autorytet

10.11.10, 23:02
Jak myślicie, czy żona może podważyć autorytet męża w oczach synów, czy jest to sprawa zależna od męża (ojca)?
    • bibba Re: autorytet 10.11.10, 23:12
      moze.
    • ukryta Re: autorytet 11.11.10, 08:46
      ale w jakim sensie?
      może - czy jest to możliwe?
      możliwe. babski język mógłby zrujnować chyba wszystko wink
      może - czy powinna?
      nie powinna. kontrowersje i odmienne punkty widzenia najlepiej obgadać na osobności. bo - patrz wyżej wink
      • verdana Re: autorytet 11.11.10, 10:52
        Może, o ile mąż robi cos absolutnie karygodnego.
    • judytak Re: autorytet 11.11.10, 15:11
      podważyć autorytetu nie powinna
      powiedzieć, że ojciec w czymś konkretnym nie ma racji - powinna, jesli tak uważa

      pozdrawiam
      Judyta
      • bibba Re: autorytet 11.11.10, 15:28
        tylko w kwestiach matematycznych mozna miec pewnosc ze ktos ma lub nie ma racji wink

        jesli rodzice rozmawiaja o tym, gdzie zasadzic kwiatki w ogrodzie i maja odmienne zdanie - moga przy dzieciach sie nie zgadzac, nawet zarzucac sobie nie manie racji, natomiast jesli roznica zdan dotyczy dzieci (wychowania, kary, nagrody, zakupow) to juz sprawa bardziej skomplikowana.
        • login_znany_moderatorowi_forum Re: autorytet 11.11.10, 16:06
          Tu raczej chodzi o sposób a nie przedmiot różnicy zdań. Jeżeli jedno z małżonków będzie mówiła (albo w inny sposób dawało do zrozumienia) np. "ty się do niczego nie nadajesz", to będzie podważało wartość drugiej strony w oczach dziecka. Jeżeli natomiast będą się spierać przy dziecku na argumenty, nawet jeżeli to dotyczy samego dziecka, to może to odebrać jako troska o jego dobro. Oczywiście nie powinno to być np. podważanie już wymierzonych kar, nawet jeżeli uznaje się je za nieodpowiednie. Można to dziecku okazać, ale jednocześnie powinno otrzymać jednoznaczny sygnał, że jeżeli nie zostanie zmieniona to musi być "wykonana" albo, w wyjątkowej sytuacji, co najwyżej zawieszona. Ew. zmianę takiej kary lepiej byłoby rozstrzygać w cztery oczy.
          • maman3 Re: autorytet 11.11.10, 18:30
            Chodzi mi o to, czy jest to możliwe. Wg mnie-nie . Jeśli ojciec swoim zachowaniem umie zbudowac sobie autorytet, to żadne utyskiwanie matki nie jest go w stanie umniejszyć. Natomiast jesli ojciec ma z tym problemy, a matka głośno wyraża swoje pretensje-wtedy to już zasługa samego ojca.
            • anna_sla Re: autorytet 11.11.10, 22:03
              jeśli Ty będziesz jeździć po nim a on Ci się "da" w oczach dzieci będzie się pomniejszał. Natomiast jeśli będziesz jazgotać, on Cię "zleje" ciepłym moczem robiąc dalej swoje wtedy autorytet stracisz Ty. Natomiast jak oboje będzie jazgotać stracicie na tym oboje. Jednym słowem mówiąc nie warto w ogóle jazgotać big_grinbig_grin
    • anna_sla Re: autorytet 11.11.10, 22:00
      oczywiście, że może. Za każdym razem gdy podważa jego zdanie, gdy oczernia go lub lekceważy.
      • verdana Re: autorytet 11.11.10, 22:32
        Czyli nie można "podwazać zdania" współmałżonka? No, bez przesady - w ten sposób nie można by o niczym przy dziecku dyskutować i się spierać.
        • luxnordynka Re: autorytet 12.11.10, 10:16
          ta dyskusja nie ma sensu-za mało konkretów.
        • anna_sla Re: autorytet 12.11.10, 10:24
          trzeba umieć spierać się/kłócić przy dziecku tak by miało z tego "naukę"
          • maman3 Re: autorytet 12.11.10, 13:26
            A ja się będę upierać, że autorytet albo jest, albo go nie ma. Budowanie autorytetu leży całkowicie po stronie "zainteresowanego" i, owszem, można go podważać, ale jeśli mamy do czynienia z prawdziwym autorytetem- to podważyć go nie można. Tak postrzegam autorytet z definicji. Zresztą doświadczenie to potwierdza-miałam nauczycieli, których autorytet podważali inni-nic im z tego nie wyszło, ten, który miał aytorytet nadal cieszył się szacunkiem; w mojej rodzinie też krytykowanie przez ojca mojej matki nie przyniosło oczekiwanego przez niego rezultatu-fakty mówiły same za siebie. Słowem-autorytet sam się obroni.
            • bibba Re: autorytet 12.11.10, 14:32
              po co wiec zadalas to pytanie?
            • anna_sla Re: autorytet 12.11.10, 19:35
              to przetestuj na dzieciach obie wersje i zobacz efekt.
    • elgosia Re: autorytet 12.11.10, 16:42
      Jeśli krytykuje matka będaca więcej czasu z dziećmi i siłą rzeczy bardziej z dziećmi związana emocjonalnie - jest to mozliwe. Jeśli babcia lub ktoś spoza rodziny - jest trudniej. Generalnie rzecz biorąc autorytet buduje ojciec z pomoca matki. Jeśli matka go nie wesprze - ciężka to praca, raczej bez powodzenia. Ja staram się chwalić męża przy mężu, dobrze o nim mówic - to buduje autorytet i pomaga mężowi w samoocenie.
      Odpowiadając na pytanie, uważam, że autorytet ojca nie jest w stanie sie sam obronic bez wsparcie matki.
      • verdana Re: autorytet 12.11.10, 19:18
        Nie bardzo to rozumiem - piszesz tak, jakby ojciec był dla dzieci kims niemal obcym, a w kazdym razie na tyle malo waznym, ze to co mowi, musi poprzeć mama, bo inaczej się to nie liczy.
        Przecież ojciec tak samo wychowuje dziei, to co do nich mowi liczy się tak samo jak to, co mowi matka - jesli nie, to nic nie pomoże. Autorytet ojciec będzie miał zerowy, bedzie tylko miał tyle autorytetu, ile matka mu "przekaze".
        Dla mnie to calkiem niepojęte.
        • elgosia Re: autorytet 13.11.10, 12:03
          Widzisz, ja nie spotkałam w życiu faceta z autorytetem takim niewzruszonym. Do tego zazwyczaj matka z dziećmi przebywa dłużej, więc ma na nie większy wpływ. Nie mówię, że autorytet ojca buduje tylko matka, ale z mojego doświadczenia wiem, że ma bardzo duży wpływ.
          • verdana Re: autorytet 13.11.10, 14:34
            No cóż - nigdy nie budowałam autorytetu męża, moja mama - mojego ojca - mam zupenie inne doswiadczenia. Wszyscy faceci, jakich znam, mają autorytet u swoich dzieci, za wyjątkiem jednego, ktory okazał sie sq... i bardzo wczesnie porzucil rodzinę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja