cd. watku o antykoncepcji

26.10.10, 08:57
z postu mamman3.

osoby biorace udział w watku o antylkoncepcji proszone sa o dyskusje tutaj. Poat i watek maman3 słuzy wspieraniu.

Sama uwazam,ze kwestia antykoncepcji jest bardzo wazna. Obojetnie czy to naturalna czy nie.

Sama nie potrafie zgodzic sie z elgosia, która napisała,ze do nowego zycia przyzwyczajanie sie trwa nawet kilka lat. Dla mnie to niepojete. takie zupełnie nie fair w stosunku do Dziecka...

Tez stwierdzenia,ze kto zna antylkocepcjie 100% zdowa dla ciała, duca itp. NIE MA TAKIEJ, to wiadome,zawsze jest jakies ale. Albo mozliwe efekty dla organizmu przy hormonach, albo dyskonfort przy mechanicznych ,albo ograniczenia przy naturalnych....
ALE>>>>
uwazam,ze jesli nie chce sie kolejnego dzieckoa, jesli bedzie ono witane ze łzami, jesli bedzie przyjmowane jako tragedia zyciowa, po prostu jesli jesgo przyjscie od SAMEGO POCZATKU nie bedzie akceptowane, to uwazam,ze strasznie nie fair w stosunku do dziecka, jest niestosowanie antykoncepcji. I tez uwazam,ze stosowana antykoncepcja jest skuteczna.
Jedynie na naszym forum gumki notorycznie pekaja, temperatury sie przesuwaja, ba, nawet mirena zawodziwink
    • tamcia35 Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 10:51
      upsssss...

      wink mirena zawodzi? wink o cholerka !
      • mali-nki Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 11:16
        okay to skopiuje to co napisalam w tym innym watku i jeszcze sie wypowiem. Chyba kazda z nas wie, ze nie ma antykoncepcji idealnej. Skoro tak jest i jak wspolzyjemy z mezem to trzeba przyjac, ze moze zycie zostac poczete. Tylko sie wtedy trzeba zastanowic co bedzie jak jednak sie zajdzie w ciaze. Znowu zalamka i pocieszanie? To jest dla mnie mimo wszstko troche dziwne i takie tez nie fair.
        kopiuje
        ja musze powiedziec ze ja mam mieszane uczucia jak czytam takie watki jak twoj. To juz ktorys z kolei przez ostatnie pare tygodni w stylu "jestem w kolejnej (3, 4 5 tej ciazy) i jestem zalamana". No sorry ale jak sie ma juz taka duza rodzine i sie nie planuje wiecej to trzeba cos przedsiewziac, z drugiej strony wiadomo, ze zawsze jakies "ryzyko" wpadki jest obojetnie jakby sie czlowiek zabezpieczyl. Wiec jednak trzeba sie oswoic z mysla ze kochajc sie z mezem zawsze istnieje ta mozliwosc poczecia dziecka i sie zastanowic jak to wplynie na mnie i na cala rodzine. Skoro tutaj na forum tyle mam ma takie podejscie do zycia ze ten maly czlowieczek sie moze pojawic i ze sa otwarte na zycie - to dlaczego takiego zalamki jak sie okazuje ze jednak jest kolejna ciaza? Przeciez jestescie doswiadczona kobiety w konkretnym wieku a nie malolaty nie majace pojecia o "tych" sprawach. Mi sie bardziej wydaje ze w takich przypadkach czlowiek przyjmuje ze poczecie moze nastapic ale jakos ma nadzieje, ze moze jednak sie uda, no i potem wlasnie to zalamanie jak jednak ciaza. Chyba ze jest inaczej to mnie oswieccie.
        Poza tym co mnie juz kilka razy zdenerwowalo to tez wypowiedzi - tak chcemy miec wiecej dzieci zeby "przelamywac schematy"! Dla mnie dziwny powod zeby sie decydowac na gromadke dzieci, to jest dla mnie cos takiego na pokaz, takie show - dla mnie niesmaczne!
        • nata76 Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 11:19
          tez uwazam,ze argument o przełamywaniu schematów itp. jest ponizej wszelkiej krytyki w odniesieniu do liczby dzieci.
        • mali-nki I jeszcze 26.10.10, 11:26
          acha i co do podwiazania czyli najbardziej radykalnego sposobu ( moze oprocz braku wspolzycia) antykoncepcji. Nasz sasiad w anglii mial wazektomie poniewaz mial z obecna zona juz dwojke dzieci i z poprzedniego malzenstwa tez juz dziecko. nie chcieli absolutnie kolejnego - no i zaszli w ciaze, maja teraz trzecie dziecko - synka. czyli nawet tu jest ryzyko, facet jeszcze raz musial sie podwiazac- kto wie czy nie wydarzy sie kolejna ciaza.
          Uwazam ze jak sie jest w malzenstwie/stalym zwiazku i sie wspolzyje w okresie plodnym, nawet przy stosowaniu anty, trzeba brac pod uwage ewentualnosc poczecia zycia.
          • nata76 Re: I jeszcze 26.10.10, 11:40
            mali-nki napisała:

