tak bardzo chciałabym 3 dziecko

02.09.10, 17:23
Pewnie było tu sporo takich postów, ale przychodzę do was się jednocześnie przywitać i pożalić. Jestem
mamą dwóch ślicznych dziewczynek i marzę o trzecim dziecku. Mąż kiedyś na początku małżeństwa
wspominał, że chciałby mieć trójkę dzieci, ale teraz się to zmieniło. Boi się, że nie damy rady, mówi że
wystarczy dwójka, że tak jest optymalnie, a mi jakoś przykro i smutno, bo marzy mi się jeszcze jedno
dziecko. Nic nie pomoga, jak próbuję sobie racjonalnie wytłumaczyć, że może on ma rację, ten model
2+2 jest taki bezpieczny, typowy, można porównac z innymi. Tłumię w sobie niespełnione marzenie i
co jakiś czas dopada mnie okropny smutek i wiecie co boli to też dlatego, że rozmijamy się z
wyobrażeniami na temat naszej rodziny. Ja oczywiście tylko wtedy chciałabym naprawdę tego dziecka,
gdyby on też chciał, więc nie wiem nawet czy cieszyłabym się jakbyśmy wpadli, pewnie czułabym
wyrzuty sumienia. Czy któraś z was byłą kiedyś w podobnej sytuacji? Czy on może jeszcze zapragnąć
dziecka?
    • verdana Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 02.09.10, 18:41
      A dlaczego Twój mąż jest przeciw? Boi się, ze nie dacie rady psychicznie, boi się reakcji rodziny - czy
      boi się, ze nie utrzymacie trojga dzieci?
      W każdym z tych wypadków sytuacja jest inna. Bo trzecie dziecko to naprawdę spore obciążenie - i
      czasowe i finansowe. Pomyśl sobie, ze smutek dopada Cię teraz, ale być moze dopadł by Cię wcale
      nie mniejszy, gdyby się na przyklad okazało, ze masz wymarzone trzecie, a dwoje starszych nie
      może pojechac na wycieczke, czy nie ma czegos, co nie jest modnym gadżetem, tylko jest po
      prostu potrzebne - bo urodziło się rodzeństwo. Tak bywa, niestety.
      • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 02.09.10, 20:48
        wiesz co ? Nawet nie wiem co u niego przeważa, myślę, że obawia się wszystkiego, co wymieniłaś.
        Potrafię sobie wyobrazić ile kosztuje dziecko, mam już dwoje. To obawa raczej w stylu : dziś nas stać
        ale nie wiadomo co będzie jutro. Takiej pewności nie ma żadna z was, a jednak macie szczęśliwe
        wielodzietne rodziny. Czy któraś z was kiedyś żałowała pomyślała, gdybym miała mniej dzieci to może
        mielibyśmy fajne wakacje co roku, albo dzieci nosilyby droższe ciuchy? To pytanie retoryczne oczywiście
        • verdana Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 02.09.10, 22:56
          Tak, tylko ja mając szczęśliwą wielodzietną rodzine musiałam oddać niemowlę do żłobka i pracować
          na dwa etaty minimum. A moje najstarsze dziecko dorobilo się problemów z kregosłupem, bo nie
          bylo gdzie wstawić łóżka dla osoby o wzroście 180 cm. Córka przez 16 lat mieszkała w połowie
          pokoju - 5.5 m kwadratowego i NIGDY nie zaprosiła nikogo do siebie, najmlodszy syn także.
          Dopiero w tym roku jest OK. Czy jesteś na to gotowa?
          To nie o to chodzi, zeby matka nie żałowała, że dzieci nie mają fajnych wakacji co roku, czy
          markowych ciuchów. Chodzi o to, aby starsze dzieci nie żalowaly, ze nigdy nie mają wakacji i nie
          stać je na żadne przyjemności.
          • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 02.09.10, 23:14
            To co piszesz nie brzmi pozytywnie, więc dlaczego jednak zdecydowałaś się na liczną rodzinę, skoro
            dzieci kosztuje to w efekcie tyle wyrzeczeń?

            Jeśli o nas chodzi to warunki lokalowe są wystarczjące, nie w tym problem.

            Ponawiam pytanie, bo może ktoraś z was miała podobną sytuację, że bardzo chciala a mąż
            niekoniecznie.
          • 2007e Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 03.09.10, 10:06
            Mnie sie wydaje, ze to nie jest do konca tak jak piszesz, ze nigdy. Teraz
            dzieciaki maja po prostu za duzo i to jest problemem. Oczywiscie nie chodzi mi o
            to, zeby nie mialy nic, ale czasem podstawowe rzeczy wystarczaja w zupelnosci. A
            skoro dziewczyna pisze ze poki co ich stac, to sytuacja z dnia na dzien sie
            raczej nie zmienia o 360 st. A wakacje nie musza byc na Majorce, moga byc w
            wynajetym domku w Polsce i wcale nie beda gorsze. A patrzac długoterminowo na
            przyszlosc to nigdy nie wiemy co nas czeka, bo tak naprawde nie wiemy co nas
            czeka jutro niezaleznie czy mamy rodzine 2+1 czy 2+3 i wiecej.
            • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 03.09.10, 13:08
              Wiecie co, ja już w sercu mam to trzecie. Mam nadzieję, że kiedyś się spełni, nie ukrywam, że
              wolałabym wcześniej, za miesiąc kończę 34 lata.
            • verdana Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 03.09.10, 14:57
              Cóż, widocznie jednak nie bardzo rozumiecie sytuację - wakacje na Majorce to coś, na co mnie, ani
              znajomych wielodzietnych nie bylo stać nigdy, nie 'co roku". Cieszylam się, jeśli bylo mnie stać na
              wynajecie prywatnej kwatery gdzieś w Polsce. A znam sporo wielodzietnych rodzin, których i na
              to nie stać. W obecnej, niestabilnej sytuacji można oczywiście zdecydować się na trzecie dziecko,
              ale mając pewność, że sytuacja się nie zmieni - a moze, jesli pracuje tylko jedna osoba. Uwazam, ze
              decyzja o posiadaniu kolejnego dziecka, o ile nie ma się dużych oszczędnosci, powinna być podjęta
              tylko w warunkach, gdy ma się pewność, że w razie konieczności matka będzie mogła podjąć
              pracę. Niestety.
              • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 03.09.10, 16:21
                wiesz co szczerze, nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała. Aktualnie jest to szczęśliwie etat, jak
                moje córy były małe pracowałam na umowę o dzieło. Akurat jestem w tej dobrej sytuacji, że jak chcę
                to mam co robić. Wiem, że w niektórych rodzinach jest ciężko, wiem też, że akurat w moim przypadku
                nie zdecydowalibyśmy się na liczną rodzinę, gdybyśmy nie mieli warunków.

                Jeszcze raz powtórzę nie wiem co będzie w przyszłości aktualnie jestemy zdrowi młodzi, szczęśliwi.

                Verdana mam wrażenie, że Ty jednak żałujesz, że masz tyle dzieci, może jednak nie są tak
                nieszczęśliwe jak Ci się wydaje.
                • koral-inka Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 03.09.10, 17:26
                  ja będę miała 3 dziecko, choć nie planowaliśmysmile
                  Nigdy nie wiedziałam jak nam się ułoży z 2 dzieci a co dopiero z 3 smile Z 2 jest
                  ok i myślę że damy radę z 3.
                  Pracuje tylko mąż. Ja jestem w domu od 3lat i będzie 3 dzidziuś. Dużo rzeczy już
                  dostałam i musze kupić tylko wózek, na który dołoży mi rodzina.
                  Mam szansę na pracę w domu.
                  Nie zamierzam martwić się.
                  Chciałabym mieć więcej jak każdy..... na razie się cieszę z tego co mamy.
                  I ufam ze Pan Bóg skoro dał nam 3 dziecko, to pomoże nam je wychować
                  • 3bitt Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 03.09.10, 17:42

                    My też czekamy na nasze trzecie. Wymarzone, upragnione. Majorka nie zając tongue_out
                    • 2007e Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 03.09.10, 19:07
                      Dokładnie Majorka nie zając! Co prawda gorzej z edukacją, bo niby darmowa, a
                      jednak duuużo kosztuje.
                      • sli-maczek Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 03.09.10, 19:35
                        Elsa23 - Moj maz nie chcial trzeciego. Rozmowy trwaly 2mce, z czego w najgorszym momencie
                        wynioslam sie na jedna noc z sypialni. Wiem ze to zle, ale tak mnie bolalo ze ja tak chce a on mysli
                        ze mam kaprys. Przed slubem jak pytal mnie jak wyobrazam sobie szczescie, to mowilam mu o
                        czworce dzieci i wesolym domu,ale myslal ze tylko tak mowie. No wiec - jestem przed trzecim
                        porodemsmile Czyli mozna zmienic zdanie. Zrobil to dla mnie, ja wzamian cala ciaze staralam sie dawac
                        mu mnostwo czasu na nauke bo dzieki temu mogl zmienic prace (poprzedniej niecierpial). Teraz jak
                        mowi o trzecim to sie smieje w glos i mowi ze nadal nie wie jak ja go namowilam, ale jest
                        szczesliwy.No i dumny ze to drugi synsmile Rozmowy,rozmowy,jeszcze raz rozmowy. Da sie to poczuc,
                        bo teraz broni naszego wyboru przed znajomymi i rodzina czyli w to uwierzyl. Pozdrawiam
                        serdecznie i witam na forumsmile
                        • i-t-a Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 03.09.10, 21:45
                          Sli-maczek, u mnie bardzo podobnie. Ja marzyłam o 4, dla męża dwoje dzieci to
                          dość. Fakt, że bardzo źle znosi hałas, więc nawet po 2 godzinach z dziećmi jest
                          zmęczony. Decyzja o 3 nie była do końca ugruntowana, ale wiedział, co ryzykuje,
                          więc nie może narzekać wink Poza tym śmieje się, że i tak zawsze postawię na
                          swoim. A ja przeszczęśliwa, że się udało, ciekawe jak będzie, kiedy mała się urodzi.
                          • chiyo28 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 03.09.10, 23:31

                            Autorko wątku, najlepiej porozmawiać rzeczowo z mężem i przeanalizować jego argumenty i
                            Twoje. Zobaczycie, czy dacie rade z 3. Sama piszesz, ze nie chcesz go unieszczesliwiać 3 dzieckiem,
                            wiec warto porozmawiac i spróbować wspólnie znaleźć jakies wyjście.

                            Verdana ma sporo racji. Dopóki dzieci sa małe, da sie wszystko "jakoś" ogarnąć, ale kiedy zaczynają
                            dorastać, chcą żyć jak większość rówieśników. Wychodzić z nimi na pizze, do kina, na basen. W
                            okresie dojrzewania i buntu czesto jest im przykro, ze rodzice nie moga sobie pozwolić na wiele
                            rzeczy. A rówieśnicy potrafią być wredni w dzisiejszych czasach. Pomyslałam teraz jak bym sie czuła
                            jako nastolatka, gdybym miala 5 rodzenstwa w róznym wieku,2 pokoje i chciała zaprosić do siebie
                            chłopaka. I nie chodzi mi o sex, tylko o zwykłe przytulanie, całowanie wink Chyba kazdy z nastolatków
                            przezywa pierwsze zakochania i potrzebuje troche intynosci. Nie chcialabym, zeby moja córka
                            obcałowywała sie na ławkach w parku. Do tego dochodzi kwestia wykształcenia. Nie wiem czy
                            moje dzieci zechca studiować. Jesli jednak zechca, to wykształcenie kilkorga dzieci, to inwestycja
                            porównywalna do budowy domu. Kazdemu opłacic czesne, lokum lub dojazdy, ksiazki... Niby moga
                            isc do pracy, ale dlaczego ma im byc ciezko. Mi mama bardzo pomogła, zapłaciła za całe studia, za
                            kilkanascie lat prywatnych lekcji jezykowych itp. Jestem jej za to bardzo wdzieczna, bo dzieki temu
                            mialam lzej w życiu. Nie chodzi mi o to, zeby wychowywac rozpieszczone nieroby. Pomagac trzeba
                            tez z rozsadkiem, tylko, zeby pomagac, to trzeba mieć środki.
                            Moze moje podejście jest nieco dziwne, bo nie pochodze z rodziny wielodzietnej.
                            Nam tez marzy sie 3 dziecko, a nawet 4, męża nie muszę przekonywać, bo marzenie o kolejnym
                            dziecku mamy wspólne od lat... mamy wszystko, tylko dziecka wciąż brak... wierze, ze kiedys
                            jeszcze sie doczekamy.
                            • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 04.09.10, 08:34
                              Chiyo, a w jakim wieku masz dzieci? To oczywiste że dzieci kosztują, wiemy o tym oboje zarówno mój
                              mąż, który skupia się głównie na tym aspekcie, jak i ja, która wiem że damy radę w naszej obecnej
                              sytuacji.

                              Jeśli chodzi o studia, nie bez przyczyny pozostaliśmy w dużym mieście. Nawet domek kupiliśmy w
                              mieście, a nie na obrzeżach, żeby logistycznie było jak najłatwiej.

                              Piszesz, że studia dzieci dużo kosztują. Ja utrzymywałam się na studiach z korepetycji i stypendium,
                              wiem, że można, ba nawet jest wskazane, żeby dziecko jak najwcześniej wykazało się
                              przedsiębiorczością w dorosłym życiu. Jak patrzę na uchlanych beztroskich studentów, którzy każdą
                              wolną chwilę marnują na imprezy, to nie wyobrażam sobie żeby ta robiło moje dziecko.

                              Mam dwoje rodzeństwa, 2 lata młodszą siostrę i 8 lat młodszego brata. I chociaż kłócę się z nimi
                              regularnie, jestem przeszczęśliwa że ich mam. Pewnie, że było mi przykro w dzieciństwie, że moich
                              rodziców nie było stać na wymarzone zabawki z peweksu, ale nasze coroczne wakacje na wsi u babci z
                              kuzynostwem są dziś najpięknieszym wspomnieniem. Wszyscy skończyliśmy studia, bardzo dobrze
                              sobie radzimy. I powiem wam, że w obecnych czasach przeraża mnie konsumpcjonizm w życiu. Dzieci
                              nie cieszy nadmiar, mimo, że należę do osób raczej oszczędnych i nie wydaję kasy na prawo i lewo, to
                              nawet u nas w domu znajdę mnóstwo zabawek, którymi moje dzieci bawiły się raz albo wcale.
                              Złapałam sie na tym, że moja starsza córka regularnie nas namawiała na jakąś rzecz, którą później
                              rzucała w kąt. Efekt byl taki , że nie miała swojej ulubionej zabawki, nie doceniała kompletnie żadnego
                              prezentu, ciągle tylko miała potrzebę, żeby coś jej kupić, coś nowego, oprócz tego ciągła potrzeba
                              atrakcji, kino, aquapark, kinderplaneta, żeby tylko gdzieś iść, wiadomo, że miarę jedenia apetyt rośnie.
                              Powiedziałam stop, teraz muszę uczyć dziecko doceniać rodzinne weekendy w domu, gry i zabawy,
                              wycieczki do parku, bez dodatkowych bodźców, których pełno w dzisiejszym świecie.
                              Myślę, że duża rodzina wynika z potrzeby i zainteresowania człowiekiem, jego rozwojem i życiem,
                              troski o niego, a nie o niezbędne rzeczy wokół niego. Konsumpcjonizm do wg mnie pułapka tego
                              świata. Nasze dzieci codziennie atakowane są tysiącem niepotrzebnych bodźców, a rodzice mają
                              wymówkę, żeby im nie poświęcać czasu. Moim wyborem jest więc bycie przede wszystkim matką,
                              odkąd zacżełam dzieciom poświęcach więcej czasu, mimo codzinnego kieratu kooperacji, jestem
                              szczęśliwsza i czuję że mogłabym dać szczęście jeszcze komuś.

                              A powiedz mi Chiyo, pracujecie oboje czy tylko Twój mąż?
                              • natalia433 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 04.09.10, 13:22
                                wszystkie macie po trochę racji w tym co piszecie ale tak naprawdę jakby człowiek tak dużo rozmyślał o przyszłości to mało kto by się decydował na założenie rodziny wielodzietnej.
                                Ja sama pochodzę z rodziny wielodzietnej i nigdy nie było mi przykro z tego że czegoś nie miałam,rodzeństwo jest teraz w moim dorosłym życiu bardzo ważne, zawsze możemy na siebie liczyć, wspieramy się i pomagamy i to jest cenniejsze od wszystkich materialnych rzeczy.A radziliśmy sobie zawsze wszyscy sami, ja pracowałam już jako 18 latka żeby zarobić na siebie ale nie uważam że działa mi się jakaś krzywda.

                                ale wracając do tematu to ja zawsze marzyłam o trzecim dziecku, mąż uważał że dwójka jest w sam raz. Dużo rozmawialiśmy ale jakoś na rozmowach się kończyło, mąż zawsze mówił :zobaczymy... może kiedyś....
                                pewnego dnia (a raczej wieczoru) po prostu się zapomnieliśmy (świadomi konsekwencji) i tak zaszłam w trzecią ciążę. Przez połowę ciąży czułam że mąż nie jest zachwycony i bardzo mi z tym było ciężko ale z czasem oswoił się z nową sytuacją i kiedy pierwszy raz ją ujrzał małą widziałam w jego spojrzeniu czystą radość! a teraz to już chyba nie muszę pisać że zakochany jest w córci po uszysmile
                              • sli-maczek Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 04.09.10, 13:49
                                elsa33 - bardzo madrze napisanesmile Masz bardzo fajne przemyslenia. Na pewno bylabys dobra mama
                                dla kolejnegosmile Mam podobne zdanie i boli jak wiele osob zyje podkreslajac swoje dobra materialne i
                                myslac ze to jest TO, a kolejne dzieci to zabieraja. Wiadomo ze jest granica, o ktorej tu bylo
                                mowione, ze czasem po prostu zaczyna brakowac i dzieciom to moze sprawiac przykrosc. Takie
                                sytuacje sie tez po prostu zdazaja, nawet jak komus sie ogolnie powodzi. Mysle ze jak sie ma dobre
                                wyksztalcenie i zrodlo dochodu to przy 3ce czy 4ce mozna sobie poradzic calkiem niezle (raz lepiej
                                raz gorzej,ale do ogarniecia), natomiast kazda wieksza ilosc to chyba juz wieksze zabezpieczenia.
                                Ale to tez moj osobisty poglad. W kazdym razie - zycze Ci powodzenia i jak dla mnie jestes na tyle
                                fajna mama ze tylko Ci zyczyc dogadania sie z mezemsmile
                              • verdana Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 04.09.10, 14:41
                                Ale Twoj mąz jednak ma watpliwosci, czy uda mu się utrzymać trójkę... Nie wiem, jak jest u Was w
                                domu, ale do jakiego stopnia liczysz na to, ze mąż zdoła zarobić na wszystko? W wielu znanych mi
                                rodzinach jest tak, ze mama jest szczęśliwa, bo ma kolejne dziecko, a mąż w tym czasie pracuje od
                                rana do wieczora i nie tylko nie ma czasu dla kolejnego, ale nawet braknie mu czasu dla starszych.
                                Mama ma dzieci, a ojciec powoli traci z nimi kontakt - byc moze takze o to chodzi mężowi, a to jest
                                bardzo powazny argument.
                                Jesli chodzi o prace na studiach - cóż. Najpierw na te studia trzeba się dostać. A sama nauka
                                językow kosztuje, kosztuje bardzo dużo. Kursy także kosztują - la uznanie, ze nie bedzie się
                                inwestować w dzieci, mają sobie same poradzić, bo na troje nie starczy - to ograniczanie możliwości
                                zyciowych. Moje dzieci na studiach pracowały, ale sporo pracy bylo stażem - bezplatnym, a za wiele
                                prac studencji dostają grosze. I tak rodzice musza się dokładać, a juz na prywatne studia raczej 19-
                                latek sobie nie zarobi. Widze wiele kolezanek mojej corki ze szkoły,m ktorych rodzice uznali, ze na
                                studiach dziecko ma byc samodzielne. Sa samodzielne, ale żadna studiów nie ukończyla.
                                Trzeba odróżnić konsumpcjonizm, niewskazany tak samo przy jedynaku jak i przy ósmum dziecku,
                                od pozbawienie dzieci czegos, czego naprawde potrzebują. Jesli u Ciebie trzecie dziecko to
                                najwyżej kłopotuy z corocznym wyjazdem na Majorkę i jesteś pewna, ze powazniejszych kłopotów
                                nie będzie -OK. jednak być może mąż zastanawia się, czy kłopoty nie bedą z tym, aby dziecko
                                mogło z kolegami jechać na wycieczkę - a to nie to samo.
                                • chiyo28 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 04.09.10, 18:01

