coliander
24.08.10, 17:25
Czy ktoras miala cos takiego? Ja sobie nie przypominam. Koncowka tej
ciazy to masakra psychiczna. Wszystko jest dobrze, a ja ciagle
skupiam sie na tym zeby nie ryczec

Czuje takie dziwne napiecie,
ale kompletnie brak mi racjonalnych powodow. Moge to jedynie zrzucic
na hormony i lek przed porodem ALE nigdy wczesniej nie balam sie
porodu. Nic z tego nie rozumiem. Slyszalyscie o takich jazdach?