            > acha i co do podwiazania czyli najbardziej radykalnego sposobu ( moze oprocz br
            > aku wspolzycia) antykoncepcji. Nasz sasiad w anglii mial wazektomie poniewaz mi
            > al z obecna zona juz dwojke dzieci i z poprzedniego malzenstwa tez juz dziecko.
            > nie chcieli absolutnie kolejnego - no i zaszli w ciaze, maja teraz trzecie dzi
            > ecko - synka. czyli nawet tu jest ryzyko, facet jeszcze raz musial sie podwiaza
            > c- kto wie czy nie wydarzy sie kolejna ciaza.
            > Uwazam ze jak sie jest w malzenstwie/stalym zwiazku i sie wspolzyje w okresie p
            > lodnym, nawet przy stosowaniu anty, trzeba brac pod uwage ewentualnosc poczecia
            > zycia.

            wiadomo,ze nie ma 100% antykoncepcji i takie przypadki sie zdarzaja,ale raczej nie nagminnie a marginalnie.

            w sumie to ja nie znam osób w realu,które wpadły stosujac tabletki, prezerwatywy albo spirale. Znam wirtualnie, z tego forum.
            • mali-nki Re: I jeszcze 26.10.10, 11:50
              tytul tego forum jest wielodzietni z WYBORU - jak to sa takie nagminne nieplanowane ciaze to to nie jest dla mnie wybor tylko wlasnie przypadek.
              • nata76 Re: I jeszcze 26.10.10, 11:52
                mali-nki napisała:

                > tytul tego forum jest wielodzietni z WYBORU - jak to sa takie nagminne nieplano
                > wane ciaze to to nie jest dla mnie wybor tylko wlasnie przypadek.


                odnosnie wybiru, to juz była o tym dyskusja. na forum sa czesto wielodzietni z wyboru,ale raczej moze światopogladu,który prowadzi do takiej a nie innej liczby dzieci.
                moge to zrozumiec.

                nie rozumiem jak w/w swiatopoglad jest wazniejszy od dziecka samego w sobie.
              • 3bitt Re: I jeszcze 26.10.10, 16:59
                To facet był niedouczony, przepraszam, ale taka prawda. Wazektomia to nie podwiązanie tylko przecięcie nasieniowodów i zszycie końcówek niciom chirurgiczną. Po takim zabiegu należy stosować jeszcze dodatkowa antykoncepcję i co jakiś czas wykonywać testy na obecność plemników. Dopiero kiedy testy przez kilka prób z rzędu pokażą zero to można współżyć.

                Nie wierze w tak nagminna nieskuteczność metod antykoncepcyjnych. Wiadomo, ze zawsze są wyjątki, ale tych wyjątków kiedy kobieta zachodzi w ciążę przy:
                prawidłowo założonej spirali
                prawidłowo zażywanych tabletkach
                prawidłowym korzystaniu z prezerwatyw

                jest na prawdę niewiele.

                Metody naturalne (termiczno objawowe) opierają się jak dla mnie na naturalnym podejściu do planowania rodziny pt "staram się żeby nie było dziecka, ale jak się pojawi to je przyjmę bo zdaję sobie sprawę że przy tej metodzie jest to coś naturalnego" tongue_out

                O ruletce Watykańskiej wypowiadać się nie będę bo kalendarzyk to do czego innego służy niż do planowania rodziny. Stosunek przerywany to również nie jest forma antykoncepcji tylko sposób idealnego zniechęcenia siebie i męża do sexu.

                I jak dla mnie słowo "wpadka" oznacza dziecko poczęte mimo prawidłowego stosowania antykoncepcji.

                Na pozostałe możliwości są inne określenia tongue_out

                Ktoś w poprzednim temacie napisał, ze skoro nie ma dla niego odpowiedniej metody anty to chyba nie oznacza, ze należy zrezygnować z sexu. Dla mnie by to właśnie oznaczało. Stosunek to kilka chwil przyjemności, dziecko to wyzwanie na całe życie. Gdybym była pewna, ze temu wyzwaniu nie sprostam to owa przyjemność płynąca z sexu musiałaby zostać dla mnie nieosiągalna.

                Pozdrawiam.
                • 3bitt Re: I jeszcze 26.10.10, 17:00
                  Przepraszam za błędy ort smile
            • nata76 Re: I jeszcze 26.10.10, 11:50
              i jeszcze kwestia,czy facet robił kontrolne usg co pół roku. po wasektomii sa takie wskazania, po zabiegu czesciej, nastepnie co poł roku. podobnie jak sie ma spirale.
              maz ma w rodzinie kuzynów, w kraju ,gdzie wasekotmia jest legslna,wszyscy prawie po 1-2 dzieciach jak chcieli maja ten zabieg. na razie nikt z nich nie wpadł. podobno tam to bardzo popularne.

              ale w sumie nie chodzi o to.
            • chiyo28 Re: I jeszcze 26.10.10, 11:59

              mój brat ma dziecko z wpadki wink Wiedzieli, że uprawiają sex w okresie płodnym, ale myśleli, że im sie uda i ona nie zaciąży. Nie udało sie - w efekcie 2 dzieci rok po roku...
              Osobiście też nie znam przypadków w realnym świecie, żeby ktoś wpadł z tabletek anty, przepuszczającej gumki, czy nieskutecznej spirali. Sama stosowałam kilka lat tabletki anty i mnie nie zawiodły. Dodatkowo zabezpieczaliśmy sie prezerwatywą w okresie płodnym. W tej chwili na rynku jest dość duzy wybór tabletek, plastrów, które mądry lekarz tak dobierze, że nie beda powodowały dyskomfortu. Sama 3 razy zmieniałam tabletki, az znalazłam te właściwe dla swojego organizmu.
        • ciociacesia 'załamka' 28.10.10, 14:01
          a mi sie wydaje ze kazdy ma prawo do załamki. obojetnie czy myslal o zabezpieczeniu czy liczyl ze sie uda. ma prawo pozalic sie, pouzalac i poprzezywac fakt tak duzej zmiany w zyciu. a potem brac zycie za rogi i heja
          z rozrzewnieniem czytam moje watki z poczatku ciazy. teraz widze ze przejmowalam sie zupełnie nie tym co okazalo sie istotne
    • chubus Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 12:03
      Dobra, to ja sie wypowiem na temat planowania antykoncepcji itp.Hormonów nie moge brac, bo mam jazdy,na naturalnym zachodze przy pomocy klimatyzacjiwink,mireny nie toleruje i dlatego-tutaj oczywiscie krytyka,gromy i wszystko co naj na moja głowę-przy trzecim cc podwiazałam jajowody zeby miec świety spokoj,komfort i spokojny sexbig_grin.jestesmy w czwartej ciązy,planowanej,przemyslanej,chcianej dzieki ivf-od samego poczatku,jeszcze zanim podjelismy decyzje o podwiazaniu sprawdzilismy taka mozliwosc.Udało se za pierwszym razem bo nie mamy problemu z płodnościa tylko z antykoncepcjabig_grin
      • natalia433 Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 13:19
        też jestem zdania że jak ktoś bardzo nie chce to nie wpadnie no chyba że naprawdę zawiedzie jakaś konkretna metoda antykoncepcji np. moja mama zaszła w ciążę przy podwiązanych jajnikach i urodziła syna przed 40-tką to się zdarza w jakimś małym procencie i to jest dla mnie prawdziwa wpadka właśnie...
        my też "wpadliśmy" z trzecim dzieckiem , piszę w cudzysłowie dlatego że nasza antykoncepcja polegała na omijaniu dni płodnych, udawało się przez 2 lata ale w końcu się nie udało ale zawsze liczyliśmy się z tym że przy takiej antykoncepcji prędzej czy później coś może się przytrafić smile
        Z kolei teraz nie możemy sobie absolutnie pozwolić na kolejnego maluszka więc stosujemy już konkretniejsze zabezpieczenia....czyli w naszym przypadku "gumki" ja nie mogę stosować hormonów ponieważ cierpię na silne migreny.
        • monhann2 Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 13:49
          Dzieki nata za ten watek, bo wlasnie jakos glupio sie tam czulam piszac "madrosci" o antykoncepcji, skoro dziecko zostalo juz poczete. Nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem, jak to sie mowi, ale z drugiej strony na przyszlosc dobrze pomyslec.

          Wszystko juz wlasciwie zostalo napisane i bardzo mi sie podoba w jaki sposob niektore z Was madrze to ujely. Gumki pekaja i piguly zawodza jedynie na tym forumwink Taka prawda. Tez nie znam nikogo w realnym swiecie komu by sie dzieciaczek przytrafil przy stosowaniu skutecznych srodkow. Sama mam spirale, nawet nie ta hormonalna i skutecznie mi sluzy juz od wielu lat (mam juz chyba czwarta z rzedu) Z drugiej strony jesli ktos nie stosuje to znaczy, ze musi sie liczyc z tym, ze rodzina sie powiekszy, skad wiec placz i zalamanie?

