kar.ola123
06.01.11, 15:52
W dniu 2 stycznia, czyli dokładnie w terminie, o godz. 16.57 urodziłam ślicznego synka. Ważył 2850 g i miał 54 cm. Dostał 10 pkt. Mały jest chudziutki i ciągle głodny, a ja nie nadążam z produkcją, więc na razie dokarmiam go dodatkowym mleczkiem ze strzykawki. Mam nadzieję, że kiedyś dogonię jego rosnące w tempie logarytmicznym potrzeby
Od wczoraj jesteśmy w domku. śpię 1,5-3 h/dobę bo mały śpi głównie w międzyczasie przy odbijaniu i jedzeniu, a staram się każdą wolną chwilkę poświęcić dziewczynkom. Siostry zapatrzone w brata jak w obrazek, miziają, gładzą go, zadają mnóstwo pytań, pokazują mu swoje zabawki, opowiadają różne rzeczy. Młodsza córka trochę zazdrosna o mamę, widać że bardzo przeżywa. Na razie nie wiem w co ręce włożyć, próbuję się na nowo zorganizować.