Kieszonkowe

02.10.10, 09:12
Cześć Wam. Mam do Was pytanie- dajecie kieszonkowe? Jeśli tak, to napiszcie w jakiej wysokości dajecie kieszonkowe dzieciom w jakim wieku. My się przymierzamy. Ale chciałabym dowiedzieć się jak to jest w innych rodzinach, zwłaszcza, że kieszonkowe byłoby już na trzech raczej. Wszak pięciolatki potrafią już nieźle kalkulować, zwłaszcza jeśli chodzi o możliwość wydawania pieniędzysmile
    • elgosia Re: Kieszonkowe 02.10.10, 10:05
      Wszak pięciolatki potrafią już nieźle kalkulować, zwłaszcza jeśli chodzi o możliwość wydawania pieniędzysmile
      Tak sądzisz? Moja 5letnia córka nie ma pojęci, ile to jest 5, a ile 10 zł. Nie potrafi tego rozróżnic, nie kupuje. Uważam, że jest za mała. 7latek również. I nie rozumiem, po co tak małym dzieciom kieszonkowe.
      • chiyo28 Re: Kieszonkowe 02.10.10, 10:28

        elgosia, Ty masz mniejsze dzieci niż autorka postu ( i ja wink Moje mają 6 i 9 lat. My zaczęliśmy dawać córce drobne kwoty - 2 zł codziennie do szkoły od 1 klasy. Córka zawsze kupuje sobie co w sklepiku szkolnym. Czasem jej zostanie reszta, to zbiera. I to takie jakby kieszonkowe smile Syn nie dostaje do przedszkola pieniędzy, ale raz w tygodniu w sobote moze sobie wybrać coś do 10 - 15 zł podczas zakupów. Myle, ze dawanie jednorazowo wiekszej kwoty nie miało by sensu. Moja córka raczej po kilku dniach nic by juz nie miałą, a tak dostaje codziennie do szkoły regularnie.
        • 3bitt Re: Kieszonkowe 02.10.10, 11:25
          Ja takiego kieszonkowego w sensie wypłacania pieniędzy regularnie to nie daję, ale jak córcia skończyła 2 latka to jej kupiliśmy świnkę skarbonkę porcelanową. I czasem jak mi zostanie reszta z zakupów (kilka zl po drobnemu) to jej daje i sobie tam wrzuca. Bardzo się cieszy z tego "wrzucania" i mówi, że zbiera na psa. Nawet nie mam pojęcia ile tam ma bo trzeba by rozbić skarbonkę, inaczej nie da się zajrzeć, ale jest bardzo ciężka ta jej świnka. Czasem mała przychodzi do mnie, albo do swojego taty i mówi "mamo a może nakarmimy moją świnkę" big_grinbig_grinbig_grin No i karmimy big_grin
          Osobiście uważam, ze nie ma sensu dawać "nie szkolnym" dzieciom pieniędzy na ich wydatki no bo jakie to niby mają być wydatki? Jeśli kupujesz dzieciom ubranka, owoce, słodycze, czasem zabawki, art plastyczne, książeczki to na co by mieli wydawać te pieniądze?
          7-8 latek tak, 5 latek nie!
          • tamcia35 Re: Kieszonkowe 02.10.10, 11:38
            U nas dzieci są starsze, w zasadzie to młodzież a nie dzieci , "Średniaki" w wieku 11 i 14 lat otrzymują codziennie po 1,50 zł a najstarszy 17-latek z racji tego że więcej czasu spędza poza domem bo dojeżdża do szkoły dostaje 2,5 codziennie. To na jakąś bułkę czy coś tam. Osobną kwestią są pieniądze na zakup czegoś czy np. na wycieczkę czy kino- to w zależności od potrzeb. Najstarszy zarabia jako organista w kościele więc ma na swoje potrzeby , młodsi dostają od nas lub czasem od babć lub innych krewnych wpadnie im jakaś drobna kwota lub zarobią pomagając przy jakiś drobnych pracach sąsiadom czy rodzinie. Wtedy te pieniądze są ich, ale zazwyczaj je odkładają i jak się uzbiera jakaś większa kwota to kupują sobie coś, np. płytę cd z ulubionym wykonawcą lub odtwarzacz MP3 .
