Czy ktoś miał królika?

27.09.10, 19:05
Moje dzieci bardzo chciałyby królika. Mi też te zwierzaczki się podobają, i wydają się mało wymagające. Ale nigdy nie miałam, czy ktoś ma doświadczenie?
    • 3bitt Re: Czy ktoś miał królika? 27.09.10, 21:41
      my mielismy 3 tygodnie. i dla nas i dla królika było to o 3 tyg za długo. na szczescie znalazł nowy dom. mam nadzieje ze lepszy. królik był prezentem dla córki. nieodpowiedzialnym, nirprzemyslanym, nieskonsultowanym z rodzicami. bo przeciez jak sie ma dom, ogród, chomika, zółwia dwa psy i 3 koty to i królik sie uchowa. a tu niespodziankja bo si nie uchował. królik był wspaniały, malusi, mieciutki, ufny i kochany. sikał hektolitrami, sadził bobki za każdym kicnięciem. Nie nadążałam odkurzać. Gryzł wszystko co się nawinęło. Kable, krzesła, zabawki, dywany. W końcu wylądowałam w klatce na wieczność. Dzieci skonczyły się nim interesować, a tu siano trzeba bylo zmieniać dwa razy dziennie bo inaczej smród niesamowity. Stwierdzilam, ze ja juz ze zwierzątek wyrosłam i wystarczy mi to czym już się opiekuje i króliczek znalazł nowy dom niczym blyskawica. Dzieci niespecjalnie tęsknily. Córka powiedziala "to nic mamo. on był wspaniały ale wiesz co? moze kupimy pluszowego?" Kupiliśmy i tego polecam!

      A tak na serio to królik to takie samo zwierze jak pies, kot itd. Potrzebuje opieki i kontaktu z człowiekiem. Zostawiony sam sobie dziczeje. Trzeba mu bardzo bardzo czesto sprzątać. I to po pewnym czasie staje się uciążliwe. Jesli lubisz dom pełen bobków, sikó, sianka i pogryzionych rzeczy, masz taką cierpliwość w sobie to jak najbardziej jestem za.

      Ze zwierząt mniej wymagających polem rybkę. Trzeba tylko zainwestowac w dobre akwarium i odpowiednie wyosazenie zeby nie zdechla 30 minut po zakupie.

      Ewentualnie chomiczek. Mozna mu wymieniać co dwa dni trocinki i moze być w akwarium - wtedy się nic nie trzepie na dywan. Czasem się go udaje oswoić. Ja w swoim zyciu miałam 5 ale oswoić dał się tylko jeden.

      No i kot. Z kotem nie ma dużo zachodu bo to na prawdę czyste zwierze. Kupisz kuwete, wsypiesz żwirek a kot już sam wszystko zalapie big_grin
    • sophie2202 Re: Czy ktoś miał królika? 27.09.10, 22:40
      Mielismy królika, nie polecam.
      • chiyo28 Re: Czy ktoś miał królika? 28.09.10, 07:23

        tez mielismy i tez nie polecam. u nas był 2 lata. Po pierwsze jest kłopotliwy ( sprzatanie co 2-3 dzien inaczej śmierdzi jak cholera). W lecie puszczalismy go do zagrody na trawie - efekt zapasł sie i urusł do niebotycznych rozmiarów. Pod koniec pobytu u nas troszke mu sie w glowie pomieszało i podrabał córke po buzi ( wielka szrama na policzku, na szczescie zagoiła sie). Oddalismy kuzynce na wieś i tam zyje do dziś wink
        • 3bitt Re: Czy ktoś miał królika? 28.09.10, 09:04
          hehe przypomniało mi się coś. Moja siostra jak bylyśmy małe dostala od kolezanki z klasy na urodziny królika miniaturkę. Po pół roku ten królik przestał się mieścić do sporejjjj klatki. Aze przy tym był paskudny- dokładnie jak chico pisze- drapał gryzł i dotknąc sie nie dał to zawieźliśmy go do dziadków (dziadek hodował króliki w celach konsumpcyjnych) z zastrzezeniem, ze ten jest nie do zjedzenia! Po 2 tygodniach dziadek zadzwonil ze mamy to sbie zabrać bo mu atakuje jego króliczki i jest wielkie i dziwne. No ale zanim go zabralismy to coś już zwiało bo pogryzło dziadka jak przyszedl dawać jeść i uciekło. Ale to był wyjątkowy okaz big_grin

