emigracja z dziećmi

12.11.10, 21:09
w przyszłym roku na wakacje przeprowadzamy się całą rodziną do Niemiec, mimo tego iż znam ten kraj bo mieszkałam tam jako dziecko 8 lat po za tym mam tam mamę i starszą siostrę...ale mimo wszystko mam mnóstwo obaw szczególnie jeśli chodzi o dzieci, nie znają języka, syn teraz poszedł do 1. klasy a tu już taka zmiana, córka będzie musiała pójść do pierwszej klasy bo akurat od przyszłego roku wchodzi tam obowiązek szkolny dla 6-latków itd.
wiem że niektóre z Was przeprowadzały się za granicę...jak Wam się żyje? jak sobie poradziły dzieci? jak znalazłyście tam jakieś fajne zajęcia poza szkolne itd.
Najbardziej jednak jestem ciekawa jak sobie radzą dzieciaki w szkole i przedszkolu...
no i ta cała przeprowadzka , szukanie mieszkania , załatwianie formalności no trochę mnie to przeraża.
    • benignusia Re: emigracja z dziećmi 12.11.10, 22:29

      czasem jest ciężko,ale cóz,coś za coś.jeśli juz teraz wiesz ze się przeprowadzacie może poślij dzieci na jakiś kurs,zeby osłuchały się z językiem.moja córka była mała kiedy przeprowadzilismy sie do uk(2 lata )ale był to dla niej ogromny szok.nawet niechce do tego okresu wracać myślami....widziałam jakie to dla niej było...traumatyczne,fakt ze nic nie rozumie,zaczeła bać się ludzi itd.malutka była.najpierw ja ją zaczełam uczyć słów,podstawowych,potem puszczałam bajki po ang,aż po pół roku posłałąm ją do play grup ....i tu przełom,pierwszy miesiąc chciłam zrezygnować,płacz,wymioty,tragedia poprostuuncertain ALE DZIEKI TEMU ZE poczatek przetrwalismy polubiła,i....zaczeła chcieć tam chodzic,chciec zostawać,po 2 m-cach sama mnie budziła rano żę juz chyba musimy iscsmilezaczeła mowic po ang.teraz ma ponad 4 i pół roku,chodzi do szkoły,jej jezyk nie rózni sie niczym od jezyka przecietnego dziecka brytyjskiego,papla ciągle,ma przyjaciół,jest szczęśliwa,uczy się dobrze(tzn wg programu wszytko załapuje)
      dzieci szybko chłoną jeśli się przełamią.początki bywają ciężkie,sama sobie wyobraź ze ktoś do ciebie mówi a ty nic nie rozumiesz i tak kilka godzin...
      córa zaczeła lekcje pływania,myśle ze od nast roku jesli bedzie chciała chodzić na balet jak teraz mowi tez ją zapisze....jesli tylko zatrybi jezyk znajdziesz fajne zajecia dodatkowe,a dzieci poczują się jak w domu,dla mnie dom jest tam gdzie my....gdzie nasza rodzina.czyli tutaj smiledo tego masz tam rodzine więc dzieci takze....
      myśle ze masz już duze dzieciaczki i duzo wytłumaczysz.jesli podjeliscie taką decyzje to trzymam kciuki!!dacie rade!!
      • natalia433 Re: emigracja z dziećmi 12.11.10, 23:34
        dziękuje za odpowiedź.
        Ja znam niemiecki i często do nich mówię w tym języku żeby się osłuchały...sama miałam 5 lat jak wyemigrowaliśmy z rodzicami pamiętam ten stres kiedy nie wiedziałam co ludzie do mnie mówią... wiem że dla moich dzieci sama zmiana otoczenia, brak kolegów i koleżanek (tych którzy zostają w kraju) będzie na pewno dużym przeżyciem. Dużo o tym rozmawiamy i póki co są optymistycznie nastawieni no może poza najstarszym którego przeraża właśnie ta szkoła najbardziej.
    • stefania1939 Re: emigracja z dziećmi 13.11.10, 10:23
      Ja nie mam takiego doświadczenia, ale byłam niedawno z córką lat 8 w Finlandii.
      Myślałam,że dzieci w tym wieku, są wspaniale, spontaniczne będą się ze sobą bawić bez problemu. I tu zaskoczenie - istnieje między dziećmi bariera językowa, nawet podejść do siebie nie chciały. Córka, która jest okazem rozrabiaki i duszą towarzystwa przylgnęła do mnie i koniec, bała się po prostu. Pewnie potem to mija.
      • mali-nki Re: emigracja z dziećmi 13.11.10, 21:13
        my juz sie pare razy przeprwadzalismy, w sierpniu z uk do de. Najciezej to bylo dla mnie tak naprawde, potem dla corki ktora niedaawno skonczyla 8 lat.
        Jezeli ci moge poradzic to kup takie zeszyty, pomoce do nauki dla syna do klasy 1 i 2 i przerabiajcie te zadania po niemiecku. Jak ty nie masz czasu to moze sie znajdzie jakis muttersprachler w twojej okolicy i pocwiczy z synek i corka raz czy dwa w tygodniu. Ulatwisz mu ten okres przejsciowy jak jeszcze bedzie malo rozumial, szczegolnie jezyk matematyczny. My pare miesiecy przed przeprowadzka poslalismy corke na wlasnie takie dodatkowe zajecia zeby wskoczyla w tej specyficzny jezyk, ona mowila po niemiecku, no ale oczywiscie jej najlepszym jezykiem byl angielski.
        Do jakiego miasta sie przeprowadzasz?
        Nie mam tez najlepszego zdania co do szkolnictwa tutaj jezeli chodzi wlasnie o pomoc jezykowa dla dzieci ktore nie mowia po niemiecku. Kuleje to bardzo, nie ma jakiejs takiej swiadomosci do to jest wielojezycznosc, przynajmniej porownujac z anglia.
        Ale moge ciebie pocieszyc ze dzieciaki szybko sie przestawiaja, szczegolnie jak potrafia sie dogadac.
        Jak przeprowadzalismy sie do UK to najstarsza corka miala 4 lata i nie mowila po angielsku. Nauczyla sie dostlownie w 3 miesiace!
        Jezeli chodzi o zajecia dodatkowe w de to jest wszystko czego dusza zapragdnie, zalezy oczywiscie czy prowincja czy duze miasto ale i w malym miasteczku nie bedziecie sie nudzic.
        jakby co to pytaj dalej!
        • luxnordynka Re: emigracja z dziećmi 13.11.10, 22:11
          My wyemigrowalismy 3 lata temu. dzieci mialy kolejno 8, 6, 2 lata i bylam w ciąży. dzieci poradzily sobie bez problemu, juz po 2-3 mies porozumiewaly sie w obcym jezyku, teraz mowia poza ojczystym w 2 jezykach i ucza sie kolejnego... My bralismy z nich przykład... raczej dbamy o to, zeby mialy kntakt z polskimi rowiesnikami, zeby polskiego nie zapomnaly i zeby nie zatrzymał sie na poziomie dziecięzym (czytamy polskie ksiązki, takie tez podsuwamy dzieciom). Nie martw sie o dzieci, one lepiej zniosa emigracje niz Wy...Zajecia dodatkowe same sie znajduja smile i jest ich za duzo, dla mam teżsmile, Ewa
          • cytrusowa Re: emigracja z dziećmi 14.11.10, 14:02
            no my bez dzieci, bo dziesi sie juz tu w De urodzily ale podobnie blyo z corkami i ich poisciem do przedzskola - jezyk znaly tylko z tego, co sie olsuchaly i maz do nich mowil.

            a ze to blizniaczki, to miaja sowj jezyk i na pcozatku ciezko bylo, gadaly po polskusmile ale i tak z dzieciakami sie dogadywaly. z paniami tez. tu jest inne podejscie nauczycieli, wszystko w soim tempie, powoli....duz nacisk na samodzielnosc ale pod czujnym okiem

            dzieciaki sobie poradza na bank, poczatki tylko bede trudne, bo beda musialy sie przestawic. ale faktyzcnie moze jakies ksiazki, troche radia, tv by weszly w rytm

            a w jaki rejon sie przeprowadzacie?
            nie wiem czy moge sobie pozwolic ale pozwole, ze szczesciara jestes - przeprowadzasz sie w poblize rodzinysmile ach jaki to komfort szczegolnie gdy dzieci choruja...

            badz co badz - powodzenia!
    • judytak Re: emigracja z dziećmi 15.11.10, 11:32
      masz na miejscu rodzinę, masz wszystkie informacje z pierwszej ręki, plus pomoc w razie jakichś tam problemów przejściowych :o)

      formalności, szukanie mieszkania, szkoły, pracy załatwiaj jak najwcześniej, jeszcze z domu, żeby przyjechać w miarę możliwości "na gotowe"

      ważne, żeby dzieci się dowiedziały w odpowiednim czasie, jeśli się przeprowadzacie w wakacji, to najpóźniej wczesną wiosna, zeby miały czas oswoić się z pomysłem, zadać wszystkie pytania, wyrazić wszystkie wątpliwości itp. itd.

      ucz dzieci języka, to bardzo ważne
      ja w tej sytuacji wzięłabym nauczyciela, który by ich uczył niemieckiego, plus filmy, piosenki, zeby do wakacji wytworzyła się u niech porządna bierna znajomość języka, która będzie miała szansę szybko się przekształcić w znajomość czynną na miejscu

      ja się przenosiłam w poprzednie wakacje, a PL na Węgry, ale to sytuacja inna, bo u mnie dzieci dwujęzyczne od poczatku

      pozdrawiam
      Judyta
      • natalia433 Re: emigracja z dziećmi 15.11.10, 12:31
        dzięki dziewczyny za wszystkie Wasze odpowiedzi i rady smile
        będziemy mieszkać w małym miasteczku koło Kolonii dokładnie w Hürth.

        tak to duży plus że rodzina na miejscu chociaż z mamą to ja nigdy dobrych kontaktów nie miałam ale za to siostra jest mi bardzo bliską osobą więc cieszę się że nie będziemy się widywać tylko raz w roku.
        • meggii791 Re: emigracja z dziećmi 15.11.10, 23:27
          natalia od 8lat mieszkamy w niemczech
          niestety dzieci posiadamy od 2,5roku
          jezeli masz rodzine,znasz jezyk to juz jest wiecej niz trzeba
          my z M przyjechalismy prawie w ciemno
          byl tu brat M i cale prawie rodzenstwo tesciow ale start byl marny
          balam wlasnie po studiach(jestem polozna)i chcialam od razu pracowac
          ale klapa byla bo jezyk byl marny
          dlugo trwala walka o "swoje"
          ALE UDALO SIE
          teraz nie zamienialabym nigdy miejsca pobytu
          a co do twojej sytuacji
          o dzieci sie nie boj
          niemcy maja bardzo dobrze rozwiniety program aklimatyzacji aussiedlerow(bo auslender nie nazwalabym waszego przypadku)
          jezyk zlapia do pol roku
          ze strony oswiaty zdrowotnej jak "pamietasz" badz wiesz nadal piekne zyci,dzieci do 14r.z. maja leki,lekarza i wszystkie uslugi w tym zakresie za darmo lacznie ze wszelkimi szczepionkami itd
          mozesz mmiec maly problem na poczatku z praca-czasu sa niestety ciezkie jezeli chodzi o prace ale dla chcacego nic trudnego
          pza tym od 3dziecka masz jjuz wszelkie"ulgi"i dotacje
          a wiec polecam
          jezeli cos prywatniejszego cie interesuje pisz na moj @ gazetowy
          • meggii791 Re: emigracja z dziećmi 15.11.10, 23:32
            z tymi ulgami to po 3 a nie od 3 dziecka
            sory za blad
Pełna wersja