Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpitale)

26.03.11, 14:26
Jestem po terminie i w poniedziałek mam się zgłosić do szpitala na badanie KTG i prawdopodobnie już zostanę bo nic porodu nie zapowiada. I teraz mam dylemat, w którym szpitalu lepiej rodzić? Czy Galla czy Narutowicza?
Powiem szczerze, ze chodzę raz tu, raz tu i jestem rozbita. Byłam zdecydowana na MSWIA ale myślałam, ze przyjadę z akcją porodową i wszystko pójdzie jak po maśle, a tu jednak wywołanie, a nie wykluczone, ze może się skończyć to CC i teraz sama już nie wiem.
I w jednym i w drugim szpitalu kazano mi się zgłosić z rzeczami w poniedziałek, więc mam dwa dni na podjęcie decyzji gdzie jechać.
Poradźcie mi proszę bo jestem skołowana.
    • gapix Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 26.03.11, 17:04
      ja urodziłam się na Galla i moja córka też się urodziła na Galla, więc oczywista, że Galla polecam.
      • mama.rozy Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 26.03.11, 19:01
        ja rodziłam dwójke w Żeromskim,tam nie chcesz?
        • 3bitt Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 26.03.11, 19:52
          Niee, żeromski, Ujastek itd odpadają. Waham się tylko między tymi dwoma- Galla albo Narutowicz.

          Narutowicz jest teram po remoncie i wygląda bardzo zachęcająco, ale mam pewne opory dotyczące personelu.

          Za to Galla wygląda jak wygląda, położne wydaja się bardzo miłe, lekarze tak sobie.

          Boję się, że tam dziecko może mieć gorszą opiekę bo nie mają odpowiedniego oddziału dla maluszków.
          • joasian79 Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 26.03.11, 23:07
            Ja rodziłam trzy razy na Ujastku, bo tam miałam położną. Ta położna pracowała też na Galla, ale odradzała mi poród tam. Co do Narutowicza, to kilka moich znajomych tam rodziło i raczej były zadowolone, choć faktycznie coś słyszałam o niezbyt sympatycznych położnych. Ale nie przypominam sobie żadnej zdecydowanie negatywnej opinii o Narutowiczu(a o innych szpitalach w Krakowie tak). Ja sama wybrałabym Narutowicza. Pozdrawiam i życzę duużo spokoju na tę nerwową końcówkę. Może dzidziuś się jednak zdecyduje wyjść jeszcze przed poniedziałkiem i sytuacja sama się rozwiąże wink.
    • kaeman Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 27.03.11, 09:08
      Ja zdecydowanie polecam Narutowicza. Urodziłam tam trzy córki (10, 6, 3 lata), wszystkie porody były rodzinne, podczas każdego korzystałam z wanny, co pomagało w najgorszych bólach i przyspieszało porody. Jestem bardzo zadowolona, ale wiem że położne są niestety różne, ja przez trzy ciąże chodziłam do lekarza, który tam pracuje i wydaje mi się że przez to byłam lepiej traktowana przez położne. No i podczas trzech porodów mój lekarz miał dyżur, był przy porodach, więcej mi pomógł niż położne.

      Mam dużo koleżanek, które tam rodziły i wszystkie są zadowolone. A w razie komplikacji tam można uzyskać szybką i fachową pomoc (różnie to jest w innych szpitalach).
      Problemem jest tylko znieczulenie, którego tam nie chcą dawać sad

      Sale poporodowe super, szczególnie te dwuosobowe z łazienkami smile i panie pielęgniarki bardzo miłe i pomocne, a z drugiej strony dają świeżo upieczonym mamom dużo spokoju, nie wtrącają się do opieki nad naszymi maleństwami, same się zajmujemy wszystkim, przez co nie doznajemy szoku po powrocie do domu gdy dzidziuś płacze. Ale oczywiście zawsze pytają czy wszystko ok, czy nam pomóc, nawet w nocy, gdy słyszą płacz na sali smile

      Jeżeli kiedyś będę miała jeszcze wybierać porodówkę to na pewno będzie to Narutowicz smile

      Życzę szybkiego porodu i jeszcze szybszego powrotu do domku.
      • mama.rozy Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 27.03.11, 09:28
        pamiętam,ze czytałam kiedyś bardzo fajną książkę o porodach rodzinnych na Narutowicza,napisaną chyba przez tamtejszą lekarkę
        • 3bitt Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 27.03.11, 11:00
          Dziekuję Wam za opinie o Narutowicza. Ja tam moją 2 rodziłam i szczerze nie wspominam najlepiej. O ile sam poród, a raczej porody wspominam świetnie i położne mimo, ze oschle to bardzo pomagały, tak pobyt na oddziale mocno odchorowałam zarówno psychicznie jak i fizycznie sad I jedno z dzieci też.
          Ale właśnie teraz widze, że dużo się zmieniło. Cały oddział po remoncie. Sale Wszystkie 2 osobowe z łazienkami więc podobno nie ma już podziału na te szczesliwe co im się trafiło nowe skrzydlo i te z mniejszym fartem zmuszone do mycia się w łazience z oknem niczym w big Brother.
          Sale do porodu też sa już tylko pojedyncze, z ogólnej zrezygnowali.
          Niestety personel w większości ten sam- przeraża mnie to.
          Ale z drugiej strony tu chodzi o córeczkę i to ona musi mieć dobrą opiekę, ja sobie poradzę!
          A jak słysze, ze na galla nie mają ani jednego inkubatora i że cała pomoc maluszkowi opiera się na wezwaniu karetki i przewiezieniu do innego szpitala to się troszkę boję.
          Z 2 strony mam lekarza prowadzącego z Galla i lezałam już tam więc znam personel i powiem szczerze że całkowicie rekompensuje on warunki na oddziale bo położne są na prawdę świetne.