          Natalia433, nie chce Cie straszyc ale te gumki to w sumie nie sa skuteczne. Na Twoim miejscu pomyslalabym jeszcze o dodatkowym zabezpieczeniu, jak np zwykla spirala.
    • magdak_1977 Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 13:55
      Ja dziele antykoncepcje na metody "inwayjne " - tabl, spirale itp i " nieinwazyjne" - prezerwatywy, NPR.. Dla mnie inwazyje sa nie do przyjecia ze wzgledow zdrowotnych, w drugiej kolejnosci moralnych. Pewnie dlatego mamy tyle dziecismile A dzieci z moim mezem nie uwazam ze "wpadki", bo "wpadke" to mozna zaliczyc z chlopakiem z dyskoteki. Kochamy sie to mamy dzieci. A ze nie wszystkie planowane ... wazne , ze wszytskie kochane i zadbane.


      Natomiast komentarze na temat antykoncepcji stosowanej przez innych uwazam za nietaktowne i po prostu niekulturalne, bo to intymna sparwa kazdego i nikt nie powinien sie do niej mieszac
      • luxnordynka Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 14:36
        łamanie schematów rozumiem inaczej. Absolutnie nie, ze chcąc łamać schematy mam duzo dzieci, tylko mając dużo dzieci łamie stereotypowe-schematyczne myślenie ludzi na temat rodzin wielodzietnych...
        Antykoncepcja: myslę chyba podobnie jak Magdak. Tylko u mnie najwieksze znaczenie maja kwestie moralne jednak. Poza tym Wasze racjonalne argumenty- przyznaje- sa nie do obalenia, przynajmniej przeze mnie. Wiem też, że nie szukałabym wsparcia przy nieplanowanej ciąży na tym forum, bo prawda, niestety, kole w oczy wink, tyle jest tu łez, smutku, załamania na poczatku takich ciąż-no nie wiem, wydaje mi sie, ze jednak lepiej szukac wytłumaczenia i pocieszenia na jakis, moze katolickich forach, nie wiem albo chociaż na wielodzietnych.net...Tylko jak bronic takiego katolicyzmu, ktory czesto w takich sytuacjach moze byc odbierany jak glupota.. gdzies w głębi wiem, ze katolicyzm jest wielka wartoscia, ma madre zasady moralne-jednak w obliczu tej codziennosci, o ktorej czytamy na naszym forum, nijak moje odczucia sie maja... czas chyba moze sie troche bardziej dokształcic w tej sferze... tez mamy nieplanowane dziecko, ale to nie wpadka, wiem to na pewno; zastanawiam się do czego moze porownac lzy z powodu nieplanowanego dziecka, temat trudny ale podchodze do niego z wielkim dystansem, bo jest to dyskusja nie wnoszaca niczego nowego, niemajaca wplywu na zadne decyzje zyciowe, zmuszajaca moze niektorych do refleksji, te przekonywania nie maja wiekszego wplywu na nikogo, sa jedynie wyrazeniem swojego zdania, czasem zranieniem innych. Ewa
        • mali-nki Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 15:43
          luxnordynka napisała:
          Tylko jak bro
          > nic takiego katolicyzmu, ktory czesto w takich sytuacjach moze byc odbierany ja
          > k glupota.. gdzies w głębi wiem, ze katolicyzm jest wielka wartoscia, ma madre
          > zasady moralne-jednak w obliczu tej codziennosci, o ktorej czytamy na naszym fo
          > rum, nijak moje odczucia sie maja... czas chyba moze sie troche bardziej dokszt
          > ałcic w tej sferze...

          ale Ewa o co chodzi z tym katolicyzmem? Przeciez protestanci tez "oficjalnie" nie moga stosowac srodkow any tylko nie maja na czele takiego papieza ktory wszedzie trabi jak powinno byc. Tu nie chodzi o katolicyzm wg mnie. Tylko o jakas taka konsekwencje w zyciu. Jestem otwarta na zycie i wspolzyje i konsekwentnie sie nie zabezpieczam to tez przyjmuje z miloscia kolejne dzieci, nie jestem juz otwarta na pojawienie sie maluszka to konsekwentnie dzialam tez w tym kierunku.
          Ja mam jeden przaklad wpadki w moim srodowisku: moja chrzesniaczka, zaszla w ciaze majac 16 lat, ja to nazywam wpadka...


          Bye bye England and welcome Germany
          • zebra12 Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 17:28
            Jako protestantka informuję, że dozwolone sa wszelkie metody antykoncepcji poza wczesnoporonnymi. Aborcja jest oczywiście zabroniona.
        • nata76 Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 17:01
          luxnordynka napisała:

          Wiem też, że nie szukałabym wsp
          > arcia przy nieplanowanej ciąży na tym forum, bo prawda, niestety, kole w oczy ;
          > ), tyle jest tu łez, smutku, załamania na poczatku takich ciąż-no nie wiem, wyd
          > aje mi sie, ze jednak lepiej szukac wytłumaczenia i pocieszenia na jakis, moze
          > katolickich forach, nie wiem albo chociaż na wielodzietnych.net...Tylko jak bro
          > nic takiego katolicyzmu, ktory czesto w takich sytuacjach moze byc odbierany ja
          > k glupota.. gdzies w głębi wiem, ze katolicyzm jest wielka wartoscia, ma madre
          > zasady moralne-jednak w obliczu tej codziennosci, o ktorej czytamy na naszym fo
          > rum, nijak moje odczucia sie maja... czas chyba moze sie troche bardziej dokszt
          > ałcic w tej sferze... tez mamy nieplanowane dziecko, ale to nie wpadka, wiem t
          > o na pewno; zastanawiam się do czego moze porownac lzy z powodu nieplanowanego
          > dziecka, temat trudny ale podchodze do niego z wielkim dystansem, bo jest to dy
          > skusja nie wnoszaca niczego nowego, niemajaca wplywu na zadne decyzje zyciowe,
          > zmuszajaca moze niektorych do refleksji, te przekonywania nie maja wiekszego wp
          > lywu na nikogo, sa jedynie wyrazeniem swojego zdania, czasem zranieniem innych.
          > Ewa

          nie rozumiem Cieibie. Czyli tutaj bys pisała jak sie cieszysz z kolejnej ciazy a na katolickim forum jak Ci zle? Rozumiem,ze na tym drugim ludzie sa przyzwyczajeni do takiej hipokryzji?

      • urge Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 14:56
        Zasadniczo podpisuję się pod Magdą, z tym że u mnie względy moralne są na równi ze zdrowotnymi, nie mówiąc już o zwyczajnym moim komforcie -dla mnie gumka to jak jeść cukierka w papierku uncertain , o wpływie hormonów na zdrowie nie będę się rozpisywać bo kto chce naprawdę wiedzieć to sobie informacje znajdzie.

        Osobiście znam tylko jedną parę która wpadła stosując antykoncepcję hormonalną. Co do metod naturalnych to prawda jest taka że ci którzy się do nich przyznają w rzeczywistości ich nie stosują. Sama nauczyłam się obserwować swoje cykle dopiero kiedy po urodzeniu trzeciego dziecka uznałam że narazie nie dam rady fizycznie i psychicznie podołać kolejnemu. Najmłodsze nasze dziecko ma już prawie cztery lata, cykle mam od 30 do ponad 70 dni -wszystkie owulacyjne ale po takim czasie po prostu wiem kiedy owulacja się zbliża.
        Inna sprawa że my oboje z mężem dopuszczamy myśl że będziemy jeszcze mieć dzieci, na dzień dzisiejszy wolałabym żeby to było za jakieś dwa lata ale jeśli będzie szybciej to na pewno nie będę rozpaczać smile
        Dodam jeszcze że znam kilka rodzin z dorosłymi dziećmi (takich które już więcej mieć na pewno nie będą wink ) które stosowały wyłącznie metody naturalne przez całe życie i mają po 2-3 dzieci, planowanych.
        • mali-nki Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 15:18
          Dodam jeszcze że znam kilka rodzin z dorosłymi dziećmi (takich które już więcej
          > mieć na pewno nie będą wink ) które stosowały wyłącznie metody naturalne przez c
          > ałe życie i mają po 2-3 dzieci, planowanych.

          Tak oczywiscie przy PRAWIDLOWYM stosowaniu NPR ma sie taka sama skutecznosc jak przy pigulce czyli 99,9%. Tylko wlasnie chodzi o ta prawidlowosc. To jest nie tylko metoda ale tez sposob na zycie. Wymaga zmiany myslenia, zaangazowania, nieraz zwolnienia tempa, zdobycia dosc duzej wiedzy no i wstrzemiegliwosci przez te pare dni.
          • mali-nki Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 15:21
            mialo byc wstrzemiezliwosc sorry!
            • luxnordynka Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 15:55
              no tak, wiec dlaczego nikt sie nie przyznaje, ze kochał sie z mężem w czasie plodnym (jestesmy ludzmi przecież), ze naciagnał te metody naturalne liczac na to że sie uda... tylko jak pojawia sie dziecko nieplanowane to od razu zwala sie wine na zawodność metod naturalnych. Byloby to uczciwsze?
              • nata76 Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 17:02
                yłobtluxnordynka napisała:

                > no tak, wiec dlaczego nikt sie nie przyznaje, ze kochał sie z mężem w czasie pl
                > odnym (jestesmy ludzmi przecież), ze naciagnał te metody naturalne liczac na to
                > że sie uda... tylko jak pojawia sie dziecko nieplanowane to od razu zwala sie
                > wine na zawodność metod naturalnych. Byloby to uczciwsze?

                byłoby,m zwłaszcza,ze podobo to 100% prawie metoda,jak tu pisała bystra.
          • sunny_34 Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 15:47
            No właśnie - stosowaliśmy npr nieprawidlowo prawdopodobnie- odchudziłam się po prostu dość mocno i być może to pomogło, czyli zaburzyło pewne sygnały organizmu.
            magdak ładnie to ujęłaś
            " A dzieci z moim mezem nie uwazam ze "wpadki", bo "wpadke" to mozna zaliczyc z chlopakiem z dyskoteki. Kochamy sie to mamy dzieci. A ze nie wszystkie planowane ... wazne , ze wszytskie kochane i zadbane."
            Można to ująć że jesteśmy otwarci na życie i cieszymy się z tego czwartego maluszka.