                                  Zgadzam się z Verdaną w 100%. Sama skończyłam 3 kierunki studiów. Za pierwsze prywatne
                                  zaoczne płacili moi rodzice. Owszem pracowałam wtedy, ale każdy grosz wkładałam w budowę
                                  domu i córeczkę, która urodziła sie na 2 roku studiów. Gdybym miała sama wtedy zapłacic studia
                                  sama - dom i rodzina musiały by poczekać. A tak miałam możliwość pogodzenia wszystkiego. Drugie
                                  studia zapłacił pracodawca. Trzecie też pracodawca (kolejny), ale dojazdy, hotele itd musiałam
                                  pokryć sama (wzięłam na to kredyt 16 tyś i spłacam do dziś).

                                  elsa mam dzieci, które właśnie skończyły 6 i 9 lat. Jednak ciągle studiując, dorabiajac kursy, wiem ile
                                  to kosztuje. Często płacę za jakieś szkolenia z własnej kieszeni (oprócz etatu, mam tez własna
                                  działalność, stad koszty niektórych szkoleń muszę pokryć sama). Odpowiadając na Twoje pytanie,
                                  mój mąż też pracuje. Ja od 6:30 - 15:00. Mąż 8 - 16 i sporadycznie delegacje.
                                  Zycze powodzenia w rozmowach z męzem, bo 3 dzieci to wcale nie dużo wink dla mnie rodzina
                                  wielodzietna zaczyna sie od 5 wzwyż smile
                                  • verdana Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 04.09.10, 19:34
                                    Ja też uwazam, ze troje dzieci jest OK. Ale warunkiem jest to, aby dla tych dzieci miec czas,
                                    pieniądze i cierpliwość. I że nie mozna obarczać ani męża, ani starszych dzieci 'ceną" trzeciego
                                    dziecka - praca na trzech etatach, pozbawieniem ważnych szans życiowych.
                                    trochę mnie denerwuje stawianie sprawy 'trzecie dziecko to tylko rezygnacja z luksusów". Jeśli ma
                                    się pieniądze na luksusy i czas, aby z nich korzystać, to trzecie dziecko nie powinno być żadnym
                                    problemem - a tutaj najwyraźniej jest. Obawiam się, ze dla większośći rodzin kolejne dziecko to nie
                                    rezygnacja z luksusu, tylko rzeczy elementarnych.
                                    Załozenie, ze dzieci kiedys zarobią sobie na studia, a my za te pieniadze wychowamy kolejne -
                                    oznacza, ze naprawdę nalezy się zastanowić, czy to dobry pomysł.
                                    Mnie se udało - ale na przyklad kosztem tego, ze praktycznie od urodzin najmlodszego pracuje w
                                    weekendy, a więc dla dzieci miałam zdecydowanie mniej czasu. Czyli troje - a czasu z nimi mniej niz
                                    przy dwojgu.
                                    • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 04.09.10, 21:24
                                      Jasne Verdana, zakładam że dzieci sobie zarobią same na studia, w końcu jak już pójdą do liceum
                                      mogą dorabiać na jagodach w Niemczech....taki żart oczywiście
                                      Owszem mąż ma problem z decyzją, nie jest przekonany, ale bynajmniej nie dlatego, że klepiemy
                                      biedę.
                                      Piszesz, że jeśli są pieniądze na luksusy i czas, żeby z nich korzystać trzecie dziecko nie powinno być
                                      problemem. W takim razie czy ja trafiłam na forum milionerów czy rodzin wielodzietnych? Dużo goryczy
                                      płynie z Twoich postów Verdano. Bardzo często ludzie żyjący w luksusie nie mają wcale ochoty na
                                      dzieci. A patrząc globalnie ludność wyginęłaby znacznie szybciej, gdyby rozmnażali się tylko bogaci.
                                      Przepraszam, jeśli ujęłam to zbyt dosadnie.
                                      • nata76 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 04.09.10, 21:57
                                        elsa33 napisała:

                                        > Jasne Verdana, zakładam że dzieci sobie zarobią same na studia, w końcu jak już
                                        > pójdą do liceum
                                        > mogą dorabiać na jagodach w Niemczech....taki żart oczywiście
                                        > Owszem mąż ma problem z decyzją, nie jest przekonany, ale bynajmniej nie dlateg
                                        > o, że klepiemy
                                        > biedę.
                                        > Piszesz, że jeśli są pieniądze na luksusy i czas, żeby z nich korzystać trzecie
                                        > dziecko nie powinno być
                                        > problemem. W takim razie czy ja trafiłam na forum milionerów czy rodzin wielodz
                                        > ietnych? Dużo goryczy
                                        > płynie z Twoich postów Verdano. Bardzo często ludzie żyjący w luksusie nie mają
                                        > wcale ochoty na
                                        > dzieci. A patrząc globalnie ludność wyginęłaby znacznie szybciej, gdyby rozmnaż
                                        > ali się tylko bogaci.
                                        > Przepraszam, jeśli ujęłam to zbyt dosadnie.


                                        ja tam doceniam Verdane,dzieki niej mozna zastanowic sie nad problemem y kazdej strony.
                                        • verdana Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 04.09.10, 23:36
                                          Akurat ludzkosci kolejne dzieci nie są potrzebne.
                                          Usiluję Ci uswiadomić, ze wlaśnie nie trafilaś na forum milionerów i ze decyzja o kolejnym dziecku
                                          powinna być decyzją podjętą nie tylko dlatego, ze się ma ochotę mieć trzecie, ale takze z pełną
                                          świadomością konsekwencji. I że wyrzeczenia są OK dla tych, ktorzy sa skłonni wyrzec się wielu
                                          rzeczy, aby to trzecie dziecko mieć - ale starsze rodzenstwo - a w Twoim wypadku także mąż-
                                          zmuszeni byliby do wyrzeczeń nie dla dziecka, tylko dla Ciebie, dla Twoich pragnień. Może warto sie
                                          nad tym zastanowić, na ile mozna pozbawiać pewnych rzeczy star5sze dziecko na rzecz wlasnych
                                          pragnień - czy to jest kolejne dziecko, czy praca, czy wyjazd na rok do USA. Pewnie, ze czasem
                                          mozna - ale trzeba mieć tego świadomość, a nie uznawać, ze skoro ma się na to ochotę, to znaczy,
                                          ze tak powinno być i ze nikt z tego powodu nie poniesie szkody.
                                          A ze ludzie żyjący w luksusie nie mają ochoty na dzieci - maja prawo, nie kazdy musi mieć dzieci. To
                                          nie jest zadna zasługa chcieć je mieć.
                                        • chiyo28 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 00:10
                                          > ja tam doceniam Verdane,dzieki niej mozna zastanowic sie nad problemem y kazdej
                                          > strony.

                                          Verdana z tego, co mi się wydaje jest troszkę starsza (nie gniewaj sie Verdana, w sumie nie wiem
                                          ile masz lat, ale wnioskuje po postach), jednak pisze to w kontekście pozytywnym. Chodzi mi o to,
                                          ze ma już troche wiecej doświadczenia życiowego i potrafi spojrzeć na nietóre sprawy z szerszej
                                          perspektywy. Im człowiek starszy, tym więcej wie o życiu.
                                          • nata76 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 08:56
                                            A jeszcze chciałbym dodac,ze pierwsza z pierwszych załozycielka tego forum jest osobą
                                            bardzo,bardzo,bardzo zamozna.
                                            I, naprawde, nie mozna uogólniac,ze bogaci nie chca miec dzieci. Własnie,ze nie .Jest wiele bardzo
                                            zamoznych rodzin, które decyduja sie na wiecej dzieci. Fajnie maja,bo jakby odpoadaja im
                                            codzienne dylematy, typu jak w sezonie szkolnym zakupic podreczniki,buty i kurtki dla całej
                                            gromady....
                                            POglad Verdany bardzo cenie. Niemniej jednak, jest tez tak,ze gdy pojawia sie dziecko,np.
                                            niezaplanowane, widac to z historii forum, wyzwala ono w ludziach nowe motywacje. TO jest
                                            naprawde pokrzepiajace.

                                            Pozniej, verdana, to pisała, jej nie chodzi o luxus, tylko normalne funkcjonowanie. Przy czym,jak
                                            wiemy i z zycia i z forum "normalne funkcjonowanie" dla kazdego znaczy co innego, dla jednego to
                                            jest to,ze starcza jako tako do pierwszego i kazde dzicko ma własna szczoteczke a dla drugiego,ze
                                            ma to poczucie stabilnosci,ze np. co miesiac moze cos odłozyc. WIadomo, z perspektywy Sułtana
                                            Brunei pewnie nikogo na tym forum na chocby jedno dzicko nie stacwink

                                            Jednak u Ciebie problem jest inny. TWOJ maz nie che,albo moze NA RAZIE nie chce. Skupiłabym
                                            sie na tym.Rozmowy,rozmowy, rozmowy....Co jest dla was najwazniejsze, jakie priorytety, trza sie
                                            podsumowac itd.
                                            Co innego, jakby to wasza wspolna decyzja, pragnienie było,wtedy, jak to moja babcia mówiła-
                                            młodzi jestescie-dacie rade.


