anna_sla
21.08.10, 16:20
np. pada hasło: "jak pozbieracie zabawki pojedziemy na basen". No i chłopaki
nie zbierają, córka zbiera, ale dochodzi do momentu kiedy staje się to
niesprawiedliwe. Upominamy (tak jak dziś mąż na podwórku), przypominamy,
zabawek nie zbierają. No to ogarnia nas nieraz wkurw i "na basen nie
jedziemy", bo nawet ochoty nie mamy. I córka płacze. I słusznie, bo to
względem niej niesprawiedliwe, to tak jakby ona też dostała karę a przecież
zbierała. Natomiast z nią samą raczej nie pójdziemy, bo to dla nas za duży
koszt, który na ogół chcemy łączyć już idąc całą rodziną (dzieci mają teraz
promocję fajną, ale dorośli nie). Jak Wy rozwiązujecie taki problem?