ana-76
04.10.10, 14:25
tak się zastanawiam czy faktycznie każdy kolejny poród jest krótszy? Jak wynika z Waszych doświadczeń? Dwa pierwsze mialam wywyoływane po terminie (czyli warunki specyficzne) I - 3,5h II - 3h, Trzeci przyszedl sam dwa tygodnie wczesniej w nocy i nawet nie wiem jak liczyć bo gdybym tak liczyła od pierwszego skurczu to trwał w sumie 4,5h. Teraz mam termin na listopad, rodzę w klinice oddalonej o 80km i jeśli zacznie się wczeŚniej to czy zdąże dojechać? Chyba zaczynam troszeczkę świrować