lynette
17.01.11, 15:47
Wzięłam do ręki piątkowe "Co jest grane" i tak mi się zrobiło przykro. Tyle ciekawych rzeczy dzieje się w mieście: filmy, kabarety, wystawy. A ja nie mam możliwości skorzystania z tego. Kiedy przeprowadziłam się do dużego miasta, cieszyłam się, że daje tyle możliwości, jakich nie ma w mieścinie, a teraz nie mam możliwości się tym cieszyć. Nie mamy tu dziadków, rzadko nas odwiedzają, a jak już to z mniejszym lub większym fochem. Nie mamy z kim zostawiać dzieci i bywać tu i tam.
No dobra, w czwartek byliśmy na koncercie Kultu, a to tylko dzięki cudownej koleżance z pracy, która sama pochodząc z rodziny wielodzietnej, rozumie, co czujemy.
I tak myślę, jak wiele jeszcze czasu upłynie, aż znów będziemy wolniejsi, ale wtedy będziemy już starymi dziadami