długość porodu?

04.10.10, 14:25
tak się zastanawiam czy faktycznie każdy kolejny poród jest krótszy? Jak wynika z Waszych doświadczeń? Dwa pierwsze mialam wywyoływane po terminie (czyli warunki specyficzne) I - 3,5h II - 3h, Trzeci przyszedl sam dwa tygodnie wczesniej w nocy i nawet nie wiem jak liczyć bo gdybym tak liczyła od pierwszego skurczu to trwał w sumie 4,5h. Teraz mam termin na listopad, rodzę w klinice oddalonej o 80km i jeśli zacznie się wczeŚniej to czy zdąże dojechać? Chyba zaczynam troszeczkę świrować wink
    • bibba Re: długość porodu? 04.10.10, 14:38
      tez bym swirowala, zreszta swirowalam i ostatni zaplanowalam - madrze na domowy, szpital mam o 40km od domu.
      pierwszy porod (domowy z wyboru, rowniez) - 4h
      drugi - 2h
      trzeci - 2h
      czwarty - 1h czy jakos tak, w domu, bez poloznej, bo i ta nie zdazyla dojechac.
      • sli-maczek Re: długość porodu? 04.10.10, 16:45
        Jestes twardzielka bibbasmile dwa porody w domu tak? Czy wszystkie?smile
        Ja - pierwszy mialam dluuuugi. Razem to z 36godzin. Ale pierwsze godziny to jeszcze dalo sie nawet zakupy robic, z karteczka notujac jak zmniejsza sie czas miedzy skurczami. Drugi za to - byl mega - szybki. W godzine od pierwszego skurczu Ludwiś byl na świecie. No i bylo gnanie 30km do szpitala! I kolo nam poszlo na autostradzie!smile Ech! Bedzie co wspominac. Karetka zdazyla mnie dostarczyc i maly w 10minut po wiejsciu na porodowke juz jechal ze mna na oddzialsmile
        Takze tez licze ze trzeci bedzie chwilke dluzszy i zdaze dojechac. Auto sprawdzone tym razem solidnie, oby nie zawiodlo!
    • 3bitt Re: długość porodu? 04.10.10, 14:43
      U mnie to pewnie nie podziala:
      1 kilkanaście godzin
      2 kilkadziesiąt minut
      jakby ten miał być krótszy to bym musiała rodzić w domu bo bym na pewno nie zdążyła do szpitala smile
      • agusia324 Re: długość porodu? 04.10.10, 15:17
        Zazdroszczę takich ekspresowych porodówsmile
        Mój pierwszy - 5,5 h wspomaganie oksy + przebicie pęcherza (no ale gówniara byłam to co ja mogłam wiedzieć na temat dobrego porodu...)
        Drugi - 2,5 h, bez oksy ale z przebiciem pęcherza
        Trzeci - prawie ekspresowy - w sumie to nie wiem ile trwał bo zaczęło się w nocy, ale małżonek obudzony stwierdził że po nocach nigdzie nie jedzie, więc przekimałam do rana, a na porodówce rano już było 8 cm rozwarcie i urodziłam w niecałą godzinę bez wspomagaczysmile Czyli właściwie większą część porodu "przespałam", a mąż nie chciał wierzyć że rodzę bo nic a nic mnie nie bolało i nie darłam się jak opętanasmile

        Tak bardzo chciałabym teraz urodzić w domu, ale boję się okropnie...
    • elgosia Re: długość porodu? 04.10.10, 16:46
      I - 14,5 godz
      II - 7,5
      III - odeszły wody, nie było skurczów, więc po 6 godzinach urodziłam na oksy - 1 godz
      IV - sama jestem ciekawa
      NA Twoim miejscu przygotowałbym sobie wariant B. 80 km to bardzo daleko!
      • ana-76 Re: długość porodu? 04.10.10, 20:50
        80km to niecała godzina drogi. Dwa razy rodziłam w tej prywatnej klinice i nie wyobrażam sobie rodzenia w tutejszym szpitalu z dwoch powodów po pierwsze ciąża była prowadzona w tej klinice, a lekarze ze szpitala miejskiego baaardzo nielubią pacjentek z kliniki (sprawdzone na własnej skórze gdy poroniłam). Po drugie warunki w prywatnej klinice są nieporównywalne między innymi traktują Cię podczas porodu jak człowieka, masz zapewnione znieczulenie, nie musisz zastanwiac się komu dać w łapę żeby wrazie czego zrobili ci cc, a po porodzie masz komfortowe warunki.
    • elgosia Re: długość porodu? 04.10.10, 21:07
      Skoro niecała godzina, to zmienia postać rzeczy. Ja mam do teściów 100 km i jadę prawie 2 godziny. Gdybym miała jechac w godzinach szczytu przez Warszawę do mojego szpitala (ok 30km) to godzina byłaby dobrym wynikiem.
    • juleg Re: długość porodu? 04.10.10, 21:11
      pierwsze dwa kilkanaście h, trzeci bardzo lightowy i bezbolesnywink powiedzmysuspicious
      • agusia2137 Re: długość porodu? 04.10.10, 22:02
        1 poród z przebiciem pecherza-3,55h,2 pośladkowy takze z przebiciem-6h,3 (najszybszy) w niecala godzinke i praktycznie bezbolesnie, 4 (znów pośladki) jakieś 8h. Wszystkie naturalne z tym ze podczas ostatniego bylam przygotowywana na wszelki wypadek do cc,ale na szczescie obylo sie bez tegosmilesmilesmile Moim zdaniem nie ma reguły na to ile porod trwa,ja rodzilam 4 razy i niby z kazdym kolejnym powinno byc lzej a moj ostatni porod byl totalnym koszmarem sad
    • i-t-a Re: długość porodu? 04.10.10, 21:56
      Pierwszy dobre 18 godzin, drugi "tylko" 12, ale niestety z oksy, inaczej groziła cesarka. Mam nadzieję, że teraz będzie jednak szybciej, ale o odstawienie dzieci do dziadków i dojazd do szpitala się nie boję wink
    • cicuta Re: długość porodu? 04.10.10, 23:06
      1. półtorej doby, ale fakt, że się baaardzo powoli rozkręcał
      2. całą noc
      3. 1 godzina 4 minut (na oksy i z przebiciem pęcherze) i to byłą maakra
      4. 5, 50 (też na oksy, ale bez przebijania) - miodzio. Urodziłam i mogłabym drugi raz od razu.
      Najgorzej ten ekspresowy wspominam...
      • ani102 Re: długość porodu? 04.10.10, 23:53
        U mnie do trzeciego porodu, to co jeden to gorszy i dłuższy, trzeci z oksytocyną, masakra, a czwarty był błyskawiczny, urodziłam w domu, sama, pogotowie przyjechalo, zdążyli odciąć pępowinę, chociaż szpital mam na miejscu, ok. 10 min pieszo. Córkom się nie spieszyło, synkowi za to bardzo smile
        • housewife1 Re: długość porodu? 06.10.10, 22:04
          1- 4,5 h sn bez żadnych wspomagaczy - szpital
          2- 1 h sn jak wyżej- planowy domowy- połozna nie zdązyła urodziłam sama smile

          Obydwa bardzo dobrze wspominam, obydwa zaczęły sie od odejścia wód i od razu postepującymi skurczami ( ja sama tez tak się rodziłam- 3 h)

          Teraz bardzo bym chciała znowu w domku, zwłaszcza, ze do wybranego szpitala mam 30 min w nocy, a w dzien to jest 1,5 h w korkach sad więc nawet bym nie chciała ryzykowac wyjazdu
          ale okazało sie, że mam przodujące łozysko i wszytsko zalezy od tego, czy ono sie podniesie, czy nie, bo jak nie to niestety cc, czego bym bardzo nie chciała sad i pewnie biorac pod uwage tempo moich porodów, to by musiała byc planowa cc, bo inaczej sobie nie wyobrażam
          • nata76 donkaczka, mam pisac?;) 07.10.10, 16:38
            bo wiem,ze juz nieraz mi chciałas dupsko obić za te moje porodowe wynurzeniawink
            • ana-76 Re: donkaczka, mam pisac?;) 07.10.10, 17:40
              pisaj, pisaj wink
    • magdak_1977 Re: długość porodu? 07.10.10, 18:16
      czwarty byl najgorszy tzn. najtrudniejszy, choc krotszy od pierwszego. Trzeci za to mega szybki - z oxy - 2 godz i okropnie wspominam. Drugi bez zadnych srodkow wspominam najmilej, dlugosc przecietna - 4 godz. Pierwszy najdluzszy i najmniej fajny, bo nie wiedzialam, co mnie czeka i bylam sama...
      • dor.otka Re: długość porodu? 08.10.10, 19:49
        Co takiego strasznego jest w tej oksytocynie? Ostatni poród miałam wywoływany i nie zauważyłam, żeby był w jakikolwiek sposób bardziej przykry od poprzednich czterech. Krótszy i nawet chyba mniej bolesny, tylko jakby bardziej ... techniczny? Ale to może kwestia doświadczenia...
    • benignusia Re: długość porodu? 07.10.10, 20:13
      moje porody trzy trwały średnio dobe,pierwszy ponad półtorej uncertain
      dlatego czwartego baaaardzo się boje,zawsze przebijali pęcherz płodowy,zaraz po ten parłam,jedynie porody różniły się....właśnie fazą parcia,pierwszy strasznie długo i boleśnie(dla mnie parcie jest najgorsze)drugi 5 minut,trzeci też jakoś tak,było by krócej ale maluch był ciasno owinięty pempowiną więc robili wszystko by się nie udusił....
    • qu_esse Re: długość porodu? 09.10.10, 17:06
      1. 6 godzin skurczy łącznie, ale bolało dobrze dwie ostatnie w szpitalu (od rozwarcia na 6)
      2. 5 godzin, 2 w szpitalu, bolało ostatnie pół
      3. odeszły wody, skurcze zaczeły się po godzinie, a po następnych 90 minutach synek był na świecie... jakbym czekała na regularne skurcze, urodziłabym w domu, bo było ich tylko kilka, ale bardzo długich i silnychsmile
    • kasiulka_26 Re: długość porodu? 11.10.10, 20:25
      rzeczywiście możesz nie zdążyć, moze zamiast ryzykować poród w drodze, lepiej zaprosić położną do domu, zakłądajac, ze zdąży smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja