oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście :)

07.09.10, 21:15
Zastanawiam się własnie, czy tylko mnie co miesiąc nic a nic nie udaje się odłożyć do kiesy na gorsze dni. Nawet, gdy mamy więcej gotówki - rozchodzi się w mig. A to nowe buty, a to kurtka na jesień, któryś maluch chory, płatne szczepionki, przedszkole, że o zwyklych rachunkach co miesiąc już nie wspomnę. Chociaż - o ile dobrze pamiętam - gdy mieliśmy jednego brzdąca, też zawsze coś wypadało smile
    • anna_sla Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 07.09.10, 21:46
      nie no nie aż tak. Żelazne 60zł miesięcznie jest zawsze. To takie minimum, reszta zależy od danego miesiąca.
    • latajacamysz Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 07.09.10, 22:25
      U mnie jest tak jak piszesz. Na szczęście pieczę nad naszymi wydatkami ma małżonek. Zawsze odkłada coś, o czym ze zdumieniem się przekonałam w tego roczne wakacje smile dzięki niemu mieliśmy super genialne wakacje! A okazało sie że nie trzeba było dużo około 100 zł na miesiąc
      plus zwrot podatku (o którym wiedziałam) Ulżyło mi że nam starczy na minimum z chłopakami i wyluzowałam więcej nie trzeba było.
      • patka05 Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 08.09.10, 09:26
        Polecam stałe zlecenie przelewu, na określoną kwotę, na konto oszczędnościowe (teraz chyba większość banków takie oferuje). Sami musicie ustalić kwotę, na jaką Was na pewno każdego miesiąca stać.
        Kasy, której na głównym koncie nie będzie "widać" - nie wydacie smile
        • anna_sla Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 08.09.10, 10:31
          ja robię przelew sama, dlatego, że każdego miesiąca wpłacam inną kwotę. Minimum to 60zł (w gorszych miesiącach), a np. w lepszych to i 500zł.
    • tylko_mama Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 08.09.10, 09:25
      U nas też kanał. Niby oboje mamy znośne pensje, ale koszty coraz większe. Czasami brakuje do pierwszego, a jak tylko pojawi się dodatkowa kasa, to lista rzeczy do kupienia jest tak długa, że od razu wszystko się rozchodzi. I od trzech lat planuję remont domu i uzupełnienie mebli, ale póki co nie ma szans. Trzeba było sprzedać kilka rzeczy, żeby kupić kurtki i buty na zimę.
      Wczoraj byłam w przedszkolu na zebraniu i wyszłam biedniejsza o stówkę i z listą zakupów na kolejną. Dziś zebranie w gimnazjum. Za rok będzie jeszcze ciekawiej, bo najmłodsza zacznie przedszkole. Ech.
      • elsa33 Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 08.09.10, 11:36
        My jesteśmy przed kredytem i to bank wymusił na nas oszczędzanie. Czeka nas oprócz raty comiesięczny przelew min 400 zł , cieszy mnie fakt że ze 9 lat te pieniązki będą na nas czekały.
    • domania80 Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 08.09.10, 11:41
      My z mężem oszczędnosci zadnych nie mamy a to dlatego ze teraz ja nie pracuje a mąż nie ma wypłat tylko tzw."zaliczki". polega to na tym że dostaje na weekend np. 300 zł.i za to musimy zyc conajmniej do połowy nastepnego miesiaca az szafuncio znów cos łaskawie da. Wiec odpada nam równiez problem wakacji-zadnych nie mielismy. Ale" nic to" (jak mówił pan Wołodyjowski), grunt ze dzieci zdrowesmile.
      • agusia324 Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 08.09.10, 12:25
        u nas też kiepściutko... czasem udaje się odłożyć 100, 200, 300 zł, ale nie na długo bo zawsze jakiś nieprzewidziany wydatek się trafisad a to w aucie się coś zepsuje, a to dzieciaki chore albo trzeba kupić im nowe buty itp. Zupełnie nie wiem jak to będzie gdy pojawi się czwarty maluchsad Mam nadzieję że damy radę, ale przeraża mnie to że na jakiś czas będę "uziemiona" w domu... teraz staram się zawsze coś dodatkowo wykombinować- a to jakieś zlecenie, albo korepetycje...
        Myślę że nawet moglibyśmy coś odkładać gdyby nie ten cholerny kredyt na mieszkaniesad sad sad który będziemy jeszcze spłacać i spłacać....
        • mama_trzech Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 08.09.10, 17:09
          Też mamy kredyt mieszkaniowy... Na 25 lat smile Zamiast odkładać na konto, co miesiąc trzeba spłacać. Raty widnieją na pierwszym miejscu listy płatności. Potem reszta wydatków. Sama nie pracuję - tylko wychowuję nasze pociechy. Wiadomo z jednej "normalnej" pensji małżonka zawsze będzie ciężko coś odłożyć. Dzieciaczki mam małe (4 lata, 2 lata i 6 m-cy) - więc na zmiany prędko się nie zanosi.. Mogłabym pracować w domu, ale wiadomo jak teraz z tą pracą jest. A raczej wiadomo, ze jej nie ma.
          • anna_sla Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 08.09.10, 18:38
            i my mamy kredyt mieszkaniowy na 30 lat, 600zł rata, wypłata męża to 1500-1600zł. Ja nie pracuję.. dorabiam w domu jako niania nad grupką dzieci od dwóch lat (czyli odkąd bliźniaki skończyli 2 lata) i dlatego właśnie oszczędzamy.
    • goska81-gryfino Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 08.09.10, 21:26
      No u nas identycznie- nie ma mowy o oszczędnościach. Mąż ma gołej pensji ok. 1900zł na rękę, do tego nadgodziny, nocki, soboty od 300 do mniej więcej 800zł jak jest lepszy miesiąc z nadgodzinami. Ja nie pracuję. Dwóch najstarszych ma cukrzycę więc otrzymuję na nich świadczenie pielęgnacyjne i wszystkie świadczenia rodzinne. Razem mam około 1500zł. Mieszkanie nowe, TBS-owskie, czynsz kosmiczny, dwie raty- jedna 170zł, druga 200zł, rachunki. Ech... Czasami się pożycza. Całe szczęście, że mąż pracuje w takiej firmie, że naprawdę aż dziw bierze. Na Święta paczki dla dzieci (ostatnio było chyba z 7 reklamówek słodyczy- normalnie nic, tylko tyć przez całą zimę zażerając się słodkościami), premia, ostatnio dostaliśmy 1500zł na książki, bo mąż złożył podanie w pracy, że 3 dzieci do szkoły poszło. Także kupiliśmy wózek dla małej, która się niedługo urodzi. No, ale taka dodatkowa gotówka rozłazi się MOMENTALNIE. Oszczędności to nieznane pojęciesmile
    • i-t-a Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 09.09.10, 21:22
      Kredyt na mieszkanie i samochód. Bywało trudno coś odłożyć, ostatnio się udaje. Mamy stałe zlecenie przelewu na rachunek oszczędnościowy, ale zdarzyło nam się pożyczać z kredytówki.
      • beatrycja.30 Re: oszczędności, oszczędności... gdzie jesteście 09.09.10, 22:32
        Mamy kredyt, duże rachunki, ale tylko dwoje dzieci, więc udaje nam się spokojnie coś odłożyć, szczególnie że mamy dwie pensje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja