Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was?

07.09.10, 22:50
Czy któraś z was była w harcerstwie, a może wasze dzieciaki są związane z tą organizacją? Jakie są wasze wrażenia? Zastanawiam się nad tym poważnie, starszy ma 6 lat i mógłby już wstąpić.
Nie mieszkamy w dużym mieście i nie wiem jak w szkole by się zapatrywano na moją propozycję, by inne dzieci się zapisały. Chodzi mi o stworzenie synowi możliwości zabawy/pracy w grupie na wielu poziomach, nie tylko w szkole.
Proszę o porady smile
    • wilma1970 Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 07.09.10, 23:18
      Harcerstwo to był mój świat, uciekałam tam od nieciekawej sytuacji w domu. Atmosfera i przeżycia w drużynie ukształtowały mnie i zawdzięczam ZHP, a potem ZHR bardzo wiele - między innymi wyszłam za mąż za mojego zastępowego. wink Ale moje dzieci, zachęcane łagodnie przez nas nie przejęły po nas pasji. Może dlatego, że mają ciekawą sytuację w domu, wink
      Z drugiej strony, wiele naszych harcerskich przygód mogło skończyć się groźnie - samotny autostop, spław-wpław rwącą rzeką ...
      • tamcia35 Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 08.09.10, 07:15
        Byłam harcerką, od "szeregowej" do drużynowej smile
        ,uwielbiałam to i dzięki szkoleniom i kursom które tam odbyłam jestem chyba dziś inną osobą , bardziej pewną siebie i mam zdolności przywódcze wink ( według oceny innych) . Jestem na tak smile
        Moje dzieci niestety nie maja takiej możliwości .Póki mieszkaliśmy w mieście to był tam Hufiec i harcerze działali prężnie w każdej szkole , teraz od 8 lat mieszkamy na wsi koło Gorlic i tutaj niestety - większość dzieci wie co to jest pomoc rodzicom w ciężkiej pracy na roli ( nie mam nic przeciwko temu ) i nic ponadto uncertain
    • anna_sla Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 08.09.10, 10:34
      ja byłam w zuchach i byłam bardzo zadowolona. Mama mnie zapisała, bo bardzo chciałam, do harcerzy już się nie zapisałam, bo musiałabym specjalnie dojeżdżać a to już rodziło wiele problemów. Fajna alternatywa, ale nie wiem czy dla 6-latka, mam wrażenie, że 6-latki sa takie na rozdrożu trochę. Może za rok?
      • latajacamysz Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 08.09.10, 10:44
        Myślę już teraz, bo do zuchów od 6 lat przyjmują. Tylko, że musiała bym do Warszawy dowozić młodego - nie uśmiecha mi się to uncertain W naszym regionie jest hufiec harcerski, sprawdzę czy odział zuchów przy nim jest.
        Dziękuję za odpowiedzi smile
        • tamcia35 Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 08.09.10, 10:59
          Byłam drużynową zuchową smile i miałam właśnie takich 6-7 latków , chłopców w drużynie smile Chyba się wszyscy dobrze bawliśmy bo chętnie przychodzili na zbiórki, nawet w soboty smile
          • nata76 Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 08.09.10, 11:56
            Ja byłam w zuchach, pozniej w harcerzach. POdobało mi sie,ale chhyba najbardziej dlatego,że w mojej wsi gdzie mieszkałam nie bylo innych alternatyw. Jeszcze biblioteka dla mnie. No i te zuchy.
            Mojej córki wogóle nie ciągnie. Woli inne zajęcia. A ja jej nie namawiam.

            • marina2 Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 08.09.10, 12:22
              latającamysz zanim zapiszesz dziecko do zuchów podpowiadam,żebyś troszkę popytała o osoby,którymi powierzasz dziecko tj.drużynowa i przyboczne.
              ja w moim mieście 6 latka nie oddałabym do żadnej gromady nie dlatego,że jest mało samodzielny ,ale znam środowisko i wiem,że dziewczyny ,które się zajmują zuchami mają pstro w głowie.możliwe ,że taka specyfikacja miasta.mogę się akurat wypowiadać ponieważ do niedawna miałam dzieci z różnych przedziałów wiekowych w trzech różnych drużynach.
              poza tym popatrz na strony ZHP i ZHR i zorientuj się na czym polega metoda harcerska i czym się różnią obie organizacje.popatrz na ile będziesz zaangażowana w dowożenie na zbiórki ,jak wyglądają biwaki ,obozy.obóz jest największym przeżyciem dla dziecka i jeśli zakładasz ,ze nie puścisz zucha na kolonię zuchową to jeśli chwyci bakcyla będzie mu smuuutno.
    • i-t-a Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 09.09.10, 21:33
      Sama przez długie lata byłam zuchem i harcerką. Szczerze polecam! Naprawdę dużo dzieci mogą się nauczyć. Zarówno w kwestiach życiowych czy organizacyjnych, jak i społecznych.
      Jest jedno ale - jak się naprawdę zaangażują, harcerstwo będzie im pochłaniało za dużo czasu, co czasem bywa uciążliwe dla rodziny. A mój mąż (nie-harcerz) ma teorię, że wszyscy harcerze się spóźniają i coś w tym niestety jest. Chyba jednak lepiej jak dziecko robi coś sensownego niż spędza czas przed komputerem czy telewizorem.
      No i rzeczywiście warto zrobić wywiad co do konkretnej drużyny. Niestety nie każda daje gwarancję dobrej jakości wychowania i organizacji czasu. W moim najbliższym środowisku większość instruktorów żyła w pełnej zgodzie z głoszonymi wartościami, ale znam też takich, których za wzór bym nie stawiała, a co za tym idzie, wolałabym im dzieci nie powierzać.
      • verdana Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 09.09.10, 23:22
        Moje wszystkie dzieci były w zuchach, potem w harcerstwie - i z tego harcerstwa szybko zrezygnowaly. Córka wytrzymała najdłużej, ale i ona sie zniechęcila.
        Mam wrażenie, ze o ile zuchy nadal są OK, to harcerstwo przestało być atrakcyjne. To miala być przygoda, samodzielność, uczenie się czegos nowego - a zostały przestarzałe sprawnosci, obozy, na ktorych cala kadra musi być dorosła, a dzieciaki nie mogą gotować sobie, bo książeczki SANEPiDu, bo się poparzą, bo... - za to moga stać na same w nocy warcie, co dzis naprawdę przestało być bezpieczne. No i moja córka miała dosyć przez higienę. Standardy higieny jednak sie zmieniły. Dwa tygodnie na obozie w lesie bez cieplej wody do mycia i do prania - kiedyś było to OK, teraz po prostu dzieci czuły się brudne, a nie "na lonie natury".
        • modrooczka Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 10.09.10, 00:03
          W harcerstwie spędziłam 17 lat życia, wiele z nich jako instruktorka. Chyba jestem stara bo wydaje mi się, że "kiedys było lepiej" wink Na szczęście naszą gromadę zuchową prowadzą dziewczyny, które poznałam jak miały po 7 lat i dlatego nie boję się wysłać z nimi dzieci na wakacje. Myślę, że harcerstwo nadal ma sens, tylko nie należy się go dopatrywać w organizacji ale w głowie drużynowego. Dla przykładu: ja miałam sensowną drużynową, więc już 20 lat temu na obozie dziewczynki z mojej drużyny myły się w ciepłej wodzie codziennie, w miskach a drużynowa z przyboczną pilnowały, czy ktoś przypadkiem się nie wyłamuje. Znając bardzo dobrze realia obozów i kolonii zuchowych nie wysłałabym sześciolatka. Moim powiedziałam że mogą wstąpić w drugiej klasie i koniec.
        • i-t-a Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 11.09.10, 22:49
          U nas już 20 lat temu była codziennie ciepła woda do mycia.
          Z wymogami sanepidu jest masakra, ale to nie wina instruktorów.
          I tak, jak pisze modrooczka, dużo zależy od mądrości drużynowych i instruktorów. Bywają obozy naprawdę atrakcyjne dla dzisiejszych dzieci/młodzieży. Oczywiście tylko dla tych, którzy lubią czasem się zmęczyć i coś osiągnąć.
          • verdana Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 12.09.10, 15:45
            Zmeczyc - OK, rozumiem, ale co naprawde osiągnąć? Mam własnie wrażenie, ze tych osiagnięć jest coraz mniej - chyba, zeby liczyć zdobywanie archaicznych sprawnosci.
            • modrooczka Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 14.09.10, 16:52
              Naprawde osiagasz to (oczywiście przy założeniu że drużynowy jest mądry), że uczysz się odpowiedzialności za siebie i innych, pracy w grupie, podejmowania wyzwań (fizycznych i intelektualnych), organizacji imprez, planowania i jeszcze wielu innych rzeczy, które z pewnością przydają się w dorosłym życiu. Zdobywasz tez grono znajomych i przyjaciół, czasem na resztę życia. Mogę z czystym sumieniem teraz, kiedy mam trzydzieści kilka lat powiedzieć że harcerstwo mi procentuje znacznie bardziej niż zajęcia z ceramiki w pałacu kultury smile
          • housewife1 Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 12.09.10, 15:49
            W zeszłym roku mała była kilka razy na spotkaniach zuchów, nawet jej sie podobało, ale zbiórki są u nas w piątki o godz 17.00 , a wszelkie wycieczki w soboty, więc niestety w piątki często chcemy już gdzies wyjechać, łikendy spędzamy raczej razem, rodzinnie i po prostu bez sensu byłoby zapisywac dzieci, żeby na połowie spotkan nie były. Ja nie byłam w harcerstwie, nie nadaję sie do takich grupowych organizacji, ale moja mama miło je wspomina...
            • milorzab Re: Zuchy, harcerstwo...co myslicie, która z was? 28.09.10, 10:57
              Moje najstarsze dziecko jest zuchem. Tosia od tego roku też.
              Dzieci są zachwycone. Nie wiem, co będzie dalej, ale im się podoba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja