praca zawodowa

22.12.10, 10:37
cześć dziewczyny - no przyznaję się: chciałabym mieć trzecie, ale nie wyobrażam sobie nie pracować zawodowo. Mam dwójkę w wieku: 3,4 (przedszkole) i 1,7 (żłobek) i ciągle się zastanawiam czy przy trójce małych dałabym radę pracować na etacie.. Czy są wśród Was mamy pracujące zawodowo z trzema i jak to u Was wygląda?
pozdrawiam
    • mama.rozy Re: praca zawodowa 22.12.10, 11:19
      mam taką znajomą-z czwórką dzieci,trójka wczesno- szkolna.
      urobiona po łokcie,pomimo tego,że pomaga jej rodzina,a ona sama częśc pracy może zrobic w domu.
      ja nie polecam(pracy,nie dzieckawink).
      ale może są i takie,które sobie radzą...
      • verdana Re: praca zawodowa 22.12.10, 13:47
        Ja pracuję, nigdy na jednym etacie. Zawsze miałam dwa, albo przynajmniej etat+prace dodatkową, nawet przy niemowleciu.
        Tylko moja praca jest bardzo specyficzna, nie wymaga codziennej obecności 8 godzin w pracy, czesto była wieczorami czy w weekend. Natomiast słabo wyobrazam sobie codzienną praćę od 8 do 16.
    • sophie2202 Re: praca zawodowa 22.12.10, 17:48
      Mam trójke dzieci ponizej 5 roku zycia, cały czas pracuje na pełny etat, nie bede ukrywac, ze jest mi ciezko ale daje rade. U mnie minusem jest to, ze mieszkamy za granica bez rodziny, a plusem , że maz pracuje w nocy wiec w dzień moze zająć się dziecmi. czasami obydwoje padamy ze zmęczenia i przede wszystkim niewyspania ale to jedyna opcja dla nas na dzień dzisiejszy.
      • anka_zz Re: praca zawodowa 22.12.10, 22:34
        A niepełny etat bierzesz pod uwagę (pracodawca przełknąby?)
        Jesli tak to jest to nienajgorsze rozwiązanie, bo wracasz o jako-takiej porze z pracy i zdążysz jeszcze sporo w domu pobyć i porobić (wiąże się z tym proporcjonalnie mniejsza kasa).
        Znam 2 mamy z 3 dzieci pracujące zawodowo i dają radę ale faktycznie mówią, że chciałyby mieć więcej czasu, w szczególności dla rodziny.
        Jeśli nie trzeba iść do pracy ze względów finansowych lub pod groźbą utraty pracy, ja osobiście skłaniam się za pobyciem trochę z dziećmi w okresie tych najmłodszych lat kosztem poluzowania spraw zawodowych, ale to tylko moje zdanie.
        • anggie2 Re: praca zawodowa 22.12.10, 22:56
          hmm smile ja wlasnie od polowy stycznia wracam do pracy zawodowej( od 10-18 na marginesie) i nie wiem jak to bedzie , ale musze spróbowac , bo z praca cieżko i z kasa tez coraz cięzej. Sprobuje , jak nie dam rady to zrezygnuje.
          Mysle ze nie ja jedna z trojka pracuje zawodowo , przeciez to bylo by nie realne zeby kazda matka majaca powyzej 2 dzieci nie pracowala, albo pracowała na pol etatu?

          Pewnie te ktore sa zapracowae nie maja czasu na takie fora jak naszesmile
          • mamaanieli Re: praca zawodowa 22.12.10, 23:05
            czwórka dzieci, najstarsze prawie 9 lat, najmłodsze prawie 3. pracuje i nie zamierzam przestać. wolny zawód, ale na etacie - z koniecznością konrketnego dojezdzania do pracy. bywa cięzko, ale w domu byloby duuuużooooo ciężejwink
          • 2007e Re: praca zawodowa 28.12.10, 11:43
            Realne jest, bo ja nie pracuje, ale jak tylko mały sie odchowa (tak do 2,5 roku a ma 1,5), to ja zaraz zaczynam szukac pracy. NIe wiem jak to bedzie z praca przy trojce, ale mozliwe to na pewno jest. Zapewne cos odbywac sie bedzie kosztem czegos, ale jakos ludzie do tej pory zyli, wiec i zyc beda.
    • ira.e Re: praca zawodowa 22.12.10, 23:58
      Trójka dzieci - szkoła, przedszkole i jedno z nianią w domuwink Czasami jestem wykończona, ale pracuję na cały etat i w pracy muszę myśleć - jestem księgowąwink
    • hyris Re: praca zawodowa 23.12.10, 09:53
      trójak dzieci (5, 3 i 10 miesiecy); dwójka w przedszkolu, trzecie z nianią, ja po 8 godzin w pracy plus dojazdy; rodziny an miejscu brak, pani do sprzątania brak.... żyjemy smile nie jest łatwo, czasem beznadziejnie trudno... ale jak mamanieli napisała... w domu byloby jeszcze gorzej wink
    • chubus Re: praca zawodowa 23.12.10, 09:56
      Ja pracuję zawodowo przy trójce, oczekujemy na czwartego malucha i nadal mam zamiar pracowac.Praca na wysokim stanowisku czyli mam ten przywilej,ze czas pracy nienormowany.
      i wszyscy sa zadowoleniwink
    • judytak Re: praca zawodowa 23.12.10, 10:34
      mam 4 i cały czas pracuję / pracowałam, normalnie na etet, 8 godzin dziennie
      ale też zawsze miałam opiekunkę do dzieci (teraz już nie ma, najmłodszą z przedszkola odbieraja dzadki, reszta już samodzielna)

      jeśli mogę radzić, to trzecie owszem, ale za jakieś 2-3 lata, najlepiej żebyś była na macierzyńskim wtedy, kiedy pierwsze idzie doszkoły, a drugie będzie już w przedszkolu

      pozdrawiam
      Judyta
      • martynix78 Re: praca zawodowa 27.12.10, 12:30
        dzięki dziewczyny za odpsmile
        no masz rację judytak - za 2-3 lata byłoby najmądrzej, tylko trzeba syndrom pustej macicy do tego czasu przyhamowaćwinkwink - no i czy to nie byłaby za duża różnica wieku, czy najmłodsze wogóle mogłoby się z rodzeństwem 5 lat starszym bawić?
        moje już sie razem bawią (mała ma 1,7 i jest między nimi 1,9 różnicy, a 5cio i 10cio latek - nie widze tego...
        • judytak Re: praca zawodowa 29.12.10, 12:45
          > 5cio i 10cio latek - nie widze tego...

          a ja widzę :o)

          jak w tej chwili:
          synowie lat 13 i 9 razem budują z LEGO, grają w gry planszowe, w jakieś wojny, bakugany, czy ja wiem, w co...

          syn lat 9 i córka lat 4 budują całe miasta z klocków, torów kolejowych, ze zwierzętami itp., przebieraja się za jakieś duchy, ganiają się po całym mieszkaniu, wychodzą na podwórko i kopią w piachu / śniegu

          ja tam odczuwałam parcie na kolejne dziecko dopiero jak poprezdnie dawało się wysypiać ;o)

          pozdrawiam
          Judyta

    • trojkowamama Re: praca zawodowa 23.12.10, 15:07
      4 dzieci, najmłodsze 7 miesięcy. Pracuję, ale na część etatu, tzn. 2 razy w tygodniu. Do najmłodszych najmuję wówczas opiekunkę.
      • mamanadii Re: praca zawodowa 23.12.10, 19:56
        Trójka dzieci poniżej 5 lat i pracuja właściwie non stop tylko z przerwamy na macierzyński, cale ciąże tez przepracowałam. A teraz od roku jestem na swoim i pracowałam nawet jak najmlodsza miała tydzien. Ona spała a ja pracowałam. Pracuje koło 8-9h dziennie.
        Jest ciężko, bardzo ciężko, ale ja już się przyzwyczaiłam do funkcjonowania w pewnym niedoczasie.
    • salomea_ Re: praca zawodowa 26.12.10, 19:53
      mam trójkę: 2,5; 4,5 i 6,5. Niby w przedszkolu/szkole, ale chorują. Dorabiam, kiedy jestem sama w domu. Nie potrafię sie skupić na pracy, kiedy przeszkadzają mi dzieci.

      Pisałam doktorat do trzeciej ciąży. Frustrujące było dla mnie pracowanie, kiedy co chwilę dziecko coś chce, kichnie itp. Ale jakoś obroniłam się na miesiac przed trzecim porodem.