          Kiedyś rozmawialam w sklepie zoologicznym o królikach bo mieli jednego bialego w klatce dorosłego i tak pięknego. Taka prawdziwa miniaturka I własnie opowiedziałam tą historię z dziadkiem i usłyszałam że w PL nie ma królików miniaturek. Oni swojego sprowadzili z zagranicy i kosztowali ich to 1200 zł. Nie jest na sprzedaż tylko sobie mieszka w sklepie i cieszy oko klientów. Te zwierzaczki, które u nas kosztują 150-270 zł to żadne miniaturki. Tak się je tylko nazywa, ale tak na prawdę wielkością dorównują normalnemu królikowi (oczywiście może sie raz na ileś tam osobników trafić jakiś karzełek, ale to też nie kwestia miniaturki tylko problemów genetycznych, które są częste wśród królików) Tak wiec kupując króliczka który mieści się nam na dłoni musimy być przygotowani na to, ze może kiedyś ważyć nawet 12 kg (nie piszę o olbrzymach bo te potrafią nawet 25-30 kg ważyć) Tak wiec trzeba sę przygotować na zakup na prawdę dużejjjj klatki.
          I ja serio serio polecam chomiczka smile
    • kasperkowa Re: Czy ktoś miał królika? 28.09.10, 10:31
      My mieliśmy i tak jak koleżanki wcześniej pisały nie jest to fajne zwierzę do hodowli w domu. Ze względu na zanieczyszczenia siedział w klatce, dzikus byl z niego straszny i urósł jak normalny królik. ( słyszałam że trzeba króliczki karmić karmą dla miniaturek a nie marchewką i sałatą wink ). W lecie pasł się trawą na ogródku i uciekł- nie żałowalismy. Choć niestety chyba spotkał go tragiczny los bo psów w okolicy pełno.
      Jedno tylko było bardzo śmieszne bo mieliśmy jednoczesnie młodego kotka, który nauczył sie kicać jak ten królik- wyglądało bardzo śmiesznie.
      • tamcia35 Re: Czy ktoś miał królika? 28.09.10, 11:02
        Mieliśmy i my i tak jak poprzedniczki- nie polecam.
        W niedługim czasie z małego króliczka urósł mega-król , gryzł co popadnie, walił kupy gdzie popadnie, chował się za i pod wszelakie meble i tam również załatwiał potrzeby, niszczył wszystko co napotkał na drodze a smród w klatce niemiłosierny nawet jak się sprzątało codziennie. Jak się przeprowadziliśmy z bloków na wieś to miało być lżej, bo latem był w dzień na trawniku, , zdejmowaliśmy dno od klatki i przykrywaliśmy go górną częścią klatki bezpośrednio na trawie. Żarł i srał ( sorry) potem calutką noc w klatce uncertain

        Generalnie- nie polecam, oddaliśmy go mojej koleżance , której ojciec hodował " normalne" króliki i nasz Kubuś zamieszkał razem z nimi . Ot, taki finał wink
        • mamapodziomka Re: Czy ktoś miał królika? 28.09.10, 11:14
          Oprocz opisanych wyzej problemow kroliczki sa strasznie przymilne i fajne... do momentu osiagania dojrzalosci plciowej. Potem czesto robia sie agresywne, bronia swojego terytorium, etc. Niby czesciowym rozwiazaniem jest kastracja, ale po pierwsze trzeba znalezc weta, ktory podjemie sie tego u krolika, a po drugie tez trzeba sie zajac tym odpowiednio wczesniej, bo jak sie przegapi moment ro jest po ptokach. No i po trzecie jesli juz kupowac to nie w sklepie ale u dobrego hodowcy, bo cala masa kroliczkow sprzedawanych jako "miniaturki" wcale miniaturka nie jest i rozrosnie sie wlasnie do wielkosci przyzwoitego krola. Takze koniecznie trzeba obejrzec rodzicow, jesli nie chce sie niespodzianki wink
          • tamcia35 Re: Czy ktoś miał królika? 28.09.10, 11:47
            Zapomniałam jeszcze dodać że przynajmniej nasz Kubuś ( króliczek wink ) straszliwie głośno tupał i "dzwonił " prętami od klatki uncertain
            • nata76 Re: Czy ktoś miał królika? 28.09.10, 13:32
              My tez mielismy.Córka najstarsza chciała. Ale rzeczywistośc króliczkowa ja brutalnie doswiadczyła,bo córka myslala,ze bedzie miała słodkie zwierzatko rodem z przesłodzonych bajeczek , a tu króliczka nie dało sie wozic w koszyczku na rowerze, zenie dało sie dłużej na koloankach głaskac,ze w łózku nie chciał lezecwink

              Poza tym z mojej storny, mielismy duza klatke dla niego i kupowałam brykiett. Po prostu dodatkowy sobie koszt wzielam, bo ja mu codziennie zmienialam sciłke, bo ja go po prostu czułam.

              Mielismy jednego królika, typu baran.Byl spokojny i fajny ale zdechł niespodziewanie. POzniej mielismy zwyklego miniaturke, który wyrósł, on był bardzo narowistywink
              • czesiula Re: Czy ktoś miał królika? 28.09.10, 15:56
                Mamaanieli też miała...Kilka lat żył, tzn. długosmile)) Był wspaniały...
    • stefania1939 Re: Czy ktoś miał królika? 28.09.10, 18:01
      Żadnych pozytywnych doświadczeń? Chyba przemyślę kota. Ale dzięki za wasze opowieści, bardzo się uśmiałam.
      • asia-ch Re: Czy ktoś miał królika? 28.09.10, 20:05
        Mieliśmy króliczka, ale bardzo krótko, bo nam w ogródku uciekł. Jednak nie kupiłam już drugiego, bo bardzo od niego brzydko pachniało.
        W tej chwili posiadamy 5 świniaczków morskich i bardzo je lubię i się z nich cieszę. Ubaw mają wszyscy jak mówię, ze idę karmić świnie. smile
    • nurit stefania! wez mojego! 30.09.10, 12:15
      blagam! oddam krolika, sliczny, z klatka, milutki. to byla najglupsza decyzja w moim zyciu, zakup tego krolika.
      pozdrawiam
      • tamcia35 Re: stefania! wez mojego! 30.09.10, 13:33
        ha,ha,ha big_grin
        widzę tu ogromny fan-club króliczków wink
Pełna wersja