zuju2
08.11.10, 22:41
Myśl niestandardowo:
Wieczory nie nadają się na odpoczynek? Zbyt wiele rzeczy jest do zrobienia? A może małą Basię można kąpać przed południem zamiast wieczorem? Czytanie dwulatkowi bajki na dobranoc zajmuje pół godziny czasu? Włącz mu wieczorem audiobooka, a bajki czytaj osobiście w południe.
Nie zdążadsz spędzać czasu indywidualnie z każdym z maluchów, bo jest ich 5? Rozpisz dzieciaki na każdy dzień tygodnia: Kasia pon, Jaś wtorek, Nina środa, Wojtuś czwartek, Basia piątek. Rób z nimi, to, co lubią najbardziej, albo po prostu zabierz indywidualnie na zakupy jako „pomocnika nr 1“ lub wybierz się z 1 dzieckiem na późny popołudniowy spacer.
Realizacja
Pilnuj, aby realizować zapisane w kalendarzu plany. Jeśli coś stanie na przeszkodzie (np. choroba dziecka) przełóż realizację na inny termin, a teraz skup się na tym, co możesz zrobić w domu, najlepiej z dzieckiem.
Odhaczaj w kalendarzu sprawy załatwione, choćby najdrobniejsze.
Nie wyrabiasz się? Zrewiduj cele, wykreśl kilka, obniż poprzeczkę.
Idzie Ci świetnie? Masz wiatr w żaglach, mąż ma w Tobie nową żonę

? Dopisz sobie jeszcze jeden cel na ten rok.
Co z tym czasem?
Próbujesz wprowadzić „Biznesplan mamy“, ale nie jesteś wstanie wygospodarować czasu na założone zadania pomiędzy lepieniem pierogów, a szorowaniem wanny? Zrewiduj konieczność wykonywania dotychczasowych czynności. Może we wtorek i środę dzieci zjedzą obiad w szkole, a mąż w pracy? Może 2 razy w tygodniu zamiast pracochłonnego obiadu wrzucisz do garnka gotową (ze słoika) fasolkę po bretońsku lub gotowe pierożki? Nie tak dobre, jak Twoje własne? No, coż: coś za coś. Gruntowne porządki w domu bdziesz robiła raz w tygodniu w piatki między 9.00 a 12.00. Itd.
Czego można oczekiwać po wprowadzeniu w życie „biznesplanu mamy“?
- Poczucia kontroli nad życiem,
- braku poczucia, że „tyle jest do zrobienia“, gdyż zadania są rozłożone w czasie i jesteś z wszystkim na bieżąco,
- poczucia satysfakcji z wykonanych zadań,
- wzrostu poczucia własnej wartości,
- poczucia realizowania się na polu rodziny.