carteria12
31.01.11, 17:09
Kochane Mamy,
Mam pewien problem z teściową. Generalnie bardzo dobrze się rozumiemy i bardzo lubimy, ale jest jedna rzecz, która czasami sprawia, że nie wiem czy jej "uczucia" do mnie są prawdziwe. Po krótce:
Mam straszną alergię na kocią sierść, a tesciowa była szczęsliwą posiadaczką 4 kotów dachowych i jednego persa. W ciągu 10 lat małżeństwa z kotów ostał się jeden a ja nabawiłam się astmy, bo teściowa albo okłamywała, że koty nie wchodzą do domu, albo był argument, że wszystko pomyła itd itp. W tej chwili każdą wizytę u niej odchorowuję, jestem na wziewach przez 1,5 tygodnia, acc itp a nadal jest "foch" i niezrozumienie, dlaczego nie chcę przyjeżdżać na obiadki i imprezki. Słuchajcie, czy ja jestem NIENORMALNA, PRZEWRAŻLIWIONA???
Dodam, że ani męzowi ani dzieciom nie zabraniam odwiedzać dziadków a i u nas mogą się zjawiać, kiedy chcą i bez zaproszenia i z zaproszeniem na obiad.
Jesteście takie doświadczone, co o tym sądzicie?
Pozdrawiam