          No nic. Zostało mi kilkanaście godzin.
          Na "wyjście" małej nie mam co liczyć smile Uparła się, ze nie chce i nie idzie jej przekonać.
          Pozdrawiam i jesli ktoś mógłby napisać coś na świeżo o Narutowicza już po remoncie, albo cokolwiek o galla to byłabym wdzięczna.
          • natalinek Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 28.03.11, 21:11
            Ja rodziłam w Narutowiczu trzy lata temu
            jako szczęśliwiec w nowym skrzydle.

            Warunki były bardzo dobre - i do porodu i potem.

            Położne też - jedna dość młoda (prowadziła wszystko), druga starsza i szczupła blondynka (czasem zaglądała), sprawiała wrażenie surowej, ale tego nie odczułam. Naprawdę dobrze się mną zajęły. Córka przyszła szczęśliwie na świat, bez problemów.

            Lekarka też była dość młoda - około 35 lat i sympatyczna. Uważam więc, że miałam "szczęście" do personelu.

            Czego i Tobie życzę.

            Szczęśliwego rozwiązania

            Myślę, że wybrałabym ten szpital za drugim razem
    • aintha Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 27.03.11, 23:01
      A czemu nie Ujastek??? smile
      • sainiri Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 28.03.11, 10:38
        ja troje urodziłam na Ujastku, ostatni raz miesiac temu.
        Dzięki temu gdy zaczęły się problemy oddechowe u Lilusi nie musieli jej nigdzie przewozić tylko została na intensywnej terapii na Ujastku właśnie
        • aintha Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 28.03.11, 14:45
          No ja właśnie tez ostatni raz rodziłam na Ujastku i chwalę sobie (ale nie jest to szpital na pierwszy poród, bo pomoc po urodzeniu przy przystawianiu mizerna).
          ---------------------------
          https://lb5m.lilypie.com/Mx4Wp1.png|https://lb3m.lilypie.com/aP51p2.png|https://lmtm.lilypie.com/79Aqp1.png
          Dzieciaczkowo|Filmowo|Piosenki i wierszyki dla Dziecióf
    • dzieciata.renata Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 29.03.11, 13:44
      Nie jestem z Krakowa, więc nic konkretnie nie podpowiem. Jedyne co mogę doradzić, to wybierz szpital, w którym dziecko w razie w będzie miało najlepszą opiekę. Nie zdecydowałabym się rodzić tam, gdzie nie ma oddziału ratunkowego dla noworodków. Wszystkie cztery ciąże miałam bezproblemowe, porody też się tak zapowiadały, ale nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć. Najważniejsi są lekarze, którzy mają doświadczenie z różnymi porodami i skomplikowanymi i prostymi, którzy wiedzą co robić i mają sprzęt, by ratować malucha i mamę też oczywiście. Warunki socjalne w szpitalu w ogólnym rozrachunku nie mają znaczenia, ważne jest zdrowie i życie malucha i mamy. W końcu w szpitalu spędzimy kilka, góra kilkanaście dniu, a w perspektywie mamy całe dalsze życie nasze i dziecka. Sale wieloosobowe, łazienka na korytarzu, nawet niemiły personel itd. to się da przeżyć, jeśli mam świadomość, że ja i maluch jesteśmy pod opieką najlepszych lekarzy.
      Życzę dobrego wyboru i bezproblemowego porodusmile
    • 2007e Re: Mamusie z Krakowa poradźcie mi proszę (szpita 29.03.11, 21:40
      Ja dwojeczke na Siemiradzkiego, a trzecie w Żeromskim (korzystalam z wnny). Wsszytkie poroy rodzinne. Pierwsze dwa oplacoen, a ostatni nie i wcale tego nie zaluje. Ogolnie wspominam porody dobrze. Trzeci najlepiej chyba, choc drugi tez nie najgorzej, ale to tez kwestia mojego wyczucia, bo rodzilam w 36 tyg i szyjka byla niedojrzala i to ze wzielam znieczulenie zawdzieczam swojej przytomnosci, a ni oplaconej poloznej. Ale w panstwowych szpitalach nie mozna liczyc na znieczulenie, wiec wez to pod uwage, jezeli zamierzasz korzystac.
      • 3bitt Wybralam Galla i szczerze polecam 03.04.11, 15:54
        Szpital Galla- oddział położnictwa to bardziej sanatorium niż szpital. Czułam się tam fantastycznie od momentu przekroczenia progu, aż po samo wyjście. Wszyscy tak życzliwi, chętni do pomocy, uśmiechnięci. Dzieci zadbane, duża pomoc w opiece dla mamuś które sobie z czymś nie radzą. Pyszne jedzenie, czyściutkie salki i łazienka. No nie wiem co jeszcze, ale nawet panie sprzątające byly chyba specjalnie selekcjonowane żeby pomagać, zagadać, doradzić smile
        Salka do porodów rodzinnych super. Wszystkie sprzęty jakieś piłki, inne cuda- poprzednio czegoś takiego nie miałam. No i te położne. Rany jak się słyszy cały poród że się jest wspaniałą, ktoś doradza, próbuje zminimalizować ból to po prostu człowiekowi raźniej się robi.
        Jedyne czego nie rozumiem to czemu ja poprzednich dzieci tam nie rodziłam tylko się męczyłam z obrażonym personelem w Narutowicza uncertain

        Polecam wszystkim zastanawiającym się mamom oddzialik na Galla!
        • gapix Re: Wybralam Galla i szczerze polecam 12.04.11, 22:13
          smile
Pełna wersja