            A teraz tak sobie myślę, że moje obserwacje wesprę:
            samanatura.pl/index.php?products=product&prod_id=83
            Cena wprawdzie nie zachęca, ale jak się weźmie długość eksploatacji, to może warto. macie jakieś doświadczenia?
            • magdak_1977 Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 16:03
              na marginesie - w maju urodzi sie nasze piate dziecko. Po pierwszym szoku teraz bardzo sie ciesze i martwie tylko o to, czy wszystko z nim ok. Dlatego rozumiem autorke postu "kolejne dziecko..." - mimo otwartego podejscia do dzieci, ciaza nieplanowana zawsze jest zaskoczeniem i wzbudza rozne uczucia ( plus hormony). Wiec nie wiem, skad tyle jadu u niektorych. Dziewczyna po prostu potrzebuje kilku cieplych slow i tyle. A ze jest otwarta na dzieci to chyba oczywiste - w koncu nie szuka pomocy w znalezieniu sposobu, aby te ciaze usunac, tylko chce urodzic i zapewne bedzie kochac jak pozostala czworke
              • nata76 magda_k 26.10.10, 16:57
                ten watek jest o antykoncepcji ,a nie o poscie maman3.

                • nata76 Re: magda_k 26.10.10, 17:04
                  i jeszcze ,ja planowałam czwarte dzicko i tez miałam załamanie czy dobrze robie,czy dam rade itd.
                  i ze po co mi to było....

              • monhann2 Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 17:17
                Ja tutaj zadnego jadu nie zaobserwowalam. Jesli to bylo do mnie to zapewniam, ze nie mialam w zamysle byc jadowitawink Po prostu jestesmy istotami rozumnymi i powinnismy przewidywac konsekwencje naszych poczynan. Jak najbardziej pociesze i utule kazdego w potrzebie ale takze nie omieszkam uswiadomic, ze skoro jest sie otwartym na dzieci, a ze wzgledow zdrowotnych czy innych nie mozna stostowac antykoncepcji, to mozna tych dzieci urodzic sztuk nascie. I wtedy nawet kobiety najbardziej otwarte na macierzynstwo nie poradza sobie (emocje, finanse, cierpliwosc, logistyka, zdrowie itd) Ja rozumiem, ze jest to forum wspierajace ale oprocz wsparcia i cieplych slow warto chyba takze uswiadamiac i przestrzegac?
      • 2007e Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 18:17
        Nikt lepiej tego od ciebie nie napisał. Podpisuje sie pod tym.
        • benignusia Re: cd. watku o antykoncepcji 26.10.10, 22:07

          > Nikt lepiej tego od ciebie nie napisał. Podpisuje sie pod tym.


          ja dokładnie tak samo.
          trzeba sobie zdawać sprawe,że jeśli rezygnuje się z anty (z takich czy innych powodów)to dziecko może się zdarzyć prędzej czy później.
          tzw wpadka kontrolowana po mojemu smile
    • nata76 mysl moja podsumowujac 26.10.10, 17:15
      Mi sie Andaba podobała kiedys,jak napisała,ze jest z piatym,bo tak jest jak sie chyba w 5. dniu współzyje. Cisnienie jej wzrosło i poszła dalej.

      Nie zadne,ze metody zawiodły,ze to czy tamto. Prosto i szczerze i fajnie.

      Ja mam mirene. nieraz na forum tez były jatki na stosujacych taka antykoncepcje. Wiem,ze mirena nie jest obojetna dla mojego Ciała,lae daje mi najwieksza na rynku gwarancje i konfort. To moja decyzja i moje konsekwencje. Jesli bym "wpadła", to zawiedzie system,a nie ja. Wtedy bede wiedziała,ze to dziecko miało po prostu byc.

      • jojoe Re: mysl moja podsumowujac 26.10.10, 18:00
        Nata- obawiam się że jak ta twoja mirena zawiedzie to i tak ciążą się nie nacieszysz.
        Przykre, ale nie wierzę że tego nie wiesz.
        • luxnordynka Re: mysl moja podsumowujac 26.10.10, 22:09
          Sunny, zanim to kupisz poczytaj sobie opinie na forum o metodach naturalnych, wydaje mi sie, ze uwagi były dobre tam i jednak wiele z nich odradzalo, ale pewnosci nie mam.
          • luxnordynka Re: mysl moja podsumowujac 26.10.10, 22:23
            nie Nata, tu bym nie pisala nicsmile daleko mi do hipokryzji...
        • nata76 Re: jojoe 27.10.10, 14:51
          jojoe napisała:

          > Nata- obawiam się że jak ta twoja mirena zawiedzie to i tak ciążą się nie nacie
          > szysz.
          > Przykre, ale nie wierzę że tego nie wiesz.

          jojoe, obowiam sie ,ze jak z moja mirena w ciaze zajde,to sie urodzi ze spirala wrosnieta w czółko. Przykre,ze tego nie wiesz. Ja zobaczyłam odopwiedni film instruktazowy z dokumentujacymi te teze zdjeciami na lekcji religiia gdzies w podstawówce.




