ale się porobiło :/

05.10.10, 11:17
Witam, pisałam już ostatno że staramy się o trzeciego dzidziusia, mamy 2 synków 7 i 4 lata. Te starania to tak pez presji, jak się uda smile i właśnie wczoraj ktoś zaproponował mi pracę taką moją wymarzoną w szkole , z jednej stronu SUPER ale z drugiej...jak tu wcisnąć maleństwo ?? dosyś istotną kwestią jest to że ma 31 lat i nie pracowałam jeszcze nigdzie uncertain jak zajdę w ciążę teraz to pracę będę szukała za 4 lata trochę głupio 35 lat i pierwsza praca !! mąż mówi że powinnam iśc do pracy - na tą ciążę musiałam go baaaardzo namawiać. Jest opcja praca a dziecko za 4-5 lat ale wtedy to juz raczej nie będę chciała bo po prostu wygodnie już bęzie i w ogóle taka duża różnic wieku !!
Rany i co ja mam zrobić ??
PS. Babcie nie pomogą a niania nie wchodzi w grę.


Pozdrawiam Was mocno.
    • tamcia35 Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 11:35
      Ojojoj wink
      dylemat ...
      ale w tej kwestii raczej forumki nie bardzo pomogą wink
      chyba Wy razem z mężem musicie rozpatrzeć za i przeciw.
      Udanej "burzy mózgów " życzę smile
    • donkaczka Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 11:51
      do pracy
      • chiyo28 Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 12:33

        do pracy i starać się. Skad masz pewnosć, ze zaciążysz od razu ? Oczywiście życzę jak najlepiej, żebyś nie musiała przechodzić przez to, co ja. Ale gwarancji, że zaciażysz od razu nie masz. Jak pójdziesz do pracy, a później na macierzyński, to zawsze mozesz później próbowac wrócić do tej pracy.
    • przeciwcialo Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 12:55
      Poszłabym do pracy.
      • hisia Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 13:32
        Bierz, byc może zajdziesz w ciążę dopiero za jakiś czas, poza tym możesz popracować np. do połowy ciąży, w zależności od samopoczucia. A doświadczenie zawodowe będzie leciało.
        • sli-maczek Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 14:03
          do pracy. Pracowac mozna tez do KONCA ciazy jak sie mocno chce i nie ma komplikacji (sama pracowalam do 2tyg przed porodem), a po macierzynskim wracasz i tyle! Nie marnuj okazji, moze juz nie wrocic
    • bibba Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 14:29
      wyobrazam sobie jak ci ciezko, bo argument na dziecko jest ze sfery emocjonalnej, a o pracy ze sfery racjonalnej smile
      wiec ty sama wiesz, ze lepiej byloby teraz pojsc do pracy, ale wolalabys miec dziecko.
      wspolczuje zametu!

      poszlabym do pracy.
    • d.alicja Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 14:44
      to ja tez sie wypowiem: brac prace (pewnie bedzie ona na czas okreslowny, pewnie na rok), mloda jestes, wiec na rok mozecie odlozyc starania (zawiesic, nie zrezygnowac), a potem zaczac sie starac. moga byc z tego ukryte korzysci, po pierwsze leci ci doswiadczenie, po drugie kiedy zaciazysz nie tracisz przywilejow, ubezpieczen no i leci ci czas pracy. zreszta starania mozecie odlozyc na pare miesiecy, tak by wycyrklowac z najciezszymi miesiacami na okres wakacyjny smile oczywiscie to taka czysta kalkulacja, potem zycie je weryfikuje smile


      a tak przy okazji uwielbiam wasze forum smile
      • mamaanieli Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 14:51
        brac prace. a jak sie pojawi dziecko, to powoli sobie wszystko ulozycie. dziecko nie wyklucza praacy i na odwrot. mam 4 dzieci, pracuje. pzdr.
        • 3bitt Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 15:06
          Też wybrałabym pracę. Piszesz że za kilka lat ci się odwidzi dziecko. No nie wiem. Myślę, ze jak na prawdę go chcesz to tak szybko ci się nie odechce. A jak się odechce to będzie znaczyło tylko tyle, że jednak dobrze wybrałaś smile No i tak jak dziewczyny piszą, że jak się będziesz dobrze czuła to można pracować podczas ciąży, później macierzyński, wychowawczy nawet jeśli będziesz czuła taką potrzebę no i będzie miała gdzie wracać.
    • mama-misia Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 15:08
      eh.....czułam że tak mi poradzicie uncertain ja też tak w głębi rozumu czuje ale w sercu zpełnie inaczej.
      Pewnie pójdę do tej pracy chyba ze jestem teraz w ciązy ale jeszcze nie wiem big_grin

      dziękuję Was bardzo i pozdrawiam
    • domania80 Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 20:15
      A za tych kilka lat moze ci się juz taka praca nie trafićsmile.Mąż namawia cie do tej pracy a więc wychodzi na to, ze musi byc tylko twoja decyzja. Życze owocnych rozmyslań.
    • anna_sla Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 20:35
      idź do pracy, reszta się potem sama wyklaruje. Obserwuję różne rozterki mojej koleżanki samotnie wychowującej dwóję dzieci. Ta ma naprawdę na każdym kroku dylematy i nie dziwię się, bo nie ma jej kto z dziećmi zostać po przedszkolu. Musi liczyć wyłącznie na siebie i tak dobierać godziny pracy.. załatwiała sobie staż, ale za długo to wszystko trwało a ona kasy potrzebowała. Poszła na inny w godzinach 10-18. Ja jej dzieci odbierałam z przedszkola. Przychodziła z nimi do domu, bardzo stęsknionymi i zaraz za godzinę padały jej spać a rano znów do przedszkola. Bardzo to przeżywała. Córa jej się rozchorowała, a zaraz po niej syn. Pracodawca z niej zrezygnował, była roztrzęsiona. I wtedy dostała ten pierwszy staż o który się starała od 7 do 15 i jest przeszczęśliwa..

      Pisze o tym tylko dlatego by pokazać jak życie SAMO się układa. Ja też jeszcze w pracy nie byłam. Mam 30 lat, niecały rok na papierze przepracowany i praca "załatwiana" )w ciąży byłam), w której po miesiącu "poszłam" na L4 z powodu ciąży wysokiego ryzyka, potem macierzyński, wychowawczy i na papierze mam rzekomo 4 lata przepracowane a w rzeczywistości ani jednego dnia.
      • agusia324 Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 21:22
        Hmmm...
        zrób jak czujesz. To najważniejsze - żebyś nie żałowała później swojej decyzji.
        Ja miałam różne momenty w życiu - bywało tak, że pracowałam na dwa etaty-od 8-16 jedna praca, a od 16-23 druga. Dziewczynek prawie nie widziałam, tyle co rano przed odprowadzeniem do przedszkola, bo wieczorem jak wracałam już spały. Nikt mnie do tej pracy nie zmuszał, sama podjęłam taką decyzję ale wytrzymałam tylko parę miesięcy. Tej decyzji ( o dwóch pracach jednocześnie) żałowałam strasznie, bo czułam że życie mi "ucieka".
        Teraz mam pracę na etat, umowa na cza określony (do końca roku), pewnie mnie wywalą bo co to za pracownik który po kilku miesiącach przepracowanych idzie na L4 i macierzyński... ale nie żałuję że jestem w ciąży, znajdę inną pracę i tyle.
        Jakiś miesiąc temu dostałam super propozycję pracy - etat, pon-pt od 8-16, nieźle płatna... ale nie zdecydowałam się bo pewnie jakby się dowiedzieli o ciąży to po okresie próbnym usłyszałabym "do widzenia"...
        Tak to jest, że życie się samo układa i te scenariusze są czasem strasznie pokręcone. Pewnie gdybym wcześniej wiedziała że dostanę taką propozycję pracy jak miesiąc temu mi oferowali, "odłożylibyśmy" temat ciąży na parę miesięcy, albo może i na dłużej...
        a tak? nie ma czym gadać, jest dzidziuś, nie ma zmiany pracy.

        Trzymam kciuki żeby udało Ci się wszystko co sobie zaplanowałaś. Na spokojnie usiądź i zastanów się co jest dla Ciebie, dla Was ważniejsze. Możesz przecież iść do pracy i zajść w ciążę, urodzić i po macierzyńskim wrócić do pracy albo znaleźć inną.
    • i-t-a Re: ale się porobiło :/ 05.10.10, 21:03
      Na razie paca, a za jakiś czas dziecko. Dlaczego aż 4-5 lat?
    • ana-76 Re: ale się porobiło :/ 06.10.10, 08:55
      poszłabym do pracy, ale nie rezygnowałabym z dziecka, moęe nie w tej chwili, ale za kilka miesięcy. Nie wiem dlaczego kobiety z góry zakładają że jak są wciąży to nie mogą pracować? Jeśli sprawdzisz się w pracy to dlaczego odrazu zakładać że ktoś cię zwolni tylko dlatego że zostalaś matką? Nie popadajmy w paranoje jeśli wykażesz sie w pracy to madry pracodawca bedzie na ciebie czekał. U mnie w pracy jest dziewczyna która pracuje 6 lat, po Dwóch latach zaszła w ciąże, ciąża byla zagrożona więc była na L4, niestety poroniła, w sumie nie bylo jej w pracy ze 3mc. Po roku zaszła wciąże i całą byla na L4 plus maciezyński, po maiezynskim normalnie wróciła do pracy. Wyszło że wumie przez chyba 15 mc jej nie byłoi co i pracuje normalnie do dzisiaj. W pierwszej ciąży nie pracowałam bo nie było pracy która by mnie interesowała, ale w każdej następnej pracowałam do końca.
      • agasobczak Re: ale się porobiło :/ 06.10.10, 11:29
        Czasem okazuje się, że pracodawcy wcale nie zwalaniają kobiet po macierzynskim czy nie przedłużają im umów jak są w ciąży lub na wychowawczym. Bywa różnie a żałować że się czegoś nie zrobiło.
        Ja nie pracowałam w ciąży - pierwsza zagrożona a potem to nie było snesu wracać na cięzki oddział. Ale za to teraz jestem na... studiach i tez nie wiem czy podołam ale zaryzykowałam bo szkoda byłoby nie spróbować - tym bardziej, że studia refundowane w 100 procentach smile więc ... może warto podjąć decyzje a potem iść za ciosem i podejmować wyzwania?
    • 2007e Re: ale się porobiło :/ 06.10.10, 13:15
      Zaczelabym od pracy, zeby w przyszlosci miec mozliwosc zatrudnienia, bo wiadomo, ze dziecko troche lat zabiera z zyciorysu zawodowego. Jak popracujesz, to osodzisz czy warto dalej pracowac i jakie sa szanse, ze dostaniesz ta prace na stale, jak ci sie nie spodoba to wtedy starasz sie o dzidziusia a pzywileje ci sie z gory naleza. Dziecka mysle, ze ci sie nie odechce, raczej pracy ci sie odechce. Dlatego odlozenie ciazy na jakis czas rok, dwa wcale nie wydaje mi sie czyms zlym. Zawsze potem bedzie ci latwiej znalezc prace w zawodzie, jezeli teraz zaczniesz. Troche namieszalam, ale chyba ogolne wnioski wyciagnoc mozna tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja