, a to prze to ze średni starsznie naslauje starszgo brata, ich wspolna pasja rowerysmile Całe dnie moga jeździc rowerami na podwórku. Sredni nauczyl sie smigac na dwoch kólkach, przez co moze dorównac choc troche kolegom starszakasmile
Pełna wersja