    • bornholmka Re: cd. watku o antykoncepcji 27.10.10, 08:55
      My nie chcemy juz wiecej dzieci.Najstarszy ma 19 lat wiec od tylu lat jestem mama.Teraz chce odpoczac,pomyslec o sobie.Tabletki bralam kupe lat i mi nie sluza, spirali sie boje bo moje dwie psiapsiolki zaszly przy spiralce,prezerwatyw nie lubimy oboje.Po dlugich rozmowach zdecydowalismy sie na wazektomie.Musimy czekac jeszcze dwa miesiace na zabieg.
      • luxnordynka Re: cd. watku o antykoncepcji 27.10.10, 13:11
        Bornholmka, nie wyglądasz W OGÓLE na 19 letnie dziecko, wow!
        • bornholmka Re: cd. watku o antykoncepcji 27.10.10, 13:44
          Dziekuje dziekujebig_grin
    • bibba Re: cd. watku o antykoncepcji 28.10.10, 10:00
      osobiscie daje kazdej mamie prawo do zalamywania rak nad nastepna ciaza. pod warunkiem, ze nawet pomimo neispodzianki jest w stanie zajac sie tym dzieckiem i jego potrzebami (kazdego rodzaju).
      nieszczegolnie mnie interesuje czy to antykoncepcja zawiodla, czy pozadanie ponioslo.
      i naprawde, nie przyszloby mi do glowy zwracac uwagi doroslej, swiadomej osobie, o skutecznosci lub nie metody antykoncepcyjnej jaka wybrala.
      • andaba Re: cd. watku o antykoncepcji 28.10.10, 10:34
        bibba napisała:

        > i naprawde, nie przyszloby mi do glowy zwracac uwagi doroslej, swiadomej osobie
        > , o skutecznosci lub nie metody antykoncepcyjnej jaka wybrala.
        >



        No, dokładnie. Miło mi, że nie tylko mnie ubodła niestosowność tamtej uwagi.
      • nata76 bibba 31.10.10, 10:16
        > osobiscie daje kazdej mamie prawo do zalamywania rak nad nastepna ciaza. pod wa
        > runkiem, ze nawet pomimo neispodzianki jest w stanie zajac sie tym dzieckiem i
        > jego potrzebami (kazdego rodzaju).
        > nieszczegolnie mnie interesuje czy to antykoncepcja zawiodla, czy pozadanie pon
        > ioslo.
        > i naprawde, nie przyszloby mi do glowy zwracac uwagi doroslej, swiadomej osobie
        > , o skutecznosci lub nie metody antykoncepcyjnej jaka wybrala.


        bibba, podoba mi sie to co napisałaś. musze sie z tym skonfrontowac w cztery oczy.
    • ciociacesia nie wiem jak to jest 28.10.10, 13:47
      ja w pierwszej ciazy bylam bardzo nieszczesliwa. w ogole nieakceptowalam tego stanu, przerazala mnie wizja posiadania dziecka i ogolnie samopoczucie fizyczne tez dokladalo swoje 3 grosze. a jeszcze kilka miesiecy przed zajsciem cierpialam na istna wscieklizne macicy i hopla na punkcie dzieci i totalna tesknote za wlasnym. tak ze przychylam sie do teorii propagowanej tez przez jole.5 ze w ciazy zwlaszcza na poczatku naturalny jest stan nieakceptacji - bo hormony, bo wlasnie przewartosciowanie wszystkich planow
      znow zaczyna mi sie marzyc noworodek w domu, ale pare dni temu przecholowawszy z piwem mialam male de ja wu jak to ja sie czuje na poczatku ciazy i troche mnie to otrzezwilo
      • misiunia761 Re: nie wiem jak to jest 28.10.10, 15:05
        Co do wątku antykoncepcyjnego, ja jestem na depo provera i jestem bardzo zadowolona, oczywiście na dłuższą metę stosować nie mozna, tylko okresowo przez dwa lata. Docelowo zdecydowalismy, że mąż podda się wasektomii, ale to za jakis czas, przed zabiegiem plamujemy poczać jeszcze jednego maluszka. Nie chcemy zdawać sie na los i podchodzimy swiadomie do planowania rodziny wiemy, że czwórka dzieci jest dla nas optymalna. Oczywiscie wiedomo, że nie ma 100% metod, ale tak jak któraś z Was napisała wiem, że wówczas nie zawiodłam ja, a raczej moje niedopatrzenie lub niedopilnowanie, ale zawiodła metoda.
        • luxnordynka Re: nie wiem jak to jest 28.10.10, 17:01
          Bibba, dziękuje Ci za twoją madrość, Ewa
    • elgosia Re: cd. watku o antykoncepcji 28.10.10, 18:22
      Poczułam sie wywołana do odpowiedzi juz pierwszym postem Naty smile Otóż mówiąc o akceptacji miałam na myśli nie stosunek do dziecka, ale własne przemyślenia. Czasem taka sobie wizje zbudujemy, że potrzeba czasu, by na nowo stworzyć tę właściwą, realną. Co nie znaczy, ze dziecko lezy w łóżeczku i płacze, a my wrzeszczymy, że go nie chcemy. Ja akceptowałam dzieci często po miesiącu, dwóch - tak mi szalały hormony. Któraś tu pisała o latach, stad tak napisałam.
      Czy warto mieć dzieci, skoro będą "niechciane". Otóż wg mnie to kwestia szerszego spojrzenia na świat i życie. Bo jeśli uznamy siebie za panów życia swego i naszych dzieci, to powinniśmy robić wszystko, żeby było po naszej myśli - ze sterylizacją włącznie. Ale czy jesteśmy panami? Ja nie uważam, że ilość dzieci to tylko moja decyzja i czasem myślę sobie hipotetycznie, co by było gdybyśmy pozwolili przyjść na świat jakiejś jeszcze istocie...
      Pytanie innych o metody antykoncepcyjne też uważam z nietaktowne, zwłaszcza, jak ktoś sie żali, że spodziewa się nieplanowanego dziecka. I w ogóle dziwie sie takiej "otwartości" w mówieniu o współżyciu, antykoncepcji itp
      A co do żalu z nieplanowanej ciąży. Cóż, nawet w planowanej mozna na początku kiepsko się czuc i wyolbrzymiać problemy. Poza tym każdy ma prawo czasem czuć sie źle i ponarzekać. Nie ma do tego prawa jedynie katolik. On musi chodzic usmiechnięty od ucha do ucha i cieszyć się z woli Bożej często sprzecznej z własną. TAki jest stereotyp. Bo jesli narzeka, to ... i tu się walą gromy na jego głowę. Bo katolik nie może stosować antykoncepcji, bo ma przyjąć każde życie, ale to nie znaczy, że to łatwe i czasem też potrzebuje czasu, modlitwy, by się oswoić z nowa sytuacją. I nie wyciągą z tego "fałszywych" wniosków, jakie często są mu podsuwane, np na drugi raz się zabezpiecz. NA drugi raz też, jak po współczesnemu "wpadnie" przyjmie dziecko niekoniecznie z uśmiechem od początku. I myślę, że Luxordynka to miała na myśli. Czasem niekatolik katolika nie zrozumie, więc zrozumienia woli szukac w swoim gronie.
      • verdana Re: cd. watku o antykoncepcji 29.10.10, 17:54
        Mnie nie zawiodła antykoncepcja, moje ostatnie dziecko jest efektem błędu lekarskiegosmile
        Ale trzeba też pamiętać o jednym - nie jest, niestety, prawdą, ze zawsze można "przyjąć" kolejne dziecko. Czasem nie pozwala na to stan zdrowia, a czasem wiek. Jako osoba starsza od Was, przyznam szczerze, że nie urodziłabym w moim wieku kolejnego dziecka - to byłoby skrajnie nieodpowiedzialne, a nie moją jest winą, zę menopauza jakoś o mnie zapomniała, Trudno też uznać, zę między 45 a 55 co najmniej rokiem życia nalezy zrezygnować na wszelki wypadek z seksu. Nie wierzę też w nieomylne stosowanie NPR u większości kobiet w tym wieku, bez długotrwałych okresów abstynencji.
        I wtedy nie należy kręcić nosem na "inwazyjne" metody antykoncepcjismile
        • 27agnes72 Re: cd. watku o antykoncepcji 29.10.10, 20:45
          Czasami też ktoś głosi tezę, że kolejne dzieci super a kiedy zachodzi w ciążę trudno mu zapanować nad emocjami...Bo...w pracy jakoś lepiej idzie, wyjazd ważny się szykuje, problem ze starszakiem "wyszedł". Ja mam trójkę dzieci, zbliżam się do czterdziestki i mimo chęci posiadania jeszcze jednego maleństwa czuję straszną panikę. Właśnie przed tym jak będzie wyglądało moje życie seksualne między 40 a np 55 rokiem życia. Znając mój charakter przy każdej metodzie czuć się będę niepewnie i z wiarą nie ma to nic wspólnego...taka już jestem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja