Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) chodzi

24.11.10, 07:47
o przekonanie męża..czy wasi mężowie też chcieli mieć dużo dzieci czy trzeba było jakoś przekonać?
Pytam dlatego że mam ten problem..
W 2004 roku urodził nam się synek Aleksander, który zmarł mając 2 tyg (miał wrodzoną wadę serca), potem w 2005 roku urodził się drugi synek-jest zdrowy, ma 5 lat..a w 2008 roku urodziła się córeczka (teraz prawie 3 latka).
Teoretycznie jestem wielodzietna,bo urodziło mi się 3-je dzieci

Bardzo bym chciała chciała mieć trzecie dziecko na ziemi,ale mąż jest kategorycznie na "nie"..może coś doradzicie?
    • mamaanieli Re: Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) c 24.11.10, 07:51
      mamy 4. mój mąż chce jeszcze jedno (ostatnie). jak mielismy troje, to chciał czwarte (też ostatniewink. u nas nietypowa sytuacja, bo to mąż jest bardziej prowielodizetny wink)) choć i ja nie narzekam.
      • margaretka04 Re: Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) c 24.11.10, 08:21
        U nas planowana pierwsza dwójka. Kolejna dwojka sama się zaplanowała z powodu moich problemow z antykoncepcją.
        Ja nigdy nie chciałam mieć 4 dzieci i moj mąż też nie-myślę ze nie byłoły sposobu zeby świadomie namowić na to mężasmile
        A tak my zaplanowaliśmy 2 kolejne same się zaplanowały i wyszło jak wyszłosmile
        • mama.rozy Re: Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) c 24.11.10, 09:39
          my zawsze chcieliśmy miec dużo dzieci,nie określaliśmy,ile ma byc.mamy 3.teraz się zastanawiamy,jak się znowu powiększyc,bo jeszcze przez dwa lata nie powinnam zachodzic w ciążę.a to strasznie długosmilemoze pogadaj z mężem,dlaczego nie chce?może się boi,z powodu straty najstarszego?pozdrawiam.
    • anna_sla Re: Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) c 24.11.10, 09:49
      hmm, u nas było przewrotnie. Mąż chciał dwoje, ja więcej, ale po pierwszym nie chciałam już więcej, a potem to pierwsze i jego samotność przekonało nas na drugie, a drugie wyszło w dwupaku.. i niestety na więcej pozwolić sobie nie możemy.

      Dużo z nim rozmawiaj. Może ma jakieś ważne powody, że nie chce, może boli go wciąż strata pierwszego. Trudno powiedzieć. Taka sytuacja ogólnie jest moim zdaniem trudna, bo to okrutne zmuszać kogoś do kolejnego dziecka, ale i okrutnym jest zmuszać tego pierwszego do jego nie mania. Każda z tych decyzji jest na całe życie i każda ważna.
      • maria.ksiazek dzięki za reakcję ,dziewczyny..anna_sla.. 24.11.10, 10:01
        myślę (z resztą mąż się przyznaje) że tu chodzi tzw.egoizm..jemu odpowiada taki model rodziny jaki mamy..ma dużo czasu dla siebie (po pracy), może sobie pozwolić na więcej przy dwójce niż będzie mógł przy trójce dzieci..Ale ja wiem że będę na starość żałować jeśli go nie przekonam.Bardzo mi zależy na tym maluszku, płeć jest obojętna..Sytuację finansową mamy dobra.
        • anna_sla Re: dzięki za reakcję ,dziewczyny..anna_sla.. 27.11.10, 11:33
          > myślę (z resztą mąż się przyznaje) że tu chodzi tzw.egoizm..jemu odpowiada taki
          > model rodziny jaki mamy..ma dużo czasu dla siebie (po pracy), może sobie pozwolić
          > na więcej przy dwójce niż będzie mógł przy trójce dzieci

          nie rozumiem podejścia. U nas nic się nie zmieniło po pojawieniu się dodatkowej dwójki. Mogłabym rzec wręcz, że mąż częściej nawet wychodzi sam z kolegami teraz niż wtedy gdy było jedno. Skoro macie dobrą sytuację finansową to tym bardziej aż tyle nie powinno się zmienić.
    • joxanna Re: Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) c 24.11.10, 10:11
      Trójkę chcieliśmy zawsze. Jeszcze ślubu nie planowaliśmy, ale trójkę dzieci już taksmile. Jak drugie miało jakieś 1,5 roku i był czas na decydowanie się na trzecie to raczej ja się wstrzymywałam. Bo mi tak dobrze, tak łatwo już byłosmile. A poza tym, prawda jest taka, że nam się z momentem życiowym nie zgrało - mieszkanie małe, jeszcze dobrych parę lat nie zmienimy. Jeden rozsądek mówił: zaczekać 3 lata. Ale drugi rozsądek: masz już 35 lat i chciałaś mieć dzieci raz po raz.