                                            • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 09:10
                                              Dokładnie Nata, nic na siłę, narazie zaczytuję się w forum, bardzo wam zazdroszczę i podziwiam. Dla
                                              mnie wszystkie jesteście bohaterkami i logistyki mogę nauczyć się od was również dla mojej dwójki
                                          • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 09:05
                                            Szanuję doświadczenie starszej koleżanki. Jednak ocenia mnie niesprawiedliwie i nie muszę się z nią
                                            zgadzać. Niestety odczuwam Verdano, że Twoim mniemaniu jestem jakimś podlotkiem z zachcianką
                                            na trzecie dziecko, jak na lody. I uparcie próbujesz udowodnić mi, że jeżeli mój mąż jest
                                            niezdecydowany (bynajmniej nie potępia tego pomysłu, ale jakoś nie może się zdecydować), to
                                            znaczy , że w moim wypadku to trzecie dziecko to jakaś "szemrana" sprawa (skąd ta
                                            podejrzliwość). Zapewne mieszkamy z dwójką w kawalerce i ledwo nam starcza do pierwszego. Nie
                                            chcialabym urazić rodzin, które to spotkało. Nie zamierzam dalej przekonywać Cię, że wiedzie nam
                                            się dobrze i to nie kwestia materialna kieruje moim mężem. Dlaczego więc zdecydowałam się napisać
                                            posta? Bo zdaję sobie sprawę, że nie tylko w moim małżeństwie nie ma jednomyślności co do liczby
                                            posiadanych dzieci. Prosiłam o wypowiedź mamy, które też tego doświadczyły, w jaki sposób
                                            potoczyły się ich losy i jak znalazły kompromis z mężami. Takie odpowiedzi się pojawiły, za co bardzo
                                            dziękuję.
                                            Verdana, masz oczywiście rację z Twoimi argumentami, że najważniejsze jest dobro dzieci i to, żeby
                                            rodziców było na nie stać. Ale przykro mi, że oceniasz mnie jako kogoś, kto nie koncentruje się na
                                            szczęściu dzieci, tylko na własnych zachciankach. Wybacz, ale nie marzę o trzecim dziecku, tylko po
                                            to, żeby sobie je powozić w wózeczku i posiedzieć w domu. Myślałam, że Cię przekonam moimi
                                            poprzednimi postami, tym czym dla mnie jest rodzina i szczęście. Mam 34 lata i doświadczenie
                                            również niemałe, nie mam problemu na spojrzeniem na życie z szerszej perspektywy. Piszesz chiyo,
                                            że im człowiek starszy tym więcej wie. Otóż znam wielu "starszych" o bardzo wąskich horyzontach i
                                            skostaniałych poglądach. Sam wiek i doświadczenie jeszcze nie świadczy o mądrości i wiedzy. Nie
                                            mówię, że tak jest w Twoim przypadku Verdano, ale przyznam, że skupiasz się na potencjalnych
                                            problemach życiowych, które wynikają z wielodzietności, tak jakbym ja je kompletnie ignorowała. Ja
                                            jednak z optymizmem patrzę na życie i chcę się nim cieszyć. Jak zaczynaliśmy w 2002 roku z jedną
                                            pensją 1500 zł netto, bez mieszkania i z dzieckiem w drodze, też mieliśmy obawy, jak to będzie, ale
                                            wiedziałam już wtedy, że jeżeli tylko chcemy być szczęśliwi i zapewnić to dzieciom to tak będzie i
                                            jest. Dziś mamy mieszkanie, lepszą pracę, niedługo przeprowadzimy się do domku. Kochamy się,
                                            jesteśmy szczęśliwi, mamy szczęsliwe dzieci, które czują się bezpieczne i kochane. Dlaczego
                                            miałabym myśleć , że trzecie dziecko zburzy całą harmonię, a pozostałej dwójce odbierze cokolwiek.
                                            Byłaby to chyba asekuracja i na koniec powiem, że byłoby fajnie, żeby kazda rodzina wielodzietna
                                            miała przynajmniej takie warunki. I jedno też jest pewne bez porozumienia z mężem nigdy nie
                                            zdecyduję się na trzecie dziecko, co nie oznacza, że łatwo poradzę sobie z rezygnacją z własnych
                                            marzeń, ale rodzina to nasze wspólne dzieło, więc bez wątpienia w tej kwestii pragnienia
                                            powinniśmy mieć wspólne.
                                            • nata76 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 09:12
                                              Elsa,życze Ci długich i owocnych rozmów z męzem. Argumenty jego i leki pewnie jak u wiekszości
                                              facetów.
                                              U nas do tójki razem chcielismy,a z czwartym,to maz zaczał,wiec nie pomoge. I tak ,decyzje
                                              obkupiłam przemyseniami,a jak juz zaszłam w ciaze, to popełniłam post,ze co ja zrobiłam,ze nie
                                              damy rady,ze to i tamto.

                                              Pamietam taki post,ze dziewczyny pisały,ze mezowie nie chca, bo finanse, a okazało sie po
                                              rozmowach,ze jeden boi sie co w pracy powiedza,ze dzieciorób jest, a inny sie własnych rodziców
                                              bał.

                                              Mam nadzieje,ze dojdzieci do porozumieniasmile

                                            • verdana Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 11:35
                                              Nie twierdze, ze trzecie dziecko zburzy harmonię. Uważam jednak, ze mąż nie chcąc trzeciego
                                              dziecka może mieć rzeczowe argumenty, ze samo "chcenie" to za mało. Dla wielu mężczyzn na
                                              przyklad świadomość, zę nawet mając doskonałą posadę i dużą pensję ponioszą pełną
                                              odpowiedzialność za całą rodzine jest nie do udźwignięcia - psychicznie. Dla mnie to jest powazny
                                              argument - jesli żona nie bedzie pracowała, to ja nie jestem w stanie przez kolejnych parę lat żyć
                                              ze świadomoscią, ze na mnie spoczywa cała odpowiedzialność. Podobnie całkiem racjonalnym
                                              argumentem jest niechęć do opieki nad kolejnym dzieckiem. Nie kazdy musi chcieć żyć jeszcze parę
                                              lat bez mozliwości przespaniacałej nocy czy wyskoczenia do kina.
                                              To wszystko nie jest istotne, kiedy oboje rodzice mają chęć na trzecie czy kolejne dziecko. Ale gdy
                                              jedna osoba nie chce - jej argumenty są równie wazne , co tej, ktora chce. Tymczasem Ty
                                              uznajesz, ze chcęć posiadania dziecka zawsze jest ważniejsza i powinna przewazyć nad niechęcia.
                                              Ten, kto chce dziecko - powinien je mieć. A tak nie jest.
                                              • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 12:26
                                                Verdana, mam wrażanie, że nawet nie przeczytałaś tego, co napisałam. Proszę Cię wskaż mi
                                                miejsce, gdzie napisałam, że chęć posiadania dziecka jest wazniejsza niż potrzeby męża?????????
                                                Przeczytaj sobie dokładnie końcówkę mojego przedostatniego postu. Wczytaj się też porządnie w
                                                poprzednie posty zanim mnie "podsumujesz". Jestem matką pracującą zawodowo z wyboru i taką
                                                pozostanę.
                                                Na szczęście mój mąż nie jest przeciwny dziecku, lecz tylko nie do końca zdecydowany.
                                                Niestety wydaje mi się, że Twoim zdaniem niechęć musi przeważać nad chęcią. Twój sceptycyzm
                                                jest porażający. Ale każdy może mieć swoje zdanie i na tym możemy zakończyć dyskusję, bonie
                                                chcę napisać jednego zdania za dużo.
                                          • verdana Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 11:28
                                            Ja jestem sporo starsza(nie trzoszkę, niestety) - między innymi dlatego wiem, co bedzie "potem",
                                            czyli w wieku dorastania dziecismile
                                      • 2007e Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 12:40
                                        Ja tez wyciaglam takie spostrzezenie, ze "milionerzy" nie maja czasu na dzieci i
                                        twierdza, ze dzieci duzo kosztuja i ich na to nie stac. Zeby miec wiecej dzieci
                                        trzeba chciac i chciec im pomoc niekoniecznie zawsze materialnie. Nauka w Polsce
                                        jest niestety okropnie droga, ale po swoich dzieciach widze, ze im wiecej maja
                                        tym bardziej im sie nudzi.
                              • 3bitt chciałam się odnieść do tego co napisałaś 05.09.10, 11:52
                                Miałam podobnie. Córeczka jeszcze malutka, ale zrobiliśmy jej wielką krzywdę.
                                Dzieci dostawały od nas zabawki z okazji i bez okazji. Kupowaliśmy wszystko na
                                co tylko spojrzeli w sklepie. Nawet specjalnie nie musieli prosić. Tony zabawek
                                walały się po domu, wynosiłam na strych, a moje dzieci nie miały się czym bawić.
                                Siedziały w zawalonym pokoju i nie potrafiły się bawić. Nie wiedziały co mają.
                                Szalę przeważyło jedno zdarzenie. Mój ojciec kupił córce lalkę. Zwykłego
                                dzidziusia w ładnym ubranku, który po naciśnięciu na brzuszek płakał. Moja
                                niespełna 3 letnia córka popłakała się powiedziała, ze lalka jest brzydka i żeby
                                sobie ją zabrał bo to nie jest baby born i ona jej nie potrzebuje. To mną
                                wstrząsnęło. Powiedziałam stop! I dotrzymałam słowa. Zabawki tylko na okazje i
                                to też nie za często. Częściej ubranka, książki, materiały plastyczne. Stare
                                zabawki posegregowaliśmy. Zostały te ulubione, a resztę oddaliśmy do
                                przedszkola. Po pół roku widzę niesamowite efekty. Moje dzieci mają się czym
                                bawić! Córka wie doskonale jakie ma lalki i potrafi siedzieć w pokoiku i je
                                stroić w suknie. Buduje z klocków, rysuje. Syn ma samochodziki i pociąg. Dziadek
                                ostatnio znów kupił lalkę. Prawie identyczną jak tamta z przed pół roku. Tym
                                razem mała pięknie podziękowała, a lalka od razu została nakarmiona i położona
                                do wózka. Ciesze się, ze w porę zrozumiałam, ze krzywdzimy dzieci bo skoro już
                                taki mały człowieczek może tak się zachować to ciekawe co by było w przyszłości.
                                Dzieci nie mogą mieć wszystkiego! Muszą mieć wszystko co naprawdę potrzebne, a
                                to różnica.

                                A co do rodzeństwa to też mam dwoje młodszych i dlatego dla mnie model dwa plus
                                trzy jest taki naturalny.
                                Mój mąż marzy o córeczce. Wczoraj się przyznał, że marzy mu się jeszcze jedna
                                różowa dziewczynka. Ciekawe co w brzuchu mieszka smile
                                • elsa33 Re: chciałam się odnieść do tego co napisałaś 05.09.10, 12:28
                                  Cudnie 3bitt, fajnie wam że oczekujecie oboje, mam nadzieję, że i na nas przyjdzie czas.
    • joasian79 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 13:02
      Witaj! Ja miałam podobnie jak ty, mój mąż też nie chciał trzeciego dziecka. Powodów pewnie było kilka, również kwestie finansowe i obawa o utrzymanie tak dużej rodzinki. Ale myślę,że była to przede wszystkim potrzeba tzw. świętego spokoju, żeby już nie było nieprzespanych nocy, pieluch, krzyku nie wiadomo z jakiego powodu, żeby można było gdzieś wyjechać i faktycznie odpocząć. Przy dwójce dzieci 3 i 6 lat byłoby to już jako tako możliwe. Mi było przykro, bo bardzo pragnęłam tego dziecka (zresztą na początku oboje mówiliśmy o trójce). Rozmawialiśmy dużo i powoli mąż zaczął się przekonywać do trzeciego, ale odwlekał to w czasie. Ja też uznałam, że za kilka lat będzie ok, będziemy już mieli większą stabilizację i odchowane dzieci. I wtedy przydarzyła nam się wpadka.Teraz mamy śliczną, malutką córeczkę. Tatus pokochał ją chyba szybciej niż dwie poprzednie wink. Nie ma nieprzespanych nocy. A co najważniejsze mała wyzwoliła w nas nowe pokłady energii. Mamy plany związane ze zmianą mieszkania, a też być może pracy. Myślę, że jeżeli macie dobre warunki finansowe, to faktycznie trzeba porozmawiać z mężem jakie są przyczyny jego niechęci, może po prostu potrzebuje czasu, żeby to przegryźć. Z twoich postów wynika, że jesteś bardzo mądrą mamą. Jeżeli tatuś jest równie mądry i odpowiedzialny wink to jak najbardziej powinniście mieć dużo dzieci wink. Potrzebne nam jest mądre społeczeństwo. Możesz to powiedzieć mężowi smile. Powodzenie i pozdrawiam.
    • domania80 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 20:02
      Tak byłam w takiej sytuacji jak ty . Chciałam dziecka i to bardzo ale mąż
      obawiał sie ze nie damy rady i z bólem serca odpuściłam choc gdybym nalegala to
      pewno by sie zgodził ale chciałam aby on tez tego chciał. Po paru latach
      niespodziewanie to on zaczął o dziecku wspominac, ja całkiem w szoku bylam bo
      teraz z kolei ja juz nie za bardzo w temacie... Ale postanowilismy zdac sie na
      los. I długo nic a teraz jestem mamą 2 miesięcznego synka. Cierpliwości, może i
      Twojemu męzowi sie odmieni. Powodzenia
      • sli-maczek Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 21:16
        Tak sie zastanawiam...verdano czy Ty aby nie odczulas w zyciu tych wszystkich rzeczy o ktorych
        piszesz? Bo gdyby potoczylo sie inaczej chyba bylabys bardziej optymistyczna w swoich radach.
        Rozumiem ze chcesz wzbudzic przemyslenia.Ale ta dziewczyna chyba jest bardzo rozsadna mama i
        przemyslala swoje stanowisko. A troje dzieci przy dobrym statusie to nie powod do rwania wlosow
        z glowy! Nam czasem brakowalo, a i tak sie to ledwo pamieta. Poza tym - wiadomo ze mezczyzna
        mysli o sprawach finansowych bardziej.I wiadomo ze ma racje. Dlatego dobrze jak obie osoby sa na
        tak, bo to oznacza ze i racjonalizm i emocje w tej rodzinie sa na tak. Dlatego elsa czeka na meza.
        Chyba starczy juz tego pesymizmu. Czekam wlasnie na trzecie i mimo pewnych utrudnien raczej
        widze duzo radosci. A moje dzieci tupia nozkami widzac malutkie ubrankasmile
        • verdana Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 05.09.10, 22:09
          Cóż, znam sporo facetów, którzy sie zgodzili na kolejne dziecko, bo zona nalegała. Nie wszyscy byli
          szczęśliwi - zostali w gruncie rzeczy pozbawieni sporej części ojcostwa. Mieli wprawdze dzieci, ale
          praca na nie zabiertała im czas, który tym dzieciom mogli poświęcić. Rozsadna mama - to mało.
          Dziecka trzeba chcieć. Rozsadek mowi, ze dziecko powinno być decyzją dwojga ludzi, a nie
          spełnieniem marzeń jednego. Owszem, można rozmawiać, przekonywać, dyskutować - i tyle. Ktos
          tu napisał, ze maż bał się nieprzespanych nocy, czy ograniczeń, jakby banie się tego było egoizmem.
          Nie jest. Kazdy ma prawo chcieć mieć dziecko, albo po odchowaniu dwojga chiceć mieć trochę
          swobody. Żadna z tych opcji nie jest ani lepsza, ani gorsza. Mama może chcieć poswięcac czas
          wolny kolejnemu dziecku, mąż może marzyć o swobodnym wypadzie na Mazury.
