magdak_1977
15.12.10, 22:40
Bo mnie okropnie

Moj maz pracuje w duzej, miedzynarodowej firmie i u niego wszytskie tego typu okazje - wigilia, jajeczko oraz bardziej sluzbowe - zakonczenie projektu, zakonczenie roku, rozpoczecie czegos tam itp. "okraszane" sa takimi "pracowniczymi" spotkaniami. Tyle, ze te "spotkania" to zwykle imprezy w dobrych lokalach, z muzyka, piciem, czasem tancami , tyle ze jedynie dla owych pracownikow. Ja czuje sie okropnie i to nie dlatego, ze mam jakies powody do zazdrosci, ale ze po prostu tak jest - on pracuje, to idzie, bo musi/wypada/chce, a ja zostaje w domu z calym inwentarzem. Czy Was tez denerwuja takie wyjscia, czy juz po prostu liczne ciaze i gromada dzieci nie pozwalaja mi obiektywnie patrzec na takie sprawy?
Pozdrawiam
m.