gronkowiec złocisty

25.01.11, 15:51
Dziewczyny pocieszcie, albo chociaż pozwólcie sie wygadać.
Moja najmlodsza ma teraz 11 m-cy i juz 5 antybiotyków za sobą.
Od poł roku choruje na uszy. Pierwsze zapalenie ucha jakie miała to od razu z ropą i peknięciem blony bębenkowej. Niestety takie zapalenia to tylko antybiotykiem.
W czasie ostatniego robiony byl wymaz, który pokazał paciorkowce i to,ze antybiotyk który wtedy dostawala dożylnie jest nieskuteczny. Teraz po 10 dniach kuracji juz wlasciwym antybiotykiem zrobilismy wymaz kontrolny z nosa (poprzedni był z ucha, bo peklo wtedy) i owszem nie ma paciorkowca jest gronkowiec zlocisty.
Niby wiedziałam, że bedzie chorowac bo starsze przynoszą, ale to przechodzi juz moje pojęcie o chorowaniu.
Teraz powtarzam wymaz i jak potwierdzi się gronkowiec to czeka ja kolejny antybiotyk.
Boje się o to jak te wszystkie leki odbija sie na jej zdrowiu.
Starsze tez maja problemy z uszami, coraz bardziej wyglada to na wade genetyczna budowy trabki słuchowej u wszystkich ( powoli wykuczamy inne przyczyny).
Czy Wasze dzieci tez tak chorowaly za mlodu a z wiekiem było juz lepiej. Jak w takim tempie bedzie brała antybiotyki to zaraz bedzie na wszystkie odporna.
Ile kasy, zdrowia i nerwow kosztuja mnie te choroby. Rece opadaja.
    • 2007e Re: gronkowiec złocisty 25.01.11, 16:12
      U nas najwieksze problemy mial najstarszy z uszami (czesto kilka razy w roku). Gronkowca stwierdzono mu w nosie, ale ponoc to wcale nie jakas wielka tragedia. Czesto mamy gronkowca i o nim nie wiemy. Problemy z gornymi drogami oddechowymi (wycinanay migdalek w 3 r.ż.) mial odkad skonczyl 10 m-cy, a zakonczyl dopiero w 1 klasie. Raz, że wyrósł, a dwa to trafil na odpowiedniego laryngologa, a mial ich kilku w zyciu.
      • mama-fifika Re: gronkowiec złocisty 25.01.11, 17:02
        no to ja Cie pociesze..moj mlodszy dostal pierwszy antybiotyk w trzeciej dobie swojego zycia,czyli jeszcze w szpitalu..okazalo sie ,ze ma bakterie w moczu...no i po zakonczonej kuracji wyszlismy do domciu,nieswiadomi co nas przez najblizsze miesiace czeka..to byl początek kwietnia..w drogami moczowymi problemow nie mielismy,ale zaczely sie inne..juz w czerwcu pierwsze zapalenie płuc..no i oczywiscie antybiotyk..a potem to juz jakos polecialo..tylko w lipcy obylo sie bez,a tak od sierpnia miesiąc w miesiąc antybiotyk..konczyl jeden,mijal tydzien i zaczynal kaszlec znowu..zblizal sie srodek miesiąca a ja wiedzialam,ze zaraz bedzie mial znowu zapalenie oskrzeli i antybiotyk..sierpien,wrzesien,pazdziernik..dosłownie..do glowy by mi nie przyszlo,ze mozna tyle chorowac..no w sumie to moge powiedziec,ze on nie zdrowial..fakt faktem,ze na początku leczylismy sie w naszej przychodni i moze to byl błąd..lekkie swisty w oksrzelach i odrazu antybiotyk...ilu lekarzy pozniej nawiedzilam to nie zlicze..w koncu trafilismy na panią doktor,ktora postawila na inhalacje i pojawilo sie swiatelko w tunelu...odstepy między infekcjami zaczely sie wydluzac,nawet sie zdarzalo,ze nie mimo "czegos" w oskrzelach nie podawalam antybiotyku i z tego wychodzil...ostatnie zapalenie,ale płuc,mial w marcu,czyli w swoj roczek...nie obylo sie bez antybiotyku..ale to bylo ostatnie...pozniej lipiec i wrzesien juz "tylko " angina,czyli jakby wszystko zatrzymalo sie na gorze...no i od wrzesnia spokoj...tzn powiem tak..to nie jest to,ze on nie choruje,tzn kaszle dosyc często,miewa masakryczne katary,ale wychodzi z tego bez niczego..czasami podaje Pulneo,nawet nie ide do lekarza...pokaszle pare dni i koniec..nic wiecej...jestem normalnie w szoku..bo to dotego co bylo to normalnie krok milowy...wtedy raz zakaslał i nastepnego dnia mial zapalenie oskrzeli,teraz kaszle i nic...po paru dniach zdrowy...na pewno ma na to wplyw to,ze juz jest starszy (prawie 2 lata)..odporność na pewno lepsza..organizm sam sobie radzi z wirusami..wczesniej duzo dało tez to,ze trafilismy na dobrego lekarza..takiego ktory zanim przepisze antybiotyk zleci badania i za wszelką cenę probuje tego antybiotyku nie podac..jak trzeba to daje,ale probuje tez inaczej..dobry lekarz to podstawa...ale z wiekiem naprawde dzieci wyrastają,o ile pewnie nie ma jakiegos innego podloza tych chorob..u nas oczywiscie od początku podejzenie alergii,ale czy faktycznie tak bylo ??? nie wiem...ale kazdy kolejny antybiotyl to błędne kolo..organizm po nim oslabiony..ehh...dobrze wiem co czujesz,jeszcze pare miesiecy temu jak ktos by mi powiedzial,ze Szymon bedzie zdrowy to bym nie uwierzyla,a jednak..niestety trzeba to przejść..ale oczywiscie rozne badania nie zaszkodzą...zycze wytrwalosci...