          Różnica miedzy moim widzeniem rzeczywistosci a większosci mam, ktore namawiają na trzecie lezy
          chyba w jednej kwestii. W tym, ze ja głównie zarabiam na utrzymanie dzieci - mąż pracuje, ale
          zarabia znacząco mniej ode mnie. I wiem, jak trudno jest cieszyć się z trojga (mimo, ze się cieszę),
          wiedzac, ze jest się odpowiedzialnym za utrzymanie dzieci, ze kazda utrata pracy oznacza kataklizm,
          ze jedna czy nawet dwie posady nie wystarczą, ze trzeba brać wszystko, co się da - nawet
          kosztem czasu dla dzieci. Nie na luksusy. Nie na jedzenie też wprawdzie - ale na przyzwoity poziom
          życia - dodatkowe lekcje angielskiego, wakacje itd. I ze jest to odpowiedzialność, ktora przy pracy
          jednego tylko rodzica moze odebrać wiele radosci z rodzicielstwa - i z życia w ogóle.
          • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 07.09.10, 07:46
            Nie jest ze mną dobrze. Zaczynam wpadać w jakiś apatyczno-depresyjny stan, nie potrafię zacząć rozmowy z mężem, on nie rozumie, co mi jest, a mi chce się ciągle płakać. Nie chcę go na nic namawiać, jedyne, co czuję to niewymowny żal. Chciałabym poukładać sobię wszystko w głowie i pogodzić się z myślą, że już nie będę miała więcej dzieci, nie wiem kiedy to nastąpi, nie wiem jak sobie z tym poradzić. Narazie nie mam motywacji, czuję bezsilność, niemoc. Nie mam ochoty na seks, praca i dzieci ledwo trzymają mnie w pionie. Myślę o spotkaniu z psychologiem. Jeszcze dwa lata temu, kiedy i ja czułam, że trzecie dziecko owszem ale jeszcze nie w tym momencie, podswiadomie żyłam nadzieją, że wczesniej czy później to się wydarzy, zupełnie naturalnie. Myliłam się, mam nadzieję, że wszystko jak najszybciej wróci do normy. Dziękuję, że jesteście.
            • sli-maczek Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 07.09.10, 10:31
              Rozumiem Cie dobrze. U mnie to tez tak kiepsko wygladalo. Troche jakbym miala focha...a tak na prawde czulam sie niezrozumiana i sama ze swoimi myslami. Musisz sie przelamac i rozmawiac z mezem. To nie metoda zeby sie tak dolowac. Powiem Ci ze z tym chcieniem jest tak, ze teraz nie za dobrze pamietam czemu chcialam trzecie, a wlasnie jestem na etapie mysli: po co mi to bylo? Starsze daja czadu, a ja czuje jak moje hormony nie pozwalaja mi funkcjonowac. Jest ogolnie ciezko, a po porodzie przybedzie pracy. Lepiej zrobisz jak pomyslisz o czyms innym, ochloniesz i przedyskutujesz z mezem, ale sluchajac jego argumentow. Dzieci to obowiazek. Wiem ze to wiesz, ale jakos od kilku dni czuje jak duzy i ile nam go przybedzie.Sciskam mocno
              • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 07.09.10, 11:05
                Mogłabym zwalić wszystko na hormony, ale taki model rodziny to sprawa o której myślę od lat, więc trudno tu mówić o potrzebie chwili. Najgorsze jest to, że w mojej głowie to ostatni moment, w którym chciałabym się zdecydowac na dziecko, więc gdzieś tam w środku wiem, że jeśli nie teraz to nigdy. Planuję sowje życie, swoją pracę, szczerze mówiąc dla mojego męża niewiele się zmienia, bo to ja jestem tą, która dostosowuje swoją pracę do dzieci.
            • hu-ha Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 07.09.10, 11:29
              czesc,
              jak czytam Twoje posty to jakbym czytala o sobie sprzd kilku miesiecy... tez strasznie chcialam miec 3 dziecko, a maz nie. w koncu maz jednak sie zdecydowal smile
              z doswiadczenia wiem, ze takie silne pragnienie tak latwo nie przejdzie, ale tak jak Ty nie chcialam meza namowic na sile. nie chodzilo mi o to, zeby sie zgodzil dla mnie. w koncu sam stwierdzil, ze ma ochote na trzecie.
              teraz jestem w 4 miesiacu ciazy, a maz jest strasznie dumny.
              mam nadzieje, ze podejmiecie wspolna decyzje i oboje bedziecie szczesliwi...

              pozdrawiam huha

              www.huha.blog.pl/
    • elsa33 Re: tak bardzo chciałabym 3 dziecko 24.09.10, 08:12
      Wygląda na to, że mój mąż jest na tak!!!!!!!!!Tylko raz rozmawialiśmy spokojnie, rzeczowo, nie nalegałam, chociaż w środku wrzało. Czekałam i odpowiedzi werbalnej się nie doczekałam, ale z tego co się między nami dzieje wygląda na to, że liczy się z tym, że mogę być w ciąży. Ale jestem szczęśliwa, normalnie jakbym zakochała się po raz drugi. Teraz się tylko zastanawiam kiedy smile. Tyle się dzieje, przeprowadzka, remont, myślę, żeby pojechać jeszcze na jakieś zagraniczne wakacje jeszcze w czwórkę. Może na wiosnę? Tylko, że wtedy poród zimą. W maju 2012 czeka mnie komunia, to pewnie spore wydarzenie będzie, więc musze zdązyć urodzić przed, sama nie wiem, ale cieszę się przeogromnie!!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja