Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak?

08.01.11, 21:23
Moja mała Zuzia ma niecałe 5 miesięcy ale już dostaje 3 antybiotyk sad
najpierw dwa razy zapalenie płuc i teraz oskrzela.
Dwóch starszych chłopców chodzi do przedszkola i co chwile coś przynoszą do domu.
Pediatra prawie na mnie nakrzyczała ze w takich wypadkach to ja powinnam izolować mała od chłopaków. No i tu mam pytanie.
Jak to w praktyce rozwiązać? Teoretyzowanie mnie nie interesuje bo znam smile
z mała jestem cały dzień, później moja mama odbiera chłopaków wracając z pracy i podwozi do domu. no i tu sie zaczyna jazda bo z całą trójką funkcjonuję do powrotu męża z pracy czyli jakies 2-3 godziny. No coby było trudniej to jak oni sie pochorują to do przedszkola nie chodza i wtedy siedzę w domu z całą trojką 10 godzin non stop. Jak odizolowac malą od chłopaków przez tyle czasu skoro jestem sama.
Jak mówie lekarce ze nie bardzo wiem jak to zrobić to ostatnio na mnie fuknęła że to wszystko przez to że "ta cała dzieciarnia z przedszkola przynosi" - pokazując na kaszlących chłopaków.

i jeszcze jedno.
Czy antybiotyk naprawde jest potrzebny przy zapaleniu oskrzeli?
    • eps Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 08.01.11, 21:25
      uprzedzając niektóre posty.
      chłopaki muszą do przedszkola chodzić bo ja w domu pracuję i przy tylko zuzi to jakos daję radę, no ale przy trójce w domu to juz nic nie dam rady zrobic.
    • asia889 Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 08.01.11, 21:38
      Jak dla mnie takie izolowanie jest niewykonalne. Bo co? Zamknąć ją samą w pokoju i tylko nakarmić i przewinąć? To raczej nie mój styl zajmowania się dzieckiem.

      Na pociechę powiem, że miałam podobnie z moim najmłodszym. Starsi ciągle coś przynosili z przedszkola i mały łyknął 3-4 antybiotyki przez swoje pierwsze pół roku. A potem spokój. Choroby przechodzi najlżej ze wszystkich. Choć nie ukrywam, że pierwsze bańki dostał jak miał 7 miesięcy.
      • stasihelenka Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 01:39
        Jak dla mnie zachowanie i wypowiedzi lekarki są szokujące sad
        Nie pociesze Cię jednak, bo i ja w praktyce nie wyobrażam sobie takiego "odizolowania", kiedy dzieci jest wiecej, połączonego z normalnym funkcjonowaniem życia rodzinnego.

        Dużo zdrówka dla Dzieciaczków smile
        • juleg Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 09:51
          U mnie izolowanie niewykonalne, zwłaszcza trzylatek ciągle obcałowuje bratawink
    • juleg Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 09:50
      Mam ośmiomiesięcznego niemowlaczka i nie choruje pomimo starszych braci przedszkolaków, nie jest na piersi? To najlepsza ochrona.
      Te antybiotyki osłabiły Ci maluszka niestety, teraz łapie łatwiejsad
      • tamcia35 Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 10:21
        Moje dzieci bardzo rzadko chorują, o antybiotykach nie wspomnę bo lalami ich nie biorą.U nas co najwyżej katar i jakiś lekki kaszel i kurowanie sokiem malinowym , pulmexem, olbas i miodem ... Ale ja też nie wyobrażam sobie jak miałabym izolować maluszkę? To nie wykonalne, nawet u nas ze starszymi dziećmi i z dużo ilością pokoi... Zachowanie lekarki dla mnie szokujące... radzę może zmienić pediatrę? Z przepisywaniem antybiotyków też lekarze przesadzają ...