    • monhann2 Re: gronkowiec złocisty 25.01.11, 17:46
      Duzo malych dzieci przechodzi kuracje antybiotykowe, bo duzo dzieci choruje na roznorakie infekcje. Niestety, nie jest to bez konsekwencji dla zdrowia. Najgorsze to zachwianie flory bakteryjnej organizmu przez ciagle przyjmowanie antybiotykow i zabijanie jednoczesnie tych "dobrych" bakterii. W konsekwencji czego moze dojsc do drozdzycy organizmu. mam nadzieje, ze wraz z antybiotykami lekarz przepisal dziecku leki oslonowe tzw probiotyki??? Nie wystarczy pic kefir czy jesc jogurt, to stanowczo za malo!!! Wiem, bo sama bylam ofiara drozdzycy i unikam antybiotykow jak ognia. Czasem jednak trzeba wiec koniecznie probiotyki!!!
      • anna_sla Re: gronkowiec złocisty 26.01.11, 05:56
        a mogę spytać jak objawia się drożdżyca??
        • monhann2 Re: gronkowiec złocisty 26.01.11, 15:02
          www.grzybica.info.pl/grzybica/drozdzyca-candida-albicans/
          Drozdzyca inaczej nazywa sie kandydoza lub grzybica, z tym, ze grzybica ma tez inne znaczenia np grzybica paznokci itd Drozdzyca jest zwykle ogolnoustrojowa.
          U mnie przez wiele, wiele lat glownymi objawami byly wzdecia, gazy, burczenie w brzuchu, ciagly glod na slodkie i pieczywo, uczucie zmeczenia, bole glowy itd. Najgorsze jednak byly problemy z ukladem trawiennym. Wszystko przez powtarzajace sie kuracje antybiotykowe przepisywane bez umiaru przez lekarzy na moje problemy z zatokami!!!! Teraz, mozna powiedziec, jestem wyleczona, ciagle jednak biore profilaktycznie probiotyki i trzymam sie z dala od antybiotykow. Musze bardzo uwazac na zatoki, w zimie zawsze, zawsze w czapce, nie wychodze z domu po umyciu glowy itd.
          • julia56 Monhann2 27.01.11, 13:53
            monhann2 napisała:

            > U mnie przez wiele, wiele lat glownymi objawami byly wzdecia, gazy, burczenie w
            > brzuchu, ciagly glod na slodkie i pieczywo, uczucie zmeczenia, bole glowy itd.
            > Najgorsze jednak byly problemy z ukladem trawiennym. Wszystko przez powtarzaja
            > ce sie kuracje antybiotykowe przepisywane bez umiaru przez lekarzy na moje prob
            > lemy z zatokami!!!!
            Jak to zdiagnozowałaś? badanie z krwi, z kału?
            ------------------------------
            "uwieeeelbiam tą piosenkę. Ale tylko troszkę." by Miki
            • monhann2 Re: Monhann2 27.01.11, 20:31
              Tak, mozna z kalu. Ja akurat mialam robione specjalne testy u lekarza medycyny naturalnej, tzw naturopaty (nie mieszkam w Polsce) Te testy to cos podobnego do testow na alergie. Wyszlo mi, ze mam grzyba w organizmie, jak i inne toksyny (roztocza, plesn itd)
      • mamanadii Re: gronkowiec złocisty 26.01.11, 10:19
        Oj wyobraź sobie,ze są lekarze którzy probiotyków ptrafia nie zapisać. Ja małej oczywiście daję, teraz to nawet 2-3 tygodnie po antybiotyku. Jest u niej podejrzenie alergii wiec odpadaja jogurty i kefiry.
        Mam naprawde nadzieje, ze wyrosnie z tego. Wiem,że czasami jak dziecko wpadnie w błedne koło chorowania to cięzko jest je wyciagnąć z tego. Moja najstarsza jak kiedys zaczela to w 2,5 miesiaca wzieła 5 antybiotyków, ten pietay to juz w szpitalu jak lezała z atypowym zapaleniem płuc.
        Oby wyrosły, dzieki dziewczyny, czasami samo wygadanie się pomaga. Już mam siły na kolejne zmagania.
        • agasobczak Re: gronkowiec złocisty 27.01.11, 08:24
          Moja rada... jak w wymazie wychodzi paciorkowiec to warto to dziecko zaszczepić na pneumokoki. Szczególnie jak są starsze w rodzinie. Pneomo bardzo czesto atakują uszy i stąd te chorobska
          • mamanadii Re: gronkowiec złocisty 27.01.11, 09:16
            Wiem o tym, dlatego cała trójka jest zaszczepiona na pneumokoki, najmłodsza nie jest zaszczepiona tylko na meningokoki.
    • elgosia Re: gronkowiec złocisty 27.01.11, 14:55
      U nas przyczyna infekcji uszu był przerost migdałów. Ale to pewnie już diagnozowaliście... Osobiście na wszelkie choroby polecam inhalacje, starszym dzieciom syrop z cebuli i ... wyprowadzkę na wieś. Odkąd mieszkamy w domu pod miastem dzieci nie chorują. Ale to chyba najdroższy lek...
      • mamanadii Re: gronkowiec złocisty 28.01.11, 22:09
        Mieszkamy w domku pod miastem, inhalujemy, migdał u najstarszej juz wyciety, a dzis rano znowu 40st i zapalenie ucha. Obłęd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja