kręgosłup (nie moralny! ten zwykły)

27.03.11, 20:57
Boli Was?
Znam sporo wielodzietnych mam i widzę, że ból kręgosłupa jest chyba nieunikniony.
Mnie też boli. Po drugiej ciąży już bolał i kilka razy coś mi przy schylaniu tak strzeliło, że nie umiałam sie wyprostować, ani potem normalnie funkcjonować. Miałam wtedy też chore zatoki i lekarka coś mi przepisała, co troche pomogło - w sensie przestało strzelać w kręgosłupie.
Ale boleć boli nadal.

Czy też tak macie i co z tym robicie?
Nie chciałabym zostać na starość (jeśli dożyję) połamaną dziadówką.
    • mamaanieli Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 27.03.11, 21:38
      łączę sie w bólu. ortopeda dobry co zaleci odpowiednie cwiczenia. masaze i dobry materac. ja ostatnio spalam na podlodze bo po prostu nie dawalm rady z bolu. to pomaga. pzdr
      • eps Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 28.03.11, 09:01
        mi po trzecim dziecku cos sie porobiło w kręgosłupie i jestem naprawde zaniepokojona bo wcześniej tak nie miałam.
        W ciągu dnia to jakos, jakoś chociaż jak ponoszę najmłodszego klocka to mnie pobolewa.
        Najgorzej po nocy. łózko mam pierwsza klasa i boskim materacem a budze sie z bólem kręgosłupa w okolicy lędźwiowej. i to czasami tak, że nie mam ochoty wstać z łózka. przed 3 dzieckiem tak nie miałam a łóżko było to samo.
    • kamienna5 Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 28.03.11, 09:56
      Mnie też napieprza w części lędźwiowej.
      jeszcze dodam, ze po urodzeniu 2 dziecka, w czasie porodu chyba mi pękła kość ogonowa, bo nie umiałam siedziec przez dłuższy czas a i dzis, jak dłużej posiedzę to kość ogonowa boli.
    • bibba Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 28.03.11, 10:44
      polecam wizyte u fizjoterapeuty, ortopedy, nie wiem.
      po czworce dzieci nie narzekam na kregoslup, miednice ani nogi, mam prawie 40 lat i te czworke urodzilam po 30stce.

      byc moze mialas jakies niezdiagnozowane skrzywienia, skoliozy lub cos innego wczesniej, i ciaze to uwypuklily.

      moja rada dla mam zawsze jest ta sama: macie dzieci, musicie dbac o siebie! bez was rodzina upadnie. nasze zdrowie jest co najmniej tak samo wazne jak reszty rodziny!
      • verdana Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 28.03.11, 12:00
        Mnie bolał po trzecim dziecku. Ginekolog poradził, aby zaczekać rok - jesli po tym czasie nie przejdzie, to trzeba cos z tym robić, natomiast rok to niestety norma.
        I przeszło bez śladu.
        • marina2 Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 28.03.11, 12:11
          jest ok,ale ja pływam .
    • mama_pyzuni Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 28.03.11, 13:06
      Niby jest już trochę lepiej (najbardziej bolał po trzeciej ciąży, ale po nastawianiu trochę się "wyprostował" i dokucza mniej)... ale wczoraj po godzinie stania w Kościele nie mogłam się ruszyć. Podeszła do mnie córka, coś się pytała, a ja miałam tak sztywne plecy, że nie mogłam się nawet trochę pochylić sad
    • anna_sla Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 28.03.11, 22:48
      ja odkąd pamiętam byłam lekko zgarbiona. Nie miałam wad postawy, ale te ramiona takie opadnięte (pewnie łopatki sterczące - nie wiem, nikt mi nie zwrócił uwagi). Wad postawy nie było, ale wyprostować się tak jak powinnam nie mogłam za długo, bolało mnie. Kiedy więc urodziły się bliźniaki i do tego 2-latka to raz dwa szlag trafił mój kręgosłup. Mnie nie tylko bolało, ale i rwało momentami tak niemiłosiernie, że szok. Jednak nie poszłam do lekarza.. Dźwigam dzieci praktycznie do dzisiaj (bo podopiecznych) również niejednokrotnie po dwoje.. ale zaczęłam ćwiczyć, dużo ćwiczyć, godzinę dziennie itp. (z innego powodu wink tuszy), ale nie były to ćwiczenia na kręgosłup tylko na brzuch big_grin. Wyobraźcie sobie, że teraz mogę się wyprostować bez bólu?? Mniej narzekam na kręgosłup, a z tym noszeniem to jednak staram się ograniczać do minimum, lepiej wziąć na kolana big_grin Staram się w ogóle od tamtej pory jednak oszczędzać się, nie robić do upadłego, jak czuję jakiś dyskomfort z pleców odpuszczam, siadam i wykonuję prace siedzące (składanie prania, cerowanie itp.)
      • kubara1 Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 29.03.11, 09:22
        ja też się martwie. trzecia ciąża i wysoka waga dały w kość mojemu kręgosłupowi, poza tym noszenie małego i czasami starszej, czwarte piętro bez windy. Ostatnio tak mnie siekło, że sie schyliłam i padłam na ziemię, pełzłam do łóżeczka bo się nie byłam w stanie podnieść, dobrze, ze byłą najstarsza córka i mi podała małego. Dopiero zastrzyk z ketonalu sprawił, że na czworaka się podniosłam. W życiu takiego bólu nei doświadczyłam, wolę rodzić szczerze mówiąc. Mam nadzieję, ze to mi się już nie przytrafi....
        • maman3 Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 29.03.11, 10:34
          Mam wrodzoną lordozę lędźwiowego odcinka kregosłupa, po czterech porodach kręgosłup się zbuntował- nie ufam ( z racji doświadczeń) ortopedom w mojej okolicy, szukałam kogoś, kto pomoże szybko, skutecznie i bez chemii- znalazłam fizjoterapeutę po szkole amerykańskiej (nazwa wypadła mi z głowy). Cud. Cud gimnastyki- nie naciągania (na kasę). Facet mnie dobrze zdiagnozował, zalecił proste, domowe ćwiczenia- ból zniknął po pierwszym dniu, mało tego-zniknęło permanentne zmęczeni stóp, minęła sztywność ramion i karku-no bo przecież wiadomo, że jedno miejsce "popsute" w kręgosłupie rozwala całą konstrukcję.
        • mali-nki Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 29.03.11, 10:50
          A ja mialam bole po urodzieniu drugiego dziecka, chodzilam do osteopaty, ortopedy, na akupunkture wlasciwie nic nie dalo po roku dwoch samo minelo. Teraz po 3 ciazy nie mialam zadnych problemow i sama jestem tym zdziwiona bo tez nie zmienilam zbytnio trybu zycia na bardziej sportowy...
      • nienarzekam7 Poradnik kręgosłupowy :) 19.04.11, 13:03
        ja polecam z kolei taki mini-poradnik co możemy robić, żeby te wady kręgosłupa NIE powstawały smile szkoda, że znalazłam to dopiero teraz, bo mi strzyka w każdej jednej kości... homedicspolska.blogspot.com/2011/04/poradnik-jak-uniknac-wad-postawy.html
    • dzieciata.renata Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 29.03.11, 13:55
      Nie tyle takie zwykłe bóle, co problemy z korzonkami. Na szczęście tylko raz miałam taki atak, że dostałam zastrzyki, normalnie to radzę sobie dzięki maściom i muszę wtedy dużo leżeć, co się nie bardzo udaje. Próbuje nie dopuścić do kolejnych ataków. Staram się prosto siedzieć, nie schylać się tylko kucać, nie dźwigać, zaczynam dzień od krótkiego rozciągania, nie chodzę na wysokich obcasach, dbam żeby mnie nie przewiało i ciepło się ubieram.
    • jaga68 Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 04.04.11, 22:56
      jeśli mogę coś doradzić, to znajdź dobrego fizjoterapeutę, kogoś rzetelnego!! kto potrafi prawidłowo zdiagnozować, "ponaprawiać" kręgosłup ( ponastawiać co się da ) i podpowiedzieć jak siedzieć, spać , chodzić, żeby nie pogłębiać istniejących wad. Naprawdę warto. Ja po drugim porodzie prawie nie mogłam chodzić, miałam ustawiany kręgosłup, potem już problemów nie miałam. Kolejny poród, mimo, że dziecię dużo większe, i problemów również nie było. Teraz za to zaczynam mieć, bo wróciłam do pracy siedzącej i mniej się ruszam uncertain.
      Powodzenia w szukaniu dobrego specjalisty smile.
      • mamatroojki Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 06.04.11, 00:11
        Mnie też po ciąży coś strzeliło, ale na szczęście na kręgosłup nie narzekam. Chodziłam na masaże, staram się nie schylać przy podnoszeniu dzieci tylko kucać itp. Też polecam wizytę u fizjoterapeuty, ja miałam prawie wykład na temat funkcjonowania kręgosłupa, tego na co powinnam uważać, dostałam zestaw ćwiczeń (Ćwiczę niestety w porywach). Mnie od czasu do czasu dokuczają kolana, muszę wtedy brać suplement kolagenowy, jako jedyny mi pomaga.
    • kamienna5 jest chyba bardzo źle 02.05.11, 09:14
      Kuchnia, nie dośc że boli, to mam jakieś tiki: głowę mi wyrzuca do tyłu. A dzis rano jeszcze doszły zaburzenia widzenia. Chcę iść do lekarza, ale dzis chyba nieczynne, bo wydzwaniam i nikt nie odbiera.
      • marina2 Re: jest chyba bardzo źle 02.05.11, 11:16
        jedź do szpitala na neurologię
      • kamienna5 Re: jest chyba bardzo źle 02.05.11, 21:29
        Byłam u lekarza - jednak przyjmowali. Twierdzi, że coś nie halo z odcinkiem szyjnym kręgosłupa. Mam już zrobiony rentgen. Jeszcze mam skierowanie na badanie ogólne (by wykluczyć anemię, cukrzycę). Po tych wynikach jeszcze mi da skierowanie do neurologa (a ten na tomografię).
        Po przyjściu od lekarza jeszcze zwymiotowałam, bo kręciło mi się lekko w głowie i zbierało na wymioty.
        Moja mama stwierdziła, że identyczne objawy na początku miała nasza znajoma, która choruje na stwardnienie rozsiane. Oby to był tylko kręgosłup.
        • asia889 Re: jest chyba bardzo źle 04.05.11, 18:23
          Trzymam kciuki za zdrówko.
    • rycerzowa Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 02.05.11, 12:32
      Do szpitala na ostry dyżur.
      • housewife1 Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 04.05.11, 15:38
        a gdzie ci zrobili rentgen? zwykły może nie wystarczyc, moja mam miała zwykły i nic nie wykazało, a w innym szpitalu zrobili jej jakis "skosny" czy cos takiego i wykazało złamania dwóch kręgów kompresyjne w odcinku szyjnym i piersiowym, a objawy miała "tylko" takie, ze bolały ją całe plecy
        jak masz jakies zaburzenia widzenia, problemy z chodzeniem itd... to szybko na SOR ( szpitalny oddział ratunkowy) lub na izbe przyjęć, bo moze byc kręgosłup[ złamany lub jakies takie zwyrodnienie, co uciska na rdzen kręgowy, co grozi paraliżem, staraj sie jak najmniej ruszać, najlepiej leż dopóki nie pojedziesz do szpitala i nie zdiagnozują tego.
        • kamienna5 Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 05.05.11, 09:49
          Rentgen rzeczywiście mam prawidłowy. Dzis jeszcze odbieram wyniki badania krwi ogolne, cukier.
          Jutro znów idę do lekarza.
          Zaburzen wzroku już nie mam. ALe codziennie boli mnie głowa.

          Mam małe dziecko przy piersi, dlatego szpital odpada.
          • housewife1 Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 05.05.11, 13:11
            Nie musisz kłaść sie do szpitala, po prostu zgłoś sie tam, niech cie zdiagnozuja, nic nie mów, a jak juz będzie coś wiadomo, to najwyżej podpiszesz, ze nie chcesz zostać, jesli trafisz na jakiegos ludzkiego lekarza, to możesz mu wyjasnic swoja sytuacę, tylko powinnaś pojechac do takiego szpitala gdzie jest ortopedia i neurologia, nie zostawiaj tego tak, bo moze sie okazac, że wyjdzie na odwrót, tzn stracisz przytomnośc, albo coś takiego i dopiero będziesz miała problem.

            • kamienna5 Re: kręgosłup (nie moralny! ten zwykły) 07.05.11, 20:55
              Byłam w piątek u lekarza. Mam lordozę patologiczną. Tzn. kręgosłup w odcinku szyjnym jest fizjologicznie wygięty, a ja mam prosty. Stąd te wszystkie bóle. Nic mi na razie na to nie poradziła.
              mam jeszcze skierowanie do neurologa, by ten mi dał skierowanie na tomografię głowy. Na to sobie pewnie poczekam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja