mama_trzech
07.09.10, 21:15
Zastanawiam się własnie, czy tylko mnie co miesiąc nic a nic nie udaje się odłożyć do kiesy na gorsze dni. Nawet, gdy mamy więcej gotówki - rozchodzi się w mig. A to nowe buty, a to kurtka na jesień, któryś maluch chory, płatne szczepionki, przedszkole, że o zwyklych rachunkach co miesiąc już nie wspomnę. Chociaż - o ile dobrze pamiętam - gdy mieliśmy jednego brzdąca, też zawsze coś wypadało