Trzecia córeczka

26.03.11, 19:14
No i koniec marzeń o synku. Narazie jest mi ciężko się z tym pogodzić. Wiem, że mi przejdzie, ale musiałam się wyżalić Dziwne to uczucie, bo bardzo się cieszę z córeczki, a jednocześnie łzy mi się cisną do oczu na myśl o braku synka
    • lisia312 Re: Trzecia córeczka 26.03.11, 19:46
      może ciężko z początku się pogodzić, ale zawsze mówiłam kuzynce ( ma 3 córy), że wolałabym tak niż 3 chłopaków ( tak miała siostra, ale czwarta była córka, jak chlopcy mieli 20, 17 i 14 lat...) smile
      • lisia312 Re: Trzecia córeczka 26.03.11, 19:50
        Re: Monitoring a planowanie płci
        basha 05.01.11, 16:43 Odpowiedz
        Hej dziewczyny, jestem w ciąży!!!!!!!!!!! To siódmy tydzień, czekamy więc na trzecie dzieciątko, które ma się urodzić w sierpniu. A płeć??? Jakie to ma znaczenie? Dla mnie to teraz tylko ciekawostka.
        • chiyo28 Re: Trzecia córeczka 26.03.11, 19:59
          wiem, że to bedzie dla Ciebie marne pocieszenie, ale pomyśl, ze inni mają gorzej. Ty masz w brzuchu 3 dzieciątko i jedyny kłopot, to taki, że rozczarowałaś sie, ze to jednak nie chłopiec. Ja walcze o to, zeby wogóle być w ciąży juz kilka lat. Postaw sie na moim miejscu i pomyśl, że tej Twojej córeczki moglo by nie być. Od razu smutek Ci przejdzie. Przynajmniej taka mam nadzieje.
          • mali-nki Re: Trzecia córeczka 26.03.11, 20:42
            wiesz co jak mozesz tak myslec? Przez takie postawy dziewczynki i potem kobiety sa mniej cenione i postrzegane w spoleczenstwie jako te mniej wartosciowe niz chlopcy/mezczyzni.

            dlaczego tak sie nastawilas na chlopaka? Czy to pod presja moze meza lub rodziny ktora mysli steoretypami?

            Ja mam 3 corki i jestem z tego dumna i przykro mi ze ludzie nadal tak mysla bo jak od przyszlej matki corek takie myslenie wychodzi...
            • elgosia Re: Trzecia córeczka 26.03.11, 21:27
              A ja wiem,o czym mówisz. Bo fajnie jest mieć dzieci różnej płci, choc wiadomo,że się o tym nie dyskutuje, bo nie mamy na to wpływu. I nie chodzi tu o stereotypy, bo pewnie mając dwóch chłopców chciałabyś dziewczynkę.
              Życzę Ci szybkiego zakochania w córeczce, szczęśliwej ciąży i gratulacje!
            • basha Re: Trzecia córeczka 26.03.11, 21:43
              Mali-nki, wiem, że nie powinnam była się nastawiać, nie potrafię tego wytłumaczyć, dlaczego chciałam chłopca, mam okropne wyrzuty sumienia, że czuję zawód.
              To nie tak, że nie jestem dumna, też jestem dumna z bycia mamą dwóch wspaniałych córek i nie uważam bynajmniej, że chłopcy są lepsi. Miałam nadzieję po prostu, że bedziemy mieli też syna. Oczywiście możesz mnie potępiać, takie są moje emocje...
              • anusia-mamusia-online Re: Trzecia córeczka 26.05.11, 18:12
                Kochana nie tłumacz się w każdej ciąży jest inaczej i tak naprawdę gratuluję, że chcecie mieć jeszcze dzidziusia. A że marzycie o chłopcu co w tym złego. Każdy ma swoje marzenia. Jak miałam 2 i mój syn był po rocznej rechabilitacji zobaczyłam jak wiele spraw od nas wcale nie zależy a ciągle się zastanawiałam jakby wyglądało moje 3 dziecko i miałam takie wrażenie że to bedzie chłopiec i jest piekny. Potem ja już się bałam mieć dzieci a moja córa marzyła i modliła się o siostrę, ma siostrę i brata bo brat jej na przekór chciał brata( sa bliźniaki). Pozdrawiam a propo mam mniej kłopotów z dziewczynkami a z chłopakami też nie jest źle.
        • basha Re: Trzecia córeczka 26.03.11, 21:37
          Od początku ciąży tak sobie tłumaczyłam Lisia i głęboko w to wierzyłam. Do momentu usg nie zdawałam sobie sprawy, że tak bardzo chciałabym mieć teraz szansę bycia mama chłopca.
          • bibba Re: Trzecia córeczka 26.03.11, 22:06
            to zupelnie zrozumiale, ze mozna chciec matkowac dziewczynkom i chlopczykom, jak rowniez nie chciec matkowac ktorejs z plci. ty na szczesice jestes otwarta na kazdy aspekt macierzynstwa, i masz prawo byc zawiedziona. co nie znaczy, nawet nie przyszloby mi do glowy myslec inaczej, ze tej dziewuszki nie poochasz calym sercem.

            glowa do gory smile
    • joasian79 Re: Trzecia córeczka 26.03.11, 23:21
      Miałam to samo. Jak zobaczyłam na USG, że to znów dziewczynka, to też mi się łzy do oczu cisnęły, mimo, że wiedziałam, że to nie najważniejsze. To są po prostu emocje, które są bardzo silne, zwłaszcza w ciąży. Minęło mi po jakiś dwóch dniach całkowicie, a teraz to wiadomo, że bym swojej trzeciej córeczki za nic na chłopca nie zamieniła wink. I powiem Ci coś jeszcze, jakbym miała kiedyś czwartego dzidziusia, to chciałabym żeby to była dziewczynka smile (dobrze, że tego mój mąż nie czyta wink)
    • undoo Re: Trzecia córeczka 27.03.11, 09:06
      Pomysl, ze widac masz specjalizacje na dziewczynki i wychodza Wam one najlepiej na swiecie.
    • urge Re: Trzecia córeczka 27.03.11, 13:56
      Ja się popłakałam już przy drugim synku wink zawsze chciałam mieć dzieci obu płci. Przy trzecim to czułam raczej rezygnację... teraz oczywiście nie zamieniłabym żadnego z moich chłopaków na dziewczynkę ale jak pomyślę że być może nie będę mieć więcej dzieci najbardziej żal mi na myśl że nigdy nie będę mamą malutkiej (a potem dużej i dorosłej) córeczki -i właściwie ta jedna myśl powoduje że wciąż wracam do rozmowy z mężem o jeszcze jednym dziecku.
      • eps Re: Trzecia córeczka 27.03.11, 15:54
        pocieszam ale Ci przjedzie. Ja po pierwszym synu chciałam córke a urodził sie synek. przy trzeciej ciazy od razu sie nastawiłam na chłopca coby sie nie rozczarowac. jak na usg lekarz powiedzial ze dziewczynka to myslałam ze go ucałuje i powiedzałam mu ze go kocham ") i to przy mezu. caly czas jedan nie wierzyłam i nie nastawiałam sie na panne bo bałam sie błedu usg.
        córeczki sa fajne i słodkie smile
        • eps Re: Trzecia córeczka 27.03.11, 15:56
          kurcze bez ładu i składu mi wyszło uncertain

          jeszcze raz pocieszam. szybko smutek przejdzie zobaczysz smile
      • 2007e Re: Trzecia córeczka 29.03.11, 16:51
        U nas podobnie. Nic nie zastapi przezyc, ktore sa zwiazane z synami, ale tez czuje brak bratniej duszy. Jednak chloapiec w zadnym stopniu nie bedzie dziewczynka. Jasne jest, ze swoja bande oddalabym zycie, ale tez nadal gdzies kotluja sie mysli wokol kolejnego dziecka. Zarazem boje sie, ze rozczarowanie byloby jeszcze wieksze, gdyby okazalo sie ze 4 chlopiec. Choc ostatnio nawet przez mysl mi przeszlo, ze nawet 4 taki slodziutki drań moglby byc. Wiec uwazam, ze na dobry tor myslenia schodze. Nie chcialabym sie decydowac na corke, tylko na dziecko. Poki jeszcze mam obawy, wiec o dziecku mowy jako tako nie ma smile
        • chiyo28 Re: Trzecia córeczka 29.03.11, 19:04
          rycerzowa, a moze mi być wywróżyła, czy mam jeszcze szanse, objetnie czy chłopiec, czy dziewczynka wink ?
          • rycerzowa Re: Trzecia córeczka 31.03.11, 17:55
            chiyo28 napisała:

            > rycerzowa, a moze mi być wywróżyła, czy mam jeszcze szanse, objetnie czy chłopi
            > ec, czy dziewczynka wink ?

            Jasne, że masz, ale - jak uczy życie - trzeba wyluzować.
            Jakoś tak jest, że dzieciaki rodzą się wtedy, gdy się starannie unika ciąży, najlepiej według sprawdzonych naturalnych metod.wink
            "Starania o dziecko" zaś bywają długie i nie zawsze owocne.
            Gdy ma się ciekawą pracę, mnóstwo swoich zajęć, pasji i spraw na głowie, udany seks ( dla przyjemności a nie dla celów utylitarnych), kocha się kogoś do utraty tchu - to wtedy
            kolejny człowiek pcha się na świat, bo wie, że nie będzie nudno.
            • chiyo28 Re: Trzecia córeczka 31.03.11, 21:18
              > "Starania o dziecko" zaś bywają długie i nie zawsze owocne.
              > Gdy ma się ciekawą pracę, mnóstwo swoich zajęć, pasji i spraw na głowie, udany
              > seks ( dla przyjemności a nie dla celów utylitarnych), kocha się kogoś do utra
              > ty tchu - to wtedy
              > kolejny człowiek pcha się na świat, bo wie, że nie będzie nudno.

              mam ciekawą pracę, mnóstwo zajeć, pasji i udany sex nieprokreacyjny wink, kochamy sie z mezem, a ciązy jak nie było tak nie ma. Jestem chora na endometrioze, miałam pełno zrostów. Niestety nie zawsze łatwo jest zajść w ciążę... Mialam nadzieje, ze jakos zaocznie mi powróżysz, czy jeszcze warto zyc nadzieją wink
    • kaeman Re: Trzecia córeczka 27.03.11, 16:03
      Doskonale Cię rozumiem, mam trzy córki, najfajniejsze na świecie, ale tęsknota za syneczkiem gdzieś we mnie tkwi.
      Może kiedyś ..... ale pewnie z moim szczęściem życiowym to pewnie by była czwarta córka.

      Ale pocieszam się tym, że będę miała trzech super zięciów, a z synowymi to nigdy nie wiadomo wink
    • dzieciata.renata Re: Trzecia córeczka 27.03.11, 17:09
      Rozumiem, co czujesz, a hormony jeszcze potęgują emocje. W trzeciej i czwartej ciąży też płakałam, że znowu dziewczynka, w czwartej bardziej, bo wiedziałam, że to ostatnie dziecko i nie będę miała nigdy synka. Przeszło mi, przestałam rozmyślać, co straciłam, cały ten chłopięcy świat. Cieszę się, że mam zdrowe, słodkie dzieciaczki.
    • tajmk Re: Trzecia córeczka 27.03.11, 18:08
      przesadzasz!!
      ciesz sie ze zdrowe a nie wydziwiasz!!!!!!!!!!!
    • basha Re: Trzecia córeczka 27.03.11, 19:33
      Bardzo dziękuję wam za wszystkei wpisy. Wiele z nich sobie zapamiętam. Dziś już jest duzo lepiej i z czasem pogodzę się z tym, że nigdy nie będziemy już mieli synka. A dziewczyny są fajne, wiem o tym.
      • lisia312 Re: Trzecia córeczka 27.03.11, 20:10
        Basha Nigdy nie mów NIGDY smilesmilesmile
        Twoje emocje są całkiem naturalne i dobrze, że o nich mówisz...minie. Ale USG też się myli, nawet 3D. Córka była w ciąży, lekarz powiedział, że dziewczynka, a po miesiącu okazało się, że jednak chłopczyk, Nathan ma teraz 7 tygodni smile
        • basha Re: Trzecia córeczka 27.03.11, 20:15
          Lisia, jak mąż sie dowiedział, że córeczka bardzo się ucieszył , jak popatrzył na moją zmieszaną minę skwitował, że zawsze możemy spróbować jeszcze raz smile A moje dziewczynki się cieszą, choć młodsza Julcia spytała, czy może będę miała jeszcze jedno dziecko, żeby mogła mieć i młodszą siostrzyczkę i braciszka. Będzie tak jak ma być, wierzę w to, że będzie dobrze.
          • ani102 Re: Trzecia córeczka 27.03.11, 21:48
            Rozumiem Cię doskonale, u nas, kiedy zdecydowaliśmy się na trzecie dziecko, mieliśmy nadzieję, ze moze po dwóch córeczkach zawita do nas synek. Do końca praktycznie nie można było potwierdzić plci i urodziła się trzecia córeczka. Doszliśmy z mężem do wniosku, ze mamy patent na dziewczyny i chłopak nie jest nam pisany smile
            Więcej dzieci nie planowaliśmy, córeczki są super, trójka byla tak akurat smile
            Kiedy okazało się, ze jestem w czwartej ciąży, to najmniej ważna była dla mnie płeć, miałam taki stres, czy dziecko bedzie zdrowe, ze względu na mój wiek, że myślałam tylko o tym, żeby bylo zdrowe...
            No i bylo, a na dodatek okazalo się przesłodkim syneczkiem, który niedawno skończył roczek smile
            Bedzie dobrze, na pewno, teraz wszystko inaczej przeżywasz, bo hormony robią swoje.
    • anna_sla Re: Trzecia córeczka 28.03.11, 08:34
      rozumiem te emocje. Ja beczałam po pierwszym porodzie, bo choć tego nie chcieliśmy, ale nastawiliśmy się na pierwszego chłopca.. ależ to był zawód, tym bardziej, że wtedy jeszcze w szoku byłam święcie przekonana, że więcej dzieci mieć już nie chcę (bo boli!! itp.). Wszystko się poukłada, zobaczysz.. Swoją drogą mam koleżankę, która ma 3-ch synów. Kiedy przychodzi do mnie to mi tak moją córcię rozpieszcza, uczyła ją malować się wink Moja teściowa też oszalała na jej punkcie, sama wydała na świat dwóch synów (a teściu trzech big_grinbig_grin).
      • basha Re: Trzecia córeczka 28.03.11, 09:52
        Teraz już patrzę na to z dystansem, człowiek jest tak dziwnie skonstruowany, mnie się wydaje, że płodzenie i rodzenie dziewczynek to taka norma, chleb powszedni, że dziewczynka to standard, a chłopcy przytrafiają się nielicznym, a przecież to tylko takie subiektywne wrażenie, znam osobiście kilka mam, które marzą o dziewczynce i pewnie też im się wydaje, że dziewczynka to taki luksus smile
        Muszę sobie w głowie wszystko poukładać, bo człowiek snuje sobie jakieś wizje rodziny, i taka wielopłciowa jest chyba ciekawsza, bogatsza o doświadczenia, dzieci wzajemnie mogą się od siebie więcej nauczyć, my o dzieciach też. Tak się też trochę martwię, jak odnajduje się w tym wszystkim mój mąż, twierdzi że bardzo się cieszy, jednak musi jakoś funkcjonować w typowym babińcu. Ja kiedyś byłam w żeńskiej klasie, nie mogłam tego znieść, mi zdecydowanie odpowiada towarzystwo koedukacyjne. Dlatego od początku myślałam, że przydałby się taki rodzyneczek. No ale widać inne były plany wobec nas. Z radością powitamy tę księżniczkę.
        • mama-fifika Re: Trzecia córeczka 28.03.11, 21:02
          wierz mi,wiem co czujesz..u mnie jest odwrotna sytuacja,to ja jestem rodzynkiem w naszej rodzinie..dookola mnie rodzą sie same chlopaki..dwie kolezanki mają tez po 3 synow..w rodzinie 7 wnuków,jedna wnuczka..wiec ja skolei mam wrazenie,ze aby urodzila sie dziewczynka to potrzeba cudu...rozumiem Twoje odczucia i ich nie neguje,bo mialam podobne...i pomimo iz trzeci synek jest kochaniutki i super grzeczny,to jak patrze na dziewczynki to do tej pory lekko mnie kłuje w serduchu z zazdrosci...nie planuje wiecej dzieci,ale czasami łudze sie,ze zaliczymy jakas wpadke i moze ptrzytrafi sie kobitka wink
        • urge Re: Trzecia córeczka 28.03.11, 23:03
          > mnie się wydaje, że płodzenie i rodzenie dziewczynek to taka norma, chleb powszed
          > ni, że dziewczynka to standard, a chłopcy przytrafiają się nielicznym, a przeci
          > eż to tylko takie subiektywne wrażenie

          Bardzo subiektywne, ja mam dokładnie odwrotne...
    • rycerzowa Re: Trzecia córeczka 29.03.11, 13:20
      Statystycznie to akurat chłopców rodzi się więcej, więcej też ich ginie, dopiero w wieku dojrzałym obu płci jest po równo, a potem jest wielka przewaga wdów.

      Jasne i zrozumiałe, że chciałoby się mieć dzieci obojga płci, nie ma się co wstydzić takich marzeń.
      Ale nie zawsze jest tak, jak się chce.
      1. Zawsze głośno należy sobie powtarzać - najważniejsze zdrowe.
      Osobiście jestem gotowa chować pięciu synów lub siedem córek - byle zdrowe.
      2. Jak masz same dziewuszki, powtarzaj sobie, że to bardziej dla rodziców opłacalne.
      Opisałam kiedyś, jak to mój stary już ojciec wyłożył młodemu znajomemu, któremu urodziła się trzecia córeczka: "Tylko córki, sąsiedzie, tylko córki".
      3. Jak masz tylko chłopaków, wiedz, że to prostsze mieć synów. Mówi się popularnie, że płeć męska jest prosta jak konstrukcja cepa; coś w tym z prawdy jest.

      My mamy syna i dwie córki, jak marzyliśmy. Starszej córce wywróżyłam dwóch synów, młodszej - trzy córki. To był oczywiście żart, ale na razie się sprawdza. Pierwsza ma swoich dwóch chłopaków, druga uroczą córeczką, która wczoraj skończyła rok. (Czekamy na dalsze, ci..... wink).
      Jeśli wróżba się spełni, każdej będę troszkę współczuć. Bardziej starszej.
      • bella978 Re: Trzecia córeczka 29.03.11, 14:49
        Tez rozumiem twoje rozczarowanie. U nas Niespodzianka okazala sie trzcim synem. Ja juz od pierwszej ciazy marze o corce i nic. Wiecej probowac nie zamierzam smile
        • robin2510 Basha!!! 31.03.11, 18:33
          Napisałaś jedno zdanie które i mnie w pewnym sensie dotyczy i tak samo czuję (mam 2 córki)
          "nie będzie mi dane być nigdy matką syna". Ja już 3-ciego dziecka nie planuję , no chyba, że w totka wygram, i najbardziej mnie bolało , że właśnie nie dane mi będzie miec syna, i przeżyć wszystkich tych rzeczy z tym związane. Ja praktycznie łudziłam się do samego końca, że mimo wszystko lekarz (na marginesie bardzo dobry i praktycznie nieomylny) się pomylił. Nastawiłam się straszliwe na syna. Zastosowałam się do wszystkich rad K. Wójcika, miałam dodatkowo monitoring cyklu (ale z innego powodu, jednak wykorzystałam to niejako "przy okazji" ) i wierz mi jak lekarz w 16 tc powiedział że na 100% babka to prawie spadłam z kozetki. Mój mąż jak zobaczył mój wyraz twarzy ,to żałował że nie cyknął fotki bo podobno bezcenny smile. Mało tego lekarz tez widział moją minę i skasował mnie mniej za wizytę wink. Mnie o wiele dłużej zajęło dojście psychiczne niż tobie. Fakt faktem, że jak będę chciała syna to mój sąsiad się zaoferował z usługą w ramach pomocy sąsiedzkiej -on ma 2 synów wink bo on i żona jego z chęcią przywitali by córeczkę więc jak by co to wymiana z sąsiadką mężami wink.

          I tak na koniec historyjka z życia wzięta wink

          Moja koleżanka z pracy ma kuzynkę , która pracuje w sektorze turystycznym. Właściciel firmy ożenił się i zaraz po ślubie jego żona zaszła w ciążę. Biznes się bardzo dobrze kręcił więc żona nie musiała pracować. Czekali na wymarzoną córeczkę. Urodził się syn smile. 2 lata później znowu postarali się o dziecko , znowu urodzil się syn. Za 3-cim razem przetrzepali internet, prasę, książki, artykuły, dieta, testy owulacyjne (jak ja przygotowali się fest teoretycznie wink ) i do dzieła . Oczywiście sex na kilka dni przed owu. Usg początkowo mówiło że będzie dziewczynka , wiec radośc wielka, ale po połówkowym okazało się że jednak będzie trzeci syn. Faktycznie urodził się chłopak. Postanowili dać sobie ostatnią szansę tym razem poszli do znanego w moim mieście profesora. Wyłożyli przysłowiową "kawę na ławę", że kasa nie gra roli ma być w końcu dziewczynka smile. Ów lekarz obiecał że będą mieli swoją księżniczkę. Robili wszystko pod dyktando lekarza, nie muszę dodawać że monitoring cyklu był na porządku dziennym. Żona zaszła w ciążę. Pierwsze usg córa!!!!!!!!!!!!, połówkowe córa!!!!!!!!!!!! szał w rodzinie. Zaczęło się kupowanie oryginalnych sukienek, urządzanie pokoju. Nie liczyło się już nic więcej jak tylko szczęśliwy poród i przyjęcie księżniczki. Nadszedł TEN dzień i urodził się.................4-ty syn. !!!!!!!!wink. Rodzice nie wierzyli . Facet wpadł w szał ona płakała. W kilka dni po porodzie pojechali do profesora z tzw "reklamacją". Lekarz powiedział , ze widocznie się pomylił . Żądali zwrotu kasy , bo praktycznie co 2 tyg robili usg. Lekarz powiedział tylko ze na papierze niczego nie mają, a poza tym czy syn czy córka badania i tak trzeba robić.... Z tego co wiem 5-ty raz już nie próbowali.
          Pomyśl co ci ludzie mają powiedzieć 4 chłopa w domu wink
          • gabriela1999 3 córka 03.04.11, 20:18
            A ja w maju też urodzę 3 córcię, będzie Majowa córeczka, chociaż też ze względu na M chciałam aby był Staś ale swojej Majeczki nie oddam za nic.
            Najbardziej wkurzają mnie teksty mojej teściowej zdaje się kobieta a teksty typu może lekarze się pomylili wyprowadzają mnie z równowagi.
    • modrooczka Re: Trzecia córeczka 03.04.11, 20:23
      Ech, kochana, ja mam cztery córki i mniej więcej wiem, o czym mówisz smile Też byłam zafiksowana, najpierw przy trzeciej do końca wierzyłam, że będzie Jaś, potem, przy czwartej inaczej niż Kazik o naszej Zuzce nie mówiłam smile. Już nie będzie więcej prób, dziewczyny są super, może mi któraś urodzi wnuczka wink
    • hop_angel Re: Trzecia córeczka 07.04.11, 19:23
      rozumiem co czujesz z tym, że u mnie była odwrotna sytuacja, mam 2 starszych synków i marzyłam o córce, Baska była wpadką pod koniec owulacji, a własciwie powinno jej nie byc bo stosowaliśmy stosunek przerywany jako antykoncepcję tongue_out, z tym, że u mnie się sprawdziły rady Wójcika bo chłopaki ucelowani dokładnie w owu, po tygodniowej przrwie w zabawie a młoda powstała po namiętym miesiącu... ale może 4 będzie synek smile
      • basia_j Re: Trzecia córeczka 06.05.11, 10:40
        Basiu, ja tez bardzo chcialam miec takiego mamisynka i właśnie przy 3 ciaży bardzo chcialam i wierzyłam w to i dlatego byłąm tez wściekła...uncertain Przy 4 mialam malutka nadzieje choc wiedziałąm kiedy było i wypadałoby że będzie dziewczynka więc z góry założyłąm że będzie najpewniej panna no i tak było smile i nie byłam zaskoczona i zawiedziona, przyjęłam to spokojnie. Jak się rodzi bez znaczenia naparwde, najgorzej to się nastawić i to właśnie w ciąży i jeszcze ciśnienie otoczenia że przydałby sie chłopak ..no w sumie przydałby się ale ni ma ... Myśmy nigdy nie celowali na syna po prostu się kochaliśmy bardzo spontanicznie, mam super baby , moge pwoiedzieć że jestem szczęśliwa że mam taki edziewczyny i wiadomo szkoda że nie mogłam doświadczyć bycia mamą synka ale mam 2 chrześniaków wink
        • w_iika Re: Trzecia córeczka 06.05.11, 15:41
          A ja zawsze marzyłam o 3 córkach. Mam córkę, syna i córkę. Zawsze odwracam się za rodziną z 3 córkami, bo im strasznie zazdroszczę.
          Oczywiście mojego syneczka bym nie zamieniła... smile
    • the_vicious_one Re: Trzecia córeczka 24.05.11, 12:05
      Ja nie wielodzietna ale...
      ... moi sasiedzi maja 5 coreczek, teraz juz dorosle dziewczyny. Kazda ma faceta/meza. Nie martw sie zatem, bo i synkowie z czasem przyjda: coreczki do domu przyprowadza tongue_out
    • magdak_1977 Re: Trzecia córeczka 24.05.11, 23:33
      Moja jedyna corka ( najstarsza), ktorej , mam nadzieje, na dniach urodzi sie czwarty brat zycie by oddala za dwie siostry. A zycie uczy pokory....
      Dziewczyny sa dla matki, tak uwazam, wiec nie masz zlewink
      • basha Re: Trzecia córeczka 25.05.11, 11:48
        Jestem w 27 tygodniu i już szaleję ze szczęścia na punkcie najmłodszej pipilotki smile
        • tajmk basha 25.05.11, 20:02
          porównaj swój pierwszy wpis -że łzy ci się cisną i ostatni - że szalejesz na punkcie małej
          -------------HORMONY CI SZALEJĄ!!!!!!!!!!!--------------------
    • rycerzowa Re: Trzecia córeczka 26.05.11, 14:13
      Chyba każdy zna historie z życia, dokładnie w temacie.

      Na naszej ulicy mieszkała rodzina z ośmioma dziewczynkami. Uparli się na syna, żona rodziła co rok, czasem roniła. Dziewuszki były ładne, zdrowe (z jedną chodziłam do przedszkola), warunki materialne mieli dobre, duży dom, pomocna teściowa. Ojciec czule zajmował się córkami, ale ciągle marzył o synu.
      Aż się doczekali, dziewiąte dziecko. Szczęście było wielkie.
      Niestety, chłopczyk ciągle chorował, nie było tygodnia bez lekarza lub pielęgniarki.
      Kiedyś ten czuły ojciec, niby porządny człowiek, ponoć powiedział: "Co z tego, że syn? Albo by żył, albo by umierał!"
      Dziecko zmarło, nie doczekawszy roku.
      Wtedy lekarz powiedział im, że widocznie coś jest nieprawidłowego w ich "męskich" genach.
      Że te płody ronione też były chyba męskie. Nie polecał dalszego polowania na syna.
      Posłuchali.
      Czyli czasem jest to słuszna decyzja natury, nie przypadku.

      Druga historia - mojej bratowej.
      Od zawsze marzyła o córeczce. Umiała pięknie szyć, haftować, snuła plany, jak będzie panienkę stroić.
      Ale pierwszy urodził się syn. Cóż było robić, trzeba było pokochać.
      Po kilku latach, przy drugiej ciąży, słyszeliśmy, że tym razem musi być córka i już. Że jak będzie drugi chłopak, to go ze szpitala nie odbierze, i tym podobne żarty.
      (Były to czasy, gdy przed "wynalezieniem" USG, do końca nie było wiadomo, co się urodzi).

      Pewnego dnia, przed ukończeniem siódmego miesiąca ciąży, bratowa zasłabła na mieście, zabrało ją pogotowie, decyzja była ratować matkę, dziecku nie dawano szans.
      Bratowa błagała, by ratować maleństwo, mówiła, że to na pewno jest chłopiec, że on myśli, że ona go nie chce, ale on się myli, ona go bardzo chce, ona go kocha, tylko tak sobie żartowała.
      Uratowano dziecko, wcześniaczek był bardzo brzydki (porośnięty na buzi), ale silny, zdrowy, od początku sam oddychał, jadł, poradził sobie.
      Wyrósł na bardzo przystojnego mężczyznę.
      Niedawno obdarzył brata i bratową śliczną wnusią.
      Przy bratowej lepiej nie zaczynać dyskusji o pożądanej płci potomstwa, bardzo się denerwuje.
Pełna wersja