corrina77
30.09.10, 14:29
Chciałabym, żeby wypowiedziały się mamy starszych dzieci - nastolatków, które posyłały je na zajęcia dodatkowe, kiedy były one jeszcze w wieku wczesnoszkolnym lub przedszkolnym. Czy uważacie, z perspektywy czasu, że to miało sens?
Teraz panuje taka moda, żeby dzieciom mocno organizować czas po szkole/przedszkolu. Pewnie są plusy (np. wczesna nauka języka kiedy umysł bardziej plastyczny, więcej ruchu na zajęciach sportowych) ale też minusy (poszarpane popołudnia spędzone w samochodzie, wieczny pośpiech). Ja osobiście zastanawiam się czy warto. Za moich czasów dziecięcych (lata osiemdziesiąte) na regularne zajęcia dodatkowe chodziło się na ogół wtedy, kiedy dało się na nie już samodzielnie podejść/pojechać. Ale zastanawiam się czy moje dzieci nie stracą zbyt wiele, jeśli przyjmę taki sam klucz doboru zajęć w dzisiejszych czasach...