stefania1939
24.09.10, 20:10
Kilka dni powtarzam z córką alfabet, polski i angielski, uczę się wierszyków, ćwiczę dyktando po pięć razy, potem matematyka. Córka jest dobrą uczennicą i bystrą, ale i tak potrzebuje wiele cierpliwości i pracy z mojej strony, bo na mnie przeważnie to spada. Kobiety nie sądziłam, że jeszcze tyle w życiu będę siedziała nad książkami. Ci nauczyciele mnie wykończą, jak jest u was?