stefania1939
05.10.10, 10:06
Jest tu już wątek o kieszonkowym, o sprzątaniu. Moje dzieci jak większość, kiedy mają sprzątać jęczą i omdlewają. Kiedy mają dostać pieniądze skaczą do góry, i już za pięć minut ich nie mają. Natomiast kiedy mają sobie zarobić za sprzątanie domu, mam błyskawicznie i z entuzjazmem posprzątany pokój, kuchnię , pozmywane i nawet posprzątane pod łóżkiem. Są emocje, są reklamacje, robota idzie, a pieniążki idą do skarbonki, i nie są już tak pochopnie wydawane.Co o tym myślicie? Już słyszę głosy, że sprzątanie to obowiązek i dzieci mają sprzątać tak po prostu.
Jak jeszcze takie małe dzieci mogą sobie zarobić? Ja robię z nimi prace na konkursy plastyczne. ostatnio wygrały rower!