sli-maczek
26.01.11, 10:25
Moje dzieci (4 i 2,5) maja okropny kaszel! Wlasciwie jakas tam infekcja ciagnie sie u nich juz z miesiac, z okresami tylko kataru, lekkiego pokaslywania, u mlodszego nawet jakiegos zapalenia spojowek w miedzyczasie. Generalnie dzieci sa nadal pelne zycia, nie ma mowy o zadnej goraczce, ale kaszel u mlodszego stal sie okropny! W nocy nie mogl przestac kaszlec dobre pol godziny. A ja sie glowie czy isc do lekarza. Wiem ze dziewczyny mieszkajace w kraju w wiekszosci mnie przeklna, ale tutaj na wyspach nauczono mnie, ze antybiotyku sie ot-tak nie podaje. No i czekam! A w glowie tysiace mysli...czy nie przesadzilam?Czy jednak nie powinny dostac juz antybiotyku?Robie im inhalacje, daje nurofen i wapno....powiedzcie jak wy reagujecie? Do lekarza? Czy jeszcze probowac, skoro sa w bdb formie?