sli-maczek
29.10.10, 18:27
Urodzilam

Porod byl bardzo dziwny jak na trzeci (chyba byl tu watek o dlugosciach porodow). O polnocy mialam 3cm po czym skurcze byly co 10 minut i chodzilismy po porodowce az do 8ej rano.O 8ej przebili mi pecherz i za godzine Karolek byl na swiecie. Nie byl to krotki porod, nie byl tez latwy. Maly mial glowke lewitujaca i bali sie czy nie trzeba bedzie szybko przeprowadzic cesarki jak glowka nie trafi do kanalu. No ale koniec koncow - juz po wszystkim

Jestem w domu, dzieci szaleja, a ja oslaniam dzidzie zeby nie zgniotly jej autka od brata i rysunki siostry

. Slodkie to, ale i wyczerpujace. Zbieramy sily i zaczynamy nowe zycie jako 2+3

. Cudownie!