trzecie dziecko - świadoma decyzja

07.12.10, 09:59
Witam was serdecznie, to mój pierwszy wpis...podczytuje was od dłuższego czasu regularnie...powodem jest zapewne ogromna chęc posiadania trzeciego dziecka, a zarazem ogromny strach...chyba głównie finansowy, choc nie tylko, jak to zwykle bywa w podjęciu świadomej decyzji...mam synka 5,1 lat i córka 1,8 lat. Tydzień temu założyłm spirale bo myślałam , że zwariuję od tego myślenia, "analizowania"... Jeżeli zaszłabym w ciążę, może nie od początku, ale także po urodzeniu nie mogłabym pracowac, a to napewno poposułoby syt. finansową, praca na czarno żadnego zasiłku macierzyńskiego(praca dobra przy dzieciach do 60h/miesiąc, może niezbyt ambitna, ale z zamiarem zmiany w przyszłoścismile), ponadto od lutego zamierzam dok, licencjat iśc na czwarty semestr z sześciu....mąż jak najbardziej za trzecim, ale zdaje sobie sprawę z tego, że jestem jeszcze dośc młoda 27 lat...kiedyś chciałam ,żeby była mała różnica wieku, nasłuchałam się, że później , jak dzieci odchowane nie będzie mi sie chciało...powiedzcie mi jak radziłyście sobie finansowo, zawodowo, itd, itp decydując się na trzecie dziecko świadomie,badź mniej świadomie...jak zmieniło sie wasze życie po pojawieniu się tej trzeciej istotki....za wszelki odp wielki dzięki
    • mama_trzech Re: trzecie dziecko - świadoma decyzja 07.12.10, 10:29
      Nie będę Ci nic radzić, bo sama nie wiem co smile
      Ja mam troje dzieci w wieku 4 lata, 2 lata oraz 9 m-cy. W tym roku skończyłam 25 lat. Mam za sobą 2 lata pracy na etacie oraz studia humanistyczne. Było ciężko - nie powiem, ale.. udało się!
      Nawet nie wiesz jaką ulgę poczułam, gdy wreszcie obroniłam magistra - bez dziekanki, bez niczego. Aktualnie siedzę w domu i opiekuję się moimi bąblami. Najstarszy co prawda chodzi do przedszkola, nie zmienia to jednak faktu, że jest mi ciężko. Trójka małych dzieci, wymagających uwagi, opieki - na wielu płaszczyznach jeszcze niesamodzielnych. Ojciec pracuje na wyjazdach, także jestem prawie jak samotna matka.
      Podsumowując - jeśli chodzi o kwestię finansową - jest całkiem nie źle, choć trójka to na pewno większe koszta niż jedno, czy dwoje. Część ubrań, zabawek itd. nadaje się z jednego dziecka na drugie. Ja mam 3 chłopaków i staram się kupować perspektywicznie - czasami wolę wydać więcej na ubranie lepszej jakości, żeby ma młodszego też było. Najgorzej i najdrożej jest wtedy, gdy wszyscy troje zachorują. To koszt co najmniej 200-300 zł od ręki.
      Jeśli chodzi o opiekę - ciężko jest na spacerach, z zostawieniem ich z kimś - bo wiadomo trójka dzieci, do tego małych - nie każdy chce się podjąć, lub podejmie się, tylko za ile? Do tego pranie, fura prania. Ciągle piorę-składam, piorę-składam i tak w kółko. Gotuję, zajmuję się dziećmi, piorę-składam... Nie mam czasu dla siebie, o kontaktach towarzyskich już nie wspomnę...
      U mnie mniej więcej tak to wygląda.
      Wielodzietność to przede wszystkim zadanie czysto logiczne, taka układanka organizacyjna i finansowa. Im lepszy plan - tym lepszy efekt.
      Uroków macierzyństwa opisywać Ci nie będę - bo mając dzieci doskonale je znasz. Tu będą takie same, tylko x3.
      • mama_trzech Re: trzecie dziecko - świadoma decyzja 07.12.10, 10:42
        Dodam jeszcze tylko tyle, że mając dzieci z małą różnicą wieku plusem jest to, że bawią się razem, mają mniej więcej zainteresowania na tym samym poziomie. Jeden na drugiego patrzy tak jakby był od zawsze, zazdrość po przywiezieniu maluszka ze szpitala jest naprawdę krótkotrwała i nie tak dotkliwa jak w przypadku dzieci starszych. Łatwo zorganizować im wspólne zajęcia, wycieczki. Zabierając swoją gromadkę np. do zoo mam gwarancję, że wszyscy będą zainteresowani, a nie najstarszy zanudzony itp. Idąc do kina wybieramy bajkę dla tego samego przedziału wiekowego 2-4 lata, i obydwaj chłopcy są zadowoleni. Razem można robić ozdoby na choinkę, malować, rysować, grać w te same gry na komputerze nie narażając się na komentarz: "mamoooo! co ty mi puszczasz! to jest dziecinne!"
        • agasobczak Re: trzecie dziecko - świadoma decyzja 07.12.10, 12:51
          Najgorszym doradcą jest strach ... a każdy pewnie inaczej by postąpił i z innych powodów.
          Myśmy o trzecie starali się co najmniej pół roku. Zaszłam w ciążę w sierpniu a we wrześniu odczytałam wyniki na studia i zamarłam - BYŁAM na liście. WIĘC... jestem w 20 tygodniu ciąży i mam teraz ostatni zjazd przed świętami smile Oooo... a na dodatek ma 37 lat smile więc czekać nie mam na co smile
          jest ciężko będzie pewnie jeszcze trudniej ale pociesza mnie fakt, że licencjat odbiorę za rok smile więc... może jednak warto.
          A ... i o dziwo wydaje mi się, że więcej robię i jakoś lepiej jestem zorganizowana.
          • verdana Re: trzecie dziecko - świadoma decyzja 07.12.10, 13:53
            Masz 27 lat i mnóstwo czasu na decyzję. Mała różnica wieku ma i zalety (wszystkich odchowa się razem) i wady - przy trojgu dzieciach w podobnym wieku nie ma się dla wszystkich dostatecznie dużo indywidualnego czasu, a "srodkowe" dziecko bywa czasem zaniedbywane. przy większej różnicy ma się czas dla wszystkich, a starsze dzieci, nawet jak nie pomagaja za bardzo przy mlodszym, to jednak są sporym ułatwieniem. Choćby dlatego, ze nie siedzi się samemu w domu z niemowleciemsmile
            • natalia433 Re: trzecie dziecko - świadoma decyzja 07.12.10, 14:45
              ja mam troje dzieci w wieku syn lat 7,5 córka 5,5 a najmłodsza w styczniu skończy 3 latka.
              Teraz jest super, dzieci dobrze się dogadują, mają podobne zainteresowania itd. więc uważam że mała różnica wieku ma wiele zalet ale na początku bywało ciężko, jak męża nie było w domu wieczorami albo samotne wyjścia na dwór zimą z dwójką starszych i niemowlakiem... wiele razy siedziałam i płakałam z bezsilności ale przeżyłam i teraz jest już co raz lepiej mimo to gdy teraz myślę o czwartym dziecku to jednak chyba poczekałabym jeszcze z conajmniej rok , chciałabym spokojnie nacieszyć się ciążą i maluchem.
              Finansowo na razie jeszcze nie odczuwamy jakieś drastycznej różnicy ale zakup porządnych 3 par butów zimowych to już nie to samo co zakup 1 pary czy dwóch , to samo wyjścia do kina, cyrku czy na basen.... bilety dla 5 osób dają już niezłą sumkę.
              Ja muszę jednak otwarcie przyznać że u nas po pojawieniu się 3 dziecka wiele zmieniło się na lepsze, nie wiem czy to tak po prostu czy mobilizacja z naszej strony była większa.


