Wyjezdzacie same?

02.02.11, 14:19
ciekawa jestem
bo ja wlasnie jade smile i sie wszyscy pytaja, a co z dziecmi
kurde, czy moje dzieci ojca nie maja?
potem wieeeeelkie zdziwienie i nabozny podziw, ze chlop ze SWOIMI dziecmi zostanie, bedzie ubieral, karmil, prowadzal do przedszkola i tesknil za zona, ktora z kolezankami sloninke na plazy grzeje wink

przyznam, ze zaskoczyly mnie te pytania, pomijajac kwestie wyjazdow solo, bo nie kazdy chce/moze, to co jest tak dziwnego w tym, ze mezczyzna moze ogarnac wlasne dzieci przez 2 tygodnie?
wasi faceci daliby rade? zakladajac, ze nie maja problemow z urlopem, a wy znikacie na jakis czas, bo choroba/wyjazd/cokolwiek

watek z emamy o rozpuszczonych facetach polozyl mnie ostatecznie.. to juz dzieci niektore mniej obslugowe sa
    • bibba Re: Wyjezdzacie same? 02.02.11, 15:03
      tak, pierwszy raz wyjechalam sama jak bylam w ciazy z drugim i od tego czasu robie to regularnie i dzieci zostaja z m. najdluzej nie bylo mnie 5 dni, zazwyczaj wyjezdzam na 3 dni (weekend), ale robie to regularnie.

      moj m swietnie sobie radzi.
      • w_iika Re: Wyjezdzacie same? 02.02.11, 15:47
        Nie wyjeżdżam, bo od zawsze karmię, i nie chce narażać męża na stres pozostawienia z dzieckiem przyzwyczajonym do maminego mleka. Ale gdybym zechciała zabrać ze soba ssaka, mąz spokojnie zostałby z dwójką. I nawet chodzi mi to po głowie od pewnego czasu...smile
        • verdana Re: Wyjezdzacie same? 02.02.11, 17:51
          Wyjechałam na miesiąc, kiedy miałam dwójke i zostawiłam meza z 2 i 5 -latkami.
    • kaeman Re: Wyjezdzacie same? 02.02.11, 18:11
      no jeszcze nie wyjeżdżałam sama, bo nie miałam takiej okazji, ale myślę że nie byłoby z tym problemów. Maż często zostaje sam z dzieciakami jak ja wychodzę z koleżankami, świetnie sobie daje radę. Mąż sam wyjeżdża z dzieciakami na wakacje na dwa tygodnie i jest ok.
      Nie widzę w tym nic dziwnego, a faceci ze wszystkim dadzą sobie radę tylko trzeba pozwolić im się wykazać smile
      Jak będę miała okazje na wyjazd bez rodziny, to mąż pierwszy będzie mnie zachęcał abym wyjechała.
      Życzę udanego wyjazdu smile Nie ma to jak zadowolona i wypoczęta mama i żonka
    • urge Re: Wyjezdzacie same? 02.02.11, 19:21
      Ja nie wyjeżdżam na dłużej. Organizacyjnie nie widzę problemu, mój mąż radzi sobie z obsługą dzieci, był nawet z dwójką (wtedy 5,5 i 3 lata) przez dwa tygodnie na żaglówce -ja wtedy zostałam w domu z niemowlakiem którego jednak baliśmy się wziąć na łódkę. Jednak na samotny wyjazd na tydzień czy dwa szkoda by mi było urlopu mojego męża -zdecydowanie wolę z nim spędzać ten czas, jest wtedy zupełnie inaczej niż na codzień smile
      • modrooczka Re: Wyjezdzacie same? 02.02.11, 22:24
        Ja niedługo wyjeżdzam na 5 dni. Mąż mnie zachęca. Oczywiście rodzina uważa, że "męża na loterii wygrałam" i jaki to on dzielny. W domu rozpanoszy się teściowa, ale póki mnie nie ma to mi nie przeszkadza, nawet lepiej, dzieci pobędą z babcią, bo kiedy jestem to ona nie chce przychodzić.
        • andaba Re: Wyjezdzacie same? 02.02.11, 22:36
          Jedyne solowe wyjazdy jakie odbyłam w ciągu ostatnich 15 lat to te na porodówkę...

          I podejrzewam, że prze kolejnych 15 się to nie zmieni (najwyżej oddział smile )
          • rene41 Re: Wyjezdzacie same? 02.02.11, 23:11
            No ja jak narazie bylam raz sama w polsce i to na tydzien smile miałam sporo do załatwiania spraw z dziecmi było by to niemozliwe. Niewyieram sie nigdzie sama nawet na oddział zabieram meza hihi.
    • aedo Re: Wyjezdzacie same? 03.02.11, 09:05
      Ja mam tylko jedno dziecko (no, drugie w drodze) i jak ostatnio pojechałam na niecały tydzień w swoje rodzinne strony, to się z 10 osób dziwiło, że nie z małym i z kim on został i takie tam. Ciekawe, że jak mąż kilka razy w roku wyjeżdża w delegacje na tydzień czy 2, to nikt się nie pyta, z kim mały zostanie. Ludzie traktują jako oczywiste, że matka ma się zająć, a ojciec to jakiś cud, jak się zajmie. Kiedyś sama szłam do osiedlowego sklepu po południu, a sąsiadka się ze zdziwieniem pyta "gdzie mały?" - to już dziwne jest, że z ojcem na chwile został?
      A tak poza tym, to po raz kolejny chciałam nadmienić, że Was podziwiam i zazdroszczę. Może mi się uda kiedyś dołączyć (chociaż ja planuję max.3).
      • sli-maczek Re: Wyjezdzacie same? 03.02.11, 10:40
        Sama...w sensie bez meza - corocznie, i to na dlugo.Sama - bez dzieci i meza - jeszcze nie bylo okazji.Gdybym miala ochote bardzo, sadze, ze nie byloby problemu, natomiast duzo bardziej zalezy mi teraz na szukaniu chwil we dwoje.Ciagle zabieganie i dzieciaki dookola sprawily poki co ze okropnie za soba tesknimy. Przyjdzie czas, zrobi sie luzniej na codzien (w sensie pieluch,karmienia itd), moze pojawia sie i wyjazdy samotne
        • piooropleksja Re: Wyjezdzacie same? 08.02.11, 21:32
          Rzadko, ale nie dlatego, ze maz nie poradzilby sobie z dziecmi (dwojka). Jak wyjezdzam czy nawet wychodze na caly dzien/wieczor a on zostaje z potomstwem to generalnie tylko moja matka bywa zdziwiona i dopytuje jak on sobie radzi. A radzi znakomicie. Ba, przez pol roku to ja pracowalam na caly etat utrzymujac rodzine, a on "siedzial" w domu z malymi dziecmi.
    • wawija Re: Wyjezdzacie same? 03.02.11, 11:32
      Pewnie byłoby fajnie wyjechać, ale na razie, póki karmienie, ciąża jakoś trudno mi się zebrać i ochoty brak. Faktycznie jedyne moje "samotne", z nockami poza domem wyjazdy w ciągu ostatnich 5 lat to wyjazdy na porodówkę. Początkowo mężowi było trudno się nawet z taką moją nieobecnością oswoić, ale teraz "po latach praktyki", nie ma żadnego problemu żeby zajmował się w pełni domem i dziećmi. Przykładowo ostatnio zmogło mnie okropne grypsko, takie, że przez tydzień trudno było mi się ruszyć z łóżka. Mąż bez gadania pieknie o wysztko w tym czasie zadbał. Cieszy mnie to bardzo, bo przekonałam się jak bardzo moge na niego liczyć.
    • dzela-226 Re: Wyjezdzacie same? 03.02.11, 13:36
      Wyjazd samej,to pikuś z zaplanowaniem romantycznego wyjazdu obojga rodziców;/
      Wyjeżdżam,od czasu do czasu na dzień,dwa lub cały weekend.
      Pamiętam,że po pierwszym razie,kiedy mój mąż został sam z całą trójką,bliżniaczki miały coś ok.4 m-cy,przywitał mnie takim uznaniem w oczach,i już nigdy nie wspomniał,że ja w domu się nudzębig_grin
    • joasian79 Re: Wyjezdzacie same? 03.02.11, 15:41
      A ja właśnie na ten temat rozmyślam. Odkąd urodziła się moja najstarsza nie byłam nigdzie sama, czyli 7 lat. Z mężem wyjechaliśmy przez ten czas tylko dwa razy na wspólny weekend bez dzieci. W domu też nigdy sama nie zostałam na dłużej niż pół dnia. Obie babcie mieszkają niedaleko nas, ale praktycznie nie zdarza się żeby zabrały do siebie dzieci choćby na cały dzień. I teraz zaplanowałam w wakacje pięciodniowy wyjazd na rekolekcje. Chciałam trochę odpocząć od tej codziennej gonitwy, przemyśleć pewne sprawy, bo przy dzieciach to nawet myśli ciężko zebrać. Najmłodsza będzie miała rok. Mąż jest jak najbardziej za, ale jak powiedziałam teściowej o tym(pomyślałam, że mogłaby w tym czasie np. dwa dni zająć się dziećmi, to mąż nie musiałby brać na ten cały czas urlopu), to usłyszałam, że to owszem ważne, ale dzieci powinny być dla mnie najważniejsze(!!!), że może jak najmłodsza będzie starsza, że mi pożyczy świetną książkę, to sobie mogę zrobić rekolekcje w domu big_grin(jak najmłodsza będzie spać oczywiście), itd. A ja oczywiście zaczęłam się czuć jak wyrodna matka i gdyby nie postawa męża, to chyba bym się już rozmyśliła.
      • blizniaki14 Re: Wyjezdzacie same? 03.02.11, 20:22
        Nigdy sama nie wyjeżdżałam na wakacje, więc i teraz nie jeżdżę. Ale też uważam, że jak najbardziej można, w końcu tatuś też się dziećmi zaopiekuje, a mamusia odpocznie smile
        udanego wypoczynku smile
        ja już marzę o słoneczku i morzu w lipcu pojedziemy smile
    • donkaczka Re: Wyjezdzacie same? 03.02.11, 20:40
      czyli mozna smile
      ja nie bylam sama bez dzieci prawie 5 lat, wyjezdzalam czesto z dziecmi bez meza, ale samej spedzalam gora 3 godziny u fryzjera
      pomysl wyjazdu to byl spontan, jeszcze jesienia z dwiema kolezankami (tez dzieciatymi i zarobionymi) przy drinku doszlysmy do wniosku, ze moznaby mile spotkanie przeciagnac, umowilysmy sie na egipt zima zeby sie wygrzac i ponurkowac
      egipt co prawda odpadl, ale jedziemy w inne piekne miejsce, juz sie nie moge doczekac
      a meza ozloce, ja bym jednak burczala chyba, gdyby chcial mnie zostawic z dziecmi big_grin i jechac sam odpoczywac big_grin
    • bornholmka Re: Wyjezdzacie same? 03.02.11, 22:02
      Wyjezdzam sluzbowo regularnie ze wzgledu na swoja prace.Prywatnie takze na tzw.babskie wypady gdzies w ciepelko z calodniowym plazowaniemwink
      Tez slyszlam wielkokrotnie ze mam meza aniola bo on zostaje sam w domu z dziecmi i wszystko robi.Nozzzz kurcze to tez jego dzieci w koncu sa w koncu.Maz wyjezdza sam jedynie sluzbowo ale nie zdarza sie to dosc czesto jak u mnie.
    • kar.ola123 Re: Wyjezdzacie same? 05.02.11, 13:19
      a u mnie byłby to sajgon, tzn. gdyby M. miał zostać z córkami sam, bo ze z małym to wiadomo, że nie bo jest cycowy
      zostaje czasem w weekend, ale gdyby tak miał sam wszystko ogarnąć i sobie zorganizować w tygodniu (szkoła, przedszkole, zajęcia dod., zakupy, gotowanie itp.) to po dniu albo zaprosiłby babcię, albo od razu super nianię; ciężko mu samego siebie zorganizować
      ale ma inne zalety wink
      • mamatroojki Re: Wyjezdzacie same? 07.02.11, 22:26
        Ja od czasu do czasu wyjeżdżam sama, bardzo się relaksuję podczas takich babskich wypadów, teraz marzy mi się wypad w Tatry, ale nie mogę zebrać ekipy ... A otoczenie też jakoś bez emocji przyjmuje samotne wypady męża, a moje są komentowane ...
Pełna wersja