sli-maczek
09.02.11, 17:18
Jest nas piecioro od 3 mcy i jak sie zastanowic to od tego czasu ciagle czuje ze nie ogarniam wszystkiego.Sa dni lepsze i gorsze, ale bylo juz tyle poslizgow(Wigilia spozniona, jak sa goscie to jest wielki harmider), ze nie da sie tego nie skojarzyc z faktem powiekszenia rodziny.Majac dwoje bylo mi latwo,majac troje - jest duzo gorzej niz myslalam ze bedzie.Ciagly balagan,ciagle wolanie dzieci: mamo,choc! Czy bedzie lepiej?Ile musi miec najmlodsze zeby wszystko znowu ruszylo?Maly jest bardzo grzeczny,niby lezy tylko w foteliku,ale jednak jest wokol niego cale mnostwo zadan. Ja widze poki co,ze niebawem zacznie raczkowac,a wiec wymagac wiecej i wtedy chyba zarosniemy stertami prania i zmywania i juz nie bedzie zabawnie tylko ciagle nerwy.Powiedzcie...czy bedzie latwiej i od kiedy?