Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"?

15.12.10, 22:40
Bo mnie okropniesad Moj maz pracuje w duzej, miedzynarodowej firmie i u niego wszytskie tego typu okazje - wigilia, jajeczko oraz bardziej sluzbowe - zakonczenie projektu, zakonczenie roku, rozpoczecie czegos tam itp. "okraszane" sa takimi "pracowniczymi" spotkaniami. Tyle, ze te "spotkania" to zwykle imprezy w dobrych lokalach, z muzyka, piciem, czasem tancami , tyle ze jedynie dla owych pracownikow. Ja czuje sie okropnie i to nie dlatego, ze mam jakies powody do zazdrosci, ale ze po prostu tak jest - on pracuje, to idzie, bo musi/wypada/chce, a ja zostaje w domu z calym inwentarzem. Czy Was tez denerwuja takie wyjscia, czy juz po prostu liczne ciaze i gromada dzieci nie pozwalaja mi obiektywnie patrzec na takie sprawy?

Pozdrawiam


m.
    • kasia0606 Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 16.12.10, 08:16
      Tezsmile I to nie chodzi o zazdrosc ale dla mnie praca to miejsce zarabiania pieniedzy a nie rozrywki. tej szukamy wspolnie. Moj maz spiewa w chorze i tam tez sa tego typu spotkania ale to mnie nie wkurza. Moze dlatego, ze to chor meskibig_grin I ze na wiekszosc imprez zony chorzystow tez sa zapraszanetongue_out
      • sunny_34 Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 16.12.10, 10:49
        U nas kiedyś tak było - kiedy Mąż pracował w "dużej międzynarodowej firmie". Teraz prowadzi małą, własną firmę i przy okazji urodzin kogokolwiek- jest herbatka i torcik, ale to chyba jakoś z 2 godzinki pod koniec pracy. Festyn rodzinny - zazwyczaj 2 razy do roku, z zabawami dla dzieci, dla całych rodzin oczywiście.
        Firmowe wyjazdy , kilkudniowe ( częso spotykane np. w firmach medycznych) to chore. Rano szkolenie - potem koncert - ostatnio śpiewala Budka Suflera na przykład i dyskoteka na koniec. Jezeli to koniec dla niektórych. Myślę że nie sprzyja to więziom rodzinnym, a juz szczególnie wtedy gdy są jakieś kłopoty, kryzysy a jak dobrze wiemy te zdarzają się w nawet najlepszych związkach.
        • w_iika Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 16.12.10, 11:13
          Mnie to nie przeszkadza, nie zdarza się to często, kilka razy w roku. Mój mąż ma zawsze wyrzuty sumienia, że on wychodzi, a mnie zostawia samą z dziećmi i wieczornymi rytuałami, więc staram się jęczeć mniej niż zwykle, żeby on szedł bez wyrzutów sumienia. W zeszłym roku opuścił lunch przedwigilijny, bo byłam w końcówce ciąży, sama go o to prosiłam, bo bałam się , że w razie porodu nie zdąży dojechać. Mnie jest tylko troszke przykro, że on pije dobrego szampana, a ja, karmiąca, odkąd sięgam pamiecią, zadowalam się czymś codziennym... smile
          • chiyo28 Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 16.12.10, 11:52
            ja mam do tego typu imprez stosunek obojetny. Moze dlatego, ze oboje pracujemy i każde z nas uczestniczy u siebie w pracy. Nie przeszkadzaja mi ani spotkania wigilijne, ani jajeczka, ani tez wyjazdy firmowe/szkolenia.
            Wcale nie mam meżowi za złe, jeśli z grupą przyjaciół 2 razy w roku wyjedzie na "integracje" firmową. Ostatnio był na firmowym połowie krabów w Norwegii. Wyjeżdżał smutny, przybity kłopotami i wogóle nie miał ochoty tam lecieć. Wrócił i go nie poznałam, uśmiechniety, wypoczęty z tysiącem pieknych zdjęć w aparacie. Przez 2 dni opowiadał jak było. I byłam zaskoczona, że meżczyźni na takich wyjazdach typowo meskich maja podobne tematy co kobiety na kobiecych wink Obgadali kłopoty " z babami", z dzieciakami, z autami itd. Odpoczął od pracy, od dzieci, ode mnie. Niby tylko kilka dni, a dobrze wpłyneło na niego, na nas. ja i dzieci zdążyliśmy sie stesknić wink Zreszta ja tez lubie takie swoje firmowe wyjazdy, kiedy dzieci z mężem zostaja w domu.
            • joxanna Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 16.12.10, 14:27
              Niespecjalnie. Dopóki pracowałam, to nawet lubiłam te wyjścia, bo miałam fajnych ludzi w pracy. A firma nie przesadzała i to było 1-2 razy do roku. Teraz nie pracuję, ale spotykam się z koleżankami czasem, to niech i M coś ma z życiasmile
    • chubus Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 16.12.10, 14:52
      hehe u nas to ja chodze na imrezki a M siedzi z maluchami.co nie zmiania faktu,ze i tka nie przepadam
    • goska81-gryfino Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 16.12.10, 20:24
      U mojego M nie ma takich imprez. Są jedynie dwie imprezy w roku, ale za to dla całych rodzin. Jedna to Dzień Dziecka, na wyjeździe, cały dzień, mnóstwo ludzi, grill, konkursy, bardzo dużo atrakcji dla dzieci plus spore paczki ze słodyczami (chociaż z tego co pamiętam, to w tym roku nie było), a druga to na przełomie czerwca i lipca wyjazd do Międzywodzia. Każda rodzinka dostaje domek, no i przez weekend się byczymy, byle pogoda dopisałasmile Jedyne "imprezy" męskie to po prostu popijawy organizowane w plenerze, na działce u któregoś z kolegów. Tych nie lubię, choć zdarza się to bardzo rzadko.
    • anna_sla Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 16.12.10, 21:14
      hmm, trudno powiedzieć, nie jestem w takiej sytuacji. U mojego męża w pracy są dwie imprezy w roku, na które idą sami pracownicy, impreza najczęściej w plenerze, pieczony świniak, alkohol, tańce, impreza do "ostatniego" bywalca. Natomiast nie ma Wigilii, a w karnawale jest impreza dla dzieci z Mikołajem itd. I na tą imprezę można przyjść w obojętnie w jakim składzie, nawet z teściową przy boku. No i wiadomo jak wypadnie jakieś pożegnanie kogoś kto odchodzi na emeryturę, czasem jakieś imieniny ktoś postawi, ale zwykle trwa to max 2 godziny.

      Wydaje mi się, że chyba też ruszałoby mnie trochę to o czym piszesz.
      • tamcia35 Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 17.12.10, 09:57
        U mojego "M" w pracy tylko składają sobie życzenia i tyle , żadnych "posiadówek" , na wyjazdy "integracyjne" nie jeździ, chyba niezbyt lubi...nie uczestniczy też w corocznym wyjeździe na "Dzień energetyka" ... Nikt nie pije nawet kieliszka szampana bo wszyscy dojeżdżają samochodami big_grin
        wyjątkowo spokojny egzemplarz mi się trafił wink
        a drinka czy kieliszek wina wypija ze mną lub jak nas odwiedzają przyjaciele kilka razy w roku smile
        taki domator wink
        • benignusia Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 17.12.10, 11:50
          kiedy mieszkaliśmy w PL i mąż pracował w firmie gdzie takie imprezy się zdarzały,starał się wymigać zwyczajnie,domator z niego i wolał posiedzieć z córką w domu niż pić z ludzmi którzy przewaznie dzieci jeszcze niemieli....
          • monhann2 Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 17.12.10, 15:38
            W Polsce zaczyna powoli byc tak, jak jest od zawsze w innych krajach. Im lepsza firma, tym organizuje tego typu imprez wiecej. Oznacza to tylko szacunek i wdziecznosc za prace pracownikow. Nie ma co sie z tego powodu zloscic i zlorzeczyc. Miejmy klase i tolerujmy wyjscia naszych mezow/partnerow na takie imprezy, wymigiwanie sie od takich wyjsc nie jest mile przyjmowane przez pracodawce. W koncu jesli ustalilo sie, ze maz przynosi pieniadze a my wychowujemy dzieci i prowadzimy dom, to jest to jakby obowiazek wynikajacy z bycia zatrudnionym w danej firmie.
            • blizniaki14 Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 18.12.10, 10:32
              No mnie by takie częste to trochę denerwowały. bez sensu to jest, przecież praca to praca, nie zabawa, poza tym w takich dużych firmach, możemy ze sobą dobrze pracować, ale niekoniecznie wszyscy się przyjaźnić i chcieć razem aż tak się bawić (disco itp.). Jest to sztuczne bardzo. I ten przepych Wigilia to Wigilia, a nie alkohol, tańce hulanki wink
              Nie sprzyja to czasem faktycznie rodzinnym więziom, bo nie jeden facet ok pobawi się kulturalnie, a drugi np. podpuści trzeciego, jeśli są podchmieleni mocniej i mogą głupot narobić niestety. Kobiety też zresztą czasem nie lepsze sad głupie to jakieś

              My na szczęście nie chodzimy na takie imprezy, mąż ma taką pracę, że na jego Wigilijce ja jestem. A ja jak pracowałam w państwowym przedszkolu, to się z dziewczynami składałyśmy i szłyśmy na kolację + ciacho tak na 2 godzinki i tyle smile
    • bornholmka Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 19.12.10, 00:52
      Nie denerwuja mnie, lubie, sama chodze, maz tez.
    • elgosia Re: Czy denerwuja Was wigilie "pracowe"? 29.12.10, 12:07
      Mnie denerwuje to, że imprezy nie są w godzinach pracy, że wyjazdy integracyjne zahaczają na niedzielę i że tyle kasy na to idzie, że wolelibyśmy dostać ja do ręki niż zmuszać się do takich wyjść. Mąż może jeszcze lubi, bo ma dość fajne towarzystwo w pracy, ale ja nie lubię zostawać sama z dziećmi. Z dziećmi to jeszcze moge zostać, gorzej jak idą spac. JA nie lubię samotnych wieczorów. Czuję się nieswojo w cichym domu i wydaje mi się wtedy, że ktoś się za chwilę włamie (nigdy w okolicy włamań nie było, ale mi wtedy wszystko stuka i puka, że raz sąsiad z latarką obszedł teren, bo mi sie coś zdawało).
      Nota bene u mnie wyjazdy kiedyś były, teraz szkolenia sa na miejscu, ale że to szkoła, więc pod koniec sierpnia i co roku jest problem, co zrobić z dziecmi. Ostatnio starsze podesłałm do znajomej, a młodsza wzięłam ze sobą.
Pełna wersja