agusia324
21.10.10, 11:50
Dziewczyny, podzielcie się doświadczeniami czy u Was maluchy rywalizują ze sobą? Jak sobie z tym radzicie? No i czy to mija z czasem czy tez zostaje na dłużej?
My zawsze traktowaliśmy wszystkie dzieci "po równo", nigdy żadne nie było faworyzowane, nie czuło się "gorsze".
Tymczasem od paru miesięcy mamy okropne problemy z Alą i Nati. Strasznie ze sobą rywalizują, kłócą się i wpadają w histerię jak coś jest nie po ich myśli (czyli albo jedna albo druga wyje). Powody są oczywiście najgłupsze na świecie, np. którą pierwszą mam ubrać, która pierwsza dostanie kolację, na jakim talerzu, która pierwsza ma wsiąść do samochodu, która wybierze bajkę do oglądania itp. itd.....
Powiecie że to pewnie normalne jest, ale ja już sobie nie radzę

Ostatnio wysiadałyśmy z samochodu, wysadziłam Natalę więc Ala w ryk, wysiadła i pobiegła za siostrą - przewróciła ją w kałużę i zaczęła tłuc pięściami...
W przedszkolu zaczęłam ubierać Alicję - Natala rzuciła butami w kąt i zaczęła bić Alę a potem mnie!!! Widziały to panie opiekunki i miały minę typu "no tak, patologia znowu sobie nie radzi"...
Moje dzieci nigdy nie przejawiały takich napadów agresji jak teraz i jesteśmy przerażeni. W momencie gdy któraś wrzeszczy trudno jest podejść i cokolwiek wytłumaczyć, staramy się też nie krzyczeć na nie i panować jakoś nad sobą bo wtedy jest jeszcze gorzej... Jak mam się zachować i co robić żeby je tego oduczyć? co robię źle?
Wymyśliłam ostatnio, że codziennie rano dziewczynki będą losować numerki, która ma być pierwsza i to ma obowiązywać przez cały dzień. Rano po "losowaniu" oczywiście jedna wyje przez pół godziny, a po powrocie z przedszkola w ogóle nie pamiętają o tych numerkach i tłuką się od nowa. Tłumaczę im na "spokojnie" co i jak, ale chyba nie dociera...