        zdrowia Wam życzę kiss
    • mamanadii Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 11:29
      Doskonale Cię rozumiem. Najmłodsza ma 10m-cy i wczoraj skonczyła 5-ty antybiotyk. Jestem załamana. Najstarsza chodzi do przedszkola od 1,5roku, średnia dołączyla do niej od tygodnia. U mnie problemem są zapalenia uszu z wyciekiem. Do konca nie wiem czy to starsze przynosza, bo standard jest taki: pojawia się katar, zapalenie uszu a później okazuje się ,ze kojeny zab wyszedł. Mała ma juz 8 zebów i kazdy byl okupiony chorobą.
      A w odpowiedzi na Twoje pytanie, nie izoluję bo nie mam takiej możliwości, to jest poprostu niewykonalne.
      Pocieszjące jest moze to jak teraz przechoruje to szybciej nabierze odporności.
      Na piersi była 10m-cy.
      • mamatroojki Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 11:52
        Mnie izolowanie też nie wychodzi, węc najmłodszy "łapie" wszystko od starszego rodzeństwa. Nasza lekarka, mama trójki nastolatków, powiedziała mi, że dla niej to też było niewykonalne, doradziła mi jak próbować zapobiegać rozwojowi infekcji, katarków itp., aby unikać sytuacji kiedy podanie antybiotyku jest konieczne ... Nasze dzieci inhalujemy, mają przedłużone kąpiele w trakcie przeziębień (namiastka inhalacji), na kaszel syrop malia albo cebulowy robiony w domu, jeśli nie gorączkują to spacerujemy, wychodzimy na basen, na sanki itp.
        • bkoniecz Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 12:00
          U mnie chore dziecko wędruje do babci i tam spokojnie rozpieszczane dochodzi do siebie. Taka izolacja chorego z bonusemsmile
          • eps Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 12:10
            Mała na piersi ale i tak łapie od chłopaków.
            Szczególnie młodszy czesto do niej dobiega i wołając prosto w jej buzię woła "Co tam Zuzia". no i jak sobie do niego gadam, proszę upominam, ale on i tak ciągle sie zapomina i ciągle pyta ze smutną mina 'dlaczego nie moge?". noszę mała w chuście ale przecież czasami muszę ją z niej wyjąc. U nas też syrop z cebuli, czosnek, inhalacje, nacierania, soki, bańki i takie tam. Co do babci to nie mam jak dać chorego sad ,bo jedna nie ma siły się zajmować małym dzieckiem (bo ja mam tylko małe dzieci na razie smile ) a druga musi pracować i tez odpada. Troche mnie pocieszyłyście z tym izolowaniem, bo juz myślałam ze tylko ja jakas nienormalna jestem i nie potrafię tego zrobic.
    • kasia_stu Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 12:46
      Zachowanie lekarki bardzo mi się nie podoba. U mnie odizolować całkowicie się nie da, staram się ograniczać kontakty, ale im Janek jest starszy tym jest to trudniejsze. na pocieszenie mogę powiedzieć, ze moje zaraziły Janka ospą jak miał 3 miesiące od tego czasu przechodził ponad 6 razy zapalenie oskrzeli z trzema pobytami w szpitalu, niezliczone ilości drobniejszych infekcji. Antybiotyk dostawał często ale sam organizm nie dawał rady. Teraz jak widzę , że infekcja może rozwinąć się w zapalenie oskrzeli to stawiam mu bańki to pomaga i zazwyczaj unikamy antybiotyku.
      • juleg Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 14:05
        Jeżeli na piersi to widocznie po antybolach jest tak wyjałowiona, że łapie wszystko. Starszakom polecam sok z aloesu a malutką koniecznie probiotykami podratuj, nawet miesiąc po zakończeniu leczenia.
        Organizm dziecka po antybiotyku przypomina spalony las, pomyśl jak ciężko jej dojść do siebie...
        • benignusia Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 14:12
          kurcze to ja też z tych którzy nie izolują bo niemają jak.choć moje dzieci dużo nie chorują,miewają katary i podbiegają do noworodka itd...jednak dziwna ta lekarka z takim wyrzutem bo nie kazdy ma taką czy inną możliwość....
          • sli-maczek Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 15:53
            Wlasciwie to niewiele wniose do watku, moge sie tylko pod nim podpisac. Najmlodszy(2mce) wlasnie po 2antybiotykach (zapalenie oskrzeli.podobno podaje sie antybiotyk malym dzieciom ze wzgledu na mozliwosc powiklan w postaci zapalenia pluc.samo zapalenie oskrzeli nie wymaga podania antybiotyku.ale w PL lekarze sa z tym ostrozni). Nie da sie izolowac.Maly jest obcalowany. Wlasciwie to nawet ciezko znalezc mu msce do spokojnego spania, bo dzieciaki ciagle go wynajduja i sciskaja. Nie ma sie co tym przejmowac.Trzeba to po prostu przetrwac.Proponuje mocno zadbac zeby starsze nie lapaly infekcji, czyli czosnek asekuracyjnie, miod itp.Wtedy nie beda tez zarazac mlodszego.Zycze zdrowka!
            • mama.rozy Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 16:21
              nawet nogami się mogę podpisacsmile
              dobra rada-izoluj młodą od lekarzawink
              a sama pijesz cos na odpornośc?jak karmisz to mała też dostanie.no i cały cazs coś osłonowo w trakcie antybiotyku.
              powodzenia
              • verdana Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 19:12
                Rada o izolowaniu od lekarza jest super. Popieram.
                Pomijajac inne sprawy - pani doktor nie słyszała o tym, ze w zamkniętych pomieszczeniach baterie i wirusy i tak sobie swobodnie latają i nie da się ich zamknąć w jednym pokoju?
    • anna_sla Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 20:34
      ja zawsze dzielę dzieci na chore i zdrowe. Mam dwa pokoje tylko. W jednym przebywają chorzy, w drugim zdrowi. Do chorych zaglądam rzadziej (w zależności jeszcze jakie osobniki tam siedzą), zazwyczaj siedzą za zamkniętymi drzwiami, mają full serwis przyjemności, bajek bez ograniczeń no i najczęściej w tym pokoju jedzą (donoszę stoliczek malutki), ew. jedzą PO zdrowych dzieciach w kuchni. Zdrowe dzieci są oddzielone nie tylko drzwiami pokoju chorych, ale i przedpokojem i bramką w drzwiach. To jest tak naprawdę minimum zabezpieczenia, bo wirusy i tak krążą, mogę je nawet na sobie przenieść, a przecież doglądac dzieci muszę. Jedynie córka jak miała szkarlatynę nie zaglądałam do niej prawie wcale w godzinach gdy mąż był w pracy. Ona o tym wiedziała, że tak być musi, dostała ode mnie na pocieszenie mały drobiażdżek - zabawkę, bajki jakie chciała. Jest na tyle duża i rozsądna, że śmiało mogę zostawić ją samą sobą, nie nabroi. Pierwszy dzień smuciła się i popłakiwała trochę, na drugi dzień doceniła tą wolność, rzadko zdarza się jej, że ma pokój wyłącznie dla siebie, bo dzieli go z chłopcami.