              moja wspaniała trójeczka Dawid(2003),Martynka(2005),Maja(2008)
              • kasia0606 Re: trzecie dziecko - świadoma decyzja 07.12.10, 15:19
                Nasze dziewczyny maja 15, 10 i 2 lata. Dla mnie to idealnie. Nigdy nie bylo zazdrosci, nigdy nie mialam poczucia ze ktoras jest zaniedbana. Szczegolnie przy 3 corce. Starsze byly na tyle duze, ze od dawna mialy swoje kolezanki, zajecia. Chetnie mi pomagaly przez cala ciaze i potem jak Kornelia byla malutka, zawsze byly pod reka. Same sie wrecz narzucaly do pomocysmile Teraz tez. W zasadzie Kornelia ma 3 mamy i 1 tatusiasmile Nie musze o nic prosic. Jak widza, ze cos sie dzieje, trzeba wyjsc to same sie angazuja.
                Jezeli chodzi o finanse to coz, ja akurat mam niecodzienne podejscie. Na chleb z maslem wystarcza, na ubrania tez, a ze nie sa markowe, ze nie jezdzimy 3 razy do roku na narty( ale lato spedzamy w Hiszpanii lub poludniowej francji), ze nie jadamy w restauracjach, mamy mieszkanie na kredyt a nie dom ( ale kazda ma swoj pokoj), za to zawsze stac nas na dobre ksiazkismile. Kwestia podejcia. Ja nie pracuje od 1999 roku. Utrzymuje nas maz. Cos za cos. Ja jestem zadowolona ze swojego zycia i gdybym byla mlodsza to pewnie bysmy sie zdecydowali na jeszcze jedno dziecko.
                • andaba Re: trzecie dziecko - świadoma decyzja 07.12.10, 19:22
                  Ja decyzję o trzecim dziecku podjęłam świadomie, miałam 23 lata. Niestety, ciąża skończyła się po kilkunastu tygodniach. Po kilku miesiącach spróbowałam ponownie, tym razem sie udało.
                  Tez chciałam przynajmniej trójkę z małą różnicą wieku i nigdy nie żałowałam tej decyzji.
                  Śmialismy się nawet niedawno z mężem, że teraz robię podchody, żeby się gdzies wybrać z dwójką maluchów (3 latka i pół roku), a kiedyś załatwiałam wszystko z trójką, z których najstarsze nie miało 3 lat. Miałam wszystko świetnie zorganizowane.

                  Nie pracowałam od momentu urodzenia najstarszego dziecka, więc od wielu lat mam finansową równowagę, smile A że to dość minimalistyczna równowaga, to się już przyzwyczaiłam (zresztą nawet jakbym wróciła do pracy, toż kokosów bym nie zarobiła...).
                  • kasialip5 Re: trzecie dziecko - świadoma decyzja 13.12.10, 20:09
                    Ja mam 3 synków (4, 2 lata i 4 msc) i mam 27 lat. Dwóch starszych synków urodziłam jeszcze przed obroną pracy mgr. U nas pracuje tylko mój mąż, ja zajmuje się chłopcami. Sytuację finansową mamy dobrą, ale posiadając 3 dzieci trzeba liczyć się z tym, że miesieczne wydatki znacznie wzrastają. My już odczuwamy różnicę szczególnie przy planowaniu wakacji, zakupie biletów lotniczych, czy płaceniu czesnego za prywatne przedszkole dla starszaków.
                    --
                    • anggie2 Re: trzecie dziecko - świadoma decyzja 15.12.10, 22:23
                      u mnie trzece dziecko to czytsta niespodziankasmile
                      cięzko bylo sie oswoic z myśla ze bedzie nas wiecej. Było ciezko na poczatku poniewaz miedzy srednim i małym jest 2 l róznicy. Ale teraz jest juz cudnie, najmlodsze zaczynaja sie juz razem bawic. Organiazcja jakas jest . Finansowo jest cienko. Przydałoby si wrócic do pracy. Pieneidzy starcza na przezycie od wyplaty do wyplaty, nie chodzimy na zadne super wypady, z wzszytskim trzeba sie liczyc. Najstarszy chodzi na dodatkowy angielski i basen. Ale jakbym miala posłac tak 3 dzieci na raz nie bylo by mnie stac na to.
                      Musze wracac do pracy i tego sie boje , bo niestey zacznie sie robienie czegos kosztem rodziny . Takie zycie , pracowac trzeba .
                      Mam chłopców w wieku 9l :3,8 l i 1,5 roku
Pełna wersja