Czy zmieniły się normy zachowania ...????

03.02.11, 18:29
Witam,
Czy zmieniły się normy zachowania w tzw. miejscach użyteczności publicznej???
Ostatnio byłam świadkiem paru wydarzeń, które dały mi do myślenia.
Syt.1 - Apteka
W kąciku stolik z kredkami. Młoda mama robi zakupy. Około 1,5 roczne dziecko rozwala kredki dookoła stolika i daleko poza nim. Normalne zachowanie w tym wieku. smile. Matka mówi do małej, żeby pozbierała ( dziewczynka nie zbiera, co też jest jakby oczywiste ). Po czym matka jakby nigdy nic bierze dziecko i wychodzi zostawiając cały "bajzel" na podłodze.
syt.2. - Kwatera letnia
Syn gospodarzy ( 3 letni ) bije dzieci, wyrywa zabawki, chodzi między gośćmi, po stołach, słowem robi co chce. Na zwracaną kilkakrotnie uwagę ( od wielu różnych osób ) słychać odpowiedź "on już taki jest i nikt nie może sobie z nim poradzić".
syt. 3 - Wspólny korytarz.
Idę pozamiatać góry błota, które spadły z butów moich dzieci po "galopie" po "zagonach". Koleżanka ( mająca dzieci ) zdziwiona mówi, "po co to robisz, to przecież praca dozorczyni"
syt. 4 - Sąsiedzi
Mijanym sąsiadom-studentom mówię dzień dobry. Po pół roku odpowiada jedna dziewczyna na 10 osób. Reszta nie reaguje.
syt. 4 - Publiczna komunikacja
Żaden z młodych ludzi nie ustępuje osobom starszym.
Itd.itd....
Nie jestem jakąś zgrzybiałą staruszką smile, ale czasami wydaje mi się, że jestem chyba z innej bajki smile. Jakoś mam tak wpojone, żeby nie utrudniać i obrzydzać życia innym w myśl zasady "jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie". I wymagam od dzieci, żeby sprzątały po sobie, nie wrzeszczały jak opętane, tam gdzie innym mogłoby to przeszkadzać itp. Ale tak patrząc na te różne sytuacje zaczynam się zastanawiać, że może się coś zmieniło w obyczajach społecznych, tylko ja o tym nie wiem ????. Co o tym sądzicie ?



    • verdana Re: Czy zmieniły się normy zachowania ...???? 03.02.11, 19:12
      Co do ostatniego punktu - mnóstwo mlodych ludzi ustępuje starszym. Co widze staruszkę, to zrywa się pół tramwaju. Nie zdarzyło mi się ani razu jechać z rodzicami, żeby ktoś mlody nie wstał i nie ustąpił im miejsca.
      Moi sasiedzi na klatce niezaleznie od wieku, mówia mi "dzień dobry". Podejrzewam, ze Twoje "dzień sobry" jest wypowiadane tonem "mlody czlowieku, mowi się 'dzień dobry".
      Obawiam się,z e nie jesteś zgrzybiałą staruszka, ale masz nawyki zgrzybiałej staruszki. Bo "za naszych czasów" tez nie anioły chodzily po ziemi, na nie ustępowanie miejsc przez młodych ludzi skarżą się międzywojenne czasopisma, podobnie jak na plucie na klatkach schodowych, okropne dzieci bywały od zarania dziejów. Cżęść ludzi zawsze byla uprzejma i dobrze wychowana, a część nie.
      • jaga68 Re: Czy zmieniły się normy zachowania ...???? 03.02.11, 23:31
        "dzień sobry" jest wypowiadane tonem "mlody czlowieku, mowi się 'dzień dobry".
        Droga Verdano, i tu się bardzo mylisz, nigdy i nikogo nie traktuję z wyższością, bo i po co?. Nie muszę więc używać specjalnych "tonów" smile . Brak reakcji wynika chyba z tymczasowości ich zamieszkania ( po prostu wiedzą, że chwilę pomieszkają tu, chwilę tam ).
        "Co do ostatniego punktu - mnóstwo młodych ludzi ustępuje starszym."
        Przyznaję, rzadko mam okazję jeździć autobusem, może tak się złożyło, że trafiłam akurat na tych zmęczonych smile.
        A tak generalnie rzec ujmując, to bynajmniej nie moją intencją było napisanie posta w stylu "a dawniej Panie, to było lepiej, a teraz..". Raczej miało to być spostrzeżenie ( słuszne, czy nie ), że czasami ludzie nie zwracają uwagi na to jak postępują i już ( napisane głównie pod wpływem sytuacji w aptece ). Ot, takie podzielenie się subiektywnym spostrzeżeniem smile.
    • donkaczka Re: Czy zmieniły się normy zachowania ...???? 03.02.11, 21:15
      a ja mysle tak - sama jestes dobrze wychowana, wiec pamietasz wymagania rodzicow i swoje zachowanie jako mlodej osoby, podejrzewam, ze znajome dzieci zachowywaly sie podobnie
      a na innych, zle wychowanych nie zwracalas uwagi, bo to sie z wiekiem zaczyna widziec
      i sadze, ze zawsze byli zle i dobrze wychowani ludzie i dzieci - moje sie na przyklad pod twoje przyklady nie lapia, ani dzieci znajomych

      a w skupiskach ludzi mamy przeglad zachowan, sami zazwyczaj otaczamy sie podobnymi ludzmi i zyjemy czasem jak w bance, doznajac szoku w zetknieciu ze swiatem smile mi czasami szczeka opada..
    • hanna26 Re: Czy zmieniły się normy zachowania ...???? 05.02.11, 19:27
      1. Apteka
      Niewychowana chamka, zawsze takie były i będą. Po swoim dziecku, które dodajmy ledwo co wyrosło z niemowlęcia, powinno się sprzątnąć. Mnie na szczęście nie zdarza się spotykać takich osób zbyt często.
      2. Kwatera letnia
      Kilka razy się z tym zetknęłam. Zawsze byli i będą rodzice, których przerosło wychowanie własnego dziecka .
      3. Wspólny korytarz.
      Też sprzątam po swoich dzieciach, gdy za dużo naniosą błota na klatkę schodową. Gest dobrej woli, który niewiele kosztuje. Przykro, gdy ktoś tak kompletnie inaczej myśli i robi, ale to już jego problem.
      4. Sąsiedzi.
      (?!) Nasi sąsiedzi zawsze się witają. Musiałaś jakoś wyjątkowo źle trafić.
      5. Publiczna komunikacja.
      Korzystam z niej kilka razy dziennie, bo odwożę dzieci do szkoły i przedszkola. I muszę Ci powiedzieć, że moim zdaniem młodzi ludzie ciągle ustępują starszym. To, że starszy przeważnie nie potrafi podziekować, to już inna sprawa.
      Generalnie nie sądzę, żeby coś się bardzo zmieniło w obyczajach społecznych od czasów mojej wczesnej młodości.
      smile
    • anna_sla Re: Czy zmieniły się normy zachowania ...???? 06.02.11, 01:03
      chyba tak i chyba nie..

      Tzn. też zauważam takie scenki, ale nie tak dużo wcale. Natomiast coraz częściej spotykam się z grzeczną młodzieżą, co jest naprawdę miłą odmianą po tym co widywałam przez wiele ostatnich lat!! Np. ostatnio: pomijam już fakt, że poczułam się bardzo staro.. pewien nastolatek spytał mnie stojącą w kolejce do laboratorium czy chciałabym usiąść (on siedział).
      • mama.rozy Re: Czy zmieniły się normy zachowania ...???? 06.02.11, 14:10
        to kiedys znajomej mojej mamy ktoś ustapił miejsca w autobusie mówiąc,że kobieta w ciąży nie może stacwink
        dodam tylko,że pani była po 50-tce i stara panna z zamiłowaniasmile
        ale usiadła,bo głupio było jej tłumaczyc,ze tylko ma taki wielki brzuchwink
        • bebell Re: Czy zmieniły się normy zachowania ...???? 06.02.11, 20:37
          A to mnie w podobnych pomyłkowo-autobusowych okolicznościach zrobiło się całkiem miłowink jechałam po koszmarnej nocy (dwójka z trójki chora, kaszel, duszności itp. więc cała noc nieprzespana) do pracy do szkoły. To była sobota (uczę studentów zaocznych). Wsiadam do autobusu, stoję, bo wszystkie miejsca zajęte, aż tu zrywa się całkiem przystojny młodzian i powiada:"Siadaj, bo widzę, żeś nieźle musiała zabalować!" Ubawiłam się steniesmile
          • 2007e Re: Czy zmieniły się normy zachowania ...???? 10.02.11, 01:26
            Przy okazji mnie tez tym ubawilas do łez. Oby wiecej takich sympatycznych ludzi. Ja akurat widze co innego w komunikacji miejskiej, w kolejkach itp., ale juz pozno i nie bede sie rozpisywac.
    • kamienna5 Re: Czy zmieniły się normy zachowania ...???? 06.02.11, 14:58
      Ja nie wiem, czy się dużo zmieniło czy nie, ale bardzo żaluję, że tak małym szacunkiem otacza sie kobiety ciężarne. Kiedys były chyba napisay "osoby starsze i kobiety ciężarne obsługuje sie poza kolejnością" a teraz to już nie obowiążuje... szkoda.
      • mamatroojki Re: Czy zmieniły się normy zachowania ...???? 07.02.11, 21:59
        Ja też podpisuję się pod opinią mówiącą, że niewiele się zmieniło, nasza córka kiedyś wybrała się do koleżanki "z zupełnie innej bajki" jak to określiła (wrzaski, szeptanie po kątach, agresywne zachowanie brata dziewczynki), nie czuła się dobrze w tamtym domu. Następnie odwiedziła inną koleżankę, wróciła i na pytanie jak było odpowiedziała "normalnie, tak jak u nas" smile)
Pełna wersja