dajecie czasem na luz ?

20.08.10, 15:05
Planuję 3 dzidzię, mam 2 synów w wieku 7 i 12 lat,męża, dom i pracę ale na
własny rachunek w większości wykonywaną w domu .O ile o pracę się nie martwię
to martwi mnie jak sobie poradzę organizacyjnie tzn jestem perfekcjonistką w
sprzątaniu, zakupy, prasowanie,codziennie obiad, udzielam się też społecznie w
szkole.Będę musiała odpuścić trochę bo na pomoc innych za bardzo nie liczę (
teściowa, mama ),mogę np od czasu do czasu wziąć kogoś do gruntowniejszych
porządków ale codzienne prace musze wykonać sama.Jak to jest u was ? Dajecie
sobie radę z codziennym gotowaniem, sprzątaniem,zakupami czy odpuszczacie i
nie przeszkadza wam że jest nie odkurzone ,że psie kłaki widać,że trawa prosi
się o skoszenie itp Dodam,że mam cudownego męża ale niestety prace domowe to
coś czego nie znosi więc nie mogę na niego liczyć.Jak organizujecie się z 3
dzieciaków a może wyolbrzymiam może jest łatwiej tylko ja się boję podjąć
decyzję o powiększeniu rodzinki.Pozdrawiam wszystkie mamy i podziwiam was.
    • emiliah Re: dajecie czasem na luz ? 21.08.10, 09:10
      Ja mam trójkę, z których najstarsze ma 8 lat i już dawno odpuściłam
      sobie trzymanie super porządku. Zresztą nigdy nie byłam fanką
      sprzątania (oczywiście nie może być brudno). Najbardziej dbamy o
      podłogę bo najmłodsze jeszcze za odkurzacz potrafi robićwink ale
      żadne tam dezynfekcje tylko odkurzanie i mycie w miarę łagodnymi
      środkami. Nie przeszkadza mi, że sterta prasowania leży po kilka
      dni, nikt tego nie widzi w zamkniętym pokoju (czasem mama wpadnie i
      się zlitujewink).
      Zmywarka to najlepsza przyjaciółka pracujących rodziców. Wrzucam do
      niej niemal wszystko, unikam kupowania naczyń, których zdecydowanie
      zabrania się wkładać do zmywarki.
      Zwierząt na razie nie zamierzam mieć więc problem sierści itp. mnie
      nie dotyczy. Wychodzę z założenia że nie ma sensu posiadanie
      zwięrząt skoro nie ma czasu się nimi zajmować.
      Trawa jest koszona trochę za rzadko ale trudno.
      Obiady teraz gotuje mąż bo jest na wychowawczym ale niedługo wraca
      do pracy i wtedy kupimy obiady ze stołówki.
      Mam pracę, która tak naprawdę nie mieści się w 40 godzinach
      tygodniowo mimo, że to budżetówka. Po pracy chcę trochę pożyć i
      odpocząć, pobyć z dziećmi, czasem łowimy ryby, czasem jeżdzimy na
      zloty motocyklowe albo byczymy się w ogródku (choć tam też jest
      trochę pracy, bo mam warzywa ale taka praca to dla mnie przyjemność:-
      )).
      Duże dzieci mogą i powinny pomagać w pracach domowych moja starsza
      dwójka ma trochę obowiązków (na miarę swoich możliwości oczywiście).
      Będzie dobrzesmile. Pozdrawiam
    • 2007e Re: dajecie czasem na luz ? 23.08.10, 14:25
      Ja poki co opiekuje sie najmlodszym i staraszakami w wakacje, wiec glownei 24h
      przebywam w domu, co oznacza, ze w balaganie bym nie wytrzymala. Nie znosze
      okruszkow itp. Odkurzanie, pranie to codziennosc i gotowanie chocby
      najprostrzych obiadkow, czego robic nie znosze. Jestem to w stanie ogarnac, moze
      nie zawsze na medal, bo sa dni, w ktorych nikogo bym do domu nie wpuscila, ale
      ogolnie sporo pracuje fizycznie przy mojej małej gromadce. U Ciebie nie widze
      najmniejszej przeszkody, zeby powiekszyc rodzinke, w koncu dzieciaki juz masz
      "dorosłe", tzn.: ktore nie rozrzucaja zabawek, potrafia po sobie posprzatac bez
      płaczow i krzykow, nie histeryzuja o byle co. A takie bunty najbardziej
      utrudniaja codzienne zycie.
    • anna_sla Re: dajecie czasem na luz ? 24.08.10, 23:09
      a bywa, że "co upadło niech leży", ale jednak też czuję jakąś presję, że w domu
      ma być czysto.
    • nomasz-1 Re: dajecie czasem na luz ? 25.08.10, 20:00
      dawałam.
      Po urodzeniu trzeciego syna,mieszkanie przez rok miałam wypucowane.Obiad na
      czas,koło dzieci zrobione.Aż pewnego dnia pękłam.
      Musiałam wybrać-ja albo wypucowane mieszkanie-wybrałam siebie.
      Nikomu nic się nie stało że kilka lat ze sprzątaniem było różnie.Opinie
      znajomych zaczęłam mieć głęboko w nosie.Takich znajomych nie potrzebuję.Zostali
      Ci "normalni" wink przybyło nowych wink
      Dzisiaj,jestem mamą pracującą,dzieci są starsze.Cała trójka mi pomaga przy
      utrzymaniu porządku.Co właśnie mi brakuje ponieważ dwóch synów mam na obozie big_grin
      ale mieszkanie jest dla mnie nie ja dla niego.
    • anna335 Re: dajecie czasem na luz ? 26.08.10, 23:42
      ja to zazwyczaj daje na luzsmile
      mam dzieci w wieku 13, 6 i 3smile
    • asia889 Re: dajecie czasem na luz ? 27.08.10, 10:20
      Ja to od pierwszych dzieci dałam sobie na luz. A im dalej w las tym bardziej nie
      wyrabiam ze wszystkim. Także przed tobą chylę czoła.
    • salomea_ Re: dajecie czasem na luz ? 30.08.10, 19:24
      niecierpię sprzątać i gotować :p ale dla zdrowia robię jedzenie w domu -
      patrzę, co kupuję. na bałagan się złoszczę, ale cóż - jest; sprzątam ile mi
      wyjdzie po drodze. Poza tym cala rodzina świetnie sobe radzi w omijaniu
      przeszkód wink Wolę spędzić czas bawiac się z dziećmi niz sprzątając.

      Na razie cały prawie czas byłam w domu z dziećmi, dopiero teraz od września
      zaczne pracę, ale też przy domu. Dzieci wysyłam wszystkie do szkoły/przedszkola
      i zobaczymy, czy odżyję w swoim fachu wink
Pełna wersja