      Nie chciałam opiekunki, ale nie wytrzymuje już nerwowo cały dzień z dziećmi. Toteż rwę sie do pracy. W końcu przecież przestaną tyle chorować, podrosną.
    • mruwa9 Re: praca zawodowa 27.12.10, 15:15
      znam pracujace matki 4-5 dzieci..i to na kierowniczych stanowiskach, wymagajacych ustawicznego doksztalcania sie. Sama mam trojke i praca nie jest problemem. Dla mnie problemem byloby siedzenie w domu jako pelnoetatowa mama..Jesli ktos chce pracowac, to dzieci mu w tym nie przeszkodza, a jesli ktos nie chce pracowac, to kazdy powod bedzie dobry, zeby znalezc usprawiedliwienie, ze sie nie da. Mysle, ze im dluzej siedzi sie w domu na macierzynskim/wychowawczym, tym powrot do pracy jest trudniejszy. To dotyczy tez bezrobocia, nie tylko urlopu macierzynskiego. A jak to wyglada logistycznie? Dzieci do przedszkola, do szkoly, my do pracy. Dopoki dziecko za male na przedszkole, zmienialismy sie z mezem, np. ja pracowalam 2 dni, maz 3 dni, na zmiane opiekujac sie dziecmi, teraz ja pracuje na 80%, maz na 100%, ale modyfikujemy nasz grafik, tj. raz jedno z nas konczy wczesniej , odbiera dzieci i szykuje obiad, pomaga w lekcjach itd itp, a drugie z nas w tym czasie pracuje do pozna, potem zmiana. Da sie. Chciec to moc.
      • verdana Re: praca zawodowa 27.12.10, 16:16
        O, to wcale nie jest takie proste. Ja też wymieniałam się z mężem, taka mielismy pracę. Teraz mąż nie mógłby się wymieniać - ma być w pracy i tyle.
        Nie da się też ukryć, ze "da się" oznacza nie tylko zycie w niedoczasie i zmęczenie, ale brak czasu dla dzieci. Pamiętam, jak bawilam sie z dzieckiem i pomyslałam "Jak moge tak tracić czas, praca czeka" - i po sekundzie zrozumiałam, ze coś tu jednak jest nie tak.
        • 2007e Re: praca zawodowa 28.12.10, 11:50
          Tutaj sie zgadzam. Ja tez chcialabym pojsc do pracy, ale wybralam opieke nad dzieckiem. Wysokosc moich zarobkow bylaby niewspolmierna do tego co dzialoby sie z dziecmi i domem tongue_out
      • chrust5 Re: praca zawodowa 27.12.10, 19:07
        Zgadzam sie z mruwa: dla mnie tez problemem byloby bycie pelnboetatowa mama. Zwariowalabym i podchodze z ogromnym uznaniem do kolezanek, ktore to robia, nie wariuja i sa zadowolone z zycia.
        Mamy trojke: 2 x czterolatki i 2,5, starszaki w przedszkolu, mlodszy z niania do 15.30 (w razie potrzeby zostanie tez ze starszym chorym, tylko wtedy staramy sie zwalniac wczesniej), potem ja, potem maz. Czasem dziadkowie wespra, ale nie mozemy na nich liczyc na stale, mimo ze miejscowi - po prostu juz mocno starsi panstwo, a maja tez duzo wlasnych spraw. Pracuje we wlasnej kancelarii - wychodzi ok. 5-6h dziennie, w domu najczesciej juz nie. Grunt to dobry maz, wspierajacy w dziele i dobre = szybkie dojazdy.
    • mamawif Re: praca zawodowa 27.12.10, 18:29
      trójkę mam
      pracuję smile
      a żeby było ciekawiej - zatrudnia mnie moja własna siostra (mająca 4 małych dzieci) i własną, prężnie rozwijającą się firmę smile
    • kaeman Re: praca zawodowa 28.12.10, 13:07
      Mam trójkę (9 lat, 5 lat, 2 lata) i pracuje cały czas, przez wszystkie ciąże, tylko byłam na urlopach macierzyńskich. Dzieciaki w szkole, przedszkolu i żłobku. Mąż pracuje całymi dniami. Ja pracuje w szkole w tygodniu i w weekendy, ale za to przynajmniej jestem z dziećmi całe święta, wakacje, ferie, wtedy pracującym rodzicom najtrudniej zapewnić dzieciom opiekę - tutaj trzeba się zastanowić, jak dacie radę w tych wolnych dniach. Nie jest lekko pogodzić pracę z dziećmi, ale zdecydowanie chcieć to móc, a czym mamy więcej do zrobienia, tym lepiej się organizujemy.
      A z trójką dzieci nie jest trudniej,no może na samym początku, jak najmłodsze jest malutkie - ale to szybko mija.
      Moje córeczki są tak za sobą stęsknione po całym dniu, że po południu same się bawią i zajmują sobą - nie wyobrażam sobie jedynaka w domu, który by marudził żeby się z nim bawić.
      A ja jestem szczęśliwsza, że chodzę do pracy, ze coś robię dla siebie - nie mogłabym siedzieć w domu.
      • martynix78 Re: praca zawodowa 29.12.10, 11:31
        fajnie poczytać, że da sięsmile
        pozdrawiamsmile)
    • lodziazero Re: praca zawodowa 10.01.11, 22:28
      Pracuje na cały etat. Dzieci 5,3,1. Młodsza dwójka w żłobku, starszak w przedszkolu. Z racji przywileju dla karmiacych wychodzę godzine wczesniej z pracy i zamierzam to jeszcze ciągnąć przez rok (ile się da) Niestety dojazd do roboty to prawie godzina w jedna i druga strone wiec i tak w domu mnie nie ma 9h. I gdyby nie ciągłe choroby dwójki + od czasu do czasu choroby trzeciego dziecka to mogłabym powiedziec ze jest nieźle.
      Gdyby nie pomoc teściowej, która może do nas przyjechac nawet na kilka miesiecy jak jest potrzebna to nie mogłabym pracować zawodowo. a tego sobie nie wyobrażam
      • bess Re: praca zawodowa 10.01.11, 23:23
        Mam troje dzieci, pracuje na cały etat,bo muszę zrobić specjalizację ( w trakcie 5 lat specjalizacji jest limit 2.5 r na wszystkie urlopy macierzyńskie i zwolnienia- z drugiej strony nie chciałam czekac z prokreacją, az skończe, bo pewnie zawsze byłoby cos po drodze). Jest trudno z dwoch względów- rano i po południu wiecznie pośpiech- rano , bo muszę zdążyc na 8.00- dzielimy sie z mężem odprowadzaniem dzieci, po południu, zeby zdążyc odebrać je przed 17.00. No i kiedy choruja- najcześciej zostaje z nimi moja mama ( bo przecież nie zachorują na raz, tylko po kolei), czasem my bierzemy zwolnienia. Plusem jest obserwowanie radosnej, kłótliwej i żywej gromadki- myśle, ze jest spory przeskok "logistyczny"pomiedzy 2 a 3 dzieci, bo i samochód trzeba większy, i na placu zabaw trudniej ogarnąc. Nie wiem, dlaczego taki respekt wzbudza troje dzieci, mi się wydaje, ze czwórka to już jest wieksze wyzwanie smile))
        Odpowiadając na Twoje pytanie- jak najbardziej polecam troje, a do pracy- zdecydowanie na niepełny etat.
        • azetka_mama_adasia Re: praca zawodowa 13.02.11, 13:49
          mam trójkę i zawsze wracałam do pracy po 8 mies od ur dziecka, dasz radę jak każda mama która ma dzieci i pracuje......
          mnie tylko szlag trafia kiedy chore dzieci sa w domu z nianią a ja w pracy..... zła jestem najbardziej na siebie oczywiście.
    • emiliah Re: praca zawodowa 15.02.11, 10:37
      Mam trójkę 2, 6 i 9 lat. Pracuję na pełny etat i od czasu do czasu łapię małe zlecenia (głównie przy projektach unijnych). Mąż - etat w służbie cywilnej + prowadzenie szkoleń jak się trafią. Ze względu na stanowisko (główny księgowy) mam nienormowany czas pracy. Dzieci w szkole, przedszkolu, najmłodsze w domu z babcią (po babcię trzeba rano jechać, a po pracy odwieźć)). Na wychowawczym był ostatnio mąż (do 1,5 roku dziecka), ze starszymi byłam ja (do 2 i do 1,5 roku), ale wtedy miałam niższe stanowiska i było łatwiej o zastępstwo. Od września babcię zwolnimy i najmniejsze pójdzie do przedszkola.
      Kasa ma znaczenie, ale ja przede wszystkim chcę pracować.
      • martynix78 Re: praca zawodowa 24.02.11, 17:41
        azetka - rozumiem Twoje uczucia przy chorobach. Mam dokładnie tak samouncertain
        emiliah - gratulacje i sukcesow i organizacji. Może też mi się uda (jestem na dobrej drodzewink
        ...tylko okazało się, że mam przeszkodę której nie przewidziałam: mąż..sad
    • tylko_mama Re: praca zawodowa 24.02.11, 20:52
      Ja też podziwiam mamy domowe. Nie wyobrażam sobie zrezygnowania z pracy zawodowej. Wytrzymywałam najdłużej rok (przy najstarszym), potem przy kolejnych po pół roku.
      Teraz mają 16 lat, 5 lat i 3 latka. Najstarszy kończy gimnazjum, ale jest nastolatkiem z poważnymi problemami wychowawczymi i wymaga nadzoru, wsparcia i mojej obecności, średni w przedszkolu, ale póki co więcej choruje, niż chodzi (rekord to 3,5 tygodnia w przedszkolu bez przerwy). Najmłodsza z nianią.
      Pracuję po 8 godzin dziennie, raz w tygodniu 9 lub 10. I jak położę dzieci tez czasem pracuję. Teraz zaglądam na forum i przygotowuję analizę na jutro.
      Myślę, że kluczem jest pomoc drugiej osoby: niani, męża, babci, bo nie można być w dwóch miejscach na raz i kiedy wychodzimy z domu, ktoś musi nas zastąpić.
    • asiak21 Re: praca zawodowa 03.03.11, 13:15
      Mam trójeczkę i pracuję zawodowo. Codziennie rano odwożę do żłobka, przedszkola i szkoły a po pracy odbieram z tych instytucji. Jestem zdana raczej na siebie, bo mąż za granicą. Zmniejszyłam sobie etat do 3/4, bo nie dawałam rady z zawożeniem i odbieraniem dziewczynek, bo niestety te instytucje nie są położone za blisko siebie no i do tego korki sad Pracuję bo chcę, a nie muszę. W domu dostawałam świra.
Pełna wersja