            Regularnie dostają tę kwotę o której pisałam na samym początku. Oprócz tego zawsze mają w domu jakąś dobrą "przekąskę" , batonik, czekoladę czy jakiś jogurt lub owoc.
            W sumie zbiera się z tego dość pokaźna kwota miesięcznie przy trójce dzieci.
            Najmłodsza ma dwa latka więc za mała na razie na "kieszonkowe" big_grin
            • goska81-gryfino Re: Kieszonkowe 02.10.10, 12:34
              Ja wiem, że 5-latek to jeszcze maluch, ale chodzi o to, że jak 9-cio i 8- latek dostaną pieniążki, to on też zapewne będzie chciał. Jakiś czas temu dwaj starsi chłopcy dostawali kieszonkowe, ale zrezygnowaliśmy, ponieważ o tym, że mieliśmy dać im pieniądze w sobotę doskonale pamiętali i dopominali się już od co najmniej czwartku, ale żeby posprzątać w pokoju, czy zrobić to, o co w danym momencie mama albo tata prosili, to niestety, ale nie. Olewali nasze prośby i polecenia, więc mąż (bo ja jestem taka, że i tak dalej bym im dawała pewnie) zarządził koniec kieszonkowego. Ale wtedy było tak, że jak chłopcy dostawali pieniążki, to Wojtuś dostawał "coś" za podobną kwotę, albo przy okazji zakupów dawałam mu do łapki drobniaki i sobie sam kupował "coś dobrego" zazwyczaj, z czego był bardzo dumny. Teraz zastanawiamy się czy im nie dać z powrotem. Druga rzecz to wysokość. Myśleliśmy o 5zł co sobotę. Jak przepierniczą w jeden dzień, to ich sprawa, a jak będą chcieli coś sobie konkretnego kupić, to sobie odłożą. W ciągu miesiąca uzbierają 20zł jesli będzie im na tym zależało, a są bardzo napaleni na to, że jak mają, to od razu muszą wydać na pierdoły. Więc może się oszczedzania nauczą. Oprócz tego raz na kilka dni daję do szkoły 1-2zł. Zwykle i tak kupują żelki po kilkadziesiąt groszy, gumy itp. Śniadanie mają zawsze w śniadaniówce, picie też zwykle mają, chyba, że zapomnę, to daję na picie i reszta jest ich. Poza tym zapisałam ich na obiady, więc te drobniaki są po prostu na bzdety.
              • 3bitt Re: Kieszonkowe 02.10.10, 12:50
                Skoro i tak im dajesz do szkoły po 1-2 zł to te 5 zł w soboty jest moim zdaniem bez sensu. Lepiej założyć 3 słoiczki, wyciąć w wieczkach dziurki i co tydzień niech sobie każdy wrzuca te 5 zł, a po 3 miesiącach każdy ze swoim słoikiem idziecie do sklepu i sobie kupują coś za to. Tak się szybciej nauczą oszczędzać niż jak dasz im do ręki, a oni w jeden dzień i tak wydadzą na pierdoły. Skoro na słodkości dostają od Was pieniadze w tygodniu to moim zdaniem takie rozwiązanie byłoby dobre.
                • nata76 Re: Kieszonkowe 02.10.10, 13:04
                  moje starsze córki nie dostaja regularnie. maja 7 i 9 lat.ale jak czasem poprosza to im daje kilka zlotych na zakupy w szkolnyum sklepiku,albo jak idiemy na zakupy. a ze teraz zbieraja, to kupuja sobie po lizaczku a reszta do skarbonki. acha, staram sie im jakas wieksza kwote dac zaraz po wypłacie,ale to na jakis cel, na który zbieraja.

                  jak miały 5 lat to miały niewielkie pojecie i raczej nie wiedzilay jak kalkulowac. z kolei jak beda nastolatkami, t chyba bedziemy musieli o jakis regularnym kieszonkowym pomyslec pewnie...
        • elgosia Re: Kieszonkowe 03.10.10, 14:09
          Chiyo, ja piszę o 5latku. Takiego w domu mam. Mam nawet 7 latka. I uważam, że dla 5 latka za wcześnie na kiszonkowe. Co do starszych nie wypowiadam się. Mój szkolny 7latek nie dostaje pieniędzy.
    • anna_sla Re: Kieszonkowe 02.10.10, 14:49
      dla 5-latka to moim zdaniem za wcześnie na kieszonkowe.
      • anna_sla Re: Kieszonkowe 02.10.10, 14:51
        ach zapomniałam dodać.. dla mnie taką magiczną granicą kiedy wydaje mi się, że kieszonkowe ma większy sens to wiek 8-miu lat.

        Moja mama dawała nam (mi i o 4 lata starszemu bratu) kieszonkowe w tej samej wysokości. Czasami tylko bym ja nie wiedziała dorzucała mu do czegoś tam, mi nie dorzucała..
        • verdana Re: Kieszonkowe 02.10.10, 15:00
          Ja dawałam 5-latkom. Ale nie uwazam za konieczne kieszonkowe w tym wieku.
          Natomiast starszym daje regularnie i jest to kieszonkowe absolutnie niezalezne od zachowania, sprżatania pokoju itd. Nie lubię zuzalezniania kieszonkowego od tego, czy dziecko jest 'grzeczne", bo wtedy faktycznie placi się za wypełnianie obowiązków. Uwazam, ze kieszonkowe jest a. najlepszą nauką gospodarowania pieniędzmi, b. możliwoscią dla dziecka uniezaleznienia się od rodziców i kupowania tego, czego rodzice by zabronili (nie mowie tu o alkoholu i narkotykach...). A to ważne dla prawidłowego rozwoju.
          Ja 15-latkowi daję 20 zł tygodniowo. Dostaje też raz w miesiącu coś od dziadkow. Dawanie codziennie drobnych kwor uwazam za błąd, prowokują do wydania ich natychmiast na pączka czy lizaka.
          • monhann2 Re: Kieszonkowe 02.10.10, 16:14
            Moja corka zaczela pracowac w weekedny po kilka godzin w McDonalds jak miala skonczone 15 lat wiec skonczylo sie dawanie kieszonkowego. Ale tutaj jest inaczej, wiem, ze dzieci w Polsce nawet by nie mogly pracowac w tym wieku. Nawet 18 letnie dzieci nie ida jeszcze do pracy, dorobic w dniach wolnych od szkoly, czy w wakacje. A jesli, to rzadko. To mi sie akurat podoba, bo staja sie niezalezni, odpowiedzialni i uczy ich to oszczedzania (corka z tej pracy weekendowej kupila komputer, teraz ma juz tyle, ze sobie oplaci pierwszy rok studiow za rok) Niestety w Polsce jest inne do tego podejscie, bo np tesciowie sa oburzeni, ze dziecko w tak mlodym wieku "musi" pracowac. Nie musi lecz chcewink Przepraszam, troche odbieglam od tematu ale poniekad sie to wiaze, bo czytalam przeciez, ze dajecie 15latkom i starszym kieszonkowe.
            • verdana Re: Kieszonkowe 02.10.10, 16:42
              Dzieci w Polsce mogłyby pracować, ale szkoła w Polsce jest tak idiotycznie przeładowana z jednej strony, a nie doinwestowana z drugiej (np. większość mlodzieży ma dodatkowe języki czy zajecia sportowe), ze dodatkowa praca byłaby przesadą. I obniżyla powaznie szanse edukacyjne większosci dzieci. Nie wyobrazam sobie mojego syna, wracającego ze szkoły o 15-16.30, ktory ma dwa razy w tygodniu dodatkowe zajęcia, a musi spędzić jeszcze kilka godzin na odrabianiu lekcji, żeby pracował w weekendy - oznaczałoby to zero odpoczynku.
              Nie mówiąc już o tym, ze w Polsce na studia dziecko by sobie nie zrobiło.
              • nata76 Re: Kieszonkowe 02.10.10, 21:59
                fajnie verdana napisałas o tym stałym kieszonkowym.

                no własnie, kilka godzin w mcdonaldzie to by w pl starczyło na oplacenie co najwyzej dojazdu na studiawink
    • bornholmka Re: Kieszonkowe 02.10.10, 23:35
      Dzieci(7 i 10lat ) dostaja kieszonkowe co sobote.Wysokosc niewiele Wam powie bo mieszkamy w Daniiwink.Dzieci skladaja sobie pieniazki i raz na jakis czas jezdzimy na zakupy gdzie moga sobie kupic to co chca(oczywiscie o ile im funduszy wystarczywinkUcza sie zbierac, gospodarowac pieniedzmi.
      • housewife1 Re: Kieszonkowe 03.10.10, 00:03
        Nasze ( 2 kl i zerówka) dostaja od niedawna 5 zł w piątki, dlatego w piątki, ze u nas słodycze je sie tylko w łikendy, więc na co dzień mamy zasade, że nie kupują nic w sklepiku. Natomiast w piątki te 5 zł dostaja i moga sobie kupic co chcą, a resztę jesli zostanie np. zaoszczędzić. U nas jest jeszcze tak, ze dzieci zbieraja punkty za niektóre prace domowe ( ustalilismy, które sa "nadprogramowe" i nie należą do ich obowiązków, ale jak chcą to moga "dorobić" ) 1 punkt to złotówka i po uzbieraniu 10 lub 20 punktów wypłacamy im pieniądze. Z tych pieniędzy zbierają na coś większego- to ich własna decyzja- każde ma swoje pudełeczko, do którego zbiera.
        Codzienne dawanie drobnych jest moim zdaniem niewłasciwe, bo nie uczy gospodarowania pieniędzmi.
    • agni71 Re: Kieszonkowe 03.10.10, 12:47
      U nas kieszonkowe dostaja dzieci od pierwszej klasy. I tak starsza zaczęła dostawac w wieku 7 lat, a srednia - 6 lat smile Na razie dostaja 5 zł tygodniowo, w piątek. Oprócz tego dostaja czasem jakieś pieniadze od krewnych (10-15 zł jednorazowo z okazji urodzin czy imienin). Od czasu do czasu cos sobie za to kupują (teraz najstarsza uzbierała na auto sterowane wink Na codzienne slodycze nie maja okazji wydawać, w szkole nie ma sklepiku ani automatów, i mam nadzieje, że tak pozostanie. Czasem korci je jakas gazetka, ale jak mówię, ze mają kupic za swoje, to jakos okazuje sie juz nie tak niezbędna wink
      • agusia324 Re: Kieszonkowe 03.10.10, 16:37
        Moje maluchy jeszcze za małe na kieszonkowe, więc po prostu od czasu do czasu kupujemy im jakieś drobne słodycze czy coś na co akurat mają ochotę.
        Julka dostaje drobne kwoty (5 lub 10 zł) ale bez określonej regularności, po prostu czasem przychodzi i mówi że chciałaby sobie coś kupić. Czasem przepuści tą kasę w szkolnym sklepiku na pierdoły, czasem kupi sobie jakąś gazetkę, a ostatnio "resztę" która jej zostaje zaczęła wrzucać do skarbonki.
        Oprócz tego ma większą kwotę uzbieraną z urodzin czy imienin zbunkrowaną w osobnej skarbonce, którą odkłada na "poważniejszy zakup" np. nowe rolki. Jak już ma większą część uzbieraną to dokładamy jej resztę i idziemy do sklepusmile Ma prawo wybrać wtedy to co chce i to co jej się podoba, bo przecież sama sobie tą kasę uzbierałasmile
        • mamatroojki Re: Kieszonkowe 04.10.10, 00:27
          U nas też kieszonkowe wypłacamy od 1-szej klasy, 20 PLN / mc na pierdoły, założyliśmy córce konto i jak chce to daję do ręki, a jak ma kasę to wpłacam na konto. W ubiegłym roku okazało się, że sporo oszczędziła i w nagrodę dałam jej 10% tej kwoty. U nas też jest tak, że jak ma kupić gazetkę czy naklejki albo 50-tą gumkę za swoje to okazuje się, że tak badzo nie potrzebuje wink)
    • judytak Re: Kieszonkowe 04.10.10, 14:26
      przedszkolakom kieszonkowego nie daję
      zaczynam dać w szkole - jest to jeden z oznak "dorosłości"

      w pierwszej klasie daję mało, bo i tak idzie na głupotki
      symbolicznie, 2 lub 5 zł raz w tygodniu (różnie bywało w przypadku różnych dzieci)

      w podstawówce daję 10 zł na tydzień, ale na wydatki typu kino, prezent koledze na urodziny, itp. daję osobno

      w gimnazjum dawałam córce 100 zł na miesiąc, i 50 zł doładowania komórki raz na 3 misiące, oprócz wydatków szkolnych (na wycieczkę, na muzeum, itp.) wszystko inne miało się zmiescić

      teraz, w liceum daję 150 zł, dokładam bony na jedzenie, jakie dostaję w pracy (są przyjmowane w macdonalnach, jadłodajniach, kawiarniach) i od czasu do czasu doładuję jej komórkę, ma to wystarczyć właściwie na wszystkie wydatki, łącznie z drobnymi szkolnymi typu zeszyt, długopis itp.

      pozdrawiam
      Judyta
    • magdak_1977 Re: Kieszonkowe 07.10.10, 18:25
      starszym - 9 i 7 lat - dajemy po 10 zl w sobote. Jak idziemy gdzies, to i tak ode mnie wyciagna np. gazetke w kiosku, wiec nie jestem bardzo konsekwentna. Pewnie dlatego, ze moja mama mi nic nie dawala, a jak zostawiala jakies pieniadze to zawsze skrupulatnie wyliczala, i teraz mam uraz...


      mysle, ze kieszonkowe ma sens od szkoly
Pełna wersja