      Chorzy na ogół śpią w naszym pokoju, aby mieć ich na oku. Sporadycznie zdarza się sytuacja odwrotna. Mam kilka przenośnych materacy składanych, dmuchanych i jeszcze te ich łóżkowe da się wyciągnąć, więc mogą spać gdzie chcą.

      Nie pamiętam, nie wiem jak to jest w przypadku niemowląt, ale dzieci starsze niekoniecznie od razu potrzebują antybiotyku przy zapaleniu oskrzeli. Ja swoim wyleczyłam zap. oskrzeli syropem czosnkowym, a innym razem inhalacjami.
      • verdana Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 21:51
        No, nie wiem. Do starszych chorych dzieci mozna nie zagladać, ale do kilkulatkow? Można przeoczyć coś ważnego, poza tym dziecko, ktore wie, ze jak będzie chore, to bedzie samo - może ukrywać chorobę.
        Nie chodzi o to, ze dziecko nie nabroi, ale o to, ze jak źle się czuje, to jest samo. Jestem dorosła, abyłobymi bardzo przykro, gdyby zamiast sie mną zająć zostawiono mnie w pokoju, unikając kontaktu.
        Czy nie wydaje Ci się, ze dziecko uznaje w takim wypadku, ze choroba jest czymś złym?
        • anna_sla Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 10.01.11, 13:16
          tak jestem wyrodna i należy mi się ukamienowanie. Rzucisz pierwsza??
          • verdana Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 10.01.11, 13:21
            Cóż, gdybym izolowała własnie teraz mojego nastolatka, nie zauważyłabym prawdopodobnie, ze lezy na tapczanie, nie czyta, nie oglada telewizji, nie gra - tylko lezy. Mimo, ze nie ma wysokiej temperatury, nie kaszle specjalnie, nie ma kataru.
            Dwie godziny takiej obserwacji wystarczyly, abym pobiegla do lekarza. Lekarz stwierdził, ze przyszłam w ostatniej chwili - cięzkie zapalenie oskrzeli, schodzace do płuc. Jutro miałby zapalenie płuc jak w banku.
            Ty bys tego nie zauważyła - dziecko nie kaszle, nie skarzy sie, jest cicho.
            Uwazam, ze Twoje postępowanie nie jest wyrodne, ale bardzo ryzykowne.
            • anna_sla Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 10.01.11, 18:45
              ale ja nie będę z Tobą dyskutować, bo Ty wszystko wiesz najlepiej. Nie potrafisz obrać oceny/osądu konkretnej osoby czy wg Ciebie nadaje się na matkę czy nie tylko wyszukujesz byle pretekst aby się doczepić (matek idealnych nie ma i każda jakiś błąd popełnia, tylko dla Ciebie WSZYSTKIE są nie do przyjęcia), dlatego ja nie czuję się zobowiązana tłumaczyć CI z detalami jak to wygląda. Może ja w Twoim wieku też będę taka mądralińska, ale mam nadzieję, że nie. Kiedyś mówiłam Ci, że wiedzę masz fantastyczną, ale "używaj" jej tam gdzie naprawdę jest potrzebna.
              • verdana Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 11.01.11, 17:02
                Cóż, życzliwie uprzedziłam Cie czym grodzi nie wchodzenie do dziecka. To Twoje dzieci, nie moje - chcesz ryzykować przeoczenie istotnych obajwów - Twoja sprawa.
                Lekarz mojego syna powiedział, ze przyszlismy w ostatnim momencie przez zapaleniem płuc. Jesli uwazasz, ze obserwacja chorego dziecka jest bezsensowna - OK.
                Ale uwazam, że to jest wyjatkowa lekkomyslność.
                • anna_sla Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 11.01.11, 23:01
                  > Do chorych zaglądam rzadziej (w zależności jeszcze jakie osobniki tam siedzą)
                  > Jedynie córka jak miała szkarlatynę nie zaglądałam do niej prawie wcale w godzinach gdy mąż był w pracy.