      Więc zadecydowały emocje: bo przy drugim jakoś cały czas nastawialiśmy się na trzecie i tak nie 'zakończyliśmy' cieszenia się maluszkiem. Teraz wiemy: ostatni poród, ostatni raz stare łóżeczko itp. Takie dodatkowe miłe wzruszenia. No i nie ma groźby, że za te 3 lata obudzimy się w większym mieszkaniu - ale już poczujemy że za późno i będzie nam zawsze żal.
      Poza tym praktyczni jesteśmy i chcieliśmy do końca zmęczyć łóżeczko, ubranka niemowlęcewink. Po trójce już mamy wrażenie, że więcej się z nich nie da wycisnąćsmile

      Na Twojego męża za dużo nie poradzimy, bo nie wiemy dlaczego nie chce się zdecydować.
      • tamcia35 Re: Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) c 24.11.10, 10:38
        Ja trafiłam na wyjątkowo "ugodowy" egzemplarz mężczyzny wink
        U nas było tak , że na pewno chcieliśmy trójkę w bliżej nieokreślonej różnicy wieku wink
        pierwszych dwoje zupełnie planowo pojawiło się w ciągu trzech lat, potem mieliśmy jakiś czas odczekać bo sytuacja mieszkaniowa i finansowa była delikatnie mówiąc nieciekawa , al los zdecydował za nas , pomimo antykoncepcji pojawił się po kolejnych trzech latach trzeci syn big_grin i bardzo się z tego ucieszyliśmy. Potem tematu powiększenia rodziny nie podejmowaliśmy przez chyba 8 lat . Na 15 rocznicę ślubu zdecydowaliśmy ze chcemy mieć jeszcze jedno dziecko smile , szybciutko zaszłam w ciążę ale 1 10 tygodniu straciliśmy nasze maleństwo. Nie będę tu [pisać o tym co przeżywaliśmy sad ...
        Ale po rozmowie z lekarzem podjęliśmy jeszcze jedną próbę i mamy dwuletnią córeczkę big_grin
        Warto było a córeczka jest prawdziwym skarbem tatusia smile i maskotką wszystkich domowników z racji dość dużej różnicy wieku z rodzeństwem .
        Teraz cieszymy się z naszej decyzji ogromnie, możemy porównać jak to jest być bardzo młodym rodzicem i jak można cieszyć się z późniejszego rodzicielstwa smile Obie te sytuacje mają ogromne plusy smile
      • mwiktorianka Re: Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) c 24.11.10, 10:48
        Moim zdaniem najlepsza metoda to nie naciskać,bo im bardziej bedziesz zwiekszac presje tym bardziej on bedzie oponowac.Z facetami jest tak,ze nic na sile.To bardzo wazna decyzja i czasem długo sie do niej dojrzewa.Nie wiem ile masz lat,a co za tym idzie czy musicie spieszyc sie z powiekszaniem rodziny.Wierz mi,ze czasem warto poczekac.
        Ja chciałam miec trojke,ale 3 lata po pierwszym porodzie zaszłam w ciaze i poronilam.Najpierw bardzo chciałam spróbowac znów,ale potem zaczełam chyba podswiadomie bac sie powtórki,nastepnie zaczeły sie problemy zdrowotne(komplikacje po pierwszym porodzie),konieczna byla plastyka szyjki.Potem nie bardzo moglam sie zdecydowac ,bardzo mozliwe,że syn bylby jedynakiem,ale los zadecydował i zaszłam w ciazę.Oboje bylismy zaskoczeni,maz nie byl zachwycony,ale pogodzil sie z tym,że bedzie ojcem dwojki.O trzecim nie bylo długo mowy,nawet nam to przez mysl nie przeszło.Ale przyszedł taki moment,że chcielismy(ja bardziej).Po dwóch synach urodziła sie wymarzona córeczka tatusia.Mąz od razu powiedział,ze na tym nie koniec bo dziewczynki sa super i chce wiecej.Teraz spodziewamy sie kolejnego maleństwa,nie wiemy jeszcze na 100% jakiej jest płci,lekarz podejrzewa,ze chlopiec.U nas sytuacja wyglada tak,ze mamy spore róznice wieku miedzy dziecmi najstarszy ma 19 lat,sredniak w styczniu skończy 14,a mała ma 6 i poł roku. Pozdrawiam.
        • maria.ksiazek mam 32 lata, w maju skończe 33 więc 24.11.10, 16:47
          nie mam tak dużo czasu
          • monhann2 Re: mam 32 lata, w maju skończe 33 więc 24.11.10, 17:37
            O jejku, masz bardzo duzo czasu!!!!!! Skad Ci do glowy przyszlo, ze to malo? Kobiety kolo czterdziestki moga mowic, ze maja nie tak duzo czasuwink
            • verdana Re: mam 32 lata, w maju skończe 33 więc 24.11.10, 19:42
              Cóż, nie oskarżałabym nikogo o egoizm, bo chce mieć też czas dla siebie, a nie tylko dla dzieci. Nie jesteś bezdzietna - Ty możesz żalować, ze nie miałas trzeciego - mąż, ze musiał pracować tyle na trójke dzieci, ze nie starczylo mu czasu, aby się nimi nacieszyć. Czesto tak jest, ze mama chce miec kolejnego maluszka,z eby sie nim zająć, a nie myśli o tym, ze trzeba na niego takze zarobić - i jesli mąż musi więcej pracować, to ma mniej czasu nie tylko dla siebie, ale i dla rodziny.
              Poza tym nie widze nic egoistycznego w tym, ze chce sie wypocząć i mieć lepsze warunki życiowe. Wasze racje są równowazne - nie jest zatem tak, ze to mąż powinien ustąpić.
              • mali-nki Re: mam 32 lata, w maju skończe 33 więc 24.11.10, 21:39
                Verdana ma duzo racji.
                A co do wieku to faktycznie wyluzuj sie! Ja drugie dziecko rodzilam w wieku 33 lat a na trzecie zdecydowalismy sie 4 lata pozniej, urodzilam jak miala 38 lat. Wiec jak dla mnie ty jestes mloda koza!
                • hanna26 Re: mam 32 lata, w maju skończe 33 więc 24.11.10, 21:57
                  Nie musiałam przekonywać, bo jeszcze przed ślubem powiedzieliśmy sobie, że chcemy mieć dużą rodzinę. Od razu ustaliliśmy, że dwójka dzieci to absolutne minimum, ale najchętniej trójka. I tak się stało. smile
                  A Ty nie masz dużo czasu? To powiem Ci, że w Twoim wieku właśnie rodziłam swoje pierwsze.
          • bibba Re: mam 32 lata, w maju skończe 33 więc 25.11.10, 10:48
            u nas w planie byla trojka od poczatku planowania dzieci, potem jeszcze zachcialo nam sie jednego.
            co do twojej sytuacji, wasze racje - jak pisze verdana - sa rownomoce.
            jestes mloda, ja urodzilam pierwsze dziecko w wieku 31 lat.

            osobiscie - bardzo cie rozumiem. czasem tak jest, ze nie czuje sie spelnienia, ze czuje sie ze brakuje jeszcze jednaj, dwu, trzech osob. ze kogos brakuje. znam to.
    • zebra12 Re: Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) c 25.11.10, 10:00
      Moj zawsze chciał. To ja nie chciałam, a to dlatego, że on od zawsze na czarno pracowal, dziećmi się nie zajmował, pieniądze przynosił od czasu do czasu i marne, a ubezpieczałam go ja w mojej pracy.
      Chcieć a móc to dwie różne rzeczy...
      • mwiktorianka Re: Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) c 25.11.10, 10:41
        Jesteś jeszcze młoda!Masz czas,co innego gdybys w tym wieku planowała pierwsze i w załozeniu miała jescze kilkoro smile.Ja jestem w ciazy z czwartym(ostatnie,które planowalismy),a w maju skończę...39 lat.Póxne macierzynstwo ma swoje dobre strony.Trzymam kciuki i pozdrawiam.
        • maria.ksiazek Re: Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) c 26.11.10, 19:11
          dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

          finansowo dalibyśmy radę...on nie chcę,bo to mniej czasu dla siebie..nie ma za bardzo instynktu. Dziećmi głównie zajmuje się ja..mąż dużo pracuję.

          A ja tak bardzo chciałabym maluszka, jestem jedynaczką i zawsze chciałam mieć dużo dzieci
    • przeciwcialo Re: Jak wam się udało zostać wielodzietnymi? :) c 27.11.10, 09:30
      To ja chciałam miec troje dzieci, mąż chętnie spełnił moje marzenie wink
      Więcej dzieci nie chcę i nie mogę mieć.
Pełna wersja