                  PRAWIE ROBI WIELKĄ RÓŻNICĘ wink gratuluję czytania ze zrozumieniem
    • justinka_77 Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 22:16
      Nie izoluję, do niedawna nie miałam nawet możliwości lokalowych. Teraz mam, ale u mnie inna sytuacja, bo najgorsze paskudztwa znoszą najmłodsze, a 3-latki ciężko zamknąć w pokoju i zakazać kontaktu z resztą. Efekt aktualnie mamy taki, że wszyscy cierpią na dolegliwości żołądkowe... poza psem big_grin
      Lekarka, bez komentarza.
    • zdunia1979 Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 09.01.11, 23:07
      Nie da rady! Łatwo powiedzieć. Spróbuj trochę uodpornić synów. Tran norweski i może probiotyki, tak na stałe im włącz. To naprawdę najlepszy sposób!
      Ja mam 8 latka i dwuletnie bliźniaki.
    • annalorenka Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 10.01.11, 14:42
      Mam w domu dziewięciomiesięcznego synka, który ma trzech starszch braci - jeden chodzi do pierwszej klasy a drugi do starszaków. Trzeci jest ze mną w domu z niemowlakiem. Izolowanie niewykonalne! Jedyne rozwiązanie to wypisanie starszych z przedszkola - tu lekarka ma rację, to oni przynosza wszystkie świństwa.
      Mój najmłodszy jest obecnie też juz na trzecim antybiotyku, PIerwszy brał jak miał 4 tygodnie - najstarsi przyniesli do domu kaszel i katar (bez gorączki), zarazili maluszka i skończyło sie sepsą i pobytem w szpitalu. Mój trzeci synek jak był niemolwakiem też dużo się zarażał. Oboje byli na piersi.
      • verdana Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 10.01.11, 14:49
        Mogę pocieszyć. Z mojego doswiadczenia wynika, ze te "przechorowane" w dzieciństwie najmlodsze potem chrują b. rzadko. Mój syn jest chory po raz pierwszy chyba od siedmiu lat.
        • bess Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 10.01.11, 22:48
          podpisuje się pod większością - nie da się odizolować. tak ze swojego doświadczenia (dzieci 7, 4.5, 3 lata- najstarszy i najmłodsza chorowali najwięcej, srednia zwykle kończyła katarem, za to teraz jak coś złapie, to przerabia- jednak "mści sie" to ze nie nabrała wcześniej odporności) to co mogłam zrobic- pilnowałam, żeby sie nie całowali, nie jedli tą sama łyżką, dużo wietrzyłam+lekki chłodek w mieszkaniu- bo w chłodzie mikroby się wolniej mnożą, dziecko chore spało z nami, a nie w pokoju dzieci ( wietrzenie po nocy), u starszych uodparnianie- polecam syrop Immunoglukan od 3 rz- jestem mile zaskoczona, bo po podawaniu w tym "semestrze" tylko jedno dziecko brało antybiotyk, co jest dla mnie nowością ( najmłodsza nie dostawała, bo nie skończyła jeszcze wtedy 3 lat)- no i w miarę mozliwości ruch na świeżym powietrzu - to takie moje sposoby. A przy infekcji- częste oczyszczanie nosa, oklepywanie, syrop cebulowy, jak tylko pojawił sie zielony gil- u syna z reguły zawsze schodził na oskrzela - dawałam mu do nosa maśc Bactroban (akurat jestem lekarzem i często sama ich leczę, ale też juz są starsi , przy niemowlętach to też nie byłam taki kozak i wolałam, zeby pediatra osłuchał). myśle, ze u dzieci przy obecności zmian osluchowych zawsze stosuje sie antybiotyk ( bo zbyt duże ryzyko powikłań, np. przejścia w zapalenie płuc) no i u dzieci przeważa przyczyna bakteryjna, u dorosłych w 90% przyczyna jest wirus i leczy sie czesto objawowo. No i może malutka ma jakąs predyspozycję alergiczną? w sumie to zbyt wczesnie, by ocenic - czasem właczenie na początku infekcji inhalacji z leków rozszerzajacych oskrzela może pomóc zapobiec rozwojowi zapalenia oskrzeli- ale to już musi pediatra ocenic.Pozdrawiam Was i życzę nabrania odporności.
    • mamawif Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 10.01.11, 23:22
      izolować?
      ja nawet nie próbuję big_grin
      też mam trójkę.
      I ten sam schemat co u ciebie - chłopcy z przedszkola przychodzili z katarem, mała miała zap. oskrzeli/płuc
      w wieku 5 mc miała za sobą 3 antybiotyki i pobyt w szpitalu sad
      wykryto też u niej wadę serdeszka, i generalnie nastawiano mnie, że każdą infekcję będzie ciężko przechodzić ;/
      Trwało to jakiś rok. Potem było coraz lepiej smile Teraz miała antybiotyk, po pół roku przerwy więc nie jest żle wink
    • dasia_23 Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 11.01.11, 09:19
      U mnie na starszych świetnie działa Bioaron C - ale dopiero widać poprawę po tygodniu przyjmowania. Ja bym powalczyła o wygaszenie infekcji u starszych, bo na to co załapie malutka nie masz za bardzo wpływu. Jedyne o czym ja bym pomyslała to jedzenie przez Ciebie preparatów z czosnkiem, może trochę przejdzie do mleka smile i pomyśl o podawaniu jej witaminy C ale regularnie - nie pamietam czy dla niemowląt są jakieś preparaty ale może są.
      I jeśli Ty masz katar czy kaszel to karm w maseczce.
      Mam 4-latka i 7-latkę i mały pierwszą infekcję złapał jak miał 1,5 roku a mała 6 tygodni - mimo że nie miała starszego rodzeństwa.
      Niestety dzieci urodzone jesienią mają troszkę trudniej z infekcjami jesienno-zimowymi.
      W maju będzie już dobrze smile
    • ana-76 Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 11.01.11, 14:29
      pierwsze co bym zrobiła to zmienila pediatre !!!!
      Mój lekarz daje antybiotyk jako ostateczność. Mamy sporą przestrzen ale nie wyobrażam sobie bym miała Jaśka odizolować od dwóch przedszkolaków. Franek jak tylko wraca z przedszkola to zaraz obściskuje Jaśka, przytula, głaszcze. Ostatnio byl chory i nawet gdy go gnałam od miesięczniaka to i tak go całował.
    • nusiazz Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 13.01.11, 10:09
      Moim zdaniem powinnaś zmienić lekarza, albo idź z małą do alergologa. Mój średni dokładnie tak samo jak Twoja malutka w wieku 5-ciu miesięcy dostawał trzeci antybiotyk, ale pediatra nie krzyczała na mnie o izolowanie starszaka (wówczas przedszkolaka) tylko skierowała nas do alergologa i jak się okazało miała rację. Dziś ma 10 lat i od tamtego czasu już nie dostawał antybiotyków. Mimo że jest alergikiem i u niego pierwszy kaszel prawie zawsze zwiastuje zapalenie oskrzeli. Trafiłam na tak świetną pediatrę, że moje dzieci zawsze wyciąga z chorób bez antybiotyków. Dzięki temu (tak mi się wydaje) nie chorują tak często jak ich koleżanki i koledzy....
      Izolowanie nie ma sensu, no i chyba nie masz ochoty na to żeby dzieci przeprowadziły się do babci.

      --
    • salomea_ Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 21.01.11, 20:38
      niewykonalne i bez sensu. Jeszcze gdyby dziecko z gorączką rzeczywiście leżało grzecznie w łożeczku, to by mogło być trzymame w jednym pokoju. Ale moje dzieci zwykle nie miewaja gorączek i kiedy są chore, wesoło grasuja po całym domu.

      swoją droga staram sie pilnować, zeby dzieci nie kaszlały na siebie - zakryć dłonią, odwrócic się.

      Poza tym 'co cię nie zabije, to cię wzmocni' - myślę, ze moje trzecie dziecię jest i tak całkiem odporne.

      Mam fajna pediatre, która antybiotyk naprawdę zapisuje w ostateczności. Toteż dzieci rzadko go biorą. Antybiotyk jest oczywiscie na zakażenia bakteryjne - nie wirusowe. na wirusy nie działa - tylko osłabia organizm, bo zabija dobre bakterie w układzie pokarmowym. Ale jak nawet pulmicort/pulneo nie działa, no to trzeba antybiotyk, trudno.
      • moniplus2 Re: Izolowanie chorego dziecia od reszty, jak? 23.01.11, 21:12
        No jak lekarka mogła takie bezsensowne rzeczy mówić. Izolowanie dzieci jest niewykonalne.Przecież nie zamkniesz dziecka w pokoju. Pocieszę Cię, że ja mam to samo. Obecnie najmłodsza ma zapalenie oskrzeli i antybiotyk sad U mnie średniak przynosi wszystko co "najlepsze" z przedszkola a starszak ze szkoły. Teraz chorują mi już od grudnia i nie możemy wyjść na prosta z tymi chorobami. Ale przy trójce dzieci to normalne ze jeden drugiego zaraża.Pocieszam się że kiedyś będzie lepiej ale póki co te choroby mnie wykańczają sad Ale co mam zrobić-chodzę do lekarza non stop bo nie